Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1592

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 01 lis 2017, 10:43

czarny samael pisze: Smalling nie gra na odpowiednim poziomie od dłuższego czasu
Smallinga bym się nie czepiał teraz, w ostatnim czasie gra dosyć pewnie i można na niego liczyć.
czarny samael pisze: Swoją drogą to McTominay przekonuje mnie bardziej od Tuanzebe.
Wg mnie obu warto dawać szansę i nawet przy obecnej kadrze są ku temu dobre okoliczności. Nawet przy małej ilości kontuzji dawanie im ogonów w wygranych meczach dla takich młodych zawodników jest bezcenne.

A najbardziej liczę i tak na Fosu-Mensaha. Jeżeli jest przewidywany ostatecznie na prawą obronę, to w przyszłym sezonie przy coraz starszym Valencii mógłby dostawać coraz więcej minut i być szykowany na 1 skład na przyszłość.

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 01 lis 2017, 10:49

czarny samael pisze: Lindelof był pchany do składu, bo Jose liczył, że na dłuższą metę będzie partnerem Bailly'ego. Smalling nie gra na odpowiednim poziomie od dłuższego czasu, a Jones wypada za często.
Bo liczył? A to nie lepiej stawiać na tych lepszych i do tego młodszych? Tuanzebe w KAŻDYM rozegranym przez siebie meczu w pierwszej drużynie wyglądał lepiej przynajmniej o klasę od Szweda.

Wydawanie fortuny na Lindelofa przy jednoczesnym zachowaniu w składzie wszystkich stoperów było posunięciem zupełnie niezrozumiałym i świadczącym o zupełnym braku zaufania do Tuanzebe. Już teraz chłopak ledwo kiedy łapie się na ławkę, a po powrocie do gry Rojo to już w ogóle będzie mógł śmiało zagrzać sobie miejsca na trybunach. W u23 pewnie też nie będzie grał,bo...taką mamy strategię :mrgreen:
czarny samael pisze: Swoją drogą to McTominay przekonuje mnie bardziej od Tuanzebe.
Wcale mnie to nie dziwi. Przecież jak Mou stawia częściej na tego pierwszego to musi mieć rację...nie? Bo inaczej tego wytłumaczyć się nie da. Tuanzebe w tamtym sezonie rozegrał kapitalny mecz przeciwko Arsenalowi, przeciwko będącemu w gazie Sanchezowi. Za każdym razem jak dostaje szanse nie zawodzi i naprawdę jestem ciekaw co takiego robi Scott, że może przekonywać bardziej. Scott jest poprawny i...wszystko. To nie jest wcale krytyka, ale gołym okiem da się odróżnić naturalny talent (Tuanzebe) od wyrobnika (Scott). Wszystko oczywiście może się zmienić na przestrzeni lat, bo czasem ci wyrobnicy robią większe kariery. Główną zaletą Scotta są warunki fizyczne i nie oszukujmy się - gdyby nie one to by szansy nie dostał. W rezerwach i u18 byli i są zawodnicy, którzy pokazywali na wielu szczeblach znacznie więcej.

Zresztą...o czym my tutaj rozmawiamy? Scott rozegrał wczoraj zdecydowanie najlepszą partię w United, Ty meczu nie oglądałeś i na podstawie wcześniejszych 116 minut (w ogóle oglądałeś te mecze w Pucharze Ligi ?), twierdzisz, że chłopak Cię bardziej przekonuje?

Co do kibiców to znowu...Mou zaczął sianie fermentu i niektórzy idą oczywiście za nim ogień i zaczynają krytykować kibiców. Co Siwy powie jest dla niektórych święte.
A najbardziej liczę i tak na Fosu-Mensaha. Jeżeli jest przewidywany ostatecznie na prawą obronę, to w przyszłym sezonie przy coraz starszym Valencii mógłby dostawać coraz więcej minut i być szykowany na 1 skład na przyszłość.
Ja póki co nie. Technicznie i fizycznie wydaje się przygotowany. Taktycznie i mentalnie już niekoniecznie. Mnie najbardziej z tej młodej armii przekonuje Tuanzebe, który w wielu aspektach przypomina mi Rashforda.
Ostatnio zmieniony 01 lis 2017, 11:04 przez red85, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 01 lis 2017, 11:03

