Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1998

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
31%
Oddanie Sneijdera
1
8%
Zatrudnienie Beniteza
0
Brak głosów
Zwolnienie Xabiego
6
46%
Zatrudnienie Mourinho
2
15%
Awatar użytkownika
RoyKeane
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1664
Rejestracja: 03 sie 2017, 9:00
Reputacja: 225

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RoyKeane » 24 paź 2017, 21:56

czarny samael pisze:[Ja uważam, że spadek formy angielskiego TOP4, to wynik wzmocnienia całej ligi.
W lidze Europy też ma się sprawdzać ta Twoja reguła? W ostatnich 8 finalach mieli raptem 4 razy swój zespół. To gdzie ci mocarni średniacy ja się pytam; )

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 24 paź 2017, 22:00

Ja tam się trzymam swojego zdania, że poziom PL od emerytury SAF systematycznie co roku się obniża. Co prawda jest to ladnie opakowane, sa tranafery gwiazd, ale jest tez sporo przeplaconych przecietniakow i poziom taktyczny lezy czego wymierna ocena są wyniki w Europie. Jednakże istnieje szansa, że od zeszłego sezonu coś w tej kwestii ruszyło.

Awatar użytkownika
emski
Kapitan
Kapitan
Posty: 2667
Rejestracja: 12 cze 2014, 21:30
Reputacja: 530

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emski » 25 paź 2017, 8:20

Kluchman pisze: W Premier League jest pompowane tyle pieniędzy, że prędzej czy później musi wrócić na pierwsze miejsce. W najlepszych drużynach tej ligi nie ma ani jednego brytyjskiego menedżera, a tylko w Tottenhamie o sile zespołu w znacznym stopniu decydują angielscy kopacze. Już teraz Madryt i Barcelona choć nadal kuszą renomą, powoli zaczynają mieć problemy, by uczciwie rywalizować na rynku transferowym. O Atletico nawet nie ma co pisać.
Ja bym jeszcze powiedział, że każdy kolejny słaby sezon w Europie to coraz większa kompromitacja Brytyjczyków patrząc na to jak bardzo odjechali reszcie lig pod względem przychodów.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 25 paź 2017, 10:04

RoyKeane pisze:
czarny samael pisze:[Ja uważam, że spadek formy angielskiego TOP4, to wynik wzmocnienia całej ligi.
W lidze Europy też ma się sprawdzać ta Twoja reguła? W ostatnich 8 finalach mieli raptem 4 razy swój zespół. To gdzie ci mocarni średniacy ja się pytam; )
Za swoich najlepszych lat, też tam PL nie szalała. Daj spokój, nie ta kasa. Nawet przed dwoma ostatnimi kontraktami. Chyba tylko Fulham i Boro weszli wtedy do finałów. Zresztą - 4 finały to mało? Zauważ, że z Hiszpanii to były też 3. i 4. najlepszy klub ostatnich lat w tym kraju.
janop pisze: Ja tylko nie wiem o jakich średniakach w Anglii mowa. Przecież w tej lidze od dobrych kilku lat jest 6 pretendentòw, ewentualnie Everton jako średniak i 13 słabych drużyn. Chyba, że dla kogoś jednorazowy wyskok czyni drużynę średniakiem.
Z tymi słabymi cała czołówka bije się o punkty do końca w tylu meczach, że głowa mała. A do średniaków doliczyłbym przynajmniej Lisy (bo wyskok i średnia z tego) i Świętych. Może jeszcze WBA. Poza tym ta reszta, czyli dół tabeli - zobacz jak trudne wyjazdy są do samego Stoke. Ile razy Burnley, Watford i ww Stoke stopowały TOP6?

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 25 paź 2017, 11:18

janop pisze: Święci to taki średniak, że jak już im się uda załapać do europejskich pucharów to wypadają na poziomie drużyn z Ekstraklasy.
A Totki odpadły z Gentem. Anglia najpóźniej ze wszystkich zaczęła brać LE na poważnie.
janop pisze:[post]1166391[/post Chelsea, City i Totki w ubiegłym sezonie incydentalnie traciły punkty z drużynami, które wymieniasz. To, że United nie potrafi wygrać ze Stoke i Burnley na wyjeździe jeszcze nie czyni ich stadionów twierdzami :P
Żeby to było samo MU, to ok. Ale CFC jeszcze dwa sezony temu razem z LFC była bliżej środka tabeli. Arsenal i gole Giroud w końcówkach, podobnie walka do końca City, czy seryjne wręcz wpadki LFC.

