Kumam. Kolega nie wie, że niektórych zwrotów nie czyta się dosłownie
Ja nigdzie nie twierdziłam, że zazdrościsz
Znajomi dostają domy, samochody i wycieczki zagraniczne w ramach prezentów od rodziców, mam mnóstwo koleżanek, które nie pracują, bo nie muszą - i nie uważam za konieczne wypominać im tego. Mają taką możliwość, to z tego korzystają. Czy gdyby Ciebie przyjaciel rodziców, którego znasz od dziecka, poprosił, byś zamieszkał u niego za kilkaset zł niższy czynsz, bo potrzebuje kogoś zaufanego, kto zajmie się mieszkaniem i je trochę odnowi, to nie skorzystałbyś z tego, gdybyś akurat planował ślub i szukał lokum? Ja przez lata dziękowałam, że taka okazja nam się trafiła, ale nie czuję się źle z tym, że z tej opcji skorzystaliśmy. Tak czy siak trwało to tylko kilka lat, a teraz jak wielu innych zapieprzam na spłatę kredytu hipotecznego, podczas gdy moje przyjaciółki mają spokój, bo dostały mieszkania w pakiecie z mężami
Jedno nie wyklucza drugiego


