Primera Division (La Liga) - Strona 51

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65475
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8799
Kontakt:

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 30 gru 2018, 16:01

moody90 pisze: zle czytasz wykres, wynika z niego, ze griezmann stwarza ponad dwukrotnei wiecej sytuacji partnerom, a sam tez punktuje w kanadyjce nieco lepiej od benzemy. tylko nieco, bo i sam griezmann gra mocno sredni sezon
Napisalem dokładnie to samo przecież, tylko innymi słowami :haha:
ogarnij się moody

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9093
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2427

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 30 gru 2018, 16:07

nie, napisales, ze griezmann jest malo skuteczny, bo wykorzystuje tylko 30% sytuacji (jak rozumiem wyciagnales sobie 30% z tych ok. 2,4 sytuacji stworzonej na mecz i sredniej z kanadyjki samego griezmanna), podczas kiedy poziomy wykres nie mowi nic o skutecznosci danego zawodnika, a jedynie o tym czy wypracowuje kolegom duzo, czy malo okazji - a to, co partnerzy z nimi robia, to juz inna sprawa

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65475
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8799
Kontakt:

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 30 gru 2018, 16:09

Przeczytaj raz jeszcze dokładnie, co napisałem, a się proszę nie ośmieszaj.

Masz:
cloner pisze: u Griezmanna, który stwarza średnio na mecz 2,5 sytuacji, z których zaledwie 30% jest zamieniania na bramkę/asystę.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9093
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2427

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 30 gru 2018, 16:16

bez urazy cloner, ale jestes glupszy niz ustawa przewiduje

z wykresu mozesz wyciagnac sobie dwie dane:
srednia goli/asyst na mecz danego pilkarza (pion)
srednia sytuacji, jaka dany pilkarz stwarza partnerom na mecz (poziom)

jak mozesz pisac o "skutecznosci" danego pilkarza na podstawie tego, ile sytuacji tworzy partnerom? przeciez na tym wykresie nie ma nic o skutecznosci (musialby to byc wykres, na ktorym nie byloby sytuacji tworzonych PRZEZ ZAWODNIKOW NA WYKRESIE partnerom, a sytuacje STWORZONE PRZEZ PARTNEROW ZAWODNIKOM NA WYKRESIE), a ze tobie sie te dwie rzeczy pojebaly i podzieliles sobie sytuacje, ktore griezmann tworzy kolegom (ok. 2,4/mecz) na jego srednia z kanadyjki (0,8/na mecz) wyszlo ci ok. 30 % i jakis tylko tobie znany sposob stwierdziles, ze to jest "skutecznosc" griezmanna, to juz nie moja wina

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65475
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8799
Kontakt:

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 30 gru 2018, 16:23

moody90 pisze: srednia goli/asyst na mecz danego pilkarza (pion)
srednia sytuacji, jaka dany pilkarz stwarza partnerom na mecz (poziom)
I jeśli Benzema stwarza na mecz 1,2 sytuacji, z których wykorzystana jest 0,6 na mecz, natomiast Griezmann stwarza aż 2,45 sytuacji na mecz, z który zaledwie 0,8 jest bramką lub asystą to każdy uczeń szkoły podstawowej ci powie, że zagrania Benzemy mają wyższą skuteczność.

Oczywiscie że jest ich o wiele mniej, jak wspomnialem na samym początku, ale procentowo Benzema wygrywa. Ode mnie tyle, wróc do podstawówki.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9093
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2427

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 30 gru 2018, 16:32

nie wiem, czy ty udajesz, czy tak na serio

srednia z kanadyjki to gole+asysty

stworzone sytuacje to dogrania do partnerow, wiec gole samego griezmanna sie tu nie wliczaja

z wykresu nie mozesz wywnioskowac nic na temat skutecznosci samego griezmanna (bo nie masz informacji, ani ile ma bramek, ani ile sytuacji potrzebowal na ich strzelenie), nawet skutecznosci partenerow griezmanna nie mozesz dokladnie ocenic (bo masz co prawda informacje, ile srednio sytuacji w ciagu meczu im francuz stwarzal, ale nie masz juz informacji, ile griezmann ma asyst). mozesz jedynie ocenic, jak duzo sytuacji kreuje dany zawodnik partnerom i jak czesto sam punktuje w kanadyjce

wiec wracamy do punktu wyjscia. zle przeczytales wykres, a wywnioskowana przez ciebie 30-procentowa skutecznosc griezmanna wziela sie z kosmosu. mozesz wyczytac za to to, co zasugerowal HMK - ze benzema malo sytuacji stwarza partnerom, a i sam nie za czesto punktuje w kanadyjce

