Domek nr 10 (temat luźny) - Strona 8180

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Kiedy robimy zlot forum?

17-19 kwietnia
2
18%
24-26 kwietnia
0
Brak głosów
8-10 maja
1
9%
15-17 maja
3
27%
22-24 maja
5
45%
Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64978
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8664
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 21 sie 2019, 16:00

Dobrze że tylko na tydzień wpadłem tutaj. ;)

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 21 sie 2019, 16:05

cloner pisze:
21 sie 2019, 15:38
Niektórzy jak ja akurat walą do mordy kolejnego drinka :lol2: :pijemy:
xD

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 21 sie 2019, 17:36

Boromir pisze:
19 sie 2019, 21:24
Ale potem wjechała Europka i grałem do drugiej w nocy, a i tak się zmusiłem do spania.
Jak na nią przechodziłem, to myślałem że syndrom jeszcze jednej tury w Civ V to jest coś mocnego. Daj pan panie spokój, PS+ stało się przez to bezużyteczne. :-P
Teraz jeszcze roleplayowałem i za sto lat wchodzi Viki 2. Czuję, że podobny pożeracz jak młodsza koleżanka.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26636
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6622

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 21 sie 2019, 20:20

czarny samael pisze:
21 sie 2019, 17:36
Teraz jeszcze roleplayowałem i za sto lat wchodzi Viki 2. Czuję, że podobny pożeracz jak młodsza koleżanka.
Obecnie jadę Branderburg -> Prussia -> Germany i od pewnego momentu to Prussian space marine wchodzi w rywala jak w masło :mrgreen:

Potem chyba skuszę się na Venice -> Italy -> Rome z Mare Nostrum jako cel główny.

Albo Krymem zrobić Ruś Kijowską? :think:

Ta gra jest jak nałóg, mam nadzieję, że z tego wyjdę za jakiś czas :D

Viki czy HoI 4 nawet nie tykam, bo i tak już za dużo czasu marnuję.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 21 sie 2019, 22:53

Boromir pisze:
21 sie 2019, 20:20
Ta gra jest jak nałóg, mam nadzieję, że z tego wyjdę za jakiś czas
Najlepsze jest, że rok temu wpadłem, a wciąż czuję się początkujący z racji tego że tutaj jedna gra trwa setki godzin i nie poznajesz w jej czasie mechanik innych nacji.
Boromir pisze:
21 sie 2019, 20:20
Viki
Mnie skusiła znacznie bardziej rozbudowana rozgrywka pokojowa.
Boromir pisze:
21 sie 2019, 20:20
HoI 4
Tego własnie z uwagi na powyższe nie mam ochoty ruszać, bo to gra stricte wojenna. O wiele bardziej mi się marzy zimnowojenna rozgrywka. :)
Boromir pisze:
21 sie 2019, 20:20
Obecnie jadę Branderburg -> Prussia -> Germany i od pewnego momentu to Prussian space marine wchodzi w rywala jak w masło
Prussia ma chyba najmocniejszą armię, prawda? Jeszcze ich nigdy nie widziałem nawet :mrgreen:
Miałem trzy gry (Francja - pierwsza gra, Austria - pierwsza próba WC [jeszcze nie wiem czy udana, ale chyba trochę zabraknie] i Szwecja - ostry i pokręcony roleplay) i teraz pierwszy raz widzę upadek Ming, ale też bez tego ich niby uber dołującego eventu. Ot, zaczęli graniczyć z wielkim Bengalem i na pysk im padł autorytet cesarza.
Ta mechanika jest świetna i powinna występować wszędzie. Ogólnie to kraje za rzadko robią koalicje przeciw blobom (czy to AI, czy gracza).
Boromir pisze:
21 sie 2019, 20:20
Potem chyba skuszę się na Venice -> Italy -> Rome z Mare Nostrum jako cel główny.