maxskr pisze: Smallinga bym się nie czepiał teraz, w ostatnim czasie gra dosyć pewnie i można na niego liczyć.
No widzisz, a ja właśnie widziałem ten brak pewności :-D Kłócić się nie będę, bo w ostatnich tygodniach widziałem tak mniej więcej połowę naszego czasu gry.
maxskr pisze: Wg mnie obu warto dawać szansę i nawet przy obecnej kadrze są ku temu dobre okoliczności. Nawet przy małej ilości kontuzji dawanie im ogonów w wygranych meczach dla takich młodych zawodników jest bezcenne.
Tylko, że obronę mamy akurat najlepiej rozbudowaną ze wszystkich formacji. Masz Valencię i Darmiana, Shawa i Blinda, Jonesa i Smallinga, a także Bailly'ego i Rojo. A za nimi jeszcze szykowanego na podstawowego CB Lindelofa i dopiero Tuanzebe. McTominay nie ma takiej konkurencji. W obecnej kadrze, gdzie rezerwowym za Pogbę jest zreszta kontuzjowany Felek, to McTominay jest pierwszym za Herrerę.
red85 pisze: Bo liczył? A to nie lepiej stawiać na tych lepszych i do tego młodszych? Tuanzebe w KAŻDYM rozegranym przez siebie meczu w pierwszej drużynie wyglądał lepiej przynajmniej o klasę od Szweda.
Bo liczył, tak. Nie rozumiem co Cię dziwi. Jose chciał mieć nowego, pewnego CB. Obaj się chyba zgodzimy, że patrząc na Jonesa (kontuzje), Rojo (brutalność) i Smallinga (słaba forma 2016/17), miał powody.
Przychodzi nowy obrońca, z innej ligi, więc oczywistym jest że będzie się wobec niego stosować taryfę ulgową, bo facet może potrzebować aklimatyzacji.
I poziom ich gry na początku nie będzie miał żadnego znaczenia, bo wobec Lindelofa są zwyczajnie inne plany.

Chyba byś nie chciał sytuacji, gdzie nowy zawodnik jest traktowany od początku ostro i tym samym z ogromną szansą spalenia się?
red85 pisze: Bo inaczej tego wytłumaczyć się nie da.
Da. Tuanzebe był np tydzień temu mniej pewny niż McTominay. OBaj byli na boisku i "nowy" zagrał lepiej. Wczoraj zagrał wręcz świetnie, Tuanzebe zdarzają się błędy w stylu Smalla i zapomnienie a'la Rojo.
To nie są wielbłądy jak Lindelofa i np. wczoraj zdarzyły się dwa razy Smallingowi (okiwanie i minięcie się z piłką przez kilku graczy na naszym polu karnym), a nawet Bailly'emu (podanie do napastnika Benfiki i to samo minięcie się z piłką), ale u McTominay'a widziałem znacznie więcej pewności i szukania okazji do zablokowania przeciwnika, ratowania w kilku sytuacjach, niż u Tuanzebe.
red85 pisze: Co do kibiców to znowu...Mou zaczął sianie fermentu i niektórzy idą oczywiście za nim ogień i zaczynają krytykować kibiców. Co Siwy powie jest dla niektórych święte.
Możesz szerzej?

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 01 lis 2017, 11:11

czarny samael pisze: Bo liczył, tak. Nie rozumiem co Cię dziwi. Jose chciał mieć nowego, pewnego CB.
To jakaś sprzeczność. Jak chcesz mieć pewniaka to nie kupujesz stosunkowo młodego grajka z innej ligi. Kupujesz albo sprawdzonego w Anglii stopera albo grajka ze ścisłego topu.
czarny samael pisze: Chyba byś nie chciał sytuacji, gdzie nowy zawodnik jest traktowany od początku ostro i tym samym z ogromną szansą spalenia się?
Chciałbym, żeby chociaż tyle szans - co ci kupieni za fortunę - na pokazanie się dostawali chłopaki z akademii.
czarny samael pisze: Da. Tuanzebe był np tydzień temu mniej pewny niż McTominay. OBaj byli na boisku i "nowy" zagrał lepiej. Wczoraj zagrał wręcz świetnie, Tuanzebe zdarzają się błędy w stylu Smalla i zapomnienie a'la Rojo.
Niepewne miał pierwszych kilkanaście minut, co dziwić nie mogło biorąc pod uwagę przebytą niedawno kontuzje i zupełny brak gry. Potem radził sobie świetnie i miał udział przy golu. Koniec końców oceniłbym ich występ podobnie, bo Scott grał równo, ale przeciętnie.

