Kredyt czy wynajem - dyskusja - Strona 10

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17053
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5304
Kibicuję: Tylko WISŁA

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 11 cze 2018, 9:10

Slim91 pisze: Byłem w 2-óch bankach zapytać się o kredyt. Moim celem jest wzięcie maksymalnie 100k kredytu. Muszę zarabiać przynajmniej 2400 brutto aby dostać takowy kredyt. Przy 25 latach wychodzi 500zł na miesiąc. Różnica między Pekao oraz ING to ledwie kilka złoty. Nie wiem ile będę zarabiał, ale miesięczne utrzymanie to ok. 1800 zł(kredyt, czynsz, jedzenie, rachunki), a chciałbym aby przynajmniej 500 - 600 zł zostawało na miesiąc(wakacje ok. 6k na rok),
Wiesz, że od 2019 ma być płaca minimalna 2250zł brutto? teraz jest 2100zł. 2500 brutto to bez problemu płacą w lidlu, biedronce itd.

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5773
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 784

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 11 cze 2018, 10:12

W Lidlu i biedrze płacą więcej

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8699
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 494

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 11 cze 2018, 13:09

Doskonale wiem o tym. Osobiście będę szukał pracy za przynajmniej 2200-2300 na rękę.

Jutro/Pojutrze zaczynam wysyłanie CV na recepcjonistę do hoteli.

Awatar użytkownika
Sawyer
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4729
Rejestracja: 27 cze 2005, 16:26
Reputacja: 816
Lokalizacja: Toruń

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sawyer » 11 cze 2018, 13:22

Najwieksza glupota to brac kredyt i kupowac mieszkanie w bloku z płyty, niektorzy tak robią, już bym wolał wynajmować do końca zycia niż mieszakć w bloku w centrum, gdzie pod klatką stoją Sebixy, a klatka jest obrzygana i zaszczana, a niestety tak wyglada duza częśc bloków z lat 70/80 w polskich miastach ....

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14496
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2234
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 11 cze 2018, 13:34

Sawyer pisze: Najwieksza glupota to brac kredyt i kupowac mieszkanie w bloku z płyty, niektorzy tak robią, już bym wolał wynajmować do końca zycia niż mieszakć w bloku w centrum, gdzie pod klatką stoją Sebixy, a klatka jest obrzygana i zaszczana, a niestety tak wyglada duza częśc bloków z lat 70/80 w polskich miastach ....
Mieszkałam na trzech różnych osiedlach, zawsze w blokach, i w ogóle nie wiem, o czym mówisz. Nawet wieżowce już tak nie wyglądają od dawien dawna.

Awatar użytkownika
Sawyer
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4729
Rejestracja: 27 cze 2005, 16:26
Reputacja: 816
Lokalizacja: Toruń

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sawyer » 11 cze 2018, 13:54

futbolowa pisze: Mieszkałam na trzech różnych osiedlach, zawsze w blokach, i w ogóle nie wiem, o czym mówisz. Nawet wieżowce już tak nie wyglądają od dawien dawna.
Dobrze trafiałaś.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14496
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2234
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 11 cze 2018, 14:07

Sawyer pisze: Dobrze trafiałaś.
Nie sądzę. Znam inne dzielnice w mieście, moi znajomi rozsiani są po różnych zakątkach Częstochowy. Takie zjawiska, o jakich mówisz, spotyka się co najwyżej w kamienicach, a i to nie wszędzie. Jak szukaliśmy teraz mieszkania, bywaliśmy w naprawdę najróżniejszych rewirach, w tym w miejscach uważanych dwie dekady temu za slumsy (z jednej strony stadion Rakowa, z drugiej - tory kolejowe) i nawet tam bloki są czyste, odmalowane, klatki zadbane, wokół zieleń, place zabaw.

Nie wiem jak to jest w innych miastach, ale u nas to, o czym mówisz, nie istnieje już od co najmniej kilkunastu lat.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47672
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8412
Lokalizacja: Wrocław

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 11 cze 2018, 14:26

Ja obecnie mieszkam na blokowisku i nigdy w mieście tyle spokoju nie miałem, co teraz. Owszem, są hałasy wokół bloku, bo niedaleko jest przedszkole i słychać dzieciaki, ale jest też dużo zieleni, a wieczorami cisza i grzecznie. Ja też chyba trafiłem w dziwne miejsce ;)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14496
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2234
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 11 cze 2018, 14:34

piotrcies pisze: Ja obecnie mieszkam na blokowisku i nigdy w mieście tyle spokoju nie miałem, co teraz. Owszem, są hałasy wokół bloku, bo niedaleko jest przedszkole i słychać dzieciaki, ale jest też dużo zieleni, a wieczorami cisza i grzecznie. Ja też chyba trafiłem w dziwne miejsce ;)
:D

Ja sobie serio próbuję wyobrazić jakiś zakątek miasta, w którym dzieją się opisywane rzeczy, ale naprawdę nie kojarzę. A dodam, że mieszkam w południowym rejonie miasta, który zawsze był uważany za gorsze rewiry. Nawet się czasem zastanawiam, co robi młodzież - za "moich czasów" wysiadywało się pod klatkami, na trzepakach, na dachach i zawsze robiło wokół siebie dużo zamieszania, a teraz nigdzie tego nie spotykam. Wiem natomiast, że ludzie, którzy tworzyli klimat, o którym mowa - czyli takie Sebixy spod klatek - mają po 35 lat i mieszkają na emigracji. I mówię to całkiem serio - dla przykładu: ulicę dalej było takich sporo i podobno w ponad trzydzieści osób zamieszkali w jednym mieście w Anglii. To samo tyczy się pokolenia mojego brata wychowanego na mojej dawnej dzielni - z 5% z nich nie żyje, 5% zostało na dzielni, a reszta wyjechała.

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 11 cze 2018, 14:42

Sawyer pisze: Najwieksza glupota to brac kredyt i kupowac mieszkanie w bloku z płyty, niektorzy tak robią, już bym wolał wynajmować do końca zycia niż mieszakć w bloku w centrum, gdzie pod klatką stoją Sebixy, a klatka jest obrzygana i zaszczana, a niestety tak wyglada duza częśc bloków z lat 70/80 w polskich miastach ....
Osobiście wolę nowe, ale..Wszystko ma swoje wady i zalety. Nowe bloki mają cienkie ściany, są budowane na szybko, a do tego jeden przy drugim. Mieszkając w bloku z płyty można tego uniknąć, dodatkowo mieć dużo zieleni, bloki w dalszej odleglosci. Do tego niektóre spółdzielnie naprawdę dbają o swoje tereny, zdarzają się też ogrodzone jak np. nowe osiedla.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14496
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2234
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 11 cze 2018, 14:46

ubek pisze: Osobiście wolę nowe, ale..Wszystko ma swoje wady i zalety. Nowe bloki mają cienkie ściany, są budowane na szybko, a do tego jeden przy drugim. Mieszkając w bloku z płyty można tego uniknąć, dodatkowo mieć dużo zieleni, bloki w dalszej odleglosci. Do tego niektóre spółdzielnie naprawdę dbają o swoje tereny, zdarzają się też ogrodzone jak np. nowe osiedla.
To prawda. Przyjaciółka zainwestowała w nowiuśkie mieszkanie - minęło pół roku, sufit zaczął im się sypać na głowę. Wiadomo, że to wszystko zależy i nie można zakładać, że wszędzie nowe budownictwo jest kijowe, ale jest tak jak mówisz - wszystko ma swoje wady i zalety. U nas te nowe bloki powstają zazwyczaj na obrzeżach miasta, dosłownie jeden na drugim, wszystkie otoczone morzem parkingów. Dla mnie to mało ciekawa perspektywa.

No, a jak już jesteśmy w temacie, to przed godziną dowiedziałam się, że przyznali nam kredyt, jutro podpisujemy umowę, w lipcu się przenosimy :)

Awatar użytkownika
Sawyer
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4729
Rejestracja: 27 cze 2005, 16:26
Reputacja: 816
Lokalizacja: Toruń

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sawyer » 11 cze 2018, 14:53

Jeden blok przy drugim też mnie nie interesuje, ale sa osiedla, nawet w Toruniu gdzie można miec mieszkanie 53m z widokiem na las, z dosc sporym kawalkiem ogródka/trawy za 250 tys ;). A jako ciekawostkę powiem, że w nowo budowanym bloku z widokiem na Wisłę Michał Kwiatkowski kupił cały pion mieszkań (4 sztuki) ;) .... wiecznie pedałował nie bedzie ;)

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 11 cze 2018, 16:27

Kto by chciał mieszkac w Toruniu?

Wysłane z mojego VTR-L29 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
Sawyer
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4729
Rejestracja: 27 cze 2005, 16:26
Reputacja: 816
Lokalizacja: Toruń

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sawyer » 11 cze 2018, 16:31

ubek pisze:Kto by chciał mieszkac w Toruniu? Obrazek

Wysłane z mojego VTR-L29 przy użyciu Tapatalka
Ponad połowa moich znajomych, którzy jak przyjeżdżają to im szczena opada jak wyglada starówka w Toruniu 8) przy okazji mozna zajebiscie dobrze zjesc za zauwazalnie mniejsza kase niz np. w Gdansku czy Poznaniu.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47672
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8412
Lokalizacja: Wrocław

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 11 cze 2018, 17:00

Ja mieszkałem podczas studiów i wyrosłem na fajnego człowieka :mrgreen:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”