Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1751

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2725
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 22 gru 2018, 20:41

5 goli na wyjezdzie to ten klub zdobył ostatnio w ostatnim meczu Fergusona z WBA :)

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13074
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3355
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 22 gru 2018, 20:48

Fajnie nawet bardzo fajnie. Manchester ktory nie boi sie rywala gra ofensywnie i strzela duzo bramek to United ktorego potrzebuja nie tylko fani tego klubu ale w ogole kibice pilki noznej. Oby tak dalej licze ze nie byl to tylko wyskok bo czesto mam ochote wlaczyc mecz Czerwonych Diablow ale ostatnio nie bylo ku temu powodow.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 22 gru 2018, 22:58

BeBaD pisze: 5 goli na wyjezdzie to ten klub zdobył ostatnio w ostatnim meczu Fergusona z WBA :)
Ole już pisze własną historię widzę 8)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 23 gru 2018, 0:19

Manchester United spuszczony ze smyczy. Wreszcie, chciałoby się powiedzieć.

Oczywiście nagle nie staliśmy się murowanym kandydatem do top4 i wygrania LM. Solskjaer spędził z drużyną raptem dwa dni przed dzisiejszym meczem więc to na ten moment jedynie efekt nowej miotły i zluzowania pośladów po tym co serwował Jose. Jak dodamy do tego, że mecz nam się ułożył idealnie, bo bramką już w 3. minucie a po drugiej stronie biegało Cardiff, które za pół roku pewnie będzie się szykowało do powrotu do Championship, to nie ma co wariować. Piszę to dla sympatyków innych drużyn, którzy zaraz zaczną nam wmawiać, że wpadliśmy w hurraoptymizm i uważamy, że po tym meczu United stało się jedną z głównych potęg Europy.

Odsuwając na bok okoliczności, dzisiaj same pozytywy. Znamienne, że zespół po raz pierwszy od bardzo dawna, sprawiał wrażenie jakby się tą grą autentycznie cieszył. Na boisku oprócz zaangażowania widać było więcej luzu w zagraniach a gracze po nieudanych dryblingach i stratach piłki, nie sprawiali wrażenia jakby bali się podjąć kolejną próbę, bo mogłoby się to skończyć karą wymierzenia kilku batów. United dzisiaj znowu było pewne siebie, energiczne i trochę bezczelne, takie jak miało w zwyczaju jeszcze kilka lat temu. Wreszcie nie musiałem czuć tego ukłucia zazdrości w stosunku do Liverpoolu Kloppa, który podobnymi występami raczy swoich fanów regularnie. Może to tylko próba pokazania się przed nowym menadżerem, może jednorazowa chęć udowodnienia czegoś Mourinho. Pożyjemy, zobaczymy ale chcę więcej.

Z rzeczy, które mi się spodobały, to reakcja na gola Cardiff. Było 2:1 i przyzwyczajony ostatnimi miesiącami, byłem gotowy na panikę, próbę przetrwania z tym wynikiem i De Geę, który szykował się na kolejny ciężki wieczór. Drużyna zareagowała za to agresywnie, koronkową akcją na 3:1, którą praktycznie zabiła mecz. Czegoś takiego mi brakowało. Brak kunktatorstwa, parcie do wygrania jak najwyżej do samego końca i ciągły uśmiech Ole, to kolejne elementy, które mi się podobały.

Kolejny aspekt to wypowiedzi Norwega. Widziałem, że wcześniej red dyskutował z ozobem na ten temat i przychylam się do zdania kolegi po szalu. Solskjaer praktycznie w każdym wywiadzie stara się komplementować swoich graczy i podkreślać jak dobrą ma paczkę. Może przesadza i nasza paczka gwiazdeczek zaraz da mu do wiwatu ale po miesiącach chowania się zza podwójną gardą z każdą sensowną ekipą i żebrania o 0:0 oraz prania brudów na konferencjach, słuchania wciąż jak beznadziejną mamy kadrę w stosunku do bezpośrednich rywali i jakim gównem są piłkarze United na wielu płaszczyznach, jestem w stanie zrozumieć podejście Ole.

Przez ostatnie miesiące Mourinho konsekwentnie przyzwyczajał nas zarówno taktyką jak i swoimi wypowiedziami do tego, że z każdą sensowniejszą ekipą możemy tylko murować i liczyć na kontry, bo tak słaby ma zespół. Brakowało tylko wypowiedzi, że cudem będzie miejsce w top8 a awans z grupy LM z tymi piłkarzami, to jego największy sukces w karierze. Po tak długim okresie siania defetyzmu, Norweg ze swoim uśmiechem i paczką, będzie próbował przekonać wszystkich, że United może dominować i grać tą kadrą fajną piłkę. Ole próbuje odwrócić wskazówkę o 180 stopni, zobaczymy jakie to da efekty, na ich ocenę przyjdzie jeszcze trochę poczekać.

