Ej, bez przesady. Czy tylko ja tu zrozumiałam o co chodziło DDK?MarcinW pisze:Możesz tam pieprzyć o wchodzeniu w rolę, przewidywaniu przyszłości, ale wyraziłeś się jasno cytuje "ja na ich miejscu bym tyłem próbował (....) jeżeli miałbym (dop. ja miałbym) to zrobiłbym zakaz wychodzenia z domu ....". Pisałeś nie z perspektywy Kaczyńskiego. Nie z perspektywy jego cech charakteru oraz jego linii życia. Tylko z perspektywy swojej, to jest człowieka któremu uruchomiły się chore fantazje. Po czym wzorem partii rządzącej postanowiłeś się wycofać z tego okrakiem. Jakże to jest u was typowe. Moralizatorzy pierdoleni. Moderacje przepraszam za ostatnie dwa słowa. Ostrzeżenie przyjmę godnieDDK pisze: ↑30 paź 2020, 20:26Czytanie ze zrozumieniem level hard. Wiesz, niektórzy czasami próbują się wczuć w kogoś rolę, żeby przewidzieć co może zrobić. Jak moja dziewczyna jest złą i wkurwiona, to znam ją na tyle, że wiem czego oczekuje. I to, że oczekuje żebym przyjechał i przytulił i nic nie mówił nie oznacza, że ja też bym tego oczekiwał. Jak miała rozwaloną nogę i miała odpoczywać, ale odwołali jej bieg życiowy w którym miała wziąć udział to wiedziałem, że pójdzie biegać i tak, nawet nie pytałem. Po prostu potrafiłem wczuć się w nią, bo ją znam. Ale to nie oznacza, że zrobiła dobrze. Tak samo jest tutaj - na miejscu Kaczora, jako dyktatora, gdybym nie miał tak jak on żadnych zahamowań to żeby rozgonić tę szarańczę zrobiłbym tak jak napisałem. Taktycznie, jeśli się uda, będzie to dobre zagranie, ale moralnie czy społecznie nigdy. Ale widzę, że ciężko to zrozumieć![]()


