Badz powazny. Pewny punkt defensywy. Zawsze pomaga w grze do przodu. Spokojnie top 5 na swojej pozycji w Europie.
ozob
Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 21 lut 2019, 14:02
League
ozob
League
Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 21 lut 2019, 14:37
ozob

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 21 lut 2019, 14:59
W zasadzie to też się z nim zgadzam, choć nie powiem - trochę przesadził Simeone, ale to są emocje i każdemu się zdarza taki wybuch.Marcinhp pisze:Ilka pisze:To sobie chłopaki na gesty podyskutowali
Nie jestem fanem tego hipstera, ale tutaj akurat dobrze oddaje to, co myślę o tego typu sytuacjach.Mateusz Święcicki:
O profesorach z Twittera (proszę o przeczytanie do końca)
Miałem napisać ten tekst wczoraj, chwilę po meczu. Dobrze, że jednak tego nie zrobiłem, bo do cieszynki Cholo Simeone, w której Argentyńczyk trzyma się za jaja doszło zachowanie Cristiano Ronaldo. Co zrobił Portugalczyk? Przeszedł przez mixed zonę, pokazał pięć palców symbolizujących pięć Pucharów Europy, po czym przypomniał, że Atletico wywalczyło ich okrągłe zero. Jak to zobaczyłem, pomyślałem:
- Aha. Zaraz odezwą się dyżurne autorytety moralne, pouczające CR7.
Bardzo podobało mi się to, co Massimiliano Allegri powiedział o geście Simeone:
- Nie mam z tym problemu. Takie rzeczy zdarzają się tutaj często.
Myślę dokładnie tak samo. Patrzyłem na Simeone z uwagą w każdej sytuacji, w której realizator pokazywał go w trakcie meczu. Kłębek nerwów. Obłęd w oczach. Nerwowe ruchy. Emocje. Stadion, który wrze. Protesty po decyzjach sędziego. Nieuznane gole. W końcu 1:0!
Każdy z Was może napisać, że to burackie zachowanie. Że Cholo to wieśniak. Każdy z Was ma prawo do kibicowskiej, radykalnej opinii. Tak samo jak ja mam prawo spojrzeć na to z większą empatią i zrozumieniem.
Oglądałem ten mecz w komfortowych warunkach. Siedziałem sobie na kanapie, piłem winko. W Madrycie piłkarze jeździli na rollercoasterze. Trenerzy też. Czuć było zapach napalmu. Dwie zupełnie inne rzeczywistości. Nie sięgnąłem więc po telefon i nie napisałem, że Cholo to burak, bo nie chciałem być profesorem z Twittera.
Wielokrotnie tu pisałem, że cenię osobowości. Nawet jeśli popełniają błędy, zachowują się niepoprawnie politycznie, czasem żenująco, to tworzą ten sport. Sprawiają, że nie jest nudny. Przewidywalny. Ułożony i uczesany. Dają nam pole do popisu. Dzięki nim możemy się posprzeczać, czasem nawet pokłócić. O to chodzi. Jeśli miałbym streścić w jednym zdaniu, na czym polega piłka nożna, to odpowiedziałbym: na emocjach, na sprzedawaniu emocji.
Ktoś powie, spójrz na Rogera Federera, jaka to klasa. Zawsze i wszędzie. Oczywiście, pełna racja i szacunek. Ale porównywanie tenisa do piłki nożnej zawsze będzie bezsensowne choćby z powodu temperatury na trybunach. Czy nam się to podoba czy nie, futbol jest plebejską rozrywką. Narodził się wśród robotników, nie był namiętnością inteligencji. Nigdy nie będzie sportem białych kołnierzyków.
Dziś jest tak, że wiele osób stara się robić z piłkarzy i trenerów maszyny. Bez układu nerwowego, własnych słabości, chwil, w których pokazują swoje niedoskonałości. Nie kupuję tego. Patrzę na zachowanie Cristiano Ronaldo i myślę sobie:
- O, typowy CR7. Dziecko z podwórka, które nienawidzi przegrywać i nie umie znieść porażki. Za chwilę się otrzepie, wstanie na nogi i w rewanżu zrobi wszystko, żeby wygrać.
Sędzia pokazuje mu czerwoną kartkę z Valencią? Płacze. Jak dziecko. Bo wie, że już nie kopnie piłki w tym meczu.
Ktoś powie: ale to narcyz, kabotyn, egoista. Nigdy nie miał klasy. OK, twoja opinia, pewnie prawdziwa. Ale czego my chcemy? Żeby on nagle stał się pokornym skromnym chłopakiem z Funchal? By zmienił swój temperament i zachowanie? Przecież to nierealne.
Oglądam ostatnio mnóstwo wywiadów, reportaży i filmików z NBA lat 90-tych. Plus materiały nagrane po latach, kiedy Barkley, Miller, Jordan czy Pippen z dystansem opowiadają o wielkich meczach, emocjach, walce, konfliktach i bójkach. Co za piękny sport, pełnokrwisty, pełen najróżniejszych osobowości, dążenia do wygrywania. Ale i trash talkingu, ataków, "podkładania sobie nóg", demonstrowania wyższości nad innymi, narcyzmu. Walki!
Czytam biografię Muhammada Aliego. Rany boskie, gdyby on dziś był pięściarzem, to profesorowie z Twittera walczący o poprawność polityczną zmietliby go z powierzchni ziemi.
Wiecie, jakie odnoszę wrażenie? Że dziś najlepiej nic nie mówić. Jak już sportowiec wejdzie na jakiś poziom, to niech milczy, niech nie chodzi do mixed zony, niech nie cieszy się zgodnie ze swoim temperamentem, niech nie przeżywa porażek tak, jak chce.
Mnie się taki sport nie podoba.
Na koniec. Każdy z Was może napisać to, co chce. Że CR7 to burak i Cholo też. Wasze prawo.
IMO awans zamknięty, chociaż wiadomo, że kilka dni przed rewanżem gdzieś ta nieśmiała nadzieja zacznie przysłaniać zdrowy rozsądek. I dobrze.
Ilka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Salas11 » 21 lut 2019, 16:14
Salas11
Post Wyświetl pojedynczy post autor: h1893230 » 21 lut 2019, 16:38
h1893230
Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 21 lut 2019, 16:56
ozob

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marcinhp » 21 lut 2019, 17:09
Marcinhp

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 21 lut 2019, 17:12
Delpiero14

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 21 lut 2019, 17:14
piotrcies

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 21 lut 2019, 17:20
Berele Lewartow

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Salas11 » 21 lut 2019, 17:32
Salas11
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 21 lut 2019, 17:38
Boromir
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio