Kobiety .... - Strona 49

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14504
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2236
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 24 sie 2018, 13:22

cloner pisze:
futbolowa pisze: I naprawdę mówimy o '98 roku
W 2000 rodzice mi kupili komputer, wtedy już wszyscy mieli PC w domach w mojej klasie, z mojego osiedla byłem ostatni. Niestety moi rodzice się nie znali, zrobili nam niespodziankę i kupili zwykły z integrowana kartą graficzną.
Smutne. Ale to, że Ty czułeś się wyautowany, nie znaczy, że tak było w latach dziewięćdziesiątych w całym kraju ;) Ja mogę powiedzieć, że PS1 nie miałam i wyautowana nie byłam i wychodzi nam 1:1 :)

PC-ta miałam jako pierwsza w klasie, ale ani na mnie, ani na reszcie świata nie robiło to raczej wrażenia. Przynajmniej niczego takiego nie pamiętam. Inne zajęcia się wtedy miało, a większą ekscytację wzbudzał nowy numer Kaczora Donalda :D

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65433
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8783
Kontakt:

Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 24 sie 2018, 13:28

futbolowa pisze: Smutne
No smutne. Na szczęście nadrabiałem pewnością siebie i miałem gdzieś, że oni gadali o grach, ja ciągle namawialem wszystkich na grę w kosza i w piłkę (na słupki od kosza).
A era kafejek internetowych tez była, ale były one po to, żeby z internetu korzystać, grać przez neta. I fakt, to był okres 2000-2004 tak myślę. Graliśmy online w Soldier of Fortune i GTA 2.

Awatar użytkownika
Ilka
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14837
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2813
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 24 sie 2018, 13:30

Ta Wasza dyskusja jest ekscytująca az żałuję, że muszę przerwać jej czytanie i iść do pracy. Po 22 będzie pewnie ze 30 stron więcej do nadrabiania :)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14504
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2236
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 24 sie 2018, 13:33

Ilka pisze: Ta Wasza dyskusja jest ekscytująca az żałuję, że muszę przerwać jej czytanie i iść do pracy. Po 22 będzie pewnie ze 30 stron więcej do nadrabiania :)
W sumie dobrze wyszło, sporo ciekawych wątków się przewinęło :)
cloner pisze: A era kafejek internetowych tez była, ale były one po to, żeby z internetu korzystać, grać przez neta. I fakt, to był okres 2000-2004 tak myślę. Graliśmy online w Soldier of Fortune i GTA 2.
Ciekawe, czy teraz takie miejsca jeszcze funkcjonują. Jakiś czas temu widziałam jedną w centrum, ale teraz pewnie już wszyscy jesteśmy tak mobilni dzięki telefonom, że nie jest to już potrzebne.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65433
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8783
Kontakt:

Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 24 sie 2018, 13:36

Ilka pisze: Po 22 będzie pewnie ze 30 stron więcej do nadrabiania
Nie będzie, bo kończę, właczam sobie film.
futbolowa pisze: Ciekawe, czy teraz takie miejsca jeszcze funkcjonują
Parę lat temu widziałem, od dawna raczej nie mają racji bytu.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18638
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2449
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 24 sie 2018, 14:34

