Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1493

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 23 paź 2016, 17:32

To co przychodzi poważny mecz i Blind jak zwykle wygląda jak parodysta?

To co nie ma Rooney'a i i to on jest dalej rzekomo głównym problemem?

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 23 paź 2016, 17:38

A idąc Twoim tokiem rozumowania to przecież już wróciliśmy i Jose lubi ofensywny futbol.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 23 paź 2016, 17:43

Idąc Twoim to trzeba Jose dać jeszcze półtora roku minimum bo przecież nie da się stajni augiasza ogarnąć w dwa lata.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 23 paź 2016, 17:52

:?: :?: :?:
Morrow z 07.08.2016 pisze: Sygnał jest jasny, koniec z długoterminowym budowaniem drużyny, wyniki mają być natychmiast. Myślę, że to też odejście od dotychczasowego projektu i zmiana kierunku. Co to przyniesie, zobaczymy.
Morrow z 07.08.2016 pisze: Od 1 kolejki zacznie się rozliczanie nowego MU i po takich wzmocnieniach nie ma taryfy ulgowej ani sezonu przejściowego. Brak MU w gronie drużyn walczących o mistrzostwo będzie wielkim rozczarowaniem.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 23 paź 2016, 17:53

Szkoda, że tej samej miary nie stosowałeś do Van Gaala. A pieniędzy nie wydał mniej niż Jose, ba więcej.


Jose musi sobie dać spokój z pewnymi parodystami.

Blind out. Gówno mnie obchodzi, że potrafi ze średniakami wyglądać dobrze z lepszymi prędzej czy poźniej da dupy.

Lingard out. Dość już tego średniaka.

Fellaini out. W dzisiejszej piłce gość który nie potrafi operować piłkę dobrze w środku jest kotwicą u nogi.


DDG
Valencia, Baily, Smalling, Shaw
------Carrick(Herrera), Pogba
Mata(Miki), Rooney, Rashford(Martial)
-------Zlatan

Zastanowiłbym się też nad posadzeniem Zlatana Rashford na szpice i Martial na lewej.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 23 paź 2016, 18:02

LVG obiecywał długoterminowy projekt, w pierwszym roku zanotował progres, potem on i jego zespół byli pośmiewiskiem i szkoda, że nie poleciał wcześniej.

Mourinho ma okazję pokazać, że rozwinął się jako trener i potrafi odwrócić mecz, który przy preferowanych przez niego założeniach taktycznych jest zwykle przegrany. Tak jak pisałem przed meczem, Jose przyjechał po 0:0 jak z LFC chyba, że Zlatan albo Pogba coś wrzucą. Plan runął już w 30 sekundzie i pytanie czy Mou ma jakąś alternatywę bo póki co znacznie bliżej 3:0 niż 1:2.

To, że jesteśmy bezzębni z przodu chyba nikogo nie dziwi, to było wliczone w przyjście Portugalczyka. W obronie przez fatalne indywidualne błędy Blinda i Smallinga nie jesteśmy jednak lepsi a to już powód do zmartwień jak jedzie się na Stamford zagrać na 0 z tyłu.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 23 paź 2016, 18:29

Dobra dwóch parodystów posadzonych. Mam nadzieję, że to sygnał na kolejne mecze.

Wszystko jak napisałem wyżej.

Pogba jeszcze w tej formie na 10-tke się nie nadaje. W ogóle nie wiem czy się nadaje to nie rozgrywacz a doskonały box to box i tak musi grac. Obok niego dać mu Carricka który ogarnie tyły i dostarczy piłkę.

Skrzydła jeden do pomocy w rozegraiu Mata, drugi szybki schodzący do środka Marcjal.

Zlatanowi też by się przydał zimny kubeł na łeb. Dlatego na razie dał bym na szpice Rashforda.

Rooney jest jaki jest ale takiego gówna jak dziś by nie odstawił.

Tak trzeba ogarnąć ten burdel. I się tego trzymać.

Vampeta
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 259
Rejestracja: 23 paź 2016, 17:54
Reputacja: 34

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Vampeta » 23 paź 2016, 18:35

Nie jestem kibicem United, wiec moze to dość naiwne pytanie, ale ale powiedzcie mi, jak to jest. Wydajecie rok rocznie od 3 sezonów ogromne pieniądze na wzmocnienia, a w wyjściowym składzie waszej drużyny ciagle łapią się Valencia, Fellaini, Blind. Ostoja defensywy ma byc Smalling. Na skrzydłach zamiast klasowych piłkarzy biega przecietny Lingaard czy nominalny środkowy napastnik Rashford. Gdzie wyparowały te setki milionow i jak przy takich wydatkach można było zmontować tak marny personalnie skład?

Awatar użytkownika
coco
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14458
Rejestracja: 04 sie 2004, 23:10
Reputacja: 1518
Kibicuję: Inter Mediolan
Lokalizacja: Giuseppe Meazza San Siro

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: coco » 23 paź 2016, 18:36

coś bardzo niedobrego stało się z Jose, dawniej wariował przy linii bocznej jak gra nie szła po jego myśli, teraz stoi i czeka na to co się wydarzy. Wygląda jakby cofnął się w fachu, niesamowite, jego drużyny grały z kontry jak żylety, precyzja, pressing, co się dzieje ...

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 23 paź 2016, 19:04

Najwyższa porażka w historii kariery Mourinho w Premier League, nigdy w Anglii nie przegrał wyżej. Widzę śmiejącego się od ucha do ucha Ibrahimovicia opuszczającego boisko, uśmiechniętego De Geę obściskującego się z Alonso i Martiala w takim samym nastroju po bitych piątkach z Kante. Po 0:4 z Chelsea kiedy ja siedząc przed kompem miałem ochotę wyrzucić monitor przez okno. Sportowa złość? Nie dzisiaj, czas sprawdzić co tam na Instagramie. Ręce opadają.

Podsumujmy.

Chelsea zajęła 10 miejsce w lidze w poprzednim sezonie. Zmienili trenera na Conte i wydali w lecie koło 140 milionów euro. Kupili Batshuayai'a, Kante, Alonso i Luiza. Zespół zdewastowany poprzednim sezonem.

MU zajęło 5 miejsce, byli o włos od LM. Sprowadzili Ibrahimovicia (za darmo!), Mchitarjana, Bailly'ego i Pogbę wydając 185 milionów euro i bijąc transferowy rekord świata. Do tego sprowadzono Mourinho - trenerskiego Midasa w Anglii.

Za nami 9 kolejek. Chelsea zdążyła już przegrać z Liverpoolem Kloppa na Stamford i zostać rozstrzelana przez Arsenal na Emirates. Mimo tego mają tylko punkt straty do lidera, bilans bramek 19:9 i dzisiaj zdemolowali United Mourinho jak ekipę z Championship. Wróć, ekipa z Championship postawiłaby jakiś opór, dziś MU roznieść było łatwiej niż namówić dziwkę z burdelu na seks. Widać w Chelsea zespole koncentrację i zaangażowanie, system gry, jakiś pomysł na atak i konsekwencję w obronie. Nie wiem czy stać ich na walkę o mistrzostwo do końca, nie ma jednak żadnych wątpliwości, że Conte mając znacznie mniej czasu niż Mou na pracę z zespołem, nie znając realiów ligi, stworzył po tych 9 kolejkach zespół znacznie lepszy. Jakby Chelsea dziś wygrała 7:0 to nikt nie miałby prawa się gniewać. Grali jak na treningu z dzieciakami z juniorów.

A MU? 7 miejsce, 14 punktów w 9 meczach, bilans bramkowy 13:12. 5 punktów i jedno zwycięstwo w ostatnich 6 kolejkach. Kompromitujący występ w obronie, najmniejszego pomysłu jak przez 90 minut odwrócić mecz mimo tego, że przegrywaliśmy od 30 sekundy. Dość powiedzieć, że mimo pogromu United jedyne zagrożenie stworzyło dwoma strzałami z dystansu Herrery i Lingarda oraz po jednym strzałem z niczego Ibry i Rojo przy 0:4. To wszystko co ta banda gwiazdek za grube miliony miała dziś do zaoferowania.

Można się pastwić nad Smallingiem i Blindem za występy rodem z Comedy Central ale co lepszego można powiedzieć o reszcie? Ibrahimović kolejny anonimowy występ, Pogba daremny, Rashford i Lingard też praktycznie nic nie dali. Można mecz przegrać a można się skompromitować, dziś byliśmy świadkami tego drugiego.


Rywale na szczęście ciągle grają dla nas i te 6 punktów to żaden dystans mimo tego, że MU wygrało 1 (słownie jeden) mecz z ostatnich 6. Tylko co z tego jak nie ma żadnych złudzeń, że City, Arsenal, Liverpool, Tottenham czy Chelsea są od MU w tej chwili zespołami zwyczajnie lepszymi co dziś nam dobitnie pokazano. To drużyny operujące w tej chwili w innej strefie, niby wydawałoby się, że nie tak odległej ale United grając z nimi może tylko przeszkadzać i liczyć na 0:0 co pokazały ostatnie mecze.

Nie mam wątpliwości, że ta klęska jest jakimś punktem zwrotnym. I albo doprowadzi do jakiegoś wstrząsu i budowy czegoś mocniejszego, wszak z Realem też Mourinho bywał gwałcony przez Barcelonę, albo nie ruszymy się o krok z tego gówna, w którym ten zespół tkwi i tylko kręci się w kółku od czasu odejścia Fergusona. Mogę pisać kilometrowe posty, możemy się spierać między sobą, cieszyć z wymęczonych bardziej lub mniej punktów ze słabszymi zespołami ale niestety brutalna prawda jest taka, że od czasu Fergusona zmieniło się do dnia dzisiejszego tylko to, że wywalamy rekordowe siano na trenerów i piłkarzy, którzy nie potrafią udowodnić, że zasługują na tę koszulkę i ciągle mogą tylko śnić żeby dawać tej drużynie tyle co kiedyś dawali United gracze być może nieporównywalni klasą piłkarską ani medialną, zupełnie nieinstagramowi ani fejsbukowi ale rozumiejący co znaczy reprezentowanie tego zespołu i oddający mu całe serce.

Cóż, parafrazując klasyka - poziom dna, od spodu puka tylko Manchester United.

Awatar użytkownika
BadBoy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7527
Rejestracja: 01 cze 2006, 19:47
Reputacja: 855

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BadBoy » 23 paź 2016, 19:09

Mnie dalej zastanawia czemu na siłę chcecie grać 4-2-3-1 nie mając skrzydłowych [FACE WITH TEARS OF JOY] kadra skrojona pod 4-3-1-2, 4-3-2-1.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 23 paź 2016, 19:11

Jak za Moyesa.Tutaj chyba już nic nie pomoże.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 23 paź 2016, 19:17

Moze to po prostu Mou sie skonczył? Futbol poszedł do przodu, a Portugalczyk wciaz jakby tkwił w 2006 roku.
A moze kupuli Mourinho zawodników, którzy nie bardzo rozumieją jego troche toporną filozofie piłki? Pamietam, że Interem zdobywał Lige Mistrzów dopiero jak pozbył sie Zlatana. Maty z Chelsea tez sie pozbywał, a tu nagle miałby byc jego czołowym rozgrywającym?
Zastanawia mnie co sie dzieje z Mikchit... Michita... tym Ormianinem? On wogóle zagrał jakiś mecz w tym sezonie?
Rooney sie brzydko starzeje, czego sie w sumie moznabyło spodziewac (casus Owena), bo jak sie od 16 roku zycia gra co sezon na najwyzszym swiatowym poziomie to szybciej niz poźniej musi sie to odbic na współczesnym piłkarzu. Szczególnie jest ten nie jest ikona profesjonalizmu (jak Giggs).

A mówiłem wam zebyscie dali stary Giggsowi to niechceliscie słuchac. Teraz macie.
Wracacie w wielkim stylu. powodzenia.

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 23 paź 2016, 19:22

Cóż. Jestem zaskoczony? Wcale.

Zapewne znowu zacznie się szukanie kozłów ofiarnych. Ciekawy czy i tym razem geniusz na ławce znowu zwali na kogoś winę. Pasowałoby jednak zacząć od siebie. Szmat hajsu wydany, a my w obronie wyglądamy jak parodyści, a w ofensywie nie lepiej. Do sytuacji Ibry, kiedy już przecież wszystko było rozstrzygnięte, największe zagrożenie stwarza Lingard, który pewnie i tak oberwie po tym meczu najbardziej. Nie Ibra, nie Pogba, który przez 180 minut w dwóch ostatnich meczach nie stworzył chociażby takiego zagrożenia pod bramką rywali jak dzisiaj przez godzinę gry Jeese. Podobnie będzie zapewne z Blindem, który grał słabiuteńko, ale jak słusznie zauważył Morrow, Smoła był gorszy.

A czemu nie jestem zaskoczony? Bo Mou od samego początku nie wydawał się dobrym wyborem. Można było się łudzić, że ostatni sezon z Chelski to tylko wypadek przy pracy, ale coraz trudniej tą tezę będzie obronić. Kupujemy za fortunę grajka, którego nawet nie potrafimy wkomponować do 11-stki. Byli naiwni, którzy wierzyli, że boski Mou wie co robi i na pewno znajdzie miejsce na boisku dla Francuza.

Nie mamy żadnego stylu. Żadnego. Wyglądamy jak za Moyesa. Zupełnie bezzębnie. Dostajemy co chcieliśmy. W największym przegranym zeszłego sezonu upatrywali co niektórzy mesjasza. I trudno mi uwierzyć, że MOu nagle się zmieni. Że nagle będzie chciał, żeby jego drużyna była bardziej aktywna. My jednak wolimy się patrzeć jak inni biegają i walczą. U nas jedynie Lingard, Ander no i może grający na nie swojej pozycji Rash wyglądają na zawodników, którym zależy, którym się chce. Gdzie ten lider Zlatan? Meh.

PS ktoś w grudniu zeszłęgo roku pisał żeby zwalniać LvG, bo gorzej być nie może. Pisałem wtedy, że to wcale nie takie oczywiste. No i mamy pobity transferowy rekord a na boisku dramat. Przynajmniej mamy FA CUP :boruta:
Ostatnio zmieniony 23 paź 2016, 19:32 przez red85, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 23 paź 2016, 19:29

Z góry przepraszam za obraźliwe słownictwo użyte w tym poście. Miarka się przebrała, zamierzam tutaj wylać wszystkie żale do zawodników i reszty ludzi pracującej w tym klubie.

Mourinho - przegraliśmy ten mecz, zanim zawodnicy wyszli na boisko. Co tu robił Fellaini, co tu robił Blind?!? Reszta składu nie wyglądała tragicznie, ale do cholery, te dwa czynniki głównie przesądziły o wyniku. CZEMU DO CHOLERY NA ŁAWCE SIEDZĄ DARMIANY, A NIE MA MIEJSCA DLA SHAWA, który notabene powinien dziś wyjść w pierwszej XI?!?!? Dlaczego wychodzimy Belgiem, który jest totalną kłodą, miał ze dwa dobre spotkania w tym sezonie z drużynami z niższej półki?! Równie dobrze Jose mógł na konferencji przedmeczowej wprost powiedzieć, że gramy na remis. Wygląda na to, że nam się trener uwziął, że zrobi z Fellainiego kozaka, tak jak powiedział jakoś na początku sezonu, że dzięki niemu my pokochamy Belga, masakra...
Dobrze, że chociaż zareagował w jakiś sposób zmianami, ale to też gówno pomogło. Mata powinien grać od początku. Zmiana Rojo była wymuszona, ale można było tego oszczędzić, GDYBY NA PRZYKŁAD NA ŁAWCE BYŁ SHAW. Posadzenie w drugiej połowie Lindgarda też było dobre, ale strasznie żałuję, że na jego miejsce nie było Depaya, serio. I tak było po meczu, a Memphis jako jedyny mógł tam wygrać szybkościowo z przodu jakiś pojedynek.
Wszystko sprowadza się do tego, że Portugalczyk jest zaślepiony, nie wiem czym, ale nie potrafi dobrać składu. Gdzie jest Shaw, gdzie jest Schneiderlin, gdzie jest ten cholerny Mkhitaryan, który jest niby zdrowy od tygodnia?? Nawet doświadczenie Schweinsteigera byłoby dziś niezbędnie cenne, ale z drugiej strony on już jest najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi - zarabia €14mln rocznie, wraca do domu do Any Ivanovic i jeszcze nie musi się błaźnić przed całym światem...



Miałem pisać długi post, ale skończyłem po wypunktowaniu Mourinho. Przykro mi to mówić, ale ja w nim upatruję główny powód tej porażki. Nie wychodzi się Fellainim w tak ważnym meczu po raz kolejny. Gość jest dobry na wejście przeciwko średniakom jak trzeba utrzymać wynik, nie w ważnym meczu, który CHYBA chcemy wygrać.

Dobra, na dwóch próbach kończę, dość. Ale widzę, że Morrow zauważył dokładnie to samo co ja - jest już po gwizdku końcowym, a nasi zawodnicy uśmiechnięci jakby nigdy nic, tylko Mata miał minę, jakby zaraz miał się rozpłakać. Jeśli Rooney ma się do czegoś przysłużyć, to lepszego momentu na to mieć nie będzie - niech im wszystkim przypomni(i sobie samemu też) dla kogo grają.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”