Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1595

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 05 lis 2017, 21:39

Heh. Kolejny, niemal identyczny mecz ale ciągle to samo bla bla bla, wyjebmy gracza X, Y albo Z, kupmy jakiegoś ziomka X, Y albo Z za niego i będzie zajebiście. Wywalić Mikiego i Matę, wstawiamy "tu wstaw ulubionego gracza na tej pozycji" i jedziemy z frajerami, nie? A jak nie pojedziemy to wywalić kolejnych dwóch, kupić za nich droższych/lepszych/bardziej znanych i tak aż do skutku, aż ich dojedziemy. Nie jest winna taktyka, nie to, że na każdy (każdy!) wyjazdowy mecz z czołówką jedziemy po 0:0 i gramy zza podwójną gardą lagę na Lukaku dopóki nie stracimy bramki. Winny jest ten jeden Miki czy inny Herrera, jakby za niego wstawić Kante czy innego Fabregasa to będziemy całkiem innym zespołem. A jak nie zagra, to wyjebmy trenera i tak w kółko.

Niby ludzie interesujący się piłką od wielu lat, oglądaliście mecze z Liverpoolem, Chelsea, Tottenhamem i innymi mocniejszymi ekipami a tu ciągle teorie jak z FMa. Wymieńmy jednego kolesia na drugiego a nagle styl gry i nastawienie drużyny odmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Mogliśmy przegrać w ten sam sposób z Liverpoolem, tak samo mogliśmy przegrać tydzień temu z Totkami, i tak będzie za każdym razem dopóki Mourinho nie zmieni nastawienia na te mecze i nie będzie minimalistą, który wychodzi po 0:0 i się z tym nie kryje. On tego nie robi dlatego, że nie ma wykonawców, dostał dwa okienka jakie chciał i praktycznie wszystkich graczy jakich chciał - tu niezależnie od tego kogo kupi, nastawienie będzie podobne. Jose nie jest przecież trenerem od wczoraj. Różnica będzie taka, że Portugalczyk będzie liczył, że jakiś inny koleś mu wygra mecz jednym podaniem, strzałem czy akcją. Naprawdę tylko do tego dążymy?

To przecież nie jest żadna nowość, Portugalczyk tak robił, robi i będzie dalej robił. Był i będzie minimalistą. Udało mu się wygrać z Totkami u siebie, przetrwał na Anfield, dzisiaj nie wyszło choć jakby obrona nie zawaliła kompletnie krycia przy golu to kto wie czy też nie skończyłoby się na 0:0 i wielkim sukcesem, wszak Chelsea dostała odkryte MU i nie potrafiła wdusić tej drugiej bramki mimo wielu okazji. Mourinho przyjeżdża na trudne tereny po punkt i liczy na punktowanie słabszych ekip oraz swój stadion. Tylko tyle i aż tyle. Nie będzie zdradzeniem sekretu, że na Emirates czy Etihad pojedziemy z bardzo podobnym nastawieniem. Może Lukaku lepiej przymierzy następnym razem, może Rashford zgra piłkę głową a może nam wduszą trójkę jak znowu zawalimy krycie.

Zaczęliśmy grać w piłkę od straty gola choć i tak robiliśmy to nieporadnie bo szukaliśmy jakiegoś gola rozpaczy w graniu na aferę. Krytykowanie Lukaku, który został praktycznie zostawiony dziś sam sobie i liczenie, że jakaś laga do przodu na niego dojdzie a Belg stworzy coś z niczego jest nie w porządku. Mourinho po raz kolejny udaje, że gra 3-4-2-1 kiedy tak naprawdę gramy 5 z tyłu bo Valencia i Young są ciągle przyspawani do tyłów nawet jak na chwilę wybiegną za połowę a Matić z Herrerą wyglądają jakby mieli tylko za zadanie murowanie środka. Z Totkami jedna laga na Lukaku i błysk Martiala wystarczył, dziś nie ale na dłuższą metę tak się nie da. Wróci Pogba, może jebnie z dystansu, może rzuci jedną czy dwie piłki, z których trafi się jakaś okazja, a może zaliczy głupie straty i stracimy głupie bramki, które ustawią mecz bo dość wymownym jest to, że chyba mało kto liczył na to, że United po golu na 0:1, 30 minut przed końcem,jest w stanie ten mecz wygrać. I to jest sedno problemu. Zespół przede wszystkim musi zmienić nastawienie na te spotkania a nie wychodzić jedynie przetrwać bez straconego gola i przybijać sobie piątki po 0:0. I tu trzeba patrzeć na trenera a nie na wykonawców.

