Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC - Strona 14

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Kto zwycięży

Real Madryt
7
64%
Liverpool FC
4
36%
Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 26 maja 2018, 23:15

:rotfl:
1981:
1. Książę Anglii się żeni
2. Liverpool wygrywa Ligę Mistrzów
3. Zamach na papieża

2005:
1. Książę Anglii się żeni
2. Liverpool wygrywa Ligę Mistrzów
3. Papież umiera

2018:
1. Książę Anglii się żeni
2. Liverpool jest w finale Ligi Mistrzów,
3. Karius chce zostać Papieżem

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10065
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1378
Kibicuję: AC Milan

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 26 maja 2018, 23:16

1) Dostosujcie chłopaki stronę do RODO (wystarczą proste formułki, nie potrzeba Inspektora Danych Osobowych) bo polecą kary (jeszcze nie teraz, ale za 2-3 miechy już tak) i skończy się czyjąś życiową tragedią,
2) obecny Real to najlepszy klub w XXIw. i poważny kandydat na najlepszą 11-kę klubową w historii, ŻADNA drużyna Barcelony nie ma do obecnego Realu startu, w piłce nożnej chodzi o trofea a nie wrażenia artystyczne - gdyby było odwrotnie wszyscy uważaliby Brazylię ad 1982 za najwybitniejszą drużynę w historii, a pamiętają o niej dziś w sumie nieliczni
3) mając takie chamidło boiskowe jak Keane w awaku wstydziłbym się piętnować zachowanie Ramosa, który zagrał typowo po włosku. Piłka nożna to sport dla mężczyzn, szczególnie na najwyższym poziomie i trzeba być przygotowanym na taka walkę i tyle, Salaha szkoda, ale nie widze, żeby ktoś tu płakał nad Carvajalem,
4) śmieszy mnie w sumie krytyka Benzemy - chłop jest jaki jest, ale w piłce liczą się nie tylko umiejętności, ale także i psychika. Na szybkości - w ostatnich 2 sezonach Benzema wypracował/strzelił kluczowe bramki czy to z np. Atletico czy teraz z Liverpoolem. To moim zdaniem ważniejsze niż strzelenie z 40 bramek ogórkom w lidze
5) Liverpool niech lepiej rozejrzy się za bramkarzem z topu, najpierw Migniolet a teraz Karius...
6) wróbelki ćwierkają, że to ostatni mecz CRa w Realu, może ktoś potwierdzić?

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 26 maja 2018, 23:16

Wielkie ukłony przed tym klubem.
Szczam na nich, ale doceniam.

Ronaldo musi miec niezly bol dupy, ze Bale strzelil ladniajsza przewrotke niz on. :D

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 14658
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 4032

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 26 maja 2018, 23:20

ozob pisze:Ronaldo musi miec niezly bol dupy, ze Bale strzelil ladniajsza przewrotke niz on. :D
Bramka Bale'a była ważniejsza, ale trafienie Ronaldo samo w sobie ładniejsze.

Awatar użytkownika
fillion
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4959
Rejestracja: 07 sty 2018, 14:45
Reputacja: 1170
Kibicuję: FC Barcelona Holandia

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fillion » 26 maja 2018, 23:22

matt_ pisze:
ozob pisze:Ronaldo musi miec niezly bol dupy, ze Bale strzelil ladniajsza przewrotke niz on. :D
Bramka Bale'a była ważniejsza, ale trafienie Ronaldo samo w sobie ładniejsze.
nope

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 14658
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 4032

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 26 maja 2018, 23:30

Ronaldo strzelił w trudniejszej sytuacji, mając obok skaczącego do niego obrońcę. Bale wzniósł się w powietrze obok cały czas stojącego Lovrena.

Awatar użytkownika
Kesz
Kapitan
Kapitan
Posty: 2555
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 359

