Ale coś w tym jest. Przecież Kondogbia w Sevilli i Monaco to był kozak jak ta laala. Brozović co zgrupowanie to jakieś bramki dla repry, a w klubie kicha totalna. Banega w Sevilli też był wiecej niż dobry, a w Interze zawodzi mocno. Coś tu jest na prawdę nie tak.
Btw. Perisic kolejny raz jest bohaterem Turynu. Dzięks Ivan