futbolowa pisze: Brzmi to rozsądnie. Chociaż ciekawe, czy porównanie to ma rację bytu w przypadku posiadania potomstwa.
Oczywiście, że tak. Warunki, w tym takie rzeczy, reguluje się na piśmie. :wink:
futbolowa pisze: A mnie to wciąż zdumiewa. Ale może dlatego, że biorę pod uwagę jedynie wygląd, a nie inne kwestie, o których była mowa - jak status ekonomiczny. Chociaż z drugiej strony - jeżeli u kobiet bierze się pod uwagę mniej czynników (raczej faceci nie patrzą na majętność, samochód itd), to czy ta wybredność nie bierze się po prostu z tego, że kobieta musi wziąć więcej kwestii pod uwagę przy wyborze faceta i po prostu ma trudniejszy wybór?
Wybredność zasadniczo bierze się z tego, o czym pisał ci Cement. Jest to raczej utrwalony konsensus, że bardziej wybredni są przedstawiciele tej płci, która biologicznie więcej inwestuje w potomstwo. U człowieka pewnie dodatkowo dochodzi niezależność emocjonalna, siła charakteru (kobiety statystycznie znacznie częściej zapadają na depresję) itd. To taki paradoks, bo biologicznie kobiety wcale nie są "słabszą płcią". Przykładowo dzięki temu, że mają dwie kopie chromosomu X, są dużo mniej podatne na wiele chorób genetycznych. Nawet niekoniecznie jest to proces w pełni uświadomiony i niekoniecznie zależny od tego, czy dany osobnik faktycznie to potomstwo chce mieć, bo taki wybór jest ewenementem. Człowiek jest bardzo wyjątkowym gatunkiem również z tego powodu, że samice uprawiają seks w czasie, gdy nie mogą zajść w ciążę. Mamy obecnie również możliwość regulowania płodności. Mimo to struktury mózgu człowieka odpowiedzialne za podstawowe procesy życiowe, w tym rozmnażanie, działają bardzo podobnie do mózgów innych gatunków. Pierwsze miasta i duże zorganizowane społeczności zaczęły powstawać zaledwie tysiące lat temu, co w skali ewolucji jest niezwykle krótkim okresem, a co dopiero mówić o czasach od rewolucji przemysłowej do współczesności. Dobór partnerski u człowieka jest oczywiście bardziej skomplikowany i bierze pod uwagę wiele czynników zdroworozsądkowych i to u obydwu płci. Faceci też w różnym stopniu biorą pod uwagę wykształcenie partnerki, czy jej majętność, o której piszesz. Co prawda do małżeństwa posagów już się nie wnosi, ale żyjemy w czasach, gdy konsumpcjonizm stoi na bezprecedensowo wysokim poziomie, kobiety szturmem podbijają rynek pracy, a przeciętna pensja jednego mężczyzny często jest niewystarczająca, by utrzymać w komfortowych warunkach kilkuosobową rodzinę. Nie da się tego rozłożyć na czynniki pierwsze i poddać dokładnej analizie na gruncie badań nauk społecznych, bo zasadniczo ludzie nie wiedzą, dlaczego tworzą pary z tymi, a nie innymi partnerami, więc próbuje się badać poziomy hormonów, skanować mózgi, badać wpływ zapachu partnera itd. Jak poznawałaś swojego małżonka, to nie było tak, że oboje usiedliście z kartką i długopisem, rozpisaliście wszystkie za i przeciw, nadając wagi poszczególnym argumentom (przy czym twoja lista jako bardziej wybrednej była dłuższa), a po zsumowaniu punktów obojgu wam wyszło, że w sumie jesteście dla siebie stworzeni.
futbolowa pisze: Myślę, że to jest największy ich problem. Że nawet nie potrafią "sprzedać się" jako kobiety zabawne, inteligentne, utalentowane czy ciekawe świata, bo nie dają sobie na to szansy - z góry zakładają, że nieatrakcyjność przeważy i że facet i tak nie zwróci uwagi na nic innego.
Chyba coś jest w tym, że inni postrzegają nas takimi, jakimi sami siebie postrzegamy, choć oczywiście to daleko idące uogólnienie. Jeśli same uważają się za nieatrakcyjne i wybrakowane, to dlaczego jakiś mężczyzna miałby mieć o nich inne zdanie? One to komunikują samą sobą, przez zachowanie, gesty, ton głosu itd. Próba "poderwania" takiej dziewczyny musi być wyjątkowo frustrującym procesem (Bo co on we mnie widzi? Pewnie chce się tylko zabawić i mnie tylko wykorzystać). Same muszą sobie pomóc poprzez podjecie działań, może skorzystać z pomocy psychoterapeuty. W Polsce nie jest to normą, ale już w Ameryce nikogo to nie dziwi. Trzeba też uświadomić sobie, że właściwie nie ma ludzi, którzy mając taką możliwość zupełnie niczego nie chcieliby w sobie zmienić.
futbolowa pisze: Ciekawe. Gorzej, że to są z reguły przypadki, które nawet do etapu randki nigdy nie doszły.
A co zrobiły żeby dojść? Jak jesteś pasywny, to nie znajdziesz partnera. Nawet najatrakcyjniejsza i mająca powodzenie kobieta musi w pewnym momencie się "zaangażować", by nie być samą.
futbolowa pisze: Zgoda, tylko to dotyczy raczej pewnych siebie singielek, które mają wywalone na konwenanse, a nie tonących w kompleksach kobiet, które nigdy w życiu nawet się nie całowały.
Jak wyżej.
futbolowa pisze: Okej, a jak to świadczy o facecie?
To zależy. Jeśli przyjąć, że strategią reprodukcyjną samca jest to, by jak najszerzej rozprzestrzenić swoje geny, a więc zapłodnić jak najwięcej partnerek, to w sumie może być zadowolony. Poza tym ładna partnerka u boku zawsze robi pewne wrażenie na otoczeniu. Reszta jest kwestią oceny społeczeństwa. Nie warto brać za żonę partnerki, której jedynymi istotnymi atutami są ładna buzia, jędrny biust i zgrabny tyłek, ale jako tymczasowa kochanka może się sprawdzić. Może zostawić po sobie ciekawe wspomnienia na przyszłość.

