F.C. Barcelona (zbiorczy) - Strona 145

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 19 wrz 2005, 19:42

ja myslałem ze jej zabraknie smaru podczas meczy z Barca. :? Zobacz własnie o to chodzi ze Jose robi ta otoczke podczas meczy. On nie tylko jest dobrym taktykiem ale umie wywołać presje, umie rozmawiac z piłkarzami i za to mu polać!

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 19 wrz 2005, 19:56

Bez dwóch zdań zrobił grupe w której nawet Huth jest ważny. Nie tylko Terry czy Lamprad ale Geremi czy Cudicini tez. Potrafił pieniądz Czerwonego Romka wydać i sądze że bedzie potrafił je wzrucić mu sukcesami.

Zauwaz że On może kiedyś Barcalonie nie odmówić. Pracował na Camp Nou jako młodzian uczący sie fachu. Teraz to jest nie realne ale Jose moze dojśc do wniosku że juz ma gośc Premiership. Ale nie sądze by prędko...

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 19 wrz 2005, 20:47

Jose Mourinho to trener znakomity. Mimo całej mojej antypatii do niego jestem w stanie docenić, iż jest on (tutaj dwie wersje: najlepszym albo jednym z absolutnie najlepszych) fachowcem jakich mało. Powiem więcej! Uważam, że mógłby on doprowadzić taką drużynę jak Barcelona do dominacji w Europie, ale pewnym kosztem. Kosztem pięknej gry. Kosztem nieskazitelnej postawy drużyny jako zawodników i trenera do której nas przyzwyczaili. To jest cena której nie potrafiłbym osobiście przekłknąć. Wolę oglądać Barcelone walcząca do ostatniego punkty o zwycięstwo w lidze, odpadającą z LM niż Barca pod wodzą Mourinho która jest kojarzona właśnie z tym nazwiskiem. Guus Hiddink moim skromnym zdaniem pokazał, że nie odbiega od Mourinho i jest w stanie czynić rzeczy wielkie. Jestem przekonany, że możliwości które daje Barca zostałyby spożytkowane należycie. Jeszcze wracając do Jose to ja już przestałem patrzeć na niego przez pryzmat Romka. Pieniądze same nie grają. Jose nie pozwoli na bezsensowne transfery i pozwoli grać tylko tym, którzy naprawdę na to zasługują. Oczywiście pieniądze dają mu niesamowite możliwości, ale to on to wszystko układa pokazując jak świetnym jest fachowcem.
Jeszcze wracając do Rijkaarda to póki co bronią go wyniki, ale to się może zmienić (i zmienia się). Jeżeli nie uda się obronić tytułu a w LM nie pokażemy zbyt wiele to chyba Holender będzie mógł się obawiać o swoją posadę. Trudno mi o nim pisać bo mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony wreszcie mistrzostwo w La Liga i w miarę dobre występy w LM a z drugiej jaki wkład w to wszystko ma naprawdę Frank?

wypada czekać :roll:

Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 19 wrz 2005, 21:24

NIggaz bardzo dobrze powiedziane, ja rownież wolę oglądac jak bardza gra swój finezyjny i otwarty futbol, a nie jak sie zamyka na własnej połowie i ma 2 akcje na mecz....

Ale zgadzam się z tym co kiedys powiedział Bożydar Iwanow w jednym z felietonów, Mourinho byłby geniuszem gdyby w tamtym sezonie uchronił GKS od spadku... :lol:

Awatar użytkownika
Educated Fool
Skład C
Skład C
Posty: 76
Rejestracja: 27 lis 2004, 13:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Educated Fool » 19 wrz 2005, 22:10

Troche przesadzacie z tym ze Mourinho moglby zrobic z Barcy druzyne dominujaca w Europie. Pamietajmy ze Mourinho nie gra z gwiazdami, ale on tworzy gwiazdy. On z przecietnych pilkarzy takich jakimi byli Deco czy Lampard robi pilkarzy fantastycznych. I za to cala druzyna jest mu wdzieczna i gra dokladnie tak jak im trener karze. Oni sa zdyscyplinowani i graja taktycznie. Oni wreszcie potrafia tak grac. A w Barcelonie na kogo by trafil? Nietykalnych Ronniego i Eto, niezdyscyplinowanych obroncow, niepewnego goalkeepera, to calkiem inna druzyna. Nie sadze zeby mu sie powiodlo z Barca, w ktorej jest za duzo gwiazd ktore potrzebuja szkoleniowca jak Rijkard, ktory nie tyle nimi steruje co im nie przeszkadza. A jak im przestaje isc? Trener nie wie co robic, a nikt inny im nagle nie przywroci motywacji. Mourinho wie o tym i przypuszczam ze by sie nawet nie zgodzil na trenowanie Barcy. Bo powiedzcie mi, jak by zareagowali Ronnie, Puyol, Eto czy Deco, nagle posadzeni na lawce? Lepiej o tym nie myslec, Barcelona to druzyna w ktorej nawjazniejsi sa gracze, za to dla Mourinho zawsze najwazniejszy jest Mourinho.. on nigdy nie przejdzie do druzyn takich jak Barca czy Real.

Awatar użytkownika
Anka
One I Love
Posty: 1895
Rejestracja: 06 sty 2005, 11:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anka » 19 wrz 2005, 22:14

Educated Fool pisze:Pamietajmy ze Mourinho nie gra z gwiazdami, ale on tworzy gwiazdy. On z przecietnych pilkarzy takich jakimi byli Deco czy Lampard robi pilkarzy fantastycznych.
Trochę przesadziłeś z tym Deco... Mourinho promuje te gwiazdy, pokazuje im drogę, ale nie 'robi' z nich piłkarzy fantastycznych. Fantastyczni to oni są, ale dzięki swemu talentowi. ;)

Educated Fool pisze:Nie sadze zeby mu sie powiodlo z Barca, w ktorej jest za duzo gwiazd
Fakt, Chelsea nie ma gwiazd...

Educated Fool pisze:Barcelona to druzyna w ktorej nawjazniejsi sa gracze, za to dla Mourinho zawsze najwazniejszy jest Mourinho.. on nigdy nie przejdzie do druzyn takich jak Barca czy Real.
Być może, ale sądzę, że gdyby Portugalczyka wyrzucono z Chelsea, ten chętnie przeniósłby się do Hiszpanii. Myślę także, że dla niego najważniejsze są wyniki. Nie piłkarze, nie on sam jest na pierwszym planie, lecz sukcesy. ;)


Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
pippen
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1621
Rejestracja: 14 kwie 2004, 21:16
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bochnia
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pippen » 19 wrz 2005, 22:50

Rijkard przedłużył do 2009 roku aż swój konntrakt.
dla mnie to neizbyt dobre posunięcie.
rozumiem kontrakt do 2007. maksymalnie 2008.
pamietajcie że on nie dostaje małej kasy w ciagu roku.
wiec przy ewentualnym wypowiedzniu- bo nie wierze ze bedzie pracowal do 2009 - beą mu musieli zapąłcić słon, a tut każdy rok kontraktu sie liczy

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 19 wrz 2005, 23:21

Pomijajac ostatnie 3 watle w swej tresci posty wrocmy do jakze zagorzalej dyskusji.

Wymieniliscie wsrod wybitnych trenerow Jose, Guusa ale nie zapominajcie o Rafie ktory co prawda wprowadza do druzyny defensywny styl gry, ktory nie pasuje do barcy ale to co osiagnal przez ostatnie kilka sezonow budzi respekt. Mimo gry opartej na defensywie wyciska z wirtuozow ile sie da z tego na co ich stac. Luis Garcia to tego najlepszy przyklad. Ale to nie jedeyny trener, ktory moglby przejac schede po Ryjku. Obecnie bezrobotny jest Didier, a wszyscy pamietaja czego dokonal z Monaco. W tym sezonie juz mu sie tak dobrze nie wiedzie, ale moze po prostu stracil ambicje i szuka lepszych i trudniejszych wyzwan. Przed tym sezonem kuszacym kaskiem jako nowy trener byl Carlos Bianchi. Poszedlem trenowac Atletico i od razu widac efekty bo wygrana z Barca to raczej nie przypadek.

Teraz odnoszac sie do tego co zrobil juz Ryjek i jaka jego w tym byla zasluga. Tego nie wie nikt, badz on sam i pilkarze. Ale zwalniac go teraz po takich sukcesach to wedlug mnie bylaby porazka. Pamietacie jak Real trenowal Sfinks. Wtedy to Zidane i spolka mieli praktycznie wolna reke na boisku, trener mowil grajcie tak by wygrac a oni wybiegali an murawe i wygrywali. Prawdopodobnie tak jest teraz w barsie, a gdy to nie idzie, juz mysli sie o dymisji szkoleniowca. Gdy odszeld Del Bosque z Realu wszystko zaczelo sie sypac, skonczyly sie dobre wyniki a pilkarze zaczeli grac kaszane... A zle by sie stalo gdyby tak sie stalo z barsa

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 19 wrz 2005, 23:22

sorki nerwowy bylem, jak zawsze po takim meczu. jak przegrywaja to dostaje bialej goraczki, musisz to zrozumiec.


:wink: Peace :).Hehe, też nie skakałem z radości po wynikach niedzielnych :wink:.

A co do Barcelony, to widzę Frank ma duże zaufanie u Laporty.To, co zrobił z Barceloną jest piękne, ale jak dobrze zauważył Janiu, jednak popełnia taktyczne błędy.Jak dla mnie, to nawet przy bezbarwnym meczu (no chyba, że jest naprawdę źle) nie można zmieniać Deco, czy Dinho, bo ich geniusz może się objawiać przez 90 minet, jak i przez jedną jedyną, decydującą akcję.Obrona -> na papierze jest dobra, ale podejżewam, że nawet najlepsi obrońcy byli by w sytuacji podobnej co Marquez itp.Nie mówię nawet konkretnie o Barcelonie, ale ogólnie obrona w Hiszpanii jest często zaniedbywana kosztem ataku, i potem nie ma kto wspomóc defensorów, ale Oleguer to za często ma błędy nie wymuszone, dlatego wolałbym wystawić dwójkę Puyol - Marquez.Jeżeli Mehikanin pójdzie na DM, to wtedy Edmilsona.

Awatar użytkownika
RzuR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 603
Rejestracja: 20 sie 2005, 21:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hajle Silesia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RzuR » 20 wrz 2005, 0:13

Bogi:
ich geniusz może się objawiać przez 90 minet
to faktycznie pelen rispekt.....90 minet to juz naprawde jest wyczyn:]


a co do meczu,barca zagrala tak jak kazdy widzial(albo i nie widzial):silnie przecietnie,Ronaldinho chodzil jak struty,nawet jego ujmujacego wyszczerzu bylo jakby mniej,razil niedokladnoscia i mial mnostwo niewymuszonych,prostych strat...nie zdziwilbym sie wcale gdybym uslyszal ze grall w tym meczu majac grype,sraczke albo cokolwiek;) Eto swoje zrobil,pewnie wykorzystal prezent od obroncow Atletico-bez wiekszych pretensji do tego gracza..dla mnie najwiekszym rozczarowaniem byla gra Oleguera,alternatwya dla niego jest ten milosnik brylantyny Beletti...tylko jest problem:w zasadzie Beletti jest takim jezdzcem bez glowy i potrafi zajsc w obreb "5tki" przeciwnika i niespecjalnie przejmowac sie tym co dzieje sie pod wlasna bramka..ale wracajac do meczu;to co robil Petrov po prawej stronie(faktycznie,byl rewelacyjny,a jego start do pilki silnie mi zaimponowal..ale w paru momentach prawa flanka blau-grany wydawala mi sie lekko zaniedbana) Oleguer jest najslabszym ogniwem calej katalonskiej defensywy-po tym meczu stwierdzam to bez dwoch zdan a w przeszlosci tez niczym specjalnym nigdy mnie nie ujal...jesli czegos Barcy w skladzie trzeba to jakiegos bocznego(w domysle-prawego) obronce,takiego z jajami,godnego partnera dla Puyola...

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 20 wrz 2005, 0:28

RzuR pisze:to faktycznie pelen rispekt.....90 minet to juz naprawde jest wyczyn:]


No właśnie, po tym się poznaje klasę piłkarza :lol: :wink: .

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 20 wrz 2005, 10:09

Anka pisze:Być może, ale sądzę, że gdyby Portugalczyka wyrzucono z Chelsea
W takiej sytuacji jaka ma miejsce w Chelsea (praktycznie nieograniczone zasoby pieniężne Romka i geniusz trenerski Mourinho) nie ma możliwości żeby drużyna grała poniżej pewnego poziomu, a zatem żeby były powody do wyrzucania Jose. Co najwyżej on sam może stwierdzić, że już znudziło mu się ciągłe wygrywanie 95% meczów i potrzebuje nowego wyzwania.

