I dlatego najlepszym rozwiązaniem może okazać się żeby Kamila wpuścić dopiero na drugą połowę, wówczas jego atuty jeszcze bardziej się uwydatnią.
A dziś śnił mi się taki zaniedbany psiak, szukający własnego kąta, co przy wiatrakach z pierwszego meczu z Senegalem (no i chyba Orły Terangi tak prawie wtedy biegali i wręcz z naszych dym zrobili?) nie wróży nic dobrego?
Ale kto by tam w takie sny wierzył...