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 04 sty 2019, 23:06

Espanyol - Leganes 1:0

Drużyna z Cornella-El Prat przystąpiła do tego meczu mając za sobą fatalną końcówkę roku 2018, z kolei Leganes nie przegrało w poprzednich siedmiu ligowych meczach z rzędu. Los Pepineros wyszli na ten mecz z piątką obrońców i oddali inicjatywę rywalowi, jednak musieli zmienić swój plan bardzo szybko, bo już w 9 min. stracili gola - David Lopez dostrzegł, że bramkarz gości Cuellar jest wysunięty przed bramkę i przelobował go świetnym uderzeniem, trafił w poprzeczkę, a Borja Iglesias z bliska dobił głową do pustej bramki. Leganes nie potrafiło odpowiedzieć, a i Espanyolowi brakowało płynności w atakach, gospodarze stworzyli sobie jednak jeszcze kilka sytuacji. W 27 min. po dobrym dośrodkowaniu Wenezuelczyka Rosalesa Leo Baptistao główkował obok bramki, a kilka minut później Borja Iglesias uderzył minimalnie obok dalszego słupka. W końcówce 1. połowy Espanyol cofnął się nieco i oddał pole Leganes, ale konstruowanie ataków pozycyjnych szło piłkarzom spod Madrytu jak po grudzie i niewiele z tego wychodziło. 2. połowa rozpoczęła się od zdecydowanych ataków drużyny z Katalonii. Już w 47 min. podwyższyć mógł Leo Baptistato - Brazylijczyk wyszedł na pozycję sam na sam, wydawało się że wygrał pojedynek biegowy z obrońcami, ale naciskający go Gerard Gumbau zdołał wybić zawodnika gospodarzy z równowagi, w efekcie ten uderzył nad bramką. Po początkowym okresie przewagi gospodarzy do głosu zaczęli dochodzić goście, ale to Espanyol lepiej prezentował się w drugiej linii i stwarzał sobie lepsze sytuacje. W 64 min. gol powinien był zdobyć Sergi Darder, z bliska uderzył jednak w boczną siatkę. Najlepszej okazji dla Leganes nie wykorzystał Marokańczyk Nabil El Zhar – po dośrodkowaniu Jonathana Silvy rezerwowy piłkarz Los Pepineros dobrze opanował piłkę w polu karnym i złożył się do strzału półwolejem, ale huknął nad bramką. Goście nic już nie zdziałali, a po drugiej żółtej kartce dla Gumbau musieli kończyć mecz w dziesiątkę. Po raz kolejny potwierdziło się, że Leganes jest drużyną która najlepiej czuje się w defensywie czyhając na kontrataki z wykorzystaniem szybkich graczy ofensywnych, a prowadzenie gry i budowanie ataków pozycyjnych w dużej mierze ich przerasta.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 05 sty 2019, 22:51

