Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1533

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 13 mar 2017, 22:46

ktoś trafnie podsumował Pogbę



:mrgreen:

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 13 mar 2017, 22:51

MU oglądam tylko w meczach z mocnymi drużynami i słowo daje, że nie widziałem jeszcze dobrego spotkania w jego wykonaniu w barwach Czerwonych Diabłów :roll: Mało efektywny, statyczny. Nudny po prostu.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 13 mar 2017, 22:55

Trzeba być konsekwentnym. Tak jak nie było jakiejś wielkiej radości po wygraniu Carling Cup tak nie będzie też żałoby po odpadnięciu z FA Cup. To nie jest i nie był priorytet na ten sezon. Te mamy w LE i w PL a czas rozliczeń Portugalczyka i jego drużyny będzie już za chwilę.

To tyle z poprawiania sobie humoru, teraz do rzeczy. Żałosny mecz MU, kolejny z ligową czołówką w tym sezonie i to nie nastraja pozytywnie na zabójczą końcówkę sezonu jaka nas czeka. A to przecież my musimy tę czołówkę gonić. Dzisiaj znowu futbol z epoki kamienia łupanego.

Możemy pisać o durnym czerwie Herrery, które wypaczyło przebieg tego spotkania, o sporych kadrowych brakach i graniu po długiej wycieczce do Rosji ale nie oszukujmy się, MU nie zrobiło dziś nic żeby ten mecz wygrać. Po czerwie dla Andera było wiadomo co nas czeka, Kante strzelił bramkę i mecz sprowadził się do przetrwania z tym 0:1 do samego końca. Nie było żadnego planu B, żadnej nadziei na awans. Chelsea po raz drugi w tym sezonie nas zniszczyła. Spodziewałem się jakiejś próby walki a dostałem desperacką próbę przegrania jak najniższym kosztem jakby MU było ekipą na poziomie Division II. Nie tyle boli mnie samo odpadnięcie co forma w jakiej się to odbyło. Może i Mou się bał takiego lania jak w lidze ale to nie tłumaczy tego, że po zejściu Hiszpana mecz został praktycznie spisany na straty.

Babol Luiza i okazja Rashforda nie mogą zaciemnić obrazu, Chelsea mogła i powinna wygrać to wyżej, prawdopodobnie wygrałaby ten mecz nawet gdybyśmy grali 11 na 11 bo w tym momencie jest zwyczajnie zespołem o klasę lepszym, znacznie lepiej poukładanym i dojrzalszym.

Dramatyczny dzisiaj był Pogba. Gość tyle kosztował bo miał być liderem. Dzisiaj kolejny raz był człapakiem, który sabotował i pozorował grę. Jego strata na 20. metrze kiedy nawet nie ruszył za straconą piłką i zachowanie przy bramce najlepiej opisują jego dyspozycję. Najbardziej wstyd właśnie za tę bezjajeczność. Po takich Valencii, Youngu, Jonesie i Rojo przynajmniej było widać jeżdżenie na dupach, jakąś sportową złość i za to należy im się szacunek choć mecz w wykonaniu całego zespołu był żałosny. Nie było lidera, nie było pomysłu na grę, czerwo ustawiło mecz ale świetnie grający w pressingu piłkarze Chelsea brutalnie pokazali jak daleko MU jest od tego czego oczekujemy.

Trudno, odpadamy ale to co najważniejsze dopiero przed nami. Pozostaje wierzyć, że powrót kilku nazwisk i inne okoliczności pozwolą na lepszą grę bo z dzisiejszym poziomem gry możemy zapomnieć o jakichkolwiek przyzwoitych wynikach i kolejny sezon spisać na straty.

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 13 mar 2017, 23:05

Pogba, gra raz lepiej, raz gorzej, ale w piłkę kopać potrafi. Co z tym zrobi, zależy od jego murzyńskiej mentalności. My mamy kilku zawodników, którzy wychodzą na boisko, a ich umiejętności są na bardzo niskim poziomie, choćby kamienie srać zaczęły, oni pewnych barier, swoich ułomności nie ukryją. Takie osobniki należy eliminować, skreślać, wyrzucać, jak śliwkę robaczywke.


Nie mogę oglądać Mourinho na naszej ławce, boli mnie każde zbliżenie na tego gościa. Widok jego twarzy w połączeniu z herbem MU, to coś przykrego, dla mnie jako kibica. No nic nie poradzę, wykręca mnie.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 13 mar 2017, 23:10

Ośmieszanie Pogby i zwalanie porażki na niego wzbudza mój śmiech, zawalił krycie przy golu, ale przez cały mecz grał pod taktykę Jose. Graliśmy w dziesiątkę przez większość meczu, byliśmy mocno osłabieni z chorym napastnikiem, a Chelsea nie potrafiła nawet dwóch bramek wbić. Jestem dumny z chłopaków, dopóki sędzia nie zabił meczu, to neutralizowaliśmy ataki Chelsea jak profesjonaliści. No i De Gea też nam mocno dupę uratował raz na początku meczu. Jeśli odejdzie latem(oby nie), to dokładam kieszonkowe do puli za Donnarummę.