Zupełnie natomiast zapominasz chociażby o meczu z Arsenalem, gdzie Tuanzebe zagrał na poziomie, do którego Scott może co najwyżej aspirować. I to zagrał na nie swojej pozycji.

Zresztą nie mów mi prosze o wczorajszym meczu, bo przecież go nie oglądałeś :angry2:
Tuanzebe zdarzają się błędy w stylu Smalla i zapomnienie a'la Rojo.
Tego już zupełnie nie rozumiem, bo chłopak taktycznie, mentalnie i technicznie jest świetnie przygotowany. Nie wiem gdzie te błędy zauważyłeś. Może tam gdzie tą słynną szybkość Blinda.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 01 lis 2017, 11:43

red85 pisze: To jakaś sprzeczność. Jak chcesz mieć pewniaka to nie kupujesz stosunkowo młodego grajka z innej ligi. Kupujesz albo sprawdzonego w Anglii stopera albo grajka ze ścisłego topu.
Wg mnie Jose nie chciał wrzucać wszystkich jajek do jednego koszyczka. Masz już Lukaku i Maticia z tej samej ligi.
red85 pisze: Chciałbym, żeby chociaż tyle szans - co ci kupieni za fortunę - na pokazanie się dostawali chłopaki z akademii.
Nie mogą, bo oni są tylko teoretycznym potencjałem, a tutaj masz kogo trener sprowadził żeby dawać mu te szanse nawet jak początkowo zawiedzie.
red85 pisze: Zupełnie natomiast zapominasz chociażby o meczu z Arsenalem, gdzie Tuanzebe zagrał na poziomie, do którego Scott może co najwyżej aspirować. I to zagrał na nie swojej pozycji.
Nie piszę, bo szczerze mówiąc ledwo to pamiętam. Podaj mi chociaż wynik meczu. On tam grał na boku, prawda?
red85 pisze: Zresztą nie mów mi prosze o wczorajszym meczu, bo przecież go nie oglądałeś
Nie oglądałem Totków. Oglądałem Puchar Ligi i oba z Benfiką.
red85 pisze: Tego już zupełnie nie rozumiem, bo chłopak taktycznie, mentalnie i technicznie jest świetnie przygotowany.
Chociaż przy tym nieodgwizdanym faulu.

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 01 lis 2017, 11:56

czarny samael pisze: Wg mnie Jose nie chciał wrzucać wszystkich jajek do jednego koszyczka. Masz już Lukaku i Maticia z tej samej ligi.
Co nie zmienia faktu, ze kupując młodego stopera z nie najmocniejszej ligi (portugalskiej) nie kupujesz pewniaka. I tutaj nie ma co więcej dyskutować.
czarny samael pisze: Nie mogą, bo oni są tylko teoretycznym potencjałem, a tutaj masz kogo trener sprowadził żeby dawać mu te szanse nawet jak początkowo zawiedzie.
"Teoretycznym potencjałem" jest też Szwed. Ja się z tym nie godzę i uważam, że to mocno nie fair, że jak kogoś kupujesz to mu dajesz więcej szans. Ale zdaję sobie sprawę z tego, ze tak jest o czym wielokrotnie pisałem w rozmowach typu "jeśli jesteś dobry to szansę dostaniesz". Tak, pod warunkiem, że trener Cię kupił :mrgreen: Nie oszukujmy się - jeśli wyciągnęlibyśmy z akademii stopera, który w wieku Lindelofa grałby na takim poziomie jak Szwed w kilku meczach, to kompletnie NIKT nie mówiłby o cierpliwości, o tym, że trzeba na chłopaka stawiać. To irytujące jak niektórzy potrafią być wyrozumiali dla najemników, a jendocześnie tak surowi dla wychowanków.
czarny samael pisze: Nie piszę, bo szczerze mówiąc ledwo to pamiętam. Podaj mi chociaż wynik meczu. On tam grał na boku, prawda?
Przegraliśmy 0:2,a chłopak zagrał na prawej obronie. Według wielu był najlepszym zawodnikiem United w tamtym spotkaniu -> np.
Nie oglądałem Totków. Oglądałem Puchar Ligi i oba z Benfiką.
A to przepraszam. Źle zrozumiałem.
czarny samael pisze:Chociaż przy tym nieodgwizdanym faulu.
Ty tak na poważnie ? :D

