Z definicji nic się na tym rynku nie robi. Nie ma żadnych obiektywnych kryteriów określających ceny zawodników. Wszystko prowadzone jest na zasadzie negocjacji, a jedynym punktem odniesienia są kwoty płacone za innych zawodników.
Można używać różnych argumentów typu wola zawodnika i krótki kontrakt, ale Hazard jest tak dobrym piłkarzem i tak potrzebnym Realowi, że jakiekolwiek zbicie jego ceny poniżej 100 milionów euro będzie można według mnie rozpatrywać jako bardzo duży i nieoczekiwany sukces negocjacyjny. Tym bardziej w obecnej sytuacji Chelsea, która ma bana.
Takie argumenty na pewno przemawiają do Chelsea w kwestii tego, by w ogóle pozwolić na odejście Hazarda, a nie dla robienia promocyjnych cen.



