Dziękuję!!!!!!!!!!!!!
Visca el Barca!
Siempre contra la peste blanca!
Ależ jestem niesamowicie szczęśliwy
Dosłownie przed kilkoma minutami wróciłem do domu. Zostałbym jeszcze dłużej poświętować, ale później miałbym duże problemy z przybyciem do domu (sporo kilosów na piechotkę samemu a na wódkę już hajsu nie miałem) więc wróciłem już teraz.
Real Madryt - Barcelona 0:3
Normalnie nie wiem co napisać. Gdzie byli Ci galatyczni piłkarze Realu? Barcelona walczyła w tym meczu tylko i wyłącznie z własną grą która mogła być jeszcze lepsza. I połowa - Ream nie oddał żadnego celnego strzału na bramkę. Samuel oczywiście strzelił zgodnie z zapowiedziami. To był minimalny wymiar kary po pierwszych 45 minutach. II połowa to już była egzekucja. Ronalinho pokonał Real Madryt. Dwie CUDOWNE bramki. Gdzie był w tym meczu Zidane? Gdzie był Beckham? Wreszcie gdzie był Robinho
Dziękuję!


