Liga szkocka i reprezentacja Szkocji (zbiorczy) - Strona 24

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 07 lis 2020, 22:03

Lowland League, 7. kolejka

Bo'ness United - Berwick Rangers 2:1 (Stevenson 30'-karny, Anderson 59' - D. Purves 76')
Po przywiezieniu punktu z trudnego terenu w Glasgow The Borderers rozegrali dziś kolejny wyjazdowy mecz z drużyną z czołówki - niestety, tym razem zakończony porażką, mimo wyrównanej gry przeciwko rewelacyjnemu beniaminkowi Lowland League. Początek był bardzo dobry w wykonaniu Berwick, które w pierwszych minutach zepchnęło gospodarzy do obrony, dobrą pozycję strzelecką wywalczył sobie Lewis Allan, ale jego uderzenie zostało zablokowane. Z czasem spotkanie się wyrównało, beniaminek doszedł do głosu i w wywalczył rzut karny. Bramkarz Berwick Dougie Horne wybrał swój lewy róg, a Ryan Stevenson skutecznie uderzył w środek bramki. W końcówce 1. połowy czarno-złoci znów przycisnęli - nasz napastnik Callum Smith ładnie ograłw polu karnym obrońcę, ale gdy składał się do strzału z bliskiej odległości jeden z graczy Bo'ness zdążył ze skuteczną interwencją. Z dystansu uderzał jeszcze Grant Nelson, ale prosto w dobrze ustawionego bramkarza gospodarzy. Po przerwie Berwick kontynuowało dobrą grę, wykonując kolejne stałe fragmenty gry pod bramką Bo'ness. Niestety, w 59 min. beniaminek podwyższył prowadzenie - Kieran Anderson w sytuacji sam na sam z Hornem popisał się dobrym wykończeniem akcji. W 76 min. sprowadzony na boisko w 2. połowie napastnik Dan Purves zdobył kontaktowego gola dla Berwick, ale czarno-złoci nie poszli za ciosem i nie stworzyli sobie kolejnych sytuacji. W końcówce mecz zaostrzył się, było sporo brzydkich fauli, a rwana gra pozwoliła Bo'ness spokojnie dowieźć prowadzenie do końcowego gwizdka.

Po porażce Berwick pozostaje w środku tabeli z dorobkiem 10 punktów w 7 meczach. Fotel lidera objął zespół East Kilbride, który w meczu na szczycie pokonał na wyjeździe 1:0 Kelty Hearts (przed tym spotkaniem ekipa z Kelty miała komplet 15 punktów w 5 meczach). Coraz gorzej wygląda sytuacja czerwonej latarni - zespół Vale of Leithen grał z Gretną, która również pozostawała do tego meczu bez punktów, i przegrał 0:5.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 09 lis 2020, 1:21

Motherwell - Celtic 1:4 (Gallagher 72' - Elyounoussi 8' 27' 76' Ntcham 86')
The Bhoys wysoko pokonali na wyjeździe Motherwell, choć wynik był lepszy niż ich gra. Podopieczni Lennona miewają w tym sezonie problemy ze złamaniem oporu słabszych rywali, ale tym razem udało im się to dość szybko - już w 8 min. po złym podaniu jednego z graczy gospodarzy w kierunku własnej bramki piłkę przejął Ajeti, oddał strzał w słupek, a Elyounoussi z bliska dobił do pustej bramki. Po utracie gola gospodarze pokazali, że potrafią być aktywni w ofensywie przeciw silniejszemu rywalowi i grali całkiem nieźle. W 23 min. po dobrze rozegranych akcji piłkę dostał w polu karnym Anthony Watt, ale został zablokowany. W 27 min. padł drugi gol dla gości - koncertowo rozegraną prawą stroną akcję wykończył uderzeniem po ziemi przy słupku Elyounoussi. Po przerwie Motherwell nadal grało całkiem nieźle, momentami wręcz zamykając The Bhoys na ich połowie. W 60 min. po centrze z lewego skrzydła piłkę dostał w polu karnