Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7923
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1682
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool (zbiorczy)

Post autor: masacra » 14 paź 2017, 16:07

Mourinho moze byc dobrym trenerem i pewnie nim jest. Moze osiagać sukcesy i pewnie je z United osiągnie... ale na Boga, zbudowac sobie druzyne z najlepszych piłkarzy świata albo najdrozszych piłkarzy świata albo najlepszych i najdrozyszch... a potem przyjechac do Liverpoolu, który czyste konto potrafi utrzymac srednio raz na 10 spotkan i zagrac na remis... to jest beka w [ch**].
For sure you could not play this way at Liverpool but it's OK for Manchester United.
Jurgen Klopp :ozob:

A po naszej stronie? Ja jestem zadowolony. No nie... nie z wyniku bo ten rezultat to wyraźne zwycistwo Mourinho. Ja jestem zadowolony z gry (niemal jak zwykle). Klopp to jest jednak gosc. Przyjezdza do niego jedna z najmocniejszych ekip w anglii, bedaca w mega formie, gnojąca kazdego po kolei róznica kilku bramek... a on nastawia zespoł na futbol totalny i robi wszystko zeby wygrac. I to kierując druzyną, która gra ze zmiennym szczęsciem i która byc moze jest o jedną porazke od wpadniecia w kryzys, po którym sezon mogliby w zasadzie zamknąć... Nie jeden trener by w takiej sytuacji wymiękł (Mou to by najchetniej wstawił 4 bramkarzy, gdyby mógł hehe) ale nie Niemiec. I za to go lubie i lubie jego Liverpool...
A, że nie ma spodziewanych przez niektórych wyników? Przez ostatnie kilkanascie lat zdązyłem do tego przywyknąć. Przed kazdym sezonem sa zapewiedzi, ze to bedzie TEN sezon. Że wszytsko przemawia za tym, ze tym razem uda sie na powaznie włączyc w rywalizacje o mistrzostwo, że teraz Liverpool jest juz w gronie murowanych faworytów. I w 90% przypadków konczy sie to tak samo. Mozna sie było przyzwyczaic.
I spodziewam sie raczej, ze kolejny trener który przyjdzie po Kloppie bedzie sie zmagał z ta sama historią. Wielkie oczekiwania, mierne nakłady finansowe i srednie wyniki. Teraz przynajmniej jest styl, który oglada sie z wypiekami na twarzy. A to jest cos co powstrzymuje mnie od narzekania, bo wiem, ze za kilka lat wyniki napewno bedą całkiem podobne ale gra moze byc znowu do wyrzygania nudna. A tego bym nie chciał. Nie chciałbym Mourinho w Liverpoolu.

Wróć do „Anglia”