Nie myślałem, że będe kiedyś oklaskiwał kibica Królewskich..ale myślenie stało się faktem i robię to...cieszy mnie fakt, że jesteś w stanie się przyznać, że się nie kłucisz bezmyślenie....bo ten sport ma łączyć, a nie dzielić...myślałem, że temat będzie obfitował w częste napinki również po meczu..ale raczej wszyscy rozejdziemy sie do domu i dopiero tam..w domowych zaciszach będziemy albo świętowaać zwycięstwo Barcy albo płakać nad porażką Realu....a najlepiej byłoby gdybyśmy wszyscy się cieszyli z piękna futbolu, jakie nam zafundowali wszyscy piłkarze na Santigo Bernabeu....to jest właśnie najwspanialsze w tym wszytkimm
Pozdrawiam i życzę zarówno wam wszytkim, jak i sobie jeszcze wielu równie wspaniałych chwil..


