Z tego co pamiętam z tych dyskusji, to akurat Ty nie umiałeś utrzymać emocji na wodzy i zawsze, gdy padały argumenty, chowałeś głowę w piasekDDK pisze: futbolowa - lubię Cię, ale zarzucanie mi poziomu dyskusji jest śmieszne. Zawsze trzymam jakiś poziom, nie obrażam nikogo, staram się odpowiadać na zadane mi pytania, a także stawiam inne, czasami prowokujące. Więc Ty, jako osoba, która bardzo często nie potrafi utrzymać emocji w dyskusji (adopcja, dzieci, aborcja) nie powinnaś zwracać mi uwagi na poziom jej prowadzenia.
Absolutnie nigdy nic do Ciebie nie mam, ale naprawdę nie oczekuj, że ktoś w miarę rozsądny da się wciągnąć w dyskusję zestawiającą dewiantów krzywdzących zwierzęta z ludźmi, którzy się kochają.
Ja znam odwrotną sytuację. Facet mojej przyjaciółki związał się po niej z facetem.