FerdasGGMU
Junior
Junior
Posty: 15
Rejestracja: 05 mar 2017, 21:50
Reputacja: 7
Lokalizacja: Old Trafford

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FerdasGGMU » 13 mar 2017, 23:44

Co tu dużo mówić - sędzia ustawił mecz pokazując 2 żółte kartki Herrerze. Pierwsza kartka za to, że sobie stał... Chcesz, by rywal dostał kartkę? Wbiegnij na niego i odbij się jak od ściany.... :roftl3: Druga żółta to też śmiech na sali, bo Ander nawet nie dotknął aktora Hazarda. No cóż, mam nadzieję, że chociaż FA anuluje mu kartkę i będzie mógł zagrać w najbliższym meczu. Już nawet ciężko znaleźć słowo, które opisałoby poziom sędziowania w Anglii. Po tym meczu jeszcze bardziej nurtuje mnie skąd biorą się przeciwnicy wprowadzenia powtórek dla sędziego. No ale cóż, dopóki tego nie wprowadzą to trzeba będzie jakoś to znosić - raz sędzia zabierze, a raz da.

United naprawdę dobrze się bronili w osłabieniu. Mogliśmy nawet zawstydzić CFC i doprowadzić do dogrywki, ale Rashford zmarnował wymarzoną okazję. Liczę na pokazanie sportowej złości w rewanżu z Rostovem.

Aha i jeszcze jedno: powinni też wprowadzić 3 mecze zawieszenia za udowodnione nurkowanie. Wtedy Hazardom i Suarezom odechciało by się raz na zawsze aktorstwa.

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 14 mar 2017, 6:22

Carbon pisze: Ośmieszanie Pogby i zwalanie porażki na niego wzbudza mój śmiech, zawalił krycie przy golu, ale przez cały mecz grał pod taktykę Jose. Graliśmy w dziesiątkę przez większość meczu, byliśmy mocno osłabieni z chorym napastnikiem, a Chelsea nie potrafiła nawet dwóch bramek wbić. Jestem dumny z chłopaków, dopóki sędzia nie zabił meczu, to neutralizowaliśmy ataki Chelsea jak profesjonaliści. No i De Gea też nam mocno dupę uratował raz na początku meczu. Jeśli odejdzie latem(oby nie), to dokładam kieszonkowe do puli za Donnarummę.
Sam sobie zaprzeczasz, bo Chelsea przed czerwem dla Andera, miała dwie bardzo dobre sytuacje, w których DDG nas ratował. Zaczęliśmy mecz wprawdzie dobrze, wysoko podchodząc do pressingu, ale trwało to mniej więcej do 15-stej minuty i siedliśmy.

Nie chcę natomiast słyszeć o tym, że neutralizowanie Chelsea to ma być nasz sukces. Krew się we mnie buzuje czytając coś takiego. Mentalnośc Davida Moyesa :bicz:

Tragedii oczywiście nie ma i nikt nie powinien dramatyzować po odpadnięciu z rozgrywek, które niedawno wygraliśmy. Wciąż jednak czekam na dobry mecz tej drużyny z czołówką ligi. Wczoraj ponownie nie podobał mi się ani negatywny styl, ani negatywne zmiany, ani oczywiście wynik. Czerwona kartka mocno pokrzyżowała nam plany, ale przecież sami ostatnio graliśmy przez 45 min. w przewadze i nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Myślałem, że może w końcówce jakoś zaryzykujemy, ale desperackich ataków raczej nie uświadczyliśmy.

PS Ander może mieć wybitne statystyki, ale niestety w takich meczach widać różnicę klas jaka dzieli naszego Hiszpana i Kante.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19780
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2465

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 14 mar 2017, 8:41

https://fat.gfycat.com/NauticalAbsolute ... horse.webm

edit.
szykuje się zawieszenie Rojo

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 14 mar 2017, 9:32

League pisze: szykuje się zawieszenie Rojo
ja pierdole, co za bydle.
Który raz uniknął czerwa w tym sezonie? Xhaka dostał 2, jedno smieszne, drugie kontrowersyjne, choć można przyznać, ze zasłuzył... pauzował w sumie 7 spotkań. Ile Rojo powinien pauzować? Pól sezonu w sumie?

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19780
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2465

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 14 mar 2017, 9:34

fieldy pisze: Który raz uniknął czerwa w tym sezonie? Xhaka dostał 2, jedno smieszne, drugie kontrowersyjne, choć można przyznać, ze zasłuzył... pauzował w sumie 7 spotkań. Ile Rojo powinien pauzować? Pól sezonu w sumie?
ja dużo mu nie oglądam ale jak śledze to już 3 czerwo uniknięte o którym wiem w tym sezonie

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 14 mar 2017, 10:14

Pogba pieknie tam towarzyszyl Kante przy golu. Zaangazowanie poziom hard. :D

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19780
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2465