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 01 lis 2017, 12:37

czarny samael pisze: Tylko, że obronę mamy akurat najlepiej rozbudowaną ze wszystkich formacji. Masz Valencię i Darmiana, Shawa i Blinda, Jonesa i Smallinga, a także Bailly'ego i Rojo. A za nimi jeszcze szykowanego na podstawowego CB Lindelofa i dopiero Tuanzebe. McTominay nie ma takiej konkurencji. W obecnej kadrze, gdzie rezerwowym za Pogbę jest zreszta kontuzjowany Felek, to McTominay jest pierwszym za Herrerę.
Obrońcom, zwłaszcza środkowym, przeważnie ciężej się przebić, bo właściwie ta pozycja jest ostatnia do zmiany w trakcie meczu poza bramkarzem i przy dobrze grających stoperach sprawa jest niełatwa, ale Tuanzebe równie dobrze mógłby dostawać minuty na boku obrony albo w środku pomocy.

Poza tym środek pomocy to też mocno obsadzona pozycja, jest jeszcze przecież Carrick, którego mimo wszystko także trzeba liczyć. McTominay korzysta na obecnej sytuacji, gdzie 2/5 piłkarzy jest do gry i chwała mu za to, bo może nie pokazuje jakiejś magicznej gry, ale wykonuje swoje zadania i wykorzystuje dane mu szanse. Myślę, że i dla Tuanzebe była i jest okazja do gry, zwłaszcza przy niedawnych brakach kadrowych. I jestem prawie pewny, że chłopak wykorzystałby sytuację w jeszcze większym stopniu.
red85 pisze: Ja póki co nie. Technicznie i fizycznie wydaje się przygotowany. Taktycznie i mentalnie już niekoniecznie. Mnie najbardziej z tej młodej armii przekonuje Tuanzebe, który w wielu aspektach przypomina mi Rashforda.
Nie będę ukrywał, że bardziej bazuje na tym co widziałem do tej pory w ich wykonaniu w meczach seniorskich i dlatego to TFM mi najbardziej imponuje, choćby takimi zagraniami:

Ostatnio m.in. przez przyjście Sakho grał mniej w Crystal Palace, ale mam nadzieję, że dostanie te co najmniej 10-15 meczów w lidze od początku. Plus jest taki, że jest chyba pierwszy do wejścia z obrońców, więc i tak regularnie powinien łapać jakiekolwiek minuty.

Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2725
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 01 lis 2017, 13:26

red85 pisze: Co do kibiców to znowu...Mou zaczął sianie fermentu i niektórzy idą oczywiście za nim ogień i zaczynają krytykować kibiców. Co Siwy powie jest dla niektórych święte.
Jakie znowu sianie fermentu?

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 01 lis 2017, 14:46

Pieprzenie głupot o braku wsparcia dla Lukaku, krytykowanie kibiców, czy też wcześniejsze "flirtowanie" z PSG - jak dla mnie to niepotrzebne sianie fermentu.

http://www.skysports.com/football/news/ ... le-tissier

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 01 lis 2017, 21:42

Myślę, że rozumiem reda ale po części rozumiem też Mourinho.

