Po czterech lat wróciłem do Samsunga i bardzo się z tego cieszę. W latach 2016-2018 korzystałem z LG G4 i o ile telefon był świetny (skórzana klapka to najlepsze co miałem dotychczas) tak potem zaczęły się problemy z baterią o czym chyba zresztą pisałem. W latach 2018-2020 korzystałem z Xiaomi Mi A1 i w tej cenie (w maju 2018 dałem za niego 900 zł) telefon był jak najbardziej do zaakceptowania, świetna bateria, płynność w działaniu, ale take rzeczy jak aparat już dawały dupy i to był duży problem. Koniec końców zaczął się ścinać i uznałem, że jak telefon nowy miałem brać jesienią tak już miesiąc temu kupiłem S10 (trochę dałem dupy, bo S10+ kilka tygodni wcześniej była w cenie S10, no ale trudno).
Nie wiem czy w przyszłości będę coś jeszcze kombinował z markami telefonu, pewnie tak (ale tylko z Androidem), ale jednak satysfakcjonujące było powrócenie do Samsunga, który stoi o wiele wyżej niż poprzednie dwa telefony, które miałem. Wiadomo, że to flagowiec i musi działać perfekcyjnie, ale czuć ten luz w jego korzystaniu. Świetnie leży w dłoni, zaokrąglony ekran przy krawędziach co mi osobiście bardzo pasuje, fajny design aparatu z tyłu no i przednia kamerka, która wkomponowana w wyświetlacz daje fajny efekt. Niektórym to przeszkadza, ale mnie ten styl kupił od razu. Odpowiada mi o wiele mocniej niż kamerka centralnie po środku umieszczona nad ekranem powodująca wycięcie ekranu (jak w tym XS'ie, telefon wygląda spoko, miałem okazję się nim trochę pobawić, ale to jednak nadal iOS).


