Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14415
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2160
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: futbolowa » 13 lut 2018, 8:57

Słuchajcie,

mam taki ból głowy, jakiego jeszcze nigdy w życiu nie miałam. Po prostu kosmos. Zaczęło się wczoraj wieczorem od tego, że przed oczami zaczęłam widzieć jakąś pikselozę - w jednym miejscu pola widzenia pojawił się pasek, który jakby rozmywał rzeczywistość. Ilekroć widziałam coś jasnego - myślałam, że oślepnę. W końcu dołączył do tego taki ból głowy, jakiego nie znałam. Położyłam się spać przed 22 licząc na to, że mi przejdzie i pikseloza rzeczywiście sobie poszła, ale głowa i kark nawalają mnie dalej. Mam wrażenie, jakby mi miało łeb rozerwać.

Mam nadzieję, że to wina tego, że wczoraj straciłam sporo krwi i dzisiaj wszystko wróci do normy, bo tak się nie da funkcjonować.
Salas11 pisze:
Mąż z żoną na imprezie karnawałowej. Żona trochę wypiła i zaczęła odpierdalać, mąż wkurwiony na sytuację pojechał do domu. Żonę miała później odwieźć jej koleżanka, ale impreza trwa i laska przelizała się gdzieś w kącie z mężem tej koleżanki. Dostała liścia, wyleciała z płaczem ale do domu już nie wróciła. Wczoraj dowiaduje że jego żona spanikowała i siedzi w... Szkocji u gościa który wpadł jej w oko na innej imprezie i teraz boi się wrócić.
Dziwię się, że tylko ona dostała z liścia, mąż też powinien zarobić. Mam nadzieję, że nie mają dzieci, skoro laska od razu wypieprza gdzieś do innego :D

Wróć do „Hyde Park”