Mourinho robi i zrobił sporo dobrego w stosunku do poprzedników. Ma jednak swoje irytujące wady, które sprawiają, że ma tyle samo przeciwników co zwolenników, sam na to skrupulatnie pracuje i naiwnym jest wierzyć, że się zmieni. Jose dodał drużynie pewności siebie i regularności, których brakowało ale jednocześnie kiedy pojawia się mocniejszy rywal z automatu stawia się w roli underdoga, wpaja swojemu zespołowi przede wszystkim strach przed stratą gola i każe czekać z tym 0:0 aż rywal czegoś nie wsadzi. Mając takie aspiracje tak się nie da, już nie. Jego papierkiem lakmusowym będą finalne wyniki na koniec sezonu ale jak nie zacznie wyciągać wniosków i nadal będzie takim minimalistą to o te będzie trudno.

Jakoś te, tak wyśmiewane do tej pory Totki z Sonami, Winksami, Trippierami i Dierami były w stanie rozjechać 4:1 Liverpool, z którym ledwo przetrwaliśmy 0:0. Te same Totki, z tymi samymi kolesiami, są w stanie rozjechać u siebie i zremisować w Madrycie z Realem, po naprawdę dobrej grze. Chelsea z Marcosami Alonso, Zappacostami i innymi Christiansenami ustawia nas dzisiaj jak chce i przynajmniej wygląda jak zespół, który wychodzi po 3 punkty. Gdzie jest więc różnica? Wsadzamy Bakayoko za Herrerę i co? I nic. Meczu by nam nie wygrał, z tyłu zapobiec bramce też by mu się nie udało. Zasuwałby jak Hiszpan z lepszym albo gorszym efektem ale jeden jest pośmiewiskiem, za to Francuz dziś jest klepany po plecach. Zamienilibyśmy ich strojami i jestem dziwnie spokojny, że recenzje byłyby odwrotne. Po takiej porażce jak nasza dzisiejsza czytałbym tu, że trzeba wyjebać tych wszystkich Sonów i Zappacostów, kupić jakąś gwiazdę na ich pozycję a drużyna będzie hasać. Jakby to było sedno problemu. Po 5 latach mamy trzeciego trenera, wymieniliśmy dwa razy całą kadrę i przyczynę tego, że nas nie ma jak przyjdzie grać na Stamford, upatrujemy ciągle w tym, że brak nam jednego albo dwóch zbawców w składzie, którzy wygrają nam w pojedynkę mecz, w którym naszym celem nadrzędnym jest punkt i 0:0. A niech przychodzi i Fabregas, i Griezmann, i Sanchez, i Dybala, najlepiej wszyscy razem, a jestem jakoś dziwnie przekonany, że za rok nasze założenia na mecz z Chelsea będą bardzo podobne.

/edit
Zdjęcie powyżej wiele tłumaczy. 1 bramka na wyjazdach z Totkami, City, Liverpoolem, Arsenalem i Chelsea od 10 spotkań niezależnie od tego czy Mou miał do dyspozycji Pogbę, Maticia, Williana, Mikela, Ramiresa, Oscara, Herrerę czy Fabregasa.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 05 lis 2017, 23:23

To, że Jose Mourinho w wielkich meczach na wyjazdach się cofa wie każdy. Robił tak od zawsze. I się nie zmieni. Na czym polegał jego sukces, że przez większość kariery to skutkowało i zdobywał trofea? Bo miał z przodu zawsze jakość, która zapewniała mu po zabezpieczeniu tyłów wsadzenie czegoś z przodu.