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kesz » 26 maja 2018, 23:33

Może jestem kibicem Realu ale muszę przyznać, że mecz ułożył się dla Liverpoolu niesamowicie pechowo. Zaczęli świetnie, przejęli inicjatywę, świetnie zjedli formacje Królewskich gdzie Ci totalnie nie mieli koncepcji jak się przebić na połowę rywala. Odcięli od gry zupełnie CR7 i raz po raz zagrażali bramce Navasa. Wszystko wyglądało u nich aż za dobrze, pomijając już to co robił Liverpool to w pierwszych 30 min można było jedynie na boisku po stronie Realu wypatrzeć Ramosa, Varana i Navasa, Marcelo gdzieś tam starał się szarpać ale jego zapędy i tak były tonowane przez groźnego Salaha na jego stronie a ten tylko czekał aż Marcelo poleci do ofensywy i zostawi mu miejsce. Dalej właściwie nie było nic. Wszystko się zmieniło po zejściu z boiska Salaha, Liverpool stracił jakby swojego generała i nie wiedział jak dalej ruszyć do boju. Nie będę wnikał w zamysł Ramosa czy specjalnie chwycił się tej ręki by uszkodzić Salaha czy było to wszystko zbiegiem okoliczności ale to bardzo podcięło skrzydła Liverpoolowi.

Real Madryt mimo wszystko zaczął więcej grać ale nic z tego nie wynikało. Ronaldo nadal niewidoczny, brak dokładności, sporo chaosu i wydawało się, że te ostatnie kilkanaście minut, to idealna okazja by wykorzystać pewne załamanie Liverpoolu i strzelić gola do szatni. Jednak Real tej szansy nie wykorzystał.

Pierwsza połowa była słaba w wykonaniu Królewskich i tylko przytomności Varana, Ramosa i Navasa zawdzięczali fakt, że widniał wynik nadal 0-0

Druga połowa, to taki lekki powrót mocy Liverpoolu, znowu zaczęli odważniej ale to co zrobił bramkarz... Karius po prostu dał prezent rywalom, co prawda Benzema tak jak w meczu z Bayernem wykazał się cwaniactwem i zrobił co miał zrobić, ale nie da się ukryć, że bramkarz Liverpoolu zachował się jak junior.
Na szczęście dla Liverpoolu szybko straty zostały odrobione i gdzieś te fatum tego meczu, gdzie najważniejszy piłkarz wypada przez kontuzje, gdzie twój bramkarz właściwie wbija sobie samobój, to wszystko zostało zniwelowane. No ale na boisko wchodzi Bale, to co zrobił przy bramce na 2-1 to czapki z głów, moim zdaniem bramka znacznie ważniejsza niż ta Ronaldo z Juventusem, bo w finale Ligi Mistrzów, w kluczowym momencie tego meczu gdzie Liverpool po bramce Sane gdzieś łapał drugi oddech, on ich uciszył.

Jednak gwoździem do trumny nie był gol z przewrotki w wykonaniu Bale, Liverpool nadal miał swoje nadzieje, odrobili straty raz, to dało by i drugi raz... Ale znowu Karius. Co prawda strzał Bale jak na taką odległość był mocny i zdradliwy, tym bardziej, że piłka miała nadaną taka rotację, że tuż przed bramkarzem zmieniła kierunek. Widać było, że bramkarz Liverpoolu się wahał, na początku chciał piłkę złapać, później zdał sobie sprawę z siły i rotacji strzału i chciał ją wybić ale ta gwałtownie przed nim zmieniła kierunek i to go zaskoczyło. Zazwyczaj strzały z takiej odległości nie zawsze są łatwe dla bramkarza, ale to bardziej w sytuacji kiedy ta się odbija od ziemi, bo zawsze może paść nieprzewidywalny kozioł jaki zmieni prędkość piłki czy kierunek i łatwo jest o błąd w obliczeniach, natomiast tutaj wydawało się, że pozornie łatwy strzał do obrony ale ta końcowa rotacja przypominała jak by nagle piłka przed bramkarzem odbiła się od kępy trawy. Co jednak nie umniejsza błędu Kariusa, miał wystarczająco dużo czasu by interweniować i na tym poziomie oczekuje się odpowiedniej koncentracji, tego mu zabrakło, może na jego niepewność wpłynął pierwszy błąd jaki wykorzystał Benzema i dalej poszło falowo.

Liverpool przegrał ten finał sam ze sobą, strata kluczowego zawodnika, dwa właściwie prezenty ze strony ich bramkarza. Z samej gry Real nie wiele krzywdy robił Liverpoolowi a Cristiano Ronaldo zagrał chyba jeden z gorszych meczy w tym sezonie. Ten kto odmienił ten mecz po stronie Realu, to był Gareth Bale ale o jego wyczynie pewnie i tak będzie się mniej mówiło niż o tym, co zrobił dzisiaj bramkarz Liverpoolu.