Albo Krymem zrobić Ruś Kijowską?
Ja chyba będę szedł na zmianę roleplay->WC->roleplay->WC.
Pierwszą grę miałem Francją i w ogóle dopiero ogarniałem mnóstwo rzeczy, a pierwszy tydzień głownie siedziałem na YT i eu4.wiki. :-P
Austrią uczyłem się HRE i je wygrałem, a teraz mam 1675 rok i z obliczeń mi wynika że jednak nie wezmę świata bo dopiero napocząłem Ming, a z Rosją graniczę przy Moskwie, przy czym Osman już nie istnieje, ale kraje indyjskie i Timruidzi nie ruszeni.
I trzecia gra Szwecją, którą własnie chcę przejść na Viki, bo narzuciłem sobie brak rozpoczynania wojen z tymi któzy wcześniej mnie nie sprowokują (tzn. dadzą mi jakiekolwiek casus beli to sobie sam zdobędę kolejne i za 10 lat), co choleeeeernie blokuje rozgrywkę, ale za to:
-raz na 50 lat cheatami wymuszam unię personalną jeśli miałbym wygrać dynastię przy śmierci przynajmniej 65-latka (zdarzyło się dwa razy: z Salzburgiem i Brytanią [zwykłą, nie Wielką :-P])
-mam pod sobą zwasalizowane kraje HRE i zamiast je jednoczyć, to po prostu cheatami włączę pod siebie wszystkich ówczesnych wasali, ale od razu po zmianie stanę się republiką (obecnie monarchia konstytucyjna i nawet nie członek HRE).
-uznałem wrogów spoza HRE z odpowiednika wojny trzydziestoletniej, za "wiecznych wrogów" i będę ich cisnąć do końca świata :-P

Z drugiej strony narzuciłem sobie wybór proobywatelskich decyzji nawet kiedy są niekorzystne i taki też wybór idei (humanizm zamiast eksploracji, gdzie i tak bunty nie były realnym problemem).

Ogólnie bawiła mnie wojna religijna w HRE. Po mojej, protestanckiej stronie, były katolickie Polska i Hiszpania, a także zreformowana Austria, Węgry i Saksonia, a po przeciwnej katolicki cesarz czeski, katolickie Brandenburgia, Holandia, Wenecja i Francja, a z nimi... prawosławna Moskwa (Rosja nie powstała :wink: ) i sunniccy Osmanie ( :haha: ). Plus pomniejsi po obu stronach oczywiście.
Rzuciłem Czechom wyzwanie, kiedy Osmanie podbijali Mamluków i Hormuz i zanim ci się pojawili, to już położyłem wszystkich oprócz Moskwy i Turków właśnie :-D
Czesi musieli mieć zdziwko, bo na początku wojny to było tak 200k po mojej stronie vs 300k po ich :-P
To i odziedziczenie przez Polskę tronu Francji to dwie najdziwniejsze rzeczy, które widziałem do tej pory :-)

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16997
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5295
Kibicuję: Tylko WISŁA

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 21 sie 2019, 23:26

Tylko ja nie wiem o czym gadacie?

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 21 sie 2019, 23:28



To juz wiem po co sa te pilgrzymki do Czestochowy. :D

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64978
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8664
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 21 sie 2019, 23:28

DDK pisze:
21 sie 2019, 23:26
Tylko ja nie wiem o czym gadacie?
Po prostu masz życie, a nie gry.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 21 sie 2019, 23:42

DDK pisze:
21 sie 2019, 23:26
Tylko ja nie wiem o czym gadacie?
Europa Universalis IV, czy też szerzej: seria Paradoxu, bo dzięki converterom można savy z EU IV przerobić tak, żeby działały w grach kolejnej epoki.

