a co tu jest trudne do rozumienia?Smashing Pumpkins pisze: ↑28 maja 2019, 15:18Ty masz rozdwojenie jaźni ? Nie pisales czegos innego 4 tygodnie temu o Valverde?h1893230 pisze: ↑02 maja 2019, 10:07taki jest futbol. w meczu zazwyczaj tak jest ze kazdy ma jakas tam sytuacje. w meczu juve-barca iniesta byl sam na sam z buffonem przy 1-0. zamiast 1-1 minute pozniej zrobilo sie 2-0, a potem 3-0. kto o tym dzis pamieta? 3-0 , wpierdol, finito. taki scenariusz napisala historia.ozob pisze: ↑02 maja 2019, 9:45
"Zebaty" chyba nie byl w stanie grac dluzej niz 20 minut wiec decyzja zrozumiala. Brakowalo jednak L'pool '9', ktora moglaby nekac SO Barceony. Jednakze okazje byly, ale jak strzelasz wprost w bramkarza to zamias 1-1 robi sie 2-0. Na Camp Nou obowiazuje brutalna prawda - robisz 0-0 lub zdobywasz przynajmniej gola (Roma rok temu z ich 4-1) albo o awansie mozesz zapomniec.
barca juz za wiele razy pieknie przgrywala, osobiscie od dawna jestem zwolennikiem trenerow w barcelonie takich jak allegri (valverde jest z tej samej gliny ulepiony). masz messiego-masz go k..wa wykorzystac. masz wykrzesac wszystko co mozliwe, masz zdobywac tytuly a nie [k****] grac pieknie i pieknie przegrywac. to twoj zasrany obowiazek. dosc tych pieknych klęsk, pieknego tito ktory naiwniak pojechał do monachium i po 30minutach mial 90% posiadania pilki aby finalnie dostał 4-0, pieknego pepa ktory gniotl chelsea przez 180min a i tak nie potrafil ich pokonac mimo ze anglicy grali 50min w 10. taki allegri (a i valverde tez) majac owczesny sklad by wypluł tych rywali zmielonych na suchy pieprz. madryt w ciagu trzech sezonow nie zagral dwoch zajebistych meczow w fazie pucharowej a wygral 3xLM, pomijam juz nawet te gole ze spalonych. historia sie napisała. dzis jest poziom bardzo wyrownany i majac pilkarza takiego jak messi musisz zrobic to co powiedzial po united valverde: nie bede przepraszał za on gra u nas.
wybiera sie albo trenera ktory zapewnia wyniki - PATRZ: ALLEGRI, albo takiego zapewnia piekna gre - PATRZ: SETIEN, WENGER. ale w przypadku nr2 nie licz ze beda wyniki. barcelona juz miala kiedys takich pieknoduchow, rexach, serra ferrer. ale ratowac od przepasci musial ja wynikowiec, antic. dlatego tez w niektorych momentach historii lepsi sa wynikowcy niz pieknoduchy.
valverde byl zlym wyborem od samego poczatku bo jego athletic gralo futbol brzydki i trudno bylo z nim liczyc na spektakularna gre, jednak pamietajac ze stracil na dzien dobry neymara zrobil i tak dosc sporo, mozna nawet powiedziec ze zrobil nad wyraz sporo. mozna powiedziec ze dosc dobrze wykorzystal posiadanie messiego w skladzie i wynikowo sie prawie obronil, prawie bo nie wygrał dwa dni temu CDRa. tak czy inaczej valverde nalezy do trenerow "wynikowych" typu allegri, tylko ze jest sredniakiem, a wloch arcymistrzem. takim samym sredniakiem jak martinez. ktory jest nawet wiekszym sredniakiem. przypuszcam ze gdyby zamienic miejscami allegriego i valverde to barcelona przez ostatnie dwa lata jedna LM podnioslaby z pewnoscią.
jesli barca ma wybrac trenera na wynik powinien to byc allegri - a nie zaden martinez - wtedy jest POMYSŁ i jest czlowiek a nie -jeb- bob martinez. tymbardziej ze allegri jest wolny. jesli natomiast ma byc atrakcyjnosc trzeba probowac w kierunku tych co moga zapewnic taka gre.
i jesli widze nazwisko martinez to wole juz zeby postawiono na trenerow grajacych futbol do przodu a nie wynikowych. bo skoro z tych wynikowych nie bierze sie pod uwage jedynego powaznego kandydata- allegriego to lepiej juz ryzykowac z lopetegujem czy wengerem niz grac na wynik bobem martinezem
ot i cala filozofia.