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17064
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5316
Kibicuję: Tylko WISŁA

Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 24 sie 2018, 16:34

futbolowa pisze: A wcale nie masz pewności, że w świecie dzisiejszych nastolatków poradziłbyś sobie tak dobrze, jak Ci się wydaje. W związku z tymi wszystkimi fejsami, insta i snapami, o których wspomniał DDK, presja dobrego wyglądu, ciągłego bywania i modnego ciucha spadła także na chłopaków.
Zgadzam się, dużo przebywałem przez ostatnie 2-3 latach z ludźmi w wieku 18-21 lat. Facebook to wiadomo, że każdy ma, ale snapchat i instagram to obowiązek. Dodatkowo modne koszulki, niektórzy obcisłe spodnie itd. Kwestia mody, gustu, stylu życia czy presji - nie wiem, ja zawsze się ubierałem tak, żeby mi było wygodnie. Dużo razy słyszałem komentarze na ten temat, ale średnio to robiło na mnie wrażenie.
futbolowa pisze: No i nie zgadzam się, że 20 lat temu dzieci musiały mieć Playa1, żeby nie być na aucie. 20 lat temu dzieci spędzały większość wolnego czasu na dworze i miały inne rozrywki, a mody na PS jeszcze nie było.
U mnie na podwórku jak ktoś nie umiał grać w piłkę to od razu był "gorszy". Chłopak musiał byćwysportowany, szybki itd. Jak nie był to praktycznie nie miał po co wychodzićz domu bo całe dnie kopaliśmy na ulicy.
Zachowanie młodzieży czy dzieci jest cały czas takie same - zmienia sie tylko pole do popisu.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 24 sie 2018, 18:01

Z konsolą to jakaś bzdura wyssana z palca. Może w Bytomiu każdy miał ps i wstyd było nie mieć. Ja konsolę dostałem od kuzyna jakieś 15 lat temu i byłem jedynym posiadaczem tejże zabawki. Nikt przez to nie traktował mnie jak króla ani ja nie patrzyłem na nikogo z góry. Nie było takich wyznaczników jak teraz

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14504
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2236
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 24 sie 2018, 20:27

Tomusmc pisze: Z konsolą to jakaś bzdura wyssana z palca. Może w Bytomiu każdy miał ps i wstyd było nie mieć. Ja konsolę dostałem od kuzyna jakieś 15 lat temu i byłem jedynym posiadaczem tejże zabawki. Nikt przez to nie traktował mnie jak króla ani ja nie patrzyłem na nikogo z góry. Nie było takich wyznaczników jak teraz
No właśnie, mnie też to mocno zdziwiło. Mieszkałam w jednej z lepszych dzielnic miasta - jeszcze wtedy - wojewódzkiego, gdzie raczej ludzie na byt narzekać nie mogli, a nie przypominam sobie dziesięciolatków jarających się konsolami. Takie rzeczy przyszły duuużo później.