Gra, która wciąga jak bagno. Dużo bardziej skomplikowana, niż popularna Civilization V. Bierzesz jeden kraj w 1444 roku i prowadzisz go do 1821 (śmierć Napoleona). Masz eventy historyczne, w cholerę decyzji, polityk, idei i różnych innych mechanik, często unikalnych dla danego kraju (kraje HRE, kraje Chin, kraje Indii, Francja, WB, Kastylia/Aragonia, kraje Rusi, mniejsze nie-europejskie kraje) i działasz na ich indywidualnych cechach. Jeden kraj może mieć mocniejszą jazdę, inny większy zysk z handlu, a kolejny łatwiejszy sposób nawiązywania relacji dyplomatycznych. Tych bonusów i statystyk wzajemnie oddziałujących jest mnóstwo i jeśli włączasz grę bez jakiegokolwiek rekonesansu, to za pierwszym razem prawie na pewno nie wiesz co się tak naprawdę dzieje :-)
Dużo satysfakcji i dużo rozkminiania nawet kiedy nie grasz, nad tym co byś chciał zastosować w grze. Np. myślisz o tym jak zdobyć tron HRE i w pewnym momencie odchodząc od gry i robiąc inne rzeczy myślisz sobie jaki kraj zaatakować, żeby przejąć podczas kilku kolejnych wojen 3 elektorów tak żeby pół Europy Ci wojny nie wytoczyło. Albo jak włączyć się w konflikt z Ottomanami na których albo nie masz casus beli albo nie masz sił które dałyby Ci zwycięstwo w razie gdyby podpisali szybki pokój z tymi których chcesz wspomóc.
Itd. :-D

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 21 sie 2019, 23:47

Ja wolalem grac w Hearts of Iron (Hiszpania Franco mocarstwem!) albo serie Total War, ale dobrze was rozumiem :D

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14419
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2163
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 21 sie 2019, 23:54

Ale wiecie, że mamy tu całkiem fajny wątek poświęcony grom, w którym Wasze posty by nie zginęły?

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16997
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5295
Kibicuję: Tylko WISŁA

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 22 sie 2019, 0:23

Jeśli chodzi o gry to w ostatnich 4 latach grałem chyba ze 2 savy w CM03/04 i ze 2 razy z kuzynami w skoki narciarskie 2002. Chyba, że online, to jedyan gra w jaką czasami pogram to strategia Warlight. Ale np. w ostatnich 3 miesiącach na grach spędziłem może 2-3h, na więcej nie mam czasu i chęci. Mimo, ze czytam 10 razy mniej niż kiedyś, to i tak więcej czasu spędzam na czytaniu.

Awatar użytkownika
19B10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5515
Rejestracja: 12 paź 2018, 12:40
Reputacja: 1825
Kibicuję: WRE

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 19B10 » 22 sie 2019, 7:50

DDK pisze:
21 sie 2019, 23:26
Tylko ja nie wiem o czym gadacie?
Nie, ja też nie wiedziałem- nie masz się czym martwić ;)

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 22 sie 2019, 8:53

cloner pisze:
21 sie 2019, 23:28
DDK pisze:
21 sie 2019, 23:26
Tylko ja nie wiem o czym gadacie?
Po prostu masz życie, a nie gry.
jedno z drugim można spokojnie połączyć.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47610
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8395
Lokalizacja: Wrocław

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 22 sie 2019, 9:24

Dla clonera mieć życie to chyba po prostu spędzać czas poza domem, co jest głupie imo. Mieć życie to raczej rozwijać się i swoje pasje, a nie egzystować lub ślizgać się przez nie. Prędzej uznam, że jakieś życie ma gość, który interesuje się np. astronomią, siedzi w domu i czyta o tym, a w nocy samotnie wychodzi obserwować gwiazdy i się w tym doskonali niż o Sebku, który ma mało w głowie, a cały czas spędza z kolegami z osiedla. Jak ktoś lubi grać i tak spędzać wolny czas - niech tak robi, to ani gorszy, ani lepszy sposób od np. piwa z przyjaciółmi. Ludzie są po prostu różni - jedni są bardziej otwarci i lepiej będą się czuć w towarzystwie, inni bardziej zamknięci i wolą zostać sami ze sobą, ale to nie znaczy, że nie mają życia lub znajomych. To jest takie myślenie na poziomie właśnie nastoletniego sebka.
Już pomijam oczywisty fakt, że granie w gry w żaden sposób nie wyklucza spędzania czasu ze znajomymi, bo przecież jednego i drugiego nie robi się w każdej wolnej chwili.

Zresztą jest wiele badań wskazujących, że gry potrafią rozwijać kilka umiejętności, tak że trochę rozwagi, zanim tak łatwo się oceni.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”