Naturalnie nie ma co tutaj jakoś szczególnie gloryfikować tego zwycięstwa albo umiejętności Norwega. Na prawdziwe testy przyjdzie dopiero czas, pierwszy 13.01 z Totkami na WHL a w lutym przekonamy się na ile Ole będzie potrafił przeciwstawić się Tuchelowi i jego PSG. Do tego czasu chciałbym widzieć więcej tego co dzisiaj oraz regularnego punktowania. Początek w każdym razie obiecujący i byle uśmiech z twarzy Ole nie schodził jak najdłużej.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47666
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8412
Lokalizacja: Wrocław

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 23 gru 2018, 0:31

Ja tam cieszę się jeszcze z czegoś innego - Solskjaer to nasz człowiek. To nie jest jakiś tam najemnik, który dziś jest, a którego jutro nie będzie i zapomnimy o nim jak najszybciej, tylko Diabeł z krwi i kości, którego dodatkowo wszyscy kibice lubią, bo nie da się go nie lubić. I po tych wszystkich miesiącach męczenia ze strony Mourinho (nie mówię tylko o wynikach i stylu gry, ale także o całej otoczce wokół klubu, którą wytwarzał Mou, a która była skrajnie negatywna) mamy w klubie kogoś, kto chce to wszystko odmienić, uspokoić sytuację i pokazać, że wcale nie pracuje w klubie, który nie powinien się dziwić, że odpada w 1/8, bo to normalka, ale w klubie o wielkiej nazwie, wielkiej przeszłości i - miejmy nadzieje - równie wielkiej przyszłości. Mam znów to uczucie, że niezależnie od wyników, z tym zespołem będę się utożsamiał, bo to będzie paczka NASZEGO OLE, że nawet jeśli będziemy grać słabo, pojawi się frustracja, wkurzenie, ale nie będzie tego obrzydzenia, które wzbudzał od jakiegoś czasu zespół Mourinho. Za Portugalczyka już nawet nie miałem ochoty się wkurzać na wyniki, po prostu ten zespół po prostu odrzucał, teraz kibicuję nie tylko Manchesterowi, ale również trenerowi, bo to jest człowiek, z którym się jako kibic utożsamiam.

I żeby nie było, ja liczę, że latem przyjdzie Pochettino, Solsjkaera nie traktuję jako opcji długofalowej, ale takie szlify na pewno mu się przydadzą, a my po prostu możemy zacząć czekać na każdy kolejny mecz, bo ten zespół znów chcemy oglądać. I o to chodzi, z brakiem LM na przyszły sezon już dawno się pogodziłem.

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8690
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 494

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 23 gru 2018, 2:55

Nie chce was martwić, ale część sympatyków Realu spuszczało się nad grą Madrytu pod wodzą Lopeteguiego po wygranych z Getafe czy Leganes, a później poszło jak poszło. Cardiff to właśnie taki kaliber jak Leganes.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47666
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8412
Lokalizacja: Wrocław

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 23 gru 2018, 9:40

Ale my się nie spuszczamy, kolego ;) Przecież wszyscy wiemy, że ten mecz to efekt spuszczenia graczy ze smyczy, na realne efekty pracy OGS trzeba poczekać. My się po prostu cieszymy, że pierwszy raz od naprawdę długiego czasu obejrzeliśmy spotkanie, w którym piłkarze zagrali z innym nastawieniem, że wreszcie nie męczyli swoją grą. Tylko tyle i aż tyle:)

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65307
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8762
Kontakt:

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 23 gru 2018, 10:53

Obrazek

kolejny raz piłkarze zwalniają trenera, gdy w Polsce się to dzieje to afera, jak tak mozna, gdy dzieje się tak w MU to jest wszystko cacy

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 23 gru 2018, 11:19

Gdyby tak było to mogli go zwolnić znacznie wcześniej.

Tu tak nie było. Mourinho twierdził, ze ma słabych zawodników, którzy nie potrafią tak grać. No i przyszedł Ole, który to zweryfikował już w pierwszym meczu.

Tutaj oczywiście za wcześnie na mega jaranie. Ale po tych kilku jakże negatywnych latach to było jak powiew świeżego powietrza. Pressing, agresywna gra, dominacja, dążenie do strzelania kolejnych bramek i i kombinacyjna gra. Takiego grania nie widzieliśmy od lat. Trudno się nie cieszyć.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 23 gru 2018, 12:35