SD Huesca - Real Betis 2:1

Nareszcie, Huesca odniosła historyczne, pierwsze zwycięstwo na własnym stadionie w La Liga, i to w pełni zasłużenie - zespół beniaminka był dziś lepszy od ospale grającego Betisu. 1. połowa była mało ciekawa, sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo, ale z czasem gospodarze poczynali sobie coraz śmielej, długimi fragmentami gry przebywając na połowie rywala, atakując głównie skrzydłami. Dobre zawody rozgrywali David Ferreiro oraz Cucho Hernandez - ten pierwszy rozkręcił się jeszcze bardziej w 2. połowie i był w mojej opinii zawodnikiem meczu. Z kolei Betis grał bardzo wolno, bez koniecznego przyspieszenia i z wieloma prostymi stratami, w efekcie nie oddał w pierwszych 45 minutach choćby strzału. Najlepszą okazję przed przerwą beniaminek miał w 40 min. - Cucho Hernandez podał na lewo do Davida Ferreiro, ten złamał akcję do środka i uderzył z rotacją, ale zbyt lekko by pokonać Pau Lopeza. Po przerwie Huesca nadal atakowała, grając zdecydowanie szybciej i agresywniej, ale Betisowi wystarczyła jednak akcja do objęcia prowadzenia - Cristian Tello był faulowany w polu karnym, a niewidoczny do tego momentu Antonio Sanabria zdobył gola z jedenastu metrów (Roberto Santamaria, który zastąpił Aleksandara Jovanovicia, był bardzo blisko obrony strzału, ale piłka przełamała jego dłoń). Nie podłamało to gospodarzy, którzy kontynuowali ofensywną grę - już chwilę później strzał Jorge Miramona obronił Pau Lopez, a sytuacyjnie dobijający Cucho Hernandez posłał piłkę obok bramki. W 67 min. Betis mógł dobić rywala i praktycznie zapewnić sobie trzy punkty - piłkarze z Andaluzji wyszli z kontrą 2 na 1, Tello próbował dogrywać do mającego przed sobą pustą bramkę Sergio Canalesa, ale zupełnie zepsuł podanie. W 74 min. Huesca wyrównała, ponownie winowajcą był Tello - były piłkarz Barcelony fatalnie podał na własnej połowie, Alex Gallar ruszył lewą stroną i dośrodkował, a świetnie spisujący się dziś David Ferreiro szczupakiem skierował piłkę do siatki. W 79 min. gospodarze zadali decydujący cios - po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i nieudanej próbie wybicia piłki przez obrońców niepilnowany w polu karnym Rivera precyzyjnym strzałem przy słupku pokonał Pau Lopeza. Betis próbował jeszcze ataków, były one jednak nie mniej chaotyczne niż we wcześniejszych fragmentach meczu i nic z nich nie wyszło. Brawa dla beniaminka - zwycięstwo powinni odnieść już w meczu z Villarreal, kiedy byli lepsi od rywala i pokazali dobry futbol, dzisiaj w końcu im się udało. Szanse na utrzymanie się mają minimalne, ale kto wie - być może ten mecz da im więcej pewności siebie i zaczną wygrywać.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 06 sty 2019, 22:44

Getafe - Barcelona 1:2

Pierwsza połowa pojedynku Getafe z Barcą była znakomita. Gospodarze zagrali w początkowych minutach bardzo ofensywnie, rzucając się do gardła Blaugranie. W 6 min. wbiegający w pole karne Angel Rodriguez uderzył nad bramką, a w 9 min. po dośrodkowaniu z lewego skrzydła do siatki trafił Jaime Mata - arbiter nie uznał jednak gola, orzekając, że wcześniej faulowany był Lenglet (czy słusznie, mam wątpliwości). Mimo przewagi Getafe Barcelona objęła prowadzenie (wcześniej żałosne zachowanie Jordiego Alby, który lekko muśnięty po twarzy zwijał się na murawie), wykorzystując swoją pierwszą sytuację. Messi wykorzystał niezdecydowanie defensywy gospodarzy, wbiegając między dwóch obrońców, dość szczęśliwie mijając wychodzącego z bramki Davida Sorię i kierując piłkę do pustej bramki. Po utracie gola z Getafe wyszło powietrze, a Barcelona zaczęła łapać swój rytm. Po dobrej akcji Messiego strzał Pique obronił Soria, a kilka minut później Suarez uderzył minimalnie obok bramki. W 39 min. Urugwajczyk zdobył kapitalnego gola - wykorzystując zbyt krótkie wybicie piłki przez obrońcę gryzoń uderzył z woleja tuż przy słupku. Niespodziewanie, Getafe pozbierało się bardzo szybko. Po rykoszecie od Alby piłka odbiła się od słupka, Angel Rodriguez w dobrej sytuacji uderzył nad bramką, a w 43 min. Jaime Mata z bliska zdobył kontaktowego gola. Po przerwie nadal obserwowaliśmy żywy mecz i wymianę cios za cios. W 49 min. piłka nieco przypadkowo trafiła do Angela Rodrigueza, który mając sporo miejsca uderzył obok dalszego słupka. Barca odpowiedziała sytuacją Messiego, strzał Argentyńczyka obronił jednak dobrze ustawiony Soria. Blisko wyrównania był Leandro Cabrera, który po rzucie rożnym bardzo mocno uderzył głową, ale Ter Stegen instynktownie obronił. W 75 i 83 min. Messi miał dwie okazje na dobicie rywala - zarówno w sytuacji sam na sam, jak i po strzale z dystansu doskonale bronił dobrze dysponowany Soria. Barcelona zainkasowała trzy punkty po ciekawym i dość dramatycznym meczu, Getafe było dziś dla Katalończyków godnym rywalem.

h1893230
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1465
Rejestracja: 15 maja 2018, 16:35
Reputacja: 248

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: h1893230 » 15 sty 2019, 2:37

polmetek ligi za nami.

