(Primera Division) FC Barcelona - Real Madryt 01.IV.2006

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post autor: adekk » 20 lis 2005, 0:39

Czy jest jeszcze na tym forum jakiś homo sapiens, który by miał jakiekolwiek wątpliwości co do tego kto wiedzie prymat w La Lidze?? ...szukam, szukam i nikogo nie widzę...momentalnie zniknął ten las rąk osób tak myślących..na pewno przekonał je ten mecz, który zostanie w pamięci całej piłkarskiej Europy na dłuuugo....bo gdzież były te miliony euro wydane na wzmocnienia Realu??..gdzież byli Ci Królewscy, których od kilku lat wyczekują kibice??..pytanie tak proste jak konstrukcja cepa...oni nie istnieją...można by powiedzieć, że zostali w cieniu Gwiazd Barcy....i jak było to widać na zamieszczonym obrazku, nie mieli realnych szans aby się z niego wydostać..zostali zmiażdżeni, zmasakrowani, rozniesieni...bo na czym polaga wyższość Barcy nad tym stołecznym klubem...Barca tworzy team, a Real jst tylko przypadkową zbieraniną "zdolnych" ludzi, którzy jednak w połączeniu dają coś na podobieństwo stuningowanego Malucha po czołówce...co prawda da się tym jeździć, ale w porównaniu z energicznym "Dużym Fiatem" po kapitalnym, trwającym kilka sezonów remoncie, jest niczym..jest jak Śnieżka przy Mont Blancu, jak Bałtyk przy ogromie Atlantyku, jak Stadion Leśny w Olsztynie przy Maracanie...ta różnica jest nie do opisania...a w skrócie wystarczy powiedzieć, że jak to pokazała Grecja 1,5 roku temu..nie ważni są indywidualiści, tylko zgranie...nie ważne są nazwiska tylko wspólna więź pomiędzy graczami...
Oczywiście nie obejdzie się bez jakichś uszczypliwych uwag dotyczących sędziego, który nie bez powodu nazywany jest przez wtajemniczonych "Master Cardem"...i tak jak w przypadku ostatniej kampanii prezydenckiej w Polszcze, nie obejdzie się tu bez podania informacji, iż dziadek Gonzaleza też zapisał się grubą czcionką w historii Realu...ale nie ma tu mowy o takim gadoszeniu...żyjmy teraźniejszością...a teraźniejszość przedstwaia się tak, że Barca zaprezentowała się lepiej w tym meczu..i oprócz trzech punktów uzyskała coś znacznie cenniejszego..zyskała szacunek u prawdziwych socios Realu..bo jak inaczej można odczytać brawa fanów Królewskich po bramce Ronaldinho, który pokazał, że to on jest prawdziwym geniuszem piłkarskim...to on potrafi wziąć na siebie ciężar gry i poprowadzić swój ukochany klub do zwycięstwa...to on jest warty miliony euro..to on jest prawdziwym talentem..diamentem oszlifowanym z zegarmistrzowską precyzją..to jego blask będzie oświetlał wspomnienia po tym meczu..to on wraz ze swoimi kolegami z drużyny dali mi tyle powodów do radości..
Pozdrawiam..
P.S.: Visca el Barca!!

Wróć do „Wracając Do Meritum”