Nawet zakładając, że ja miałam wtedy lat dziesięć i mogło mnie to nie dotyczyć, to mój brat miał 15 i dla niego i jego ziomków ten temat też był obcy. Nie wykluczam, że konsolę mogli mieć (teraz coś takiego mi świta) moi baaardzo nadziani kuzyni, mieszkający w wyjebanej willi, mający już wtedy prywatną siłkę i saunę, ale nawet z ich znajomymi spędzaliśmy czas na boisku, nie było siedzenia w domu przed odbiornikiem.
DDK pisze: U mnie na podwórku jak ktoś nie umiał grać w piłkę to od razu był "gorszy". Chłopak musiał byćwysportowany, szybki itd. Jak nie był to praktycznie nie miał po co wychodzićz domu bo całe dnie kopaliśmy na ulicy.
U nas po części też tak było, w sumie piłka liczyła się najbardziej. Ale np. moi dwaj najlepsi ziomkowie z podstawówki byli spokojnymi facetami, którzy średnio piłkę ogarniali, a i tak dobrze się z ludźmi trzymali. Nie wiem, może to specyfika mojej klasy, ale jakiejkolwiek alienacji doświadczyły u nas w podstawówce dwie osoby - dziwak chodzący na palcach, który specjalnie prowokował wszystkich, by dali mu w ryja i dziewczyna, która do nikogo się nie odzywała.
DDK pisze: Zgadzam się, dużo przebywałem przez ostatnie 2-3 latach z ludźmi w wieku 18-21 lat. Facebook to wiadomo, że każdy ma, ale snapchat i instagram to obowiązek. Dodatkowo modne koszulki, niektórzy obcisłe spodnie itd. Kwestia mody, gustu, stylu życia czy presji - nie wiem, ja zawsze się ubierałem tak, żeby mi było wygodnie. Dużo razy słyszałem komentarze na ten temat, ale średnio to robiło na mnie wrażenie.
Najgorzej, że to dotyka coraz młodszych. Nasz chrześniak nie założy niemarkowych ubrań, bo "siara". Ale od początku wiedziałam, że z nim będzie coś nie tak - już w przedszkolu z jakimś chłopaszkiem obśmiewał innego, że ma "tylko PS2".
Kluchman pisze: A co zrobiły żeby dojść? Jak jesteś pasywny, to nie znajdziesz partnera. Nawet najatrakcyjniejsza i mająca powodzenie kobieta musi w pewnym momencie się "zaangażować", by nie być samą.
Właśnie to jest ten problem, że pewnie nie robią nic. Siedzą w domu, karmią się swoimi lękami i kompleksami i nie za bardzo wychodzą do świata. Ciężko jest takim osobom doradzać, bo często mają postawę w stylu: "ten książę to mi powinien z nieba spaść i przypadkiem zapukać do mych drzwi".
Kluchman pisze: Jak poznawałaś swojego małżonka, to nie było tak, że oboje usiedliście z kartką i długopisem, rozpisaliście wszystkie za i przeciw, nadając wagi poszczególnym argumentom (przy czym twoja lista jako bardziej wybrednej była dłuższa), a po zsumowaniu punktów obojgu wam wyszło, że w sumie jesteście dla siebie stworzeni.
Nastolatki raczej w ogóle nie kalkulują rozsądnie :D

Awatar użytkownika
Ilka
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14837
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2813
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 25 sie 2018, 0:25

futbolowa pisze: W sumie dobrze wyszło, sporo ciekawych wątków się przewinęło :)
cloner pisze: Nie będzie, bo kończę, właczam sobie film.
Zawiedliście mnie :cry:

Ja w dzieciństwie nie grałam w piłkę, ale i tak miałam mega dzieciństwo. Nie zamieniłabym go na to, które mają dzieciaki w obecnych czasach.
Łaziło się po drzewach, trzepakach, bawiło w chowanego, podchody. Kanapki na kolację brało się w łapę i chodu na dwór ;)A do tego rodzice nie siali paniki, że dziecko o 22 po za domem. Jakiś czas temu z koleżankami z dzieciństwa wspominałyśmy dawne lata i same się dziwimy, że rodzice puszczali nas na biwaku na dyskotekę gdzie trzeba było iść przez las i koło stromego zbocza :shock:
To były czasy ... :) Chciałabym jeszcze kiedyś poczuć smak gumy Donald :love:

