Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 2107

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
31%
Oddanie Sneijdera
1
8%
Zatrudnienie Beniteza
0
Brak głosów
Zwolnienie Xabiego
6
46%
Zatrudnienie Mourinho
2
15%
Awatar użytkownika
emski
Kapitan
Kapitan
Posty: 2667
Rejestracja: 12 cze 2014, 21:30
Reputacja: 530

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emski » 19 wrz 2018, 22:45


Szkoda, że nie weszło.

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6501
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 19 wrz 2018, 23:00

Liczyłem na jakiś poważny test, a tu patrząc na formę Romy i skład w jakim wyszli, chyba De Francesco powoli może zacząć się stresować. Z gry to powinno być 5-1, chyba częsty obraz w najbliższych miesiącach bardzo otwartego Realu nawet przy dobrym wyniku, to daje fajne widowisko jak dzisiaj. 30 strzałów mówi samo za siebie. Bardzo cieszy piękny gol Mariano.

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 19 wrz 2018, 23:23





To jest piękne

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18503
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2402
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 20 wrz 2018, 7:45

Myślałem, że napiszesz Łooooooooooo. :wink:

Bardzo dobry mecz i widać, że w Bilbao przerwa na mecze reprezentacji miała niestety duży wpływ na przebieg meczu.

Dobrze, że Mariano wprowadził się do drużyny w taki efektywny sposób. Powinien w ten sposób zapewnić sobie regularne wejścia, a czasem tego trzeba, bo Karim znowu gra ładnie, ale nie gra na dziewiątce. :)

Małe zmartwienia to, że w pierwszej połowie mimo wyraźnej przewagi nie miał kto skończyć akcji (skuteczność), a po drugie Roma miała za dużo okazji. Może nie setek, ale spokojnie mogli wkulać co najmniej jednego gola.

Teraz mecz z Espanyolem na Bernabeu i liczę na kilka rotacji. Później przez kilka spotkań nie będzie kiedy przy tym terminarzu.

Awatar użytkownika
Kesz
Kapitan
Kapitan
Posty: 2555
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 359

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kesz » 20 wrz 2018, 10:15

Roma w sumie nie postawiła się jakoś specjalnie Realowi. Potwierdzili właściwie, że na starcie sezonu są zupełnie bez formy. W Serie A w 4 kolejkach wygrali tylko 1 mecz. Wczoraj właściwie nie istnieli na boisku, stworzyli sobie oczywiście kilka dogodnych sytuacji ale jak by policzyć tego typu sytuacje jakie stworzył Real i sobie mówić, że mogła być z tego bramka, to byśmy pewnie byli świadkami wyniku dwucyfrowego.

Wczoraj trochę ze skutecznością miał problem Gareth Bale, dobrze, że w końcu strzelił tego gola przy którejś z kolei akcji bo inaczej by mu te pozostałe niewykorzystane sytuacje były wypominane. Benzema w sumie zagrał bez jakiegoś błysku, oby nie było sytuacji, że po świetnym starcie i masie pochwał w mediach, nagle gdzie go chwyciła presja oczekiwań która może go gdzieś wewnętrznie przytłaczać. Oby tak nie było.

Mariano można powiedzieć, że w swoim stylu strzelił tego gola, to dla niego dość charakterystyczne. On jest mało przewidywalnym zawodnikiem, potrafi strzelać bramki w sytuacjach mało klarownych a z kolei potrafi marnować akcje bramkowe niemal 100%. To typ dość specyficznego gracza ale dobrze mieć takiego jokera w talii. Tak jak teraz, wejdzie z ławki i zrobi coś co zaskoczy wszystkich.

Trochę zaskoczyło, że Isco dostał pełne 90 min, ale jego występ bardzo udany. Piękna bramka z rzutu wolnego, był bardzo aktywny i dobrze się uzupełniał z resztą drużyny.

