W obecnej sytuacji Realu, powinni na niego wywalić i 200 milionów jeśli będzie trzeba. Na ten moment jeden z nielicznych piłkarzy "do wyciągnięcia", który z miejsca daje skok jakościowy i pozwala aspirować do walki o najwyższe trofea. To także jeden z nielicznych graczy kręcący się poziomem przy wielkiej dwójcy. Gdybym był Perezem i miał wybierać między Hazardem a Neymarem, to bez mrugnięcia brałbym Belga. Zwykle zdrowy jak koń, z odpowiednią mentalnością i umiejętnościami, zdecydowanie materiał na gracza zdolnego przejąć pałeczkę po Messim i Ronaldo oraz jeden z nielicznych, którzy może podjąć rękawicę rzuconą przez Messiego w La Liga po odejściu Portugalczyka. Do dzisiaj nie mogę odżałować, że Hazard był tak blisko OT i Ferguson nie zgodził się żeby MU zapłaciło te 5 baniek prowizji agentowi.
Widzę tylko jeden atrakcyjniejszy kąsek dla Realu - Mbappe oczywiście ale to z racji potencjału i wieku. Na chwilę obecną to w Belgu widzę materiał na nowego lidera ofensywy Realu, IMO Mbappe jeszcze potrzebuje chwili i odrobiny piłkarskiej dojrzałości żeby móc prowadzić klub do sukcesów.
Jedynym zgrzytem jest tu Vinicius, bo oni z Belgiem operują przecież na tej samej pozycji i rzucanie któregoś na drugie skrzydło wydaje się nietrafione. Może jednak któryś pójdzie na "10", Hazard akurat w ofensywie jest dość elastyczny, Sarri ostatnio wystawiał go nawet jako wysuniętego napastnika.



