The Championship (zbiorczy) - Strona 21

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Interesuje ci? Division I ?

Tak
50
63%
Nie
30
38%
Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12508
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2491
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

The Championship (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 18 lut 2017, 19:15

Krystalizuje się powoli czołówka na zapleczu Premier League, Brighton i Newcastle cały czas trzymają bezpieczną przewagę nad miejscami barażowymi, w czwórce Play-Off Huddersfield, Reading, Leeds i Sheffield W. Całą trójkę poza Reading bym chętnie zobaczył w pierwszej lidze.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

The Championship (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 21 lut 2017, 18:57

W tym roku (tj. kalendarzowym) jeszcze nie znalazłem czasu, aby móc obejrzeć jakiś mecz Championship, ale w najbliższym okresie postaram się odpalić Fulham. W minionych tygodniach forma idzie w górę i mam nadzieję, że za "x" dni do listy Chemika będzie można dopisać drużynę Slavišy Jokanovicia. Oczywiście, w kwestii szans na Play-Off.

Regularnie natomiast odpalam obszerne skróty występów Blackburn Rovers. Trzymam kciuki, aby ta drużyna utrzymała się w lidze. Wes Brown już zaprzestał wchodzenia na ostatnie dwadzieścia sekund, hehe. Niedługo ważny mecz z Burton Albion. Przydałyby się trzy punkty.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4379
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2622
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

The Championship (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 28 lut 2017, 23:31

Brighton & Hove Albion - Newcastle United 1:2

W meczu na szczycie Championship podopieczni Rafy Beniteza odnieśli arcyważne zwycięstwo, do tego w dość dramatycznych okolicznościach. Początek meczu należał do Brighton, które w pierwszym kwadransie dominowało. W 7 min. sprzed pola karnego uderzał Bruno, ze strzałem poradził sobie jednak Darlow. W 12 min. po nietypowo i sprytnie rozegranym przez gospodarzy rzucie wolnym w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości znalazł się Sam Baldock, ale ponownie górą był Darlow. Chwilę później sędzia podjął kuriozalną decyzję, dyktując rzut karny za przepychanki w polu karnym przy rzucie rożnym - obaj gracze szarpali się nawzajem, jedenastka raczej niesłuszna. Na gola zamienił ją pewnym strzałem Glenn Murray. Od tego momentu Sroki przejęły inicjatywę i atakowały. Aktywny na prawym skrzydle był Christian Atsu, reprezentant Ghany przeprowadził w 1. połowie kilka świetnych akcji. Swoich szans nie wykorzystali Ritchie (fatalny kiks w okolicach 11. metra, nie trafił w piłkę) oraz Gouffran (obroniony strzał sprzed pola karnego). Goście najmocniej przycisnęli w końcówce - w doliczonym czasie gry Stockdale dwukrotnie uratował swój zespół przed utratą gola. 2. połowa była bardziej wyrównania, na jej początku prowadzenie gospodarzy podwyższyć mógł Knockaert, ale bramkarz gości był na posterunku. W 56 min. doszło do kuriozalnej sytuacji - nieatakowany Stockdale podał piłkę do... Gouffrana, ten był jednak zaskoczony prezentem, mając przed sobą tylko bramkarza i mnóstwo czasu bezmyślnie uderzył prosto w golkipera gospodarzy. Wyrównanie przyszło w równie kuriozalny sposób - dobre dziś grający Atsu w dobrej sytuacji nieczysto trafił w piłkę, ta odbiła się przypadkowo od Mohameda Diame i mimo wysiłków obrońców wylądowała w siatce. Atsu asystował także przy zwycięskim golu, wykładając piłkę Ayoze Perezowi, który zapewnił Srokom trzy punkty.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

The Championship (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 mar 2017, 0:06

Cement pisze: Wyrównanie przyszło w równie kuriozalny sposób - dobre dziś grający Atsu w dobrej sytuacji nieczysto trafił w piłkę, ta odbiła się przypadkowo od Mohameda Diame i mimo wysiłków obrońców wylądowała w siatce
https://zippy.gfycat.com/MajorConfusedAndeancondor.webm


Bramka jedna na miliard :lol2:

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

The Championship (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 17 kwie 2017, 14:47

FRYDERYK SZOPEN pisze:widze ze po latach prob i bledow, w tym sezonie moze wrescie brighton uda sie awansowac do 1 ligi. chyba zaden zespol nie zalsuzyl tak jak oni. kojarze ich ze wiecznie -czyli od kilku lat- graja w barazach i odpadaja.
no i jesli dobrze licze dzis brighton moze sobie zapewnic awans, potrzebne zwyciestwo i strata punktow przez huddersfield, wtedy przewaga bedzie wieksza niz 12pkt (a huddersfieldom zostana 4 mecze). chociaz praktycznie zwyciestwo brighton niezaleznie od wyniku hudd tez powinno dac juz 99% awans - o wiele lepsze bramki od huddersfieldu

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

The Championship (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 22 kwie 2017, 1:42

Norwich City - Brighton & Hove Albion 2:0

ostatni raz drużynę Chrisa Hughtona oglądałem pod koniec grudnia w meczu z Leeds United, o którym pisałem w tym temacie, a dzisiejszego wieczoru udało mi się ponownie prześledzić jej poczynania - już w roli świeżo upieczonego przedstawiciela Premier League. Przyznam szczerze, że już nie pamiętam, kiedy ostatnio widziałem tak niefortunny występ bramkarza. David Stockdale może mówić o niemałym pechu, albowiem obydwa trafienia samobójcze, jakie mu przypisano, to efekt ogromnego nieszczęścia. Gole kuriozalne, ale... cóż zrobić, tak to się potoczyło.

Mecz od początku odbywał się pod dyktando gospodarzy. Świetnie prezentował się zwłaszcza Naismith, który ładnie dogrywał piłki do partnerów, a niemałe z nim problemy miał Pocognoli. Belg nie raz zmuszony był sfaulować szkockiego gracza. Przewaga gospodarzy nie ustępowała, aż wreszcie na prowadzenie wyprowadził ich samobój Stockdale'a po uderzeniu z kilkunastu metrów Pritcharda. Do tego momentu dosyć niewidocznego zawodnika, zdecydowanie częściej w akcji oglądaliśmy, np. Oliveirę, który ładnie współpracował ze wspomnianym już Naismithem.

Od czasu trafienia do siatki Brighton obraz gry nie uległ zmianie, tj. gospodarze wciąż dominowali, a kolejną szansę na strzelenie gola stanowił rzut wolny w wykonaniu Naismitha, po którym futbolówka pofrunęła nad poprzeczką bramki gości. Dopiero pod koniec pierwszej połowy bezpośrednim strzałem między słupki Ruddy'ego popisał się Hunemeier, nieco poprawiając statystykę swojej drużyny. Na przerwę gracze Hughtona schodzili z tęgimi minami, albowiem przed gwizdkiem arbitra, doszło do drugiego samobója Stockdale'a.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli przyjezdni, wreszcie się przebudził Glenn Murray, który zaczął dochodzić do sytuacji strzeleckich, a bliski szczęścia był po próbie z rzutu wolnego Pocognoli. Piłka po jego strzale minęła jednak poprzeczkę bramki Ruddy'ego. Dopiero na ostatnie 20. minut gra się wyrównała, z jednej strony wciąż próował Murray (zwłaszcza w jednej z okazji zatrudnił Ruddy'ego, który skutecznie sparował piłkę na rzut rożny), a z drugiej do ofensywnych poczynań powrócili Naismith i Oliveira, którzy starali się przypieczętować zwycięstwo.

Dziwne, że Alan Irvine tak późno zdecydował się na przeprowadzenie zmian. Powiew świeżości u Karanków potrzebny był już w okolicach 60. minuty, a manager Norwich rotacji w składzie dokonał dopiero w ostatnich pięciu minutach rywalizacji i w dodatku wpuścił tych, których bym się nie spodziewał, tj. dziwne, że nie dał pograć ani Tettey'owi, ani Jerome'owi.