frik23 pisze:Wymieniliscie wsrod wybitnych trenerow Jose, Guusa ale nie zapominajcie o Rafie ktory co prawda wprowadza do druzyny defensywny styl gry, ktory nie pasuje do barcy ale to co osiagnal przez ostatnie kilka sezonow budzi respekt.
To co Benitez zrobił ze stylem gry Liverpoolu jest żałosne. O ile w Valencii przy dobrze zorganizowanej i twardej obronie zespół mimo wszystko grał efektownie i skutecznie w ataku, o tyle gry The Reds nie da się zwyczajnie oglądać. Piach i żenada po prostu.
W niedzielnym meczu Liverpoolu U SIEBIE na Anfield Road z ManU to gracze United pokazywali, że chcą wygrać ten mecz i zależy im na trzech punktach. Jak można tak traktować swoich kibiców - grać na remis z jednym z największych rywali i oczekiwać, że będzie się traktowanym jak poważny pretendent do tytułu?
Powie ktoś, że Rafa ledwo przyszedł na wyspy i od razu wygrał LM. OK -zgadzam się, ale jednocześnie nie wróżę mu kolejnych sukcesów - pokłady farta się wyczerpały (0-3 z Milanem - wygrana w karnych), drużyny wiedzą już co trzeba grać przeciwko Gerardowi i spółce, a jak pokazuje przykład Interu z poprzedniego sezonu Serie A - nie zdobędzie się tytułu nie przegrywając meczy, same remisy (bezbramkowe tym bardziej :wink: ) nie wystarczą...

Awatar użytkownika
Anka
One I Love
Posty: 1895
Rejestracja: 06 sty 2005, 11:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anka » 20 wrz 2005, 10:12

janiofcb pisze: W takiej sytuacji jaka ma miejsce w Chelsea (praktycznie nieograniczone zasoby pieniężne Romka i geniusz trenerski Mourinho)
Pieniądze Abramovicha będzie miał każdy taktyk, jaki w Chelsea będzie... ;) Więc tutaj raczej nic Mourinho nie ma do gadania - dostaje sto milionów funtów na transfery, i git jest. :lol:

janiofcb pisze:nie ma możliwości żeby drużyna grała poniżej pewnego poziomu
Jest, jest, ostatnio właśnie Chelsea nie gra najlepiej... zauważ, że to nie jest już ten sam zespół, który w zeszłym sezonie rozpoczynał walkę o ligę. Potykają się, i to jest spowodowane gorszą formą gwiazdek...


Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 20 wrz 2005, 10:24

Anka pisze:ostatnio właśnie Chelsea nie gra najlepiej... zauważ, że to nie jest już ten sam zespół, który w zeszłym sezonie rozpoczynał walkę o ligę. Potykają się, i to jest spowodowane gorszą formą gwiazdek...
Aniu Chelsea w sześciu kolejkach Premiership zdobyła 18 punktów strzelając dwanaście bramek i nie tracąc żadnej!!! Do tego wygrali w LM z Anderlechtem 1-0. Więc póki co mają 7 spotkań - 7 zwycięstw. I strzelają średnio prawie dwie bramki na mecz. Gdzie tu potknięcia?

Awatar użytkownika
enoce
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 201
Rejestracja: 09 cze 2005, 17:18
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: enoce » 20 wrz 2005, 12:33

heh... Chelsea ma gwiazdy? Może oprócz Robbena żaden sciągnięty do Chelsey zawodnik nie miał statutu gwiazdy (kazdy był solidnym zawodnikiem z umiejętniościami ale nie gwiazdą), oni mają druzyne tak samo jak miało ją Porto 9bez gwiazd) za czasów prowadzenia przez Jose, tu nie liczą się pojedyńczy gracze tu liczy sie kolektyw, wszyscy bronią wszyscy atakują. Potykają się... hmm... no może w pierwszym meczu (Wigan) faktycznie szło im opornie i wygrali szczęśliwie, ale w kazdym nastepnym to już widać taktykę Murinho, i powoli sami zawodnicy wchodzą w sezon i gre o punkty, to "lokomotywa" która bedzie się rozpędzać i jesli nie zatrzyma jej sam maszynista (Murinho) lub jeśli sama się nie wykoleji (konflikty w drużynie, kłutnie o miejsce w składzie itp. choć wątpie w nie przy twardym Murinho który potrafi utrzymać dyscypline) to nikt jej nie zatrzyma...

PS. W zeszłym sezonie w LM dwumecz z Liverpoolem który Chelsea przegrała na mój gust przegrała na zyczenie samego Jose (watpie zeby zabrakło mu koncepcji) dla mnie wyglądało to tak jak by on chciał przegrać ten mecz... heh nie wiem moze ja już mam w główie nawalone ale dla mnie tak to wygladało.

PSII. Odbiegłem od tematu lekko :)

peace

Zablokowany

Wróć do „Hiszpania”