Taki Ronaldinho nie przezyje beez wkrecenia w ziemie wszytkich obroncow rywala, Etoo nie spocznie poki nie strzeli bramki az siatke rozerwie, Barca nie musi wcale grac efektownie (czyt. starac sie) oni maja juz to zakodowwane (jak to mowi moj dawny trener) gdzieś tam w mózgu. Wytarczy tylko troszke swobody a gra bedzie plynna, lekka, mila i skuteczna. Nie to co w mojej ukochanej ITALII ale to juz calkiem inna bajka
POZDRO






