Miałem przyjemność oglądania meczu do jednej bramki. W Realu dobrze zagrał tylko Cassillas, który uchronił galacticos przed totalną kompromitacją. Za to w drużynie Barcy ja wyróżniłbym szczególnie Ronaldinho, Messiego, Xaviego, Marqueza i Puyola. Najsłabszym ogniwem w jedenastce Rijkarda był Valdes (niepewny).
Widzieliśmy dwie zupełnie inne jedenastki, piękny popis Ronaldinho oraz nieładne zachowanie Salgado i Carlosa.
Robinho vs Messi chyba nie trzeba porównywać. Machanie nogami Robinho, kontra rozgrywanie piłki, drybling i pomysł na grę.
0:3...