moje male podsumowanie
najlepszy bramkarz: oblak (atletico)
najlepszy prawy obronca: jesus navas (sevilla)
najlepszy stoper: djene (getafe)
najlepszy lewy obronca: alba (bcn)
najlepszy pomocnik: lo celso (betis)
najlepszy napastnik: messi (bcn)
najlepszy pilkarz: messi (bcn)
najlepszy trener: machin (sevilla) / abelardo (alaves)
najlepszy transfer: lo celso (betis) / arthur (bcn)
najgorszy transfer: batshuayi (valencia) / malcom (bcn)
najwieksza rewelacja (czyli nonejm): chukwueze (villareal)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 19 sty 2019, 18:21

Real Madryt - Sevilla 2:0

W meczu sąsiadów z tabeli nie padło może tak wiele goli jak w niektórych poprzednich starciach między tymi zespołami, ale Real zanotował solidny występ i zasłużenie sięgnął po trzy punkty. Pierwszy kwadrans należał do Królewskich, którzy zdecydowanie przeważali i mogli zdobyć gola już w 6 min. - goście stracili piłkę na własnej połowie, Vinicius dostał świetne prostopadłe podanie, ale uderzył zbyt lekko by pokonać Vaclika. Z czasem spotkanie wyrównało się, a Sevilla zaczęła groźnie atakować - w 22 min. kontrę Andaluzyjczyków zakończył strzałem w boczną siatkę Escudero, a kilka minut później główkę Andre Silvy obronił Courtois. Do przerwy Real niewiele już pokazał (strzał Benzemy bez większych problemów obronił Vaclik), ale za to podopieczni Santiago Solariego zdominowali drugą odsłonę meczu. Bramka dla Królewskich wisiała w powietrzu, przez dłuższy czas brakowało jednak szczęścia lub skuteczności - w 63 min. dobrym podaniem obsłużony został Vinicius, ale spudłował, a kilka minut później Dani Ceballos trafił z dystansu w poprzeczkę. Sevilla praktycznie nie istniała w 2. połowie, zupełnie niewidoczni byli Ben Yedder i Andre Silva. W 78 min. Real w końcu przełamał obronę Andaluzyjczyków - Sergio Reguilon podał do Casemiro, po drodze Modrić inteligentnie przepuścił piłkę, a Casemiro atomowym uderzeniem po rękach Vaclika zdobył gola. Sevilla nie była w stanie odpowiedzieć, nie radząc sobie z wysokim pressingiem Królewskich. Mimo kilku stałych fragmentów gry wywalczonych pod bramką Realu goście nie stworzyli sobie w końcówce żadnej sytuacji bramkowej. W doliczonym czasie gry Modrić odebrał piłkę Danielowi Carrico przed polem karnym rywali, popędził z nią i w sytuacji sam na sam pewnym strzałem pokonał czeskiego bramkarza Sevilli, ustalając wynik na 2:0 dla Realu.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9093
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2427

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 19 sty 2019, 18:31



absurdalna statystyka. szkoda klubowej kasy na bilety samolotowe/pociagi na te wyjazdy :lol2:

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 14709
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 4044

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 19 sty 2019, 18:37

Nic nowego, już w 2016 zaliczyli sezon bez zwycięstwa na wyjeździe :P

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 21 sty 2019, 23:19

Eibar - Espanyol 3:0

Drużyna z Kraju Basków w końcu wygrała, pokonując Espanyol, który grał dziś bardzo słabo i nie miał praktycznie żadnych argumentów. Niespodziewanie w drużynie gości na ławce zasiadł Borja Iglesias, a szansę w ataku dostał 20-letni źółtodziób Javi Puado. Od początku przeważali stosujący wysoki pressing podopieczni Jose Luisa Mendilibara, i choć początkowo w ich grze brakowało płynności, to już w 9 min. mogli zdobyć gola - po dośrodkowaniu De Blasisa z prawego skrzydła Kike trącił piłkę, ale Diego Lopez świetną interwencją uratował Espanyol przed utratą gola. Goście odpowiedzieli jedną ze swych nielicznych dobrych akcji ofensywnych w tym meczu - Leo Baptistao dostał świetne prostopadłe podanie, urwał się obrońcom, położył w polu karnym powracającego Pedro Bigasa, ale uderzył obok bramki. Po fatalnym błędzie piłkarzy Espanyolu sytuację sam na sam z Diego Lopezem miał Sergi Enrich, ale niepotrzebnie próbował mijać bramkarza gości który odebrał mu piłkę. W 24 min. Enrich zdobył już gola - po zgraniu piłki głową przez Diopa niepilnowany napastnik Eibar strzałem między nogami Diego Lopeza dał swojej drużynie prowadzenie. Espanyol próbował odpowiedzieć, ale był bezradny w ofensywie i nie potrafił stworzyć zagrożenia pod bramką Asiera Riesgo. Dopiero po przerwie dobrą sytuację stworzył sobie po indywidualnym rajdzie Leo Baptistao, ale były to miłe złego początki dla Espanyolu, bo przez resztę drugiej odsłony dominował Eibar. W 52 min. po dośrodkowaniu Pedro Bigasa piłka trafiła do niepilnowanego De Blasisa, który mocnym strzałem pod porzeczkę podwyższył prowadzenie gospodarzy. Podopieczni Mendilibara kontynuowali ataki, defensywa Espanyolu musiała odpierać kolejne ataki, a ofensywa gości praktycznie nie istniała. Wynik na 3:0 ustalił Charles, niegdyś kat Realu Madryt w barwach Celty Vigo, który po rzucie rożnym ładnym strzałem bez przyjęcia zmieścił piłkę tuż przy słupku braki Diego Lopeza. Ciekawa była reakcja (a raczej jej brak) Mendilibara, który ochrzaniał zdjętego chwilę wcześniej De Blasisa, i kontynuował mimo zdobycia gola przez jego drużynę.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 27 sty 2019, 22:45