Anglii zaszkodziło właśnie to rozbicie TOP4. Kiedyś te kluby nawet jak nie miały szans na majstra, to odpuszczały ligę, bo miały pewny udział w kolejnej LM. Tak jak teraz 3 najsilniejsze w Hiszpanii. Spadek zaczął się, od kiedy trzeba było zacząć brać pod uwagę City i Totki.

Dla Hiszpanii kasa z Europy to była jedyna możliwość realnego zarobkowania, bo oprócz pieniędzy od UEFA, promowali zawodników.

Awatar użytkownika
RoyKeane
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1664
Rejestracja: 03 sie 2017, 9:00
Reputacja: 225

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RoyKeane » 25 paź 2017, 19:27

czarny samael pisze:
RoyKeane pisze:
czarny samael pisze:[Ja uważam, że spadek formy angielskiego TOP4, to wynik wzmocnienia całej ligi.
W lidze Europy też ma się sprawdzać ta Twoja reguła? W ostatnich 8 finalach mieli raptem 4 razy swój zespół. To gdzie ci mocarni średniacy ja się pytam; )
4 finały to mało? Zauważ, że z Hiszpanii to były też 3. i 4.
4 razy w ciągu 8 lat angielski zespół zameldował się w finale LE . Z Hiszpanii 6 razy a z Portugalii 4 razy. Szału Nie ma.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 25 paź 2017, 22:31

RoyKeane pisze: 4 razy w ciągu 8 lat angielski zespół zameldował się w finale LE . Z Hiszpanii 6 razy a z Portugalii 4 razy. Szału Nie ma.
Ale portugalski nie wygrał. Poza tym dlaczego akurat 8 lat? Liczy się zawsze 5 lat. I Hiszpania i Anglia po 3, Portugalia 2.

Awatar użytkownika
RoyKeane
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1664
Rejestracja: 03 sie 2017, 9:00
Reputacja: 225

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RoyKeane » 26 paź 2017, 13:52

czarny samael pisze:
RoyKeane pisze: 4 razy w ciągu 8 lat angielski zespół zameldował się w finale LE . Z Hiszpanii 6 razy a z Portugalii 4 razy. Szału Nie ma.
Ale portugalski nie wygrał. Poza tym dlaczego akurat 8 lat? Liczy się zawsze 5 lat. I Hiszpania i Anglia po 3, Portugalia 2.
I to jest argument że liga angielska jest najlepsza. Koń by się uśmiał :boruta:

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 26 paź 2017, 15:10

RoyKeane pisze:
czarny samael pisze:
RoyKeane pisze: 4 razy w ciągu 8 lat angielski zespół zameldował się w finale LE . Z Hiszpanii 6 razy a z Portugalii 4 razy. Szału Nie ma.
Ale portugalski nie wygrał. Poza tym dlaczego akurat 8 lat? Liczy się zawsze 5 lat. I Hiszpania i Anglia po 3, Portugalia 2.
I to jest argument że liga angielska jest najlepsza. Koń by się uśmiał :boruta:
Czy się dobrze czujesz? To jest odbicie Twojego argumentu, że nie jest.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18503
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2402
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 29 paź 2017, 18:20

Ostatnio celowo powstrzymywałem się od komentowania gry Realu, bo raz, że nie ma czego komentować (to nie jest poważna gra w piłkę i powinna przynosić tym zawodnikom wstyd), a dwa, że znowu znalazłyby się jakieś asy, że jak można być tak krytycznym po wygranym meczu.

Spodziewałem się przed sezonem, że mogą być problemy przez działania latem, a właściwie ich brak, ale skala żenady przekracza nawet te obawy.

Jak na wiosnę nic się nie zmieni, zamiast zapowiadanej przez "ekspertów" dominacji czeka nas fatalny sezon.