Zresztą notabene pod koniec kariery i Ferguson tak robił. Weźmy półfinał z Barcą 2008 i błysk geniuszu Rudego.

Taki Mourinho już będzie. I albo to akceptujemy i go zostawiamy, albo bierzmy Pochettino. Notabene radzę sprawdzić jego bilans wyjazdowy z top 6.

W każdym bądź razie.

De Bruyne, David Silva, Bernardo Silva, Gundogan
Pogba, Mikitarjan, Mata, Herrera, Fellaini.

Nie ma różnicy jakości?

Nie rozumiem tej gadki, że znowu transfery, FM bla bla. Tak a w jaki inny sposób poprawić jakość swojego zespołu? Życie weryfikuje wszystko. Panowie Mikitarjan, Herrera, Mata nie mają odpowiedniej jakości jak panowie De Bruyne, David Silva czy Bernardo Silva i tyle. Na tym polega piłka nożna. Koniec końców wygrywa ten kto ma lepszych piłkarzy.

My mamy dwóch potrafiących robić różnicę. Rashford i Martial. Czarnemu Lukaku trzeba zrobić grę, żeby coś dał. No i Pogba. City ma Aguero, Jesusa, Silvy, de Bruyne. 8 punktów różnicy nie bierze się z niczego.

Ale ok rozumiem, że jakby przyszedł Pochettino to nagle pan Mikitarjan, Herrera czy Mata staliby się lepsi niż De Bruyne, Silvy czy Aguero. Można tak myśleć ale pan Mata czy Herrera pod Van Gaalem byli równie bezproduktywni jak teraz.

O braku jakości pisałem już w lecie. Dla mnie to było jasne. Wtedy dla niektórych lepszy był Herrara niż Fabregas. No to dziś widzieliśmy.

Myśle, że Jose już sam wie co zrobić. Jak kiedyś powiedział dla Maty czy Mikitarjana testem będzie ten sezon, wielkie spotkania. Zawiedli. Trzeba szukać kogoś innego.

Oczywiście możemy też szukać nowego trenera. Mam jednak wrażenie, że Pochettino mając więcej kasy nie próbowałby opierać gry o Herrere czy Mikitarjana.

PS. Kupno Matica i Lukaku sprawiło, że nawet bez Pogby nie jesteśmy na 6 miejscu, a na drugim. Wymiana bezproduktywnych Mikitarjana czy Matę na kogoś poważnego by dało kolejny postęp.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 06 lis 2017, 0:20

red85 pisze: A co ma ławka do faktu, ze w kolejnym wyjazdowym meczu na szczycie prezentujemy widoczny brak chęci zwycięstwa? Taki Winks tez do niedawna był nolnejmem.
Gramy na dla siebie najtrudniejszym terenie, gdzie rok temu dostaliśmy 4:0, nie mamy rozgrywającego, skrzydłowy gra na "10", a z ławki może wejść realnie tylko jeden, góra dwóch konkretnych zawodników, którzy mogą zrobić cokolwiek. Matić gra mecz w mecz i nie ma za bardzo jak go zluzować (wpuszczanie go w Pucharze Ligi to był idiotyzm).
A granie na zabicie meczu nie dziwi mnie ani trochę. To gra naszej obrony jest dla mnie problemem, nie innych formacji w tym meczu, bo to obrońcy powinni być murem i luzować pomocników dając im więcej wsparcia, przez co ci mogliby się bardziej zaangażować w grę ofensywną.
Rossi pisze: Słyszę głosy że Felek to "10", Guardiola lubi jechać w dziwne klimaty typu 8 środkowych pomocników, ale tego nawet on by nie wymyślił.
Głosy? Przecież on tak grał w czasach Evertonu, kiedy miał najlepsze mecze. Zresztą u nas też - czym dalej on jest on naszej bramki i odbioru piłki, tym lepiej, bo bez faulowania on tego zwyczajnie nie potrafi. I nic z tym aspektem jego gry nie zrobisz.
Morrow pisze: Niby ludzie interesujący się piłką od wielu lat, oglądaliście mecze z Liverpoolem, Chelsea, Tottenhamem i innymi mocniejszymi ekipami a tu ciągle teorie jak z FMa. Wymieńmy jednego kolesia na drugiego a nagle styl gry i nastawienie drużyny odmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Nie przez to przegraliśmy, ale nie można tego aspektu ignorować.

Co do reszty się zgadzam - Jose taki właśnie jest i taki był zawsze. Pytaniem jest jaki koniec końców osiągnie efekt tym sposobem. Wg mnie ma skład lepszy od LFC i Arsenalu i na pewno gorszy od City.

Bardziej mnie boli strata punktów z Huddersfield, niż dziś z Chelsea tak nawiasem mówiąc, bo to w tamtych meczach oczekują zwycięstw.

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 06 lis 2017, 7:27

czarny samael pisze: skrzydłowy gra na "10"
Zmaczy sie Miki jest juz skrzydłowym ? Problem jest w tym, że Ormianin jest ostatnion w koszmarnej formie co widać gołym okien. Trzeba szukać wariantu, w którym nie musielibyśmy korzystać z niego, a nie uparcie stawiać na zawodnika, ktory obecnie na boisku prezentuje sie fatalnie.

Problemem nie jest tylko obrona a nastawienie całej drużyny. Obrońcy nie maja komu zagrać - formacje są od siebie ustawione za daleko. W ataku nie wyglada na to jakby ktokolwiek wiedział co ma robic. Pressingu to rzadkość...Ta drużyna za mało biega, za mało walczy.

Awatar użytkownika
Ilka
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14620
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2742
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 06 lis 2017, 9:30

Bardzo mnie zawodza ostatnie mecze Manchesteru w PL. Początek sezonu był obiecujący, a teraz Diabły przypominają te z zeszłego sezonu. Druga sprawa, że taktyka Mou na mecze wyjazdowe z czołówka jest irytująca. Gramy by nie stracić, a może się uda strzelić. To dobre dla drużyn słabszych. Ale cóż juz taki styl Jose.

Co innego LM, w której póki co MU sobie radzi.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 06 lis 2017, 11:57

red85 pisze: Zmaczy sie Miki jest juz skrzydłowym ?
A kiedyś twierdziłem coś innego?

Co do reszty: jak mówiłem - nie liczę na awans w tabeli poprzez mecze z TOP6, ale oczywiście zgadzam się, że skoro coś nie działa, a wybitnie na wyjazdach u Jose to nie działa od lat, to należy coś zmienić.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23139
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6198
Kibicuję: 4rsenal

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 06 lis 2017, 12:03

Mou z TOP6 nic nie gra, Wenger w ostatnich 25 meczach wyjazdowych z TOP6 zdobył 17pkt (na 75 możliwych), Klopp w tym sezonie ma z TO6 najgorszy bilans z całej szóstki, Poch też ponoć nie ma w tych meczach najlepszego bilansu (tu nie sprawdzałem, takie zdanie padło powyżej).

Kto właściwie w meczach z TOP6 wygląda dobrze?

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 06 lis 2017, 12:30

sickstick pisze: Mou z TOP6 nic nie gra, Wenger w ostatnich 25 meczach wyjazdowych z TOP6 zdobył 17pkt (na 75 możliwych), Klopp w tym sezonie ma z TO6 najgorszy bilans z całej szóstki, Poch też ponoć nie ma w tych meczach najlepszego bilansu (tu nie sprawdzałem, takie zdanie padło powyżej).

Kto właściwie w meczach z TOP6 wygląda dobrze?
Sprawdziłem mecze Pochettino od początku 2016 r.

