Nie jesteśmy dla Ukrainy partnerem, jesteśmy frajerem do dymania. Na interesy jeżdżą do Berlina, a o nas sobie przypominają jak im Rosjanie kuter rekwirują. Wtedy Poroszenko pierwszy telefon to do Dudy wykonałczarny samael pisze: ↑14 lis 2019, 0:27Zdefiniuj "nic". Póki co jest i to dużo, nawet barrrrrrdzo dużo.
Ukraińcy przyjeżdżają do nas bo mają tu najłatwiej a w TV co jakiś czas mówi się, że Polska rujnuje im przez to gospodarkę.
Także jedyne co możemy stracić w tej "wojence" historycznej to twarz i godność narodu jeśli pójdziemy na ustępstwa.
No chyba, że o czymś nie wiem, to się chętnie dowiem.