Zawsze można liczyć, że druga część sezonu będzie dużo lepsza. Właściwie nie ma powodu, by nie była. Z jednym wyjarkiem - Zidane i zarząd nadal udają (oby tylko oficjalnie), że nic się nie dzieje, niczego nie trzeba zmieniać, krytyka jest niezasłużona i w ogóle kibice nie znają się na piłce.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 29 paź 2017, 18:27

Ciekawi mnie jak Chemik ocenia dzisiejszy występ KB9.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 29 paź 2017, 18:31

HMK :naughty:

mbcz
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 793
Rejestracja: 17 maja 2016, 16:59
Reputacja: 154

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mbcz » 29 paź 2017, 18:41

Benzema zagrał jak zazwyczaj w tym sezonie - czyli słabo. Nie ma co się nad nim rozpisywać, bo to stracony przypadek.

Ronaldo oprócz liczb, które kiedyś go broniły, obecnie nie ma nic na swoje usprawiedliwienie. Przy liczbie okazji w jakich się odnajduje (chociaż z tym ma coraz większe problemy zwłaszcza, gdy na boisku nie ma Benzemy) jest to fizycznie niemożliwe, żeby tak małą liczbę sytuacji zamieniać na bramkę. Zupełnie nie pomaga w rozegraniu piłki, a nawet w dużej części przeszkadza w napędzaniu akcji ofensywnych.

Mityczna ławka rezerwowych. W przeważającej większości meczów wchodzi: Nacho, Vazquez i Asensio. Ten drugi jest bez formy od finału LM w Mediolanie, czyli praktycznie półtora roku a ciągle jest pierwszym do zmiany. Niesamowite, jak taki słaby zawodnik, którego jedynymi atutami jest szybkość i bycie wychowankiem, omamił Zidane'a i cały sztab szkoleniowy. Nie daje kompletnie nic. Jego gra jest jak gra Jesusa Navasa- jednowymiarowa. Asensio - to miał być jego sezon. Nie jest. Co go widzę, to szybko oddaje piłkę do Isco i czeka, co zrobi jego starszy kolega. Jakby się migał od gry. Kiedyś każdy jego wybór, to był strzał w 10, obecnie jest strasznie chaotyczny i niedokładny.

Właściwie pochwalić można tylko Isco (który i tak pewnie straci miejsce w składzie po powrocie Bale'a :rotfl: ) i Varana, który wyglądał dzisiaj w pierwszej połowie jak profesor. W ogóle bardzo mało pozytywów w tym sezonie można wymienić. Isco, Varane, Ceballos (jak gra, co niestety jest rzadkością), Achraf i może Nacho. Czasami Modrić zagra dobry mecz, ale rywal też musi być z najwyższej półki. Strasznie rozczarowywują Marcelo i Kroos. Strasznie.

Nie będę pisał o Moracie, Jamesie i Mariano, bo każdy wie, co by było...

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12402
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2461
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 29 paź 2017, 18:47

Nie będę pisał nic bezpośrednio o Benzemie, bo nie chcę dostać ostrzeżenia.
Napiszę podobnie jak na forum rm.pl, Dybala ma 11 goli, Cavani ma 11 goli, Jesus 7, Falcao 13. Mozna by wymieniać dalej. Najlepszego napastnika na świecie tam nie ma.
Nie jestem fanem Zidane'a trenera, jeśli tylko ten sezon skończy się bez któregoś z dwójki pucharów za LM/ligę to oby Perez nie stawiał go wyżej niż takiego Carlo.
Spoiler:
Zidane sam sobie zbudował tę kadrę, postawił na nieudacznika z Algierii, łamliwego Bale'a i brak nowej dziewiątki. Niech teraz on się głowi co jest nie tak.

Awatar użytkownika
emski
Kapitan
Kapitan
Posty: 2667
Rejestracja: 12 cze 2014, 21:30
Reputacja: 530

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emski » 29 paź 2017, 19:09

Ramos zdążył już błysnąć jednym ze swoich standardowych powiedzeń po porażce jak np. „Zabrakło nastawienia”, „Zabrakło zaangażowania” albo „Wrócimy silniejsi”? Po takim meczu ciężko powiedzieć kto był najgorszy, bo oprócz jednoosobowej armii w postaci Isco i skały Varane’a wszyscy zagrali dno (no, może nie czepiałbym się też Achrafa i Casemiro), ale można przy okazji stwierdzić, że gra defensywna w tym sezonie to dramat, a główne role w tym marnym przedstawieniu grają Ramos i Marcelo. W szczególności Brazylijczyk wygląda jak Danilo w peruce.
I swoją drogą będzie wesoło jeśli Varane wypadnie na dłużej, a i Isco trzymał się za udo w końcówce meczu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”