Jest taka strona na FB Kiedyś było jakoś fajniej i wspominają tam te dawne czasy :)

Obrazek

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14504
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2236
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 25 sie 2018, 0:40

Ilka pisze:
futbolowa pisze: W sumie dobrze wyszło, sporo ciekawych wątków się przewinęło :)
cloner pisze: Nie będzie, bo kończę, właczam sobie film.
Zawiedliście mnie :cry:

Ja w dzieciństwie nie grałam w piłkę, ale i tak miałam mega dzieciństwo. Nie zamieniłabym go na to, które mają dzieciaki w obecnych czasach.
Łaziło się po drzewach, trzepakach, bawiło w chowanego, podchody. Kanapki na kolację brało się w łapę i chodu na dwór ;)A do tego rodzice nie siali paniki, że dziecko o 22 po za domem. Jakiś czas temu z koleżankami z dzieciństwa wspominałyśmy dawne lata i same się dziwimy, że rodzice puszczali nas na biwaku na dyskotekę gdzie trzeba było iść przez las i koło stromego zbocza :shock:
To były czasy ... :) Chciałabym jeszcze kiedyś poczuć smak gumy Donald :love:

Jest taka strona na FB Kiedyś było jakoś fajniej i wspominają tam te dawne czasy :)

Obrazek
Też fajnie wspominam swoje dzieciństwo i żałuję, że moje dziecko nigdy nie zazna tej swobody. To ma jakąś fachową nazwę, nie pamiętam, ale jest jakaś granica, liczona w metrach dosłownie, która daje rodzicowi komfort odnośnie do tego, na jak wiele jest w stanie spuścić dziecko z oka. I o ile dawniej to były kilometry, tak teraz są to już metry (bodaj 250). Ale wcale mnie to nie dziwi - teraz mamy pewnie ze 100x więcej aut i dużo mniej przestrzeni rekreacyjnej, do tego wszystkie te wieści o zwyrolach dookoła, więc rodzice po prostu panikują. No i dawniej na nikim nie robiło wrażenia, że dzieci puszczane są samopas, a teraz od razu opieka społeczna na karku.

No i, niestety, rozrywki też są teraz inne. Ostatnio jedna dupa na forum matek założyła wątek na temat tego, jak karać starsze dziecko za to, że woli spędzać czas przed komórką czy tabletem, zamiast zabawiać młodsze rodzeństwo. Z rozmowy wynikło, że laska w ogóle temu starszemu nie proponuje żadnych rozwijających zabaw czy zajęć, bo i tak zakłada, że teraz ośmiolatki i tak chcą tylko tabletów i kompów. Straszne myślenie :(

Awatar użytkownika
Ilka
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14837
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2813
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 08 wrz 2018, 11:56


Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8703
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 494

Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 19 paź 2018, 16:36

Przeczytałem dzisiaj zdanie które dobrze opisuje portale randkowe. W tym przypadku było to o Tinderze. Nie słyszałem tego wcześniej.
Tinder to takie miejsce gdzie księżniczki szukają księcia na koniu, a finalnie dostają jedynie konia.
IMO w punkt.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 19 paź 2018, 16:40

Laski z Tindera nie szukają bolca tylko adoracji. Byle jaka przeciętna laska 5/10 na Tinderze może liczyć na masę atencji, której w prawdziwym życiu nie dostałaby nigdy. Taka locha moze sobie wtedy przebierać w facetach i myśli, że moze uderzać w przysłowiowy level wyżej, niż sama się znajduje.

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8703
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 494

Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 19 paź 2018, 16:46

No więc czego szukają tam kobiety 8,9,10/10 :?: Adoracji to one mają w realnym życiu dość dużo pewnie więc raczej nie tego.

Kiedyś Chajzer w DDTVN spotkał się z kilkoma singielkami. Dziewczyny były średniej urody i do tego dość nie młode(ponad 30), a oczekiwania miały jakby właśnie księcia szukały. Powodzenia.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”