Nawiasem mówiąc, był to dosyć czysty mecz. Faule oczywiście się zdarzały, nawet sędzia dwa, czy trzy razy sięgnął do kieszonki, ale mimo wszystko gra toczyła się zgodnie z regulaminem, nie było zbyt wielu przerw w grze... Dobre, płynne widowisko.

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12508
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2491
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

The Championship (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 24 kwie 2017, 22:25

Newcastle dziś awansowało, więc można skupić się na barażach. Wiele wskazuje na to, że w czwórce znajdą się Reading, Sheffield, Huddersfield i Fulham. Jest jeszcze Leeds, ale oni niestety ostatnio bez formy. Awans każdej z tych drużyn mnie w mniejszym lub większym stopniu ucieszy. Reading ze względu na trenera, Jaapa Stama, fajnie się ogląda byłych piłkarzy, którzy osiągają sukcesy na ławce, Sheffield i i Huddersfield to byłby spory powiew świeżości, a Fulham już w sumie trochę nie było. Cieszy mnie przede wszystkim brak awansu Aston Villi.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

The Championship (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 24 kwie 2017, 22:29

Oby Sheffield Wednesday, bo to jeden z najstarszych klubów świata i dla miasta awans do Premier League po tylu latach byłby wielkim zjawiskiem.

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12508
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2491
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

The Championship (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 24 kwie 2017, 22:32

Ja raczej będę kibicował Huddersfield, choć jak już wspominałem, w tym roku awans każdego z tych klubów mnie ucieszy. Nie ma takich drużyn jak chociażby Hull rok temu.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

The Championship (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 24 kwie 2017, 22:34

Ja to chciałbym Leeds w końcu zobaczyć w PL i wspomnienie złotych lat z Viduką i Smithem w ataku

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 24125
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

The Championship (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 24 kwie 2017, 22:36

Fulham z Ryanem Sessengonem na propsie

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

The Championship (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 24 kwie 2017, 22:44

Szkoda, że Newcastle awansowało. Nigdy nich nie lubiłem, chociaż za Pardioli na początku sroki wyglądały całkiem całkiem.

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18818
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1801
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

The Championship (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Salas11 » 25 kwie 2017, 0:15

Tomusmc pisze: Ja to chciałbym Leeds w końcu zobaczyć w PL i wspomnienie złotych lat z Viduką i Smithem w ataku
Mam tak samo jak Ty :wink:

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12508
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2491
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

The Championship (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 07 maja 2017, 15:01

Brighton w ostatnich sekundach przegrało mistrzostwo, pogrążył ich Jack Grealish z Aston Villi.

Pary barażowe:
Fulham-Reading
Huddersfield-Sheffield W.
IMO najciekawsze baraże od lat.

Z ligi spadły Roterham, Wigan ( :( ) i Blackburn ( :( ). Pewny awans do Championship mają już Sheffield Utd. i Bolton, bardzo fajnie.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

The Championship (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 07 maja 2017, 17:15

Chemik pisze: Blackburn ( :( ).
Zbyt późno zmienili managera i w pewnych meczach chyba nie należało grać Brownem. Poza tym za dużo spotkań, w których tracili prowadzenie. Kilkakrotnie w końcówce. Szkoda, też trzymałem kciuki, aby się utrzymali.

Na plus powrót Boltonu, naturalnie.

W barażach trzymam kciuki za Fulham. Pod okiem Slavišy Jokanovicia grają fajną piłkę, a poza tym to dosyć młoda drużyna (w blisko połowie meczów wystąpił szesnastoletni Ryan Sessegnon), w której pierwsze skrzypce grają zawodnicy sprzed trzydziestką, jak Cairney, Aluko, czy Malone. Kilkadziesiąt razy w tym sezonie na boisku oglądaliśmy doświadczonego Scotta Parkera, zatem trafiają się również ci bardziej renomowani piłkarze ; )

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”