Red chciałby filozofii Pochettino i trzeba przyznać, że ona jest bardzo zbliżona do złotej ery Fergusona. Tak samo odkrywa Akademię, tak samo szlifuje potencjalnych ligowych wyrobników ,jak Trippier czy Ben Davies, czyniąc z nich graczy nieocenionych dla drużyny. Mou czy jego wyznawcy mogą się jarać, że McTominay zagrał mecz z Benfą ale nie oszukujmy się, że gość w którymś momencie sezonu miałby szansę wyjść w pierwszym składzie na Real, Chelsea czy Tottenham. To są pozory bo McTominay czy Tuanzebe mogą zagrać w sezonie jeden albo trzy mecze w pierwszym składzie ale kolejne 15 przesiedzą na trybunach. Jak przyjdzie ważniejszy mecz to prędzej Jones zagra w pomocy albo Blind na stoperze niż okazję tam dostanie np. Tuanzebe czy McTominay. W tym czasie Winks albo Dier będą wychodzić jak po swoje na Real czy City będąc filarami swojej ekipy i dojrzewając piłkarsko. Stąd powołania do kadry i kilkudziesięciomilionowe oferty. To jest realne wykorzystywanie zasobów własnej Akademii. I wybiegając na obrońcę LM te chłopaki pokazują, że aby prowadzić równorzędną walkę z takim Realem nie trzeba wydawać kilkudziesięciu milionów na same gwiazdy. Fergie poza sprowadzaniem Van Persich czy Berbatowów też to potrafił, tak chociażby dostaliśmy Valencię, tak Fletcher bywał gigantem w środku a Rafael miewał doskonałe okresy na prawej obronie.

Pochettino nie ma żadnych oporów żeby stawiać na wychowanków i czynić z nich filary swojej ekipy, Mou w swoim pragmatyźmie nie jest w stanie im zaufać i odważyć się na dawanie im prawdziwej szansy, woli gotowe produkty a nawet jeśli wybiera te, które wymagają jeszcze szlifu to chce takie, które już doświadczyły regularnej gry na wysokim poziomie jak Bailly czy Lindelof. Wyobrażacie sobie Mou wystawiającego na boku obrony w 1. kolejce na takiego żółtodzioba jak Walker-Peters, który potem został wybrany graczem meczu? Nie do wyobrażenia. Ot, cała różnica.

Nie zawsze się z nią zgadzam ale rozumiem też jednak wizję Mourinho. Po latach kompromitacji Mou raptem w rok poukładał zespół czyniąc z niego ekipę groźną dla każdego, poukładaną i celującą w najwyższe cele. Portugalczyk ma swój warsztat i nawyki ale trudno mu odmówić skuteczności w działaniach. 12 pkt w 4 meczach LM, niby cieniutka grupa ale pamiętacie jak ośmieszaliśmy się w grupie z Wolfsburgiem? Jose ma jasny cel i swoje metody, póki co wydaje się, że proces odbudowy potęgi na OT idzie w odpowiednim kierunku, przynajmniej jeśli chodzi o wyniki. Portugalczyk zawsze otaczał się swoimi ludźmi, miał swoją filozofię i rzadko ją zmieniał. W MU i tak da się zaobserwować pewne nietypowe dla niego zachowania. Jak skończy pokaże najbliższy czas. Póki co, jest jedynym trenerem od czasu Fergiego, przy którym United wygląda na klasowy zespół. Piszemy głównie o obrońcach i tu trudno coś Portugalczykowi zarzucić bo po latach śmiechu udało mu się z defensywy MU zbudować prawdziwą ścianę.

Jeśli chodzi o Lindelofa, który kaleczy, to można na to popatrzeć albo przez pryzmat Tuanzebe albo przez pryzmat Bailly'ego. Portugalczyk sprowadził Iworyjczyka jako noname'a a ten z miejsca okazał się bestią. Lindelof też ma/miał takie zadatki. W Benfie ograł się w LM, uchodził za skałę i trudno mu odmówić potencjału. Póki co zawodzi ale Mou widział w nim coś ekstra co dostrzegł w Baillym, który odpalił od razu. Osobną kwestią jest pomijanie i olewanie Tuanzebe, który wobec problemów Szweda powinien dostawać okazje i też nie rozumiem czemu Szwed ma tak ogromny kredyt zaufania a Anglik żadnego ale trzeba też przyznać, że na ten moment to jedyny transfer Mou, który póki co jest niewypałem. Skoro Portugalczyk zrobił bestię z Rojo to pozostaje jeszcze wierzyć w Szweda.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7923
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1682
Lokalizacja: Central Perk

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 01 lis 2017, 21:57

Morrow pisze: Fergie poza sprowadzaniem Van Persich czy Berbatowów też to potrafił, tak chociażby dostaliśmy Valencię, tak Fletcher bywał gigantem w środku a Rafael miewał doskonałe okresy na prawej obronie.
Za Valencia SAF płacił ponad 16 mln funtów w połowie ubiegłej dekady. Czyli dzisiaj zapłaciłby jakieś 2x może nawet 2.5x tyle. To był wówczas gruby transfer jednej z gwiazd PL. Bardziej pasuje go zestawić właśnie z Van Persim czy Berbatovem niż Fletcherem czy Rafałem.