Na pewno jest niezwykłe, że Real tak zdominował zespół jaki przecież nie posiada słabych zawodników. Trudno powiedzieć czy ta dominacja bardziej wynikała z siły Realu Madryt czy braku formy AS Romy. Jednak bardziej bym się kierował ku tej pierwszej opcji.

Jedyny taki najbardziej uderzający minus wczorajszego meczu, to postawa defensywna Marcelo a właściwie jego trzymanie linii spalonego, sam naliczyłem jak 3 razy złamał linię spalonego z czego AS Roma miała dwie dogodne sytuacje inny rywal może coś takiego lepiej wykorzystać dlatego warto wyciągnąć tu wnioski.

Swoją drogą był też dzień bramkarzy, Navas zagrał bardzo dobry mecz ale Olsen po stronie Romy też robił robotę i gdyby nie on, to Roma mogła by dostać znacznie więcej bramek.

Na starcie bardzo optymistycznie to wygląda. Chociaż wiadomo, ta faza to formalność dla Realu Madryt.

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17208
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4310
Kibicuję: AC Milan

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 20 wrz 2018, 10:30

Patrząc na grę Realu i CR7 w Juve kto wie czy królewscy nie zrobili świetnego interesu. Ronaldo zszedł im z listy płac, jego nieobecność pozwoli się rozwinąć Isco czy Balowi a także młodym. Wreszcie inni gracze przejmują inicjatywę bo już nie polegają na CR7. I daje tu większe możliwości w ofensywie.

A CR7 jakoś nie może się odnaleźć w Turynie....

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12402
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2461
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 20 wrz 2018, 10:51

Kluchman pisze: Małe zmartwienia to, że w pierwszej połowie mimo wyraźnej przewagi nie miał kto skończyć akcji
Te pierwsze połowy to w ogóle ciekawy przypadek w tym Realu. Meczu z Bilbao i Superpucharu nie oglądałem, ale we wszystkich innych Real zawsze lepiej grał w drugiej części spotkania.
Eyesmon pisze: Patrząc na grę Realu i CR7 w Juve kto wie czy królewscy nie zrobili świetnego interesu. Ronaldo zszedł im z listy płac, jego nieobecność pozwoli się rozwinąć Isco czy Balowi a także młodym. Wreszcie inni gracze przejmują inicjatywę bo już nie polegają na CR7. I daje tu większe możliwości w ofensywie.

A CR7 jakoś nie może się odnaleźć w Turynie....
Odnajdzie się. Prędzej czy później dojdzie do takiej formy, że będzie strzelał gola za golem. To taki typ zawodnika. Z pierwszą częścią się zgadzam. Ten moment wreszcie musiał nadejść i mimo że okienko nie było idealne tak póki Benzema strzela i wreszcie jest dla Francuza poważna alternatywa nie ma co narzekać. Bale na razie top forma, gdyby tylko te strzały z dystansu jeszcze mu wpadały to byłoby idealnie. Początek sezonu cieszy, ale niebawem mecze z Sevillą i Atletico, a tam już wymówek nie będzie i trzeba będzie zgarnąć w nich komplet, jeśli Barca nigdzie nie straci.

Awatar użytkownika
Kesz
Kapitan
Kapitan
Posty: 2555
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 359

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kesz » 20 wrz 2018, 12:53

Eyesmon pisze: Patrząc na grę Realu i CR7 w Juve kto wie czy królewscy nie zrobili świetnego interesu. Ronaldo zszedł im z listy płac, jego nieobecność pozwoli się rozwinąć Isco czy Balowi a także młodym. Wreszcie inni gracze przejmują inicjatywę bo już nie polegają na CR7. I daje tu większe możliwości w ofensywie.

A CR7 jakoś nie może się odnaleźć w Turynie....
Czy ja wiem, CR7 jeszcze nie zagrał w Serie A złego meczu... W każdym spotkaniu wyróżniał się swoimi zrywami. Z początku nie strzelał bramek ale sytuacji mu nie brakowało. Z Sassuolo strzelił dwa gole i w sumie jego bilans nie jest taki tragiczny 4 mecze rozegrane, 2 gole i asysta. Jak na zawodnika jaki jest świeży i dopiero zaczyna komponować się z drużyną, to nie tak źle. Wczorajszy mecz w LM był dla CR7 pechowy, czerwona kartka przesadzona, powinien dostać żółtą kartkę.