Espanyol - Real Madryt 2:4

Po srogim laniu otrzymanym od Eibar piłkarze Espanyolu wyraźnie przegrali z madryckim Realem. Bohaterem meczu był Karim Benzema - Francuza można krytykować za całokształt postawy w obecnym sezonie, ale dziś zagrał genialnie. Od początku dominowali Królewscy, już w 3 min. Vinicius złamał akcję do środka i uderzył, Diego Lopez obronił na raty. Minutę później były bramkarz Realu Madryt był już bez szans - przy biernej postawie obrońców Modrić wbiegł w pole karne i uderzył, Lopez obronił, ale skutecznie dobił Benzema. Real kontynuował ataki, zwłaszcza prawym skrzydłem, Espanyol był tylko tłem. W 15 min. idealne dośrodkowanie Modricia wykorzystał Sergio Ramos, głową posyłając piłkę do siatki. Niespodziewanie, wbrew przebiegowi gry, Espanyol uzyskał w 25 min. gola kontaktowego. Po uderzeniu Leo Baptistao z ostrego kąta Courtois odbił piłkę na róg, a po centrze i zbyt krótkim wybiciu piłki futbolówka wróciła w pole karne i nieco szczęśliwie trafiła do Leo Baptistao, który w sytuacji sam na sam mocnym strzałem pod poprzeczkę pokonał belgijskiego bramkarza Królewskich. Po zdobyciu tego gola Espanyol na krótko zaatakował, ale wkrótce ponownie się cofnął, ograniczając się do kontr. W końcówce Real mocno przycisnął, i w doliczonym czasie gry uzyskał trzeciego gola - dwójkową akcję Viniciusa i Benzemy wykończył ten ostatni precyzyjnym strzałem po ziemi przy słupku. Po przerwie nadal dominował Real, a pierwsze skrzypce wciąż grał Benzema, który świetne rozdzielał podania i ściągał na siebie obrońców. W 57 min. ograł jednego z rywali i świetnym podaniem wypuścił w bój Modricia, jednak strzał Chorwata z okolic jedenastego metra obronił Diego Lopez. Kilka minut później to Modrić podawał do Benzemy, ale Francuz uderzył obok dalszego słupka. W 67 min. Real w końcu zdobył czwartego gola - Leo Baptistao stracił piłkę w okolicy własnego pola karnego, a wprowadzony na boisko w 2. Połowie Bale wypracował sobie pozycję strzelecką w polu karnym i nie zmarnował sytuacji. Niespodziewanie, Real musiał sobie wkrótce radzić w dziesiątkę - prostopadłe podanie otrzymał Pablo Piatti, Argentyńczyk wychodził na czystą pozycję i został sfaulowany przez Raphaela Varane, który obejrzał bezpośrednią czerwień. Grający w przewadze Espanyol przejął inicjatywę w ostatnich 10 minutach, i uzyskał drugiego gola - w 82 min. rezerwowy Roberto Rosales świetnie przyjął piłkę na klatkę piersiową i strzałem z woleja posłał piłkę pod poprzeczkę bramki Courtois. Gospodarze kontynuowali ataki, ale nic więcej już nie wskórali. Bardzo dobry mecz Realu, a wręcz znakomity Benzemy, który nawet w końcówce był groźny przy kontrach.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”