cloner pisze:kolejny raz piłkarze zwalniają trenera, gdy w Polsce się to dzieje to afera, jak tak mozna, gdy dzieje się tak w MU to jest wszystko cacy
Zespół miał kilka okazji żeby zwolnić Mourinho znacznie wcześniej. Począwszy od wyszarpanego 3:2 z Newcastle gdzie dostawali 0:2 do przerwy, przez mecze z Chelsea, Arsenalem czy Juve. Jakby gracze chcieli zwolnić Mou, to mogli to zrobić jeszcze w październiku, bo przecież sezon jest fatalny od samego początku a nie od dwóch tygodni. To, że piłkarze nie lubili się z Mourinho, który swoją drogą, zrobił wiele aby ta relacja tak wyglądała, to jedno. To, że niemal wszyscy piłkarze cały czas grali jakby mieli kagańce na pyskach, a za próby boiskowej ekspresji, niezależnie od postawy, zwykle dostawali publiczne zjeby na konferencjach i miejsce na ławce, to co innego. Zwolnienie Mourinho to konsekwencja jego sposobu bycia oraz podejmowanych przez niego działań od dłuższego czasu, a nie nagły foch graczy.
Slim91 pisze: Nie chce was martwić, ale część sympatyków Realu spuszczało się nad grą Madrytu pod wodzą Lopeteguiego po wygranych z Getafe czy Leganes, a później poszło jak poszło. Cardiff to właśnie taki kaliber jak Leganes.
Nikt przecież nie uważa, że Ole jest jakimś Midasem piłki. Każdy klub chciałby dostać swojego Guardiolę, Zizou albo Conte. To, że udaje się nielicznym, to inna sprawa. Przypomnij sobie jakie nadzieje wiązaliście z przyjściem Gattuso. Wcześniej liczyliście na Inzaghiego czy Seedorfa. Nie każda legenda ma jednak zmysł do trenerki. Zobaczymy jak będzie z Ole. My mamy taki komfort, że on nie przychodzi jako zbawca United na lata, tylko opcja tymczasowa do końca sezonu. Bez zbytniej presji, bez wielkich oczekiwań. Tutaj może tylko zyskać, bo niepowodzenie raczej nikogo nie zaskoczy. Za to sukces byłby bardzo miłą niespodzianką.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65307
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8762
Kontakt:

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 23 gru 2018, 13:05

red85 pisze: Pressing, agresywna gra, dominacja, dążenie do strzelania kolejnych bramek i i kombinacyjna gra.
No tak, bo nowy trener jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki nagle wszystkich nauczył pressingi i agresji ;) po prostu wcześniej im się nie chciało tak walczyć.
Morrow pisze: a nie nagły foch graczy.
Oczywiście, że nie nagły, foch trwający od początku sezonu.

Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2725
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 23 gru 2018, 13:11

cloner pisze: No tak, bo nowy trener jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki nagle wszystkich nauczył pressingi i agresji po prostu wcześniej im się nie chciało tak walczyć.
Mourinho nawet nie chciał tak grać, przecież mecz z Newcastle to idealny przykład który to potwierdza. On z nimi na OT wystawił w środku Matica, McTominaya i miał zamiar grać pressingiem? no ludzie. Dopiero w drugiej połowie jak dostawał w dupe przestawił drużyne. Tak było zawsze, dopóki jego zjebany defensywny i kunktatorski styl przynosił marne 1:0 to tak grali. Nie bez przyczyny MU było za Mourinho najmniej biegającym zespolem w lidze (albo w czolówce).

Wczoraj nawet ostatni obrońcy podejmowali ryzyko i wyprzedzali rywala dojściem do pilki.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65307
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8762
Kontakt:

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 23 gru 2018, 13:14

Spoko spoko, wczoraj był mecz z kiepskim Cardiff, w święta kiepskie Huddersfield, później Bournemouth, Newcastle, czyli idealny to był moment na zwolnienie trenera. Sami słabeusze.

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 23 gru 2018, 13:23

cloner pisze:
red85 pisze: Pressing, agresywna gra, dominacja, dążenie do strzelania kolejnych bramek i i kombinacyjna gra.
No tak, bo nowy trener jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki nagle wszystkich nauczył pressingi i agresji ;) po prostu wcześniej im się nie chciało tak walczyć.
To nie są amatorzy, a profesjonalni zawodnicy całe życie grający w piłkę. Szkoleni przez niejednego trenera. Tutaj nie trzeba ich uczyć chodzić, a jedynie odpowiednio ukierunkować.

Już to widzę jak Mou kazał im pressowac, bocznym obrońcom zapierdalac raz po raz do ataku. A ci robili mu na złość ;D

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47666
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8412
Lokalizacja: Wrocław

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 23 gru 2018, 13:38

cloner pisze: Spoko spoko, wczoraj był mecz z kiepskim Cardiff, w święta kiepskie Huddersfield, później Bournemouth, Newcastle, czyli idealny to był moment na zwolnienie trenera. Sami słabeusze.
Ale Manchester w taki sposób grał z każdym rywalem, niezależnie od jego klasy. Jak dla mnie to idealny przykład na to, że sposób gry Mou blokował tych chłopaków i że jest w nich więcej głodu gry, niż nam się wszystkim wydawało. Teraz potrzebujemy po prostu kogoś, kto - jak dobrze mówi Ole - wydobędzie z nich tę radość gry. Dla mnie nie jest przypadkiem, że kolejny zespół pod wodzą Mou grał tak tragicznie, zwłaszcza w trzecim sezonie. To nie tak, że piłkarze różnych klubów zmawiają się przeciwko Portugalczykowi, tylko coś tam jest nie tak w jego relacjach z piłkarzami i przede wszystkim podejściu do gry, niedostosowanym do posiadanych piłkarzy i ich mentalności.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”