Jednak czy jego odejście pozytywnie wpłynęło na Real? osobiście myślę, że tak. Pierwsza kwestia, to mimo iż od Realu zawsze oczekuje się zwycięstw to jednak ta presja jest mniejsza kiedy nie ma Cristiano. Mając w składzie jednego z współczesnych kosmitów Real zawsze był postrzegany jako zespół który musi wygrywać, czysty obecny przykład Juventusu, wystarczy zobaczyć jak po przyjściu Ronaldo do tego klubu nagle zaczęto wypowiadać się o tym, że Juventus jest kadrowo na podobnym poziomie co Real czy Barcelona, że teraz są jednym z faworytów LM i Serie A wszystkie nadzieje i oczekiwania wzrosły wielokrotnie a co za tym idzie, presja. Granie w Madrycie zawsze wiąże się z presją ale umówmy się, po odejściu CR7 to ciśnienie nieco spadło a nawet przed sezonem mówiło się, że Real jest nasycony, że wcale nie musi i może spokojnie poświęcić sezon na przebudowanie zespołu. Jednak wyniki Królewskich na starcie sezonu budują nadzieję, że zespół może walczyć o najwyższe cele w tym sezonie. Kolejna kwestia to zmiana stylu gry, zespół wcale nie musi się ograniczać do grania pod jednego zawodnika który musi świecić bo tak, teraz styl gry może być bardziej elastyczny, ciężar gry przechodzić na różnych zawodników przez co gra może być płynniejsza i mniej przewidywalna dla przeciwnika. No i w końcu wychodzenie z cienia innych zawodników. Bale, Isco, Asensio, Benzema zawodnicy jacy teraz odgrywają większe znaczenie, mogą pokazać pełnie swoich możliwości tym bardziej, że teraz gra Realu bardziej polega na grze zespołowej niż indywidualnościach.

Na koniec Lopetegui, ja wiem, że wiele osób spuszcza się nad Zidanem jaki to wielki trener, wygrał 3 LM i w ogóle. Dupa tam, ja uważam, że wiedza taktyczna Zidana była przeciętna a jedyne co było w nim znaczące, to renoma w szatni. Moim zdaniem Lopetegui to lepszy szkoleniowiec niż Zidane, w końcu widać myśl taktyczna w Realu Madryt, fajne płynne przechodzenie z kontr ataków do ataku pozycyjnego, rozważne granie a przy tym kreowanie wielu sytuacji bramkowych. Pamiętamy Real Zidana i fatalną skuteczność, jak wiele razy Real Madryt za Zizou miał problem z tworzeniem bramkowych sytuacji jak przy tym krytykowany był Benzema a Zidane jak mantrę powtarzał "skuteczność przyjdzie z czasem". Cieszę się, że go nie ma i uważam, że ta zmiana Realowi też wyjdzie na plus. Z resztą Zidane ma u mnie dodatkowy minus, wiedział na pewno wcześniej, że CR7 odejdzie i jego decyzja o rezygnacji z funkcji trenera Realu może być również interpretowana jako ucieczka od problemów jakie zaczęły się tworzyć. Lopetegui był w stanie to poskładać w krótkim czasie i to w sytuacji gdy włodarze Realu Madryt mu tego nie ułatwiali ograniczając możliwości transferowe.