Coś w tym jest, że wcześniej gdy Dudek bronił barw Liverpoolu, to on był tym jaki w kluczowym momencie dał im zwycięstwo, jego obrony w końcówce czy dogrywce nie mówiąc o karnych. Gdzieś na Kariusie była też ta presja, porównania i tak jak w poprzednim finale Liverpoolu na tapecie był bramkarz, tak tutaj jest podobnie ale tak jak Dudek został bohaterem Liverpoolu, tak Karius został antybohaterem.

Ja osobiście uważam, że Real nie zagrał wielkiego meczu, zlepek różnych sytuacji przełożył się na sukces ale nie można umniejszać tego jak świetny mecz zagrał Garteh Bale czy Sergio Ramos.

Trzecia wygrana z rzędu stała się faktem, Real zrobił coś niezwykłego, co prawdopodobnie długo się nie powtórzy. W kolejnej edycji znowu będą bronili pucharu, będą mieli szansę na 4 z rzędu tryumf. To mimo wszystko jest duża przewaga psychologiczna nad innymi ale też jakaś nieco większa presja. Jednak nie zmienia to faktu, że Ci piłkarze i klub budują historię. Z tego co wiadomo, sam Cristiano Ronaldo łącznie grająć w Realu i Man.Utd zdobył obecnie tyle samo Pucharów LIgii Mistrzów co m.in cała FC Barcelona w swojej historii - To jest niesamowite.

Oby Salah i Carvajal wrócili szybko do zdrowia aby zagrać na mundialu, bo aż przykro się patrzyło na ich dramat.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9069
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2418

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 26 maja 2018, 23:43

kolejny wielki mecz realu madryt mimo przeciwnosci losu, lekcja futbolu dla anglikow, tak gra najlepsza ekipa w historii, a cristiano pociagnal ekipe w swoim stylu. pisze to bez cienia ironii
MazurXIII pisze: 2) obecny Real to najlepszy klub w XXIw. i poważny kandydat na najlepszą 11-kę klubową w historii, ŻADNA drużyna Barcelony nie ma do obecnego Realu startu, w piłce nożnej chodzi o trofea a nie wrażenia artystyczne - gdyby było odwrotnie wszyscy uważaliby Brazylię ad 1982 za najwybitniejszą drużynę w historii, a pamiętają o niej dziś w sumie nieliczni
ta najlepsza jedenastka w historii zdobyla w ostatniej dekadzie...dwa mistrzostwa kraju, co jest chyba najgorszym okresem w historii klubu, wiec z tym pisaniem, ze ktos nie ma do nich startu to bym zbastowal. w jakim stylu wygrywaja te swoje ligi mistrzow wszyscy widza, a tez maja ich w XXI wieku cale dwie wiecej (choc pierwsze dwie zdobywala calkiem inna ekipa), a w ostatniej dekadzie jedna wiecej od barcelony

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 26 maja 2018, 23:44

[ch**] z tego. Tylko LM sie liczy.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 26 maja 2018, 23:45

moody90 pisze: ta najlepsza jedenastka w historii zdobyla w ostatniej dekadzie...
No ta, bo ta sama jedenastka grała 10 lat temu.
moody90 pisze: w jakim stylu wygrywaja te swoje ligi mistrzow wszyscy widza
W wielkim.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9069
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2418

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 26 maja 2018, 23:46

ozob pisze: [ch**] z tego. Tylko LM sie liczy.
chyba, ze chodzi o messiego, to tylko mistrzostwa swiata

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 26 maja 2018, 23:46

Messi niech chociaż Copa Amerikę wygra...

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65372
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8780
Kontakt:

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 26 maja 2018, 23:47

moody90 pisze:
ozob pisze: [ch**] z tego. Tylko LM sie liczy.
chyba, ze chodzi o messiego, to tylko mistrzostwa swiata
Krystyna euro ma. Jak u Leo z Copa?

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 26 maja 2018, 23:47

Jebac Massiego, bo nie o tym dyskusja. Barca nie ma podjazdu do tego co w ostatnich latach osiagnal Real.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 26 maja 2018, 23:48

Trzeba oddać Liverpoolowi respekt za to co grali na początku. Wyobrażam sobie Mourinho, który osrany stoi przed własnym polem karnym, a tu na pełnej kurwie jazda z Madrytem. Szac.

Żałuje mocno kontuzji Salaha. Myślę, że i tak Madryt by wygrał, ale sądzę, że byłoby mocno mocno zacięty mecz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”