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 14 mar 2017, 18:57

fieldy pisze:
League pisze: szykuje się zawieszenie Rojo
ja pierdole, co za bydle.
Który raz uniknął czerwa w tym sezonie? Xhaka dostał 2, jedno smieszne, drugie kontrowersyjne, choć można przyznać, ze zasłuzył... pauzował w sumie 7 spotkań. Ile Rojo powinien pauzować? Pól sezonu w sumie?
https://www.theguardian.com/football/20 ... dnfootball

Spójrzcie na to co sie stało :D Oliver to widział i nie uznał za warte uwagi.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 14 mar 2017, 19:43

Rojo ma wyjątkowo mocne plecy, jak żaden inny piłkarz w lidze. Niepojęte.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 19 mar 2017, 17:05

No wreszcie. Już myślałem, że w tym sezonie nie podskoczymy powyżej tego 6. miejsca. Co trafiała się okazja przeskoczyć rywali to ją frajersko marnowaliśmy. Dziś w sumie też wcale nie musiało się skończyć 3 punktami.

Jak zobaczyłem skład to obawiałem się, że nic z tego nie będzie. Środek Carrick-Fellaini nie budził entuzjazmu, ofensywa z Lingardem, Matą i Rashfordem sprawiała, że ten mecz śmierdział jakimś 1:1 albo 0:0. Nie oszukujmy się, nie był to jakiś wielki występ ale najważniejsze są 3 punkty.

Kompletnie niepotrzebna nerwówka na koniec, po bardzo głupiej bramce ale trzeba się cieszyć, że zgarniamy 3 punkty bez Mchitarjana, Zlatana, Pogby, Herrery i na dobrą sprawę Martiala.

Rashford niszczył dziś szybkościowo Bernardo i innych graczy Boro, nasza taktyka w dużej mierze opierała się na prostopadłych piłkach do niego ale Marcus zadziwiająco łatwo znajdował sobie dogodne pozycje i mimo braku wielkiego wsparcia powinien mieć na koncie 2 trafienia do przerwy. Jak chce częściej grać na "9" i luzować Ibrę to zdecydowanie musi poprawić skuteczność bo te niewykorzystane okazje to w większej mierze jego słabe wykończenie niż kunszt Valdesa. Imponowało jednak jak wygrywał pojedynki szybkościowe i był zagrożeniem dla defensywy Boro.

Lingard zaczął anonimowo i można było go nie zauważyć przez pierwsze 30. minut ale im dalej w mecz tym lepiej wyglądał. Kilka świetnych rajdów z własnej połowy gdzie zademonstrował swoją szybkość i w nagrodę bardzo ładna bramka. Szkoda, że zszedł z urazem.

Dobrze wygląda też ostatnio Mata. Widać po nim pewność i ochotę do gry. Dziś co prawda Rashford z Lingardem szukali grania głównie ze sobą ale i tak Hiszpan powinien mieć asystę gdyby Rashford wykorzystał 200% okazję.

Najsłabszy na boisku po naszej stronie Bailly. Jakby nieobecny, niepewny, zadziwiająco łatwo przegrywał pojedynki po swojej stronie a i przy bramce zawalił. Ciekawi za to status Younga, po którego coraz częściej sięga Jose. Dzisiaj rzetelny występ Ashleya, w ofensywie wiele nie pokazał ale asysta i gol duetu Young-Fellaini to kwintesencja United ery postfergusonowskiej.


Dziś City z Liverpoolem, wczoraj Arsenal przegrał więc kolejka na plus dla MU. Biorąc pod uwagę zabójczą końcówkę terminarza to dla nas ostatni moment na zryw i próbę wskoczenia do top4. Teraz przerwa na reprezentacje a potem gramy z West Bromem, biorąc pod uwagę, że w tej samej kolejce City gra z Arsenalem i mamy derby Liverpoolu to trzeba kuć żelazo póki jeszcze można, bo za chwilę 10 kolejek do końca sezonu a przed nami Chelsea, Arsenal, Totki, City i Everton.

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 19 mar 2017, 20:00

Bardzo ważne 3 punkty i w końcu przeskoczyliśmy te przeklęte 6-ste miejsce.

Zaczęliśmy słabo, potwierdzając tylko przedmeczowe obawy co do dziwnego zestawienia 11-stki. Wiele wskazywało, że zagramy trójką z przodu, a tymczasem Mou zaskoczył - z prawej postawił na Baileya, a przed nim, na skrzydle wystąpił Antek. Przez pierwsze 15-20 minut nie mogliśmy złapać rytmu, ale już potem przeprowadziliśmy kilka grożnych ataków. Świetnie szukali siebie na boisku Rash z Lingardem i wielka szkoda, że ten pierwszy nie udokumentował swojego występu w pierwszych 45-ciu minutach golem. Bo tylko tego zabrakło. W drugiej części już mu nic nie wychodziło, stracił pewność siebie i wyglądał na mocno zagubionego.

Graczem meczu oczywiście, bez cienia wątpliwości, Lingard. Co za bramka :boje się: Do tego fantastycznie operował między linią obrony i pomocy rywala - to potrafi robić doskonale.

Styl może nie wybitny, znowu fatalne zmiany i chaos pod koneic meczu, ale ważne 3 punkty. Brawo!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”