Awatar użytkownika
svnchez
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 212
Rejestracja: 29 sie 2017, 17:25
Reputacja: 52

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: svnchez » 20 wrz 2018, 18:17

Kesz pisze: Dupa tam, ja uważam, że wiedza taktyczna Zidana była przeciętna a jedyne co było w nim znaczące, to renoma w szatni. Moim zdaniem Lopetegui to lepszy szkoleniowiec niż Zidane, w końcu widać myśl taktyczna w Realu Madryt
Sama renoma w szatni to spora przesada, bo jakoś wielu wybitnym piłkarzom ona nic nie dała. Nikt nigdy nie mówił, że Zidane jest jakimś geniuszem taktycznym, ale na bycie trenerem składa się wiele rzeczy i owszem, prawdopodobnie Julen jest lepszy jeśli chodzi o teorię stricte taktyczną, ale nie oznacza to, że będzie lepszym trenerem ogólnie, bo dochodzi tutaj jeszcze sporo innych rzeczy. Już teraz zespół ogląda się przyjemniej, ale piłka też wiele razy nauczyła, że trenera rozlicza się na koniec (choćby przykład Queiroza). Gra za czasów ZZ bywała często dość toporna, ale też nie zawsze - choćby pierwsza połowa Superpucharu na Bernabeu to prawdopodobnie top3 połówek Realu w XXI wieku. Taktycznie sporo meczów Zidane też rozegrał nieźle, miał nosa do piłkarzy, robił dobre zmiany, odpowiednio zarządzał kadrą, brakowało tylko wypracowanego efektownego stylu gry, ale efektów jego pracy trenerskiej nikt mu nie zabierze. Cieszy, że Julen ma pomysł i potrafi to wypracować na tyle, że już widać efekty, ale najważniejsze są trofea i zobaczymy jak to będzie wyglądało na koniec.

Cieszy mnie dobry występ Keylora. Osobiście nadal uważam go za mój numer 1 w bramce Realu i czuję się lepiej gdy to on broni. Jak dla mnie to Courtois powinien się napocić żeby go wygryźć, a nie na odwrót.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 20 wrz 2018, 19:41

Niech o Zidanie i jego taktycznych mozliwowsciach swiadczy fakt, ze chlop dla wlasnych potrzeb odkurzyl Casemiro.

Awatar użytkownika
Kesz
Kapitan
Kapitan
Posty: 2555
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 359

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kesz » 21 wrz 2018, 10:06

Można sobie gdybać. Czekam aż obejmie on inny klub i chciałbym zobaczyć czy potwierdzi to co robił w Realu. Bardziej niż jakiegoś twórce sukcesów w Zidanie upatrywałem w nim taki amulet szczęścia, ten facet w LM naprawdę jak by odprawiał czarną magię na rywalach siedząc na ławce, bo Real często grał piach a i tak wygrywał. Nie pamiętam czy u innego trenera tak często Real podczas meczów walił głową w mur. Mam wrażenie, że zabawa w trenerke Zidana w Realu była taka jak w FM"ach, że treningami zajmuje się sztab, analizą i rozwiązaniami taktycznymi zajmuje się sztab ale też da swoje sugestie aby nie było... Z kolei on wybierze sobie skład i rzuci jakąś fajną rozmowę motywacyjną a po meczu pogada z dziennikarzami.

Rijkaard się przekonał jaka różnica jest w prowadzeniu wielkiego klubu o dużych możliwościach a słabszych zespołów. W Barcelonie miał do dyspozycji wielu ludzi, świetnych piłkarzy, mimo, że Barcelona była w kryzysie, to nawet specjalnie nie musiał im narzucać jakiegoś własnego wymyślnego stylu gry bo Barcelona w tym czasie grała swoją tiki takę, wystarczyło to jedynie kontynuować. Później jednak gdy objął Galatasaray został wykopany ze stanowiska a nie inaczej było z Arabią Saudyjską gdzie też go wywalili ze stołka. To były miejsca gdzie nie było takiego potencjału piłkarskiego czy nie były to zespoły jakie od lat wpajane miały konkretny styl gry. Trzeba było do wszystkiego podejść od podstaw.

