(Primera Division) FC Barcelona - Real Madryt 01.IV.2006

Awatar użytkownika
limansky
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1003
Rejestracja: 03 sie 2005, 22:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Miasteczko Bogów

Post autor: limansky » 19 lis 2005, 22:49

Właśnie wróciłem z pubu, z meczu. Był to mecz jednostronny, Barcelona zmiażdzyła Real. Stało się dokładnie tak jak przewidywałem. Gra zawodników Realu: tragedia. Jedynie Casillas po raz kolejny pokazał klasę i uratował zespół przed jeszcze wyższym wymiarem kary. Obrona zagrała fatalnie na czele z Sergio Ramosem. Jak może gracz, który kosztował 26mln Euro popełniać takie błędy? Helguera, Roberto Carlos też fatalny występ. Jedynie Salgado próbował coś zdziałać jednak nie, co bagatela, w obronie tylko w ataku. Może minął się z powołaniem? Pomoc - Zidane już zgasł totalnie, Beckama przy piłce zobaczyłem pierwszy raz około 70min. Wcześniej kamera pokazywała go tylko, gdy śmiał się z pewnego pana biegającego po murawie. Garcia - kolejna porażka. Atak? Ronaldo... WIELKIE NIC! Raul jako kapitan pokazał wolę walki i zwycięstwa, niestety kontuzja. Robinho, nienajgorszy występ, jednak sam nie mógł nic zdziałać. Jeśli kogoś tu pominąłem to przez to że go wogóle podczas meczu nie zauważyłem...

Teraz coś milszego. BARCELONA. Kapitalna forma. Trafili idealnie na GD. Valdes miał kilka dobrych interwencji, chociaż nie ustrzegł się błedów. Blok defensywny rozegrał bardzo dobrą partię. Oleguer, do którego do niedawna nie miałem zaufania, wdarł się przebojem do pierwszej jedynastki i jest naprawdę pewnym punktem druzyny z Katalonii. Puyol też znakomity, tak samo jak Gio i Marquez. Ciekawe jak będzie wyglądała obrona Barcy po powrocie Belletiego. Jedziemy dalej. Deco, pełen walki, cudem ozdriowiał na ten mecz. Xavi jak zawsze świetny, prostopadłe piłki, marzenie. Edmilson poprawny występ, chociaż chyba najmniej widoczny. Teraz atak. Gry Messiego chyba nie trzeba komentować. Wspaniały piłkarz, przed nim świetlana przyszłość, co udowodnił dzisiejszym występem. Nie wykorzystał kulku sytuacji, ale można mu to przebaczyć. Ma przecież dopiero 18 lat. Samuel Eto'o jak zawsze ostatnio strzelił bramkę. Poprawny występ kameruńskiej gwiazdy. Mógł zapakować przynajmniej 3 gole, niestety nie udało się. Mówi się trudno. Na koniec zostawiłem sobie Ronaldinho. Ten piłkarz jest po prostu genialny, co więcej pisać. Przy pierwszej bramce nie dał szans Ikerowi jak i 2 obrońcom, których zrównał z murawą. Druga bramka też niezwykła, piekne wyjście do piłki i dopełnienie formalności. ZŁOTA PIŁKA jak pewnie zauważyliście należy mu się w 100%.

Podsumowując: Piłkarz meczu oczywiście Ronaldinho, ach te jego rajdy bez spoglądania na piłkę.... Real, jeśli chce jeszcze w tym sezonie powalczyć, musi zmienić styl gry. Dzisiaj nie zagrali kompletnie nic. Potrzebna jest gruntowna przebudowa zespółu i to już w przerwie zimowej. Barcelona jak utrzyma taką formę, już w tym sezonie może walczyć o LM nie mówiąc o mistrzostwie hiszpanii. Zakończe tak jak komentator Canal +: "Gra Realu był to dramat przez duże "D". I wszystko.

Visca el Barca. Madrit cabron, saluda el campeon!
Pozdro 600

Wróć do „Wracając Do Meritum”