No nie za bardzo, bo jezeli on zostanie i w przyszlym sezonie bedzie prezentowal taka sama forme to jeszcze oka. ale jak pokazuje przyklad chociazby Golosia, czasem dobrze jest pchnac kogos poki gra i wyciagnac za niego calkiem ciekawe pieniadze. dzisiaj nikt nie dalby za Golosia 600tys (?) bo chyba tyle dala Wisla (jak sie myle - poprawcie). bo jezeli Kazmierczak za rok w ogole nie bedzie gral, to nie wyciagna za niego nawet 1/10 tego co teraz chca.MARCINNN pisze:Stawiając taką zaporową cenę jak ponad milion euro śrdnio bogate kluby nic nie tracą a do zyskania maja bardzo wiele.
Przede wszystkim niekorzystne jest to, ze wyceniaja tych mlokosow jak gwiazdy. i jak ktos ma slaby charakter, to od razu mysli, ze jak wolaja za niego mln ojro to musi byc niezly... i tak sobie mysli, mysli a pozniej z tej jego "niezlosci" zostaje juz tylko myslenie... w koncu laduje w Lubinie albo w Plocku gdzie zeby sie dogadac w szatni, trzeba znac 5 jezykow.MARCINNN pisze:To nie jest korzystne dla rozwoju młodego piłkarza ale piłka to biznes...