Dzisiaj tak łatwo zostać światowej klasy szkoleniowcem, wystarczy mieć znane nazwisko jako piłkarz i wejść na ławkę trenerską znanego klubu, co tam, że praktycznie doświadczenie masz żadne... Ale masz nazwisko. Na ogół masz sztab ludzi kompetentnych jacy Cię wyręczą w wielu sprawach o jakich nie masz pojęcia, na boisku nawet jak nie wiesz jak zareagować, masz takich wykonawców, że sami będą wiedzieć co zmienić i próbować zaskoczyć.
Przykładem trenerów jacy byli znanymi piłkarzami a faktycznie prezentują dobry warsztat jest Deschamps czy Simeone, swoje zdolności też potwierdził Guardiola.

Zidane? jak dla mnie niewiadoma. Nie umiał zupełnie znaleźć recepty na bolączki Realu, konsekwentnie się trzymał tych samych rozwiązań tłumacząc wszystko brakiem skuteczności czy szczęścia i że z czasem wszystko się poprawi. I tak cały czas... Benzema nie strzela a gra w pierwszym składzie?, co tam niech gra, w końcu coś przecież strzeli i zamkną się ryje krytykom. Nie wiem, może początkowo Zidane wprowadził do zespołu jakieś aspekty które mu pomogły ale z biegiem czasu wyglądało to coraz słabiej. Odejście Zidana może być tyle uzasadnione, że przecież w połowie sezonu sporo osób spekulowało o jego zwolnieniu, fatalny start ligowy jaki zabił nadzieje na mistrzostwo już na jego starcie, wówczas całe siły Realu przez większość sezonu mogły się koncentrować na Lidze Mistrzów, to było jedyne co mogło uratować ten sezon. Tak jak styl gry drużyny Zidana często mnie irytował, zespół na boisku często zachowywał się jak by brakowało im złotego środka, braku pomysłu na zaskoczenie przeciwników tak jednak zarządzanie składem było całkiem dobre, oszczędzanie sił zawodników, szykowanie formy na konkretne kluczowe okresy rozgrywek, to akurat funkcjonowało fajnie choć nie zawsze, czasami wydawało się, że Zidane do tego aspektu zbyt dużą rolę przywiązuje, zachowywał się tak jak ja grając w FIFA mając zmęczony skład i musiałem go wymieniać co 1-2 mecze. No ale samo podejście się sprawdziło, jednak momentami można się zastanawiać czego zawodnik bardziej potrzebuje, zachowania rytmu meczowego czy większego odpoczynku.

Oczywiście Zinedine Zidane bronią sukcesy, to co on osiągnął na ławce trenerskiej Realu jest imponujące. Już możemy sobie gadać, że styl gry Realu był taki i owaki, że męczyli się z tym strzelaniem bramek, że jakieś decyzje Zidana były niezrozumiałe, że ten zagrał a ten nie, że tu sędzia pomógł a tam nie. Sukcesy są faktem.

Ale zastanówmy się, jeden wielki piłkarz Realu Madryt w tym sezonie zaczął swoją karierę trenerską - Raul Gonzalez, prowadzi sobie teraz juniorską drużynę Realu, przechodzi kurs trenerski, mówi o swoich doświadczeniach jako piłkarz i ile to się nauczył od innych trenerów w tym czasie. Pomyślmy, że za 3-4 sezony dostanie szansę prowadzenia Realu Madryt. Barcelona gdzieś tam straci może już Messiego, Real zaopatrzy się w Mbappe czy Neymara a młode talenty w klubie zaczną odgrywać jeszcze większą rolę. Okaże się, że trafił w idealny okres z kapitalnym składem młodych i zdolnych zawodników oraz doświadczonych i kompletnych. Nagle wygrywa 2x z rzędu LaLiga a powiedzmy 2x z rzędu LM i będziemy mieli kolejnego trenera jaki dostanie etykietkę geniusza w swoim zawodzie a który kto wie, jak by mu przyszło prowadzić słabszy klub ale z ambicjami np. czysto przykładowo, przepłacanych pseudo-piłkarzy Legii Warszawa, to być może tak kolorowo by nie było, no chyba, że by wypierniczył tą bandę darmozjadów i po znajomościach ściągnął prawdziwych piłkarzy, może coś by wtedy zaskoczyło na tym naszym zadupiu ligowej piłki.

