Seriale

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Seriale

Post autor: petru » 01 lip 2019, 22:42

Berele Lewartow pisze: ↑
01 lip 2019, 21:34
Młodego Papieża
:love:
właściwie wszystkie widziałem, poza Ostrymi Przedmiotami i są rewelacyjne. Patrząc po zaległościach, powinieneś jeszcze dorzucić Escape at Dannemora i The Knick.

Ja osobiście gwałcę The Americans. Zawód: Amerykanin, już któryś rok. Jestem w sezonie numer 4 i dawno nie widziałem tak długiego dzieła, które by jednocześnie dawało taką frajdę z oglądania. Opowieść o zwykłej amerykańskiej rodzinie nielegałów, o ich potomstwie, ich sąsiedzie z kontrwywiadu i całej masie zwerbowanych szantażem przyjaciół. A mama i tata zabije i/lub przerucha wszystko co się rusza w imię zachowania wyrównanego układu sił mocarstw nuklearnych. Spalenie żywcem, gwałty na agentach, potrójni agenci, seks z nieletnią, pakowanie trupów do walizki, jeżdżenie komunikacją miejską ze śmiertelnymi wirusami w pudełku od zapałek, jesz sobie kolację w Waszyngtonie, a tu ci wchodzi KGB przez okno - jest wszystko. Mnóstwo subtelnych żartów ze Związku Radzieckiego:
np. z obecnego sezonu:

Kod: Zaznacz cały

- wasza apelacja została... odrzucona.
- Wyrok śmierci pozostanie niezmieniony.
- Zostanie wykonany...|w najbliższym czasie.
 (następuje strzał, prokurator składa papiery, wchodzi ekipa sprzątająca)

Kod: Zaznacz cały

- Chciałbym podjąć słuszną decyzję.Pamiętam, jak myślałem, że zdobycie próbki meningokoków było czymś wielkim. Nikt tego nie potrzebuje.
- Amerykanie to mają.
- Albo tylko testują to, żeby stworzyć antidotum, gdybyśmy my tego użyli, jak mówią w laboratorium.
- Im zawsze jest mało.
- Nie ufam nam z tym.
- A ufasz Amerykanom?
-  Nie. Z drugiej strony...
...wieczka na ich zbiornikach|działają w większości przypadków.
A nade wszystko jest to serial familijny. I po żadnej stronie nie ma typowego złego charakteru, kibicuje się praktycznie obydwu stronom konfliktu, bo przecież widać, że i tu i tam są dobrzy ludzie (nawet jeśli Związek Radziecki jest jednoznacznie zbrodniczą machiną, to pasożytuje na moralności i patriotyzmie naszych bohaterów). Jeśli ktoś nie ma problemu z sarkastyczno-absurdalnie piętrzącymi się nieprawdopodobieństwami (nie jest to dzieło faktograficzne, tylko rozrywkowe), to polecam. Jeszcze dwa sezony przede mną, a jestem ciekaw konkluzji bardziej niż w Grze o Tron.

Muzyka też świetna.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”