City - Spurs 1:2
LFC - Spurs 1:1
CFC - Spurs 2:2
AFC - Spurs 1:1
CFC - Spurs 2:1
MU - Spurs 1:0
City - Spurs 2:2
LFC - Spurs 2:0
MU - SPurs 1:0

Mocarnie nie wygląda ale wciąż i tak dużo lepiej od drużyn Mou mających problem nawet ze strzeleniem bramki.
czarny samael pisze: A kiedyś twierdziłem coś innego?
Nie wiem. Wiem, że były takie momenty, że musiałem się w tym temacie spierać, że Miki to nie jest tylko klasyczna 10tka, ale również i potrafi grać na skrzydle ;)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 07 lis 2017, 1:43



I to gość wszedł z ławki. Nosz [k****].

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 14 lis 2017, 12:22

Pogba podobno wraca po przerwie reprezentacyjnej. Nie wiadomo czy będzie już gotowy na Newcastle, raczej nie ale ponoć powrót już bliski.

Times pisze o tym, że Shaw na wylocie. Patrząc na to, że wyzdrowiał w podobnym okresie co Young i Ashley stał się niemal podstawowym graczem a Shaw praktycznie nie siada na ławce, jestem w stanie w to uwierzyć. Mimo wszystko uważam, że jeszcze powinien dostać szansę biorąc pod uwagę co przeszedł i co zdążył pokazywać przed kontuzją. Tu chyba jednak chodzi o jakieś kwestie psychologiczne i dyscyplinarne, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to od początku nie jest zawodnik w typie Mourinho.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19571
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2420

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 14 lis 2017, 13:12

O Shawie to jeszcze pewnie kwestie pozapiłkarskie decydują. Razem z Youngiem wrócili do zdrowia a młodszy anglik ponoć nawet w u-21 czy u-23 gra słabiutko i zbyt mocno sie nie przykłada.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 18 lis 2017, 15:28

Dziś mecz z Newcastle. Zawsze boję się tych powrotów z reprezentacji, drużyna zwykle wygląda gorzej niż przed przerwą. Z drugiej strony ten nasz ostatni okres nie był najlepszy więc może teraz coś drgnie. Kanonierzy zagrali dziś dla nas i ograli Totki ale powinniśmy w górę tabeli a nie na to co się dzieje za naszymi plecami.

Benitez na pewno dziś postawi nam trudne warunki i spodziewam się ciężkiej przeprawy. Z dobrych informacji Pogba, Ibrahimović i Rojo w kadrze na mecz więc może przełoży się to też na nasze możliwości. Do tego drużyny młodzieżowej wrócił Chong, oby to był koniec z urazami tego chłopaka bo ma papiery na wielkie granie. Ze złych wieści nie będzie Jonesa, który na sparingu kadry pogłębił uraz za co Mourinho podziękował na konferencji Southgate'owi.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 18 lis 2017, 17:39

Rash i Marsjal razem :kocioł:

Ufam że gramy dziś jak City. 4-3-3. Za kreację odpowiadać będę Pogba i Mata. Asekurować ich będzie Matic.

Ogień pany! :kocioł:

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 18 lis 2017, 18:51

Największy pozytyw powrotu Rojo jest taki, że może dzięki temu Lindelof będzie dostawał mniej minut... Kto ostatnio miał aż tak fatalny start?

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 18 lis 2017, 19:00

Lindelof nam przepierdala kolejny mecz ale dalej jest nietykalny. Po Huddersfield gość powinien dostać miesiąc w rezerwach. Mamy zawodników, którzy są albo byli odstrzeleni bez minuty na boisku a Szwed kolejny raz rozwala nam naszą najmocniejszą formację od początku sezonu a mimo wszystko wciąż gra. Zupełnie niezrozumiała decyzja, niech się ogrywa w meczach o pietruszkę albo przy klepniętym awansie w LM a nie w lidze gdzie przez niego znowu tracimy bramkę.

0:1 z Benitezem, Rafa ma co chciał, teraz będzie jak po grudzie. 4 punkty na 12 w ostatnich 4 meczach, zapowiada się, że dziś nie będzie lepiej. Okazało się, że wiele się nie poprawiło w stosunku do poprzedniego sezonu, zadyszka przyszła chwilę później.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”