Ja jestem ciekaw dalszej kariery Zidana, zobaczymy czy faktycznie to wszystko było dziełem jego zdolności czy może jednak wiele innych czynników się złożyło na te sukcesy. Czas pokaże. Ja mówię całkiem subiektywnie, nie byłem i nie jestem zwolennikiem tego jak Zidane prowadził Real Madryt aczkolwiek co by nie mówić, sukcesy tutaj są argumentem jaki każe mi te swoje odczucia wsadzić w dupę i najlepiej publicznie o tym nie gadać, bo Cię wyśmieją. No bo jak, Real wygrywa mistrzostwo, 3 LM, superpuchary, klubowe Mistrzostwa Świata a Ty mówisz, że Zidane to trener dupa? puknij się Pan :badziewie: No i tu jest problem mój jako szczerego człowieka jaki mówi o odczuciach, oglądałem ogrom meczy za Zidana, nie wszystkie ale te co miałem możliwość starałem się obejrzeć, często widać było bezsilność w poczynaniach Realu na boisku i brak złotego środka ze strony Zidana by temu zaradzić, często się czekało po prostu na to, że problem skuteczności, kreowania akcji z biegiem czasu sam się rozwiąże...

Ja tam uważam, że Lopetegui na pewno znacznie więcej wniesie do zespołu mimo, że objął go w znacznie trudniejszej sytuacji niż Zidane.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 21 wrz 2018, 10:20

Niezly paradoks wychwycilem. Piszesz:
często widać było bezsilność w poczynaniach Realu na boisku i brak złotego środka ze strony Zidana by temu zaradzić, często się czekało po prostu na to, że problem skuteczności, kreowania akcji z biegiem czasu sam się rozwiąże...
Jakim cudem zatem Modric jest brany pod uwage w kontekscie GB?

Awatar użytkownika
Kesz
Kapitan
Kapitan
Posty: 2555
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 359

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kesz » 21 wrz 2018, 10:27

ozob pisze: Niezly paradoks wychwycilem. Piszesz:
często widać było bezsilność w poczynaniach Realu na boisku i brak złotego środka ze strony Zidana by temu zaradzić, często się czekało po prostu na to, że problem skuteczności, kreowania akcji z biegiem czasu sam się rozwiąże...
Jakim cudem zatem Modric jest brany pod uwage w kontekscie GB?
Mówię na temat tego co widziałem w meczach Realu i nie odnoszę się tylko do ostatniego sezonu. Modric to zawodnik na tyle błyskotliwy i precyzyjny w tym co robi, że pewnie idealnie by się sprawdził jako szwaczka, trafił by w każdą dziurę obojętnie jak wąską czy małą aby dać szanse kolegom jego kobieta pewnie to potwierdzi, bo to wydaje się przykład zawodnika gdzie wielkość się nie liczy a technika. Szczęściem Zidana był fakt, że w tej całej bezsilności dysponował zawodnikami jacy mogli wyczarować coś z niczego.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 21 wrz 2018, 11:31

Naprawdę ktoś tu w ogóle kwestionuje umiejętności trenerskie Zidana? Trzy ligi mistrzów z rzędu, coś czego zapewne bardzo, bardzo długo nikt nie powtórzy a tutaj można wyczytać ze to bardziej kwestia szczęścia aniżeli umiejętności trenerskich Francuza :D

Awatar użytkownika
Kesz
Kapitan
Kapitan
Posty: 2555
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 359

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kesz » 21 wrz 2018, 12:15

Wiesz, teoretycznie to jest niby facet z wyglądu :

Obrazek

Chociaż w rzeczywistości baba.

Patrzysz na wyniki i normalnie wydaje się, że geniusz a w rezultacie w tym wszystkim gdzieś jednak coś było nie do końca ok.

Zidane pozostawił takie odczucie, Real nie wykorzystywał pełni swoich możliwości ale udało się wygrywać LM. Wyniki będą zawsze najważniejsze i wizytówką trenera.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”