A prawda jest taka, że Ferguson od czasów pokolenia 92 nie stworzył sobie od podstaw jakiegoś kluczowego piłkarza. Jasne, potrafił z wyrobników wyciskać więcej niż ktokolwiek inny ale wszystkich najważniejszych piłkarzy w swoich drużynach XXI w sprowadzał za gruby hajs.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 01 lis 2017, 22:00

Skoro mówimy o talentach w stylu Alli czy Dier. Czemu milczymy o stawianiu na Rashforda czy Lingarda? Przypominam, że w momencie przyjścia Mou mówiło się, że obaj zostali odstawieni na boczny tor, a grają. A np. w przypadku Lingarda wielu ma wątpliwości czy zasługuje na to.

Ciekawy jestem czy Pochettino będąc u nas i mając mus walczyć o Mistrza tak chętnie by stawiał na młodych. W Kogutach nie miał takiej presji ograł ich i może teraz z nich skorzystać. W United nie ma czasu na czekanie i próbowanie, a może ten wypali, a może tamten.

A i kogo w ostatnich latach przed odejściem ograł Ferguson? Jak już piszemy szyderczo, że w meczu poważnym Mourinho wolałby zagrać Jonsem na DM niż McTominay'em to wypada napisać, że już to w realu mieliśmy. Ferguson wolał zagrać Rafaelem na DM niż Pogbą.

Nikt nie robi z Mourinho gościa, który jest specjalistą od młodych. Ale to ciągle psioczenie, że pomija młodych jest śmieszne. Jak ma talent to go puści i tyle. Vide. Rashfrod, Santon, Zouma, Morata etc. itd.

A i kogo np. ogrywa Guardiola, Conte czy nawet Klopp?

Czasy gdy można był wymienić pół składu na młodych na tym poziomie minęły bezpowrotnie. I to, że kiedyś Ferguson tak zrobił to też był wyjątkowy niespotykany rocznik. Sam Szkot mówił o tym, że w obecnych czasach by się na to nie odważył i by tego nie zrobił.

Sprawa jest prosta albo jak Rashford dostajesz szansę i od razu walisz gola robisz różnicę i grasz, albo musisz czekać w takim klubie jak United, zadowolić się Pucharem Ligi itd. i tam robić różnicę pokazywać, że jesteś już gotowy. Albo ktoś się z tym w końcu pogodzi albo niech idzie oglądać Ajax albo Anderlecht. Tyle.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 01 lis 2017, 22:10

Masacra Evra, Van der Sar, Park czy Vidić byli sprowadzani za gruby hajs?

Valencia nie był gwiazdą ligi, swoje kosztował ale przychodził jako następca Ronaldo po wygranej ZP. Można go odnieść do obecnego transferu Mane - mieli w lidze IMO dość posobny status. Wszysycy spodziewali się medialnej petardy a dostaliśmy Ekwadorczyka. To nie miało być zestawienie z Rafaelem tylko pokazanie jak Fergie miał nosa do mniej medialnych gości, którzy finalnie okazywali się nieocenieni.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 01 lis 2017, 22:15

Patrząc na dzisiejszy wynik i grę Spurs jeszcze bardziej trzeba docenić sobotni wynik.

Nie mogę się doczekać meczu na Stamford. Dla mnie nie ma dyskusji. Jak chcemy iść na Mistrza musimy ich opierdolić.

Chociaż to City to potwór :?

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 01 lis 2017, 22:19

masacra pisze: A prawda jest taka, że Ferguson od czasów pokolenia 92 nie stworzył sobie od podstaw jakiegoś kluczowego piłkarza.
Pierwsi z brzegu - Evans, Smalling, Cleverley, Hernandez, Welbeck.

O którymś z tych gości słyszałeś zanim trafił do Fergusona?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”