jeden z niektorych postow z tego tematu, ktore warto przeczytac:
Anka pisze: Zmarł Arkadiusz Gołaś, nagle wszystkich ulubiony siatkarz. Dla mnie on jednak nie jest siatkarzem, nie jest reprezentantem Polski - on jest człowiekiem. To nie jest w tej chwili postać, nad którą trzeba się litować. Nie sądzę, by on sobie tego życzył. Piszecie: 'Dlaczeg on? Bóg widocznie nie istnieje!' Dla mnie Bóg istnieje. W tych nielicznych momentach, kiedy wszyscy forumowicze (no dobra, 95%) sobie może nabić, i WP nie dostanie, widać, że Bóg sobie nie radzi. Dlatego z ziemi bierze takich ludzi, jakim był Gołaś. Jakim? Na to sobie sami odpowiedzcie.
Teraz porownajcie to z tym:
Chcecie postawic swieczke powiedziec ze szkoda go wam? www.onet.pl tam was nikt nie osadzi o nabijanie.Szkoda miał dopiero 24 latqa <'>
Swoja droga, nie tyle mi szkoda Arka, co jego rodziny, zony z ktora w lipcu wzial slub, pomyslcie jak sie musi teraz czuc, ona przezyla wypadek, on nie.
Chlopak w mlodym wieku, mial wszystko, kochajaca zone (chyba), pieniadze i rodzine, sumujac te rzeczy otrzymamy szczescie, szczescie ktore mozna latwo przerwac.
Prosze nie robcie juz tutaj szopki, szkoda go wam? Chcecie to zaznaczyc? Zrobcie opis w komunikatorach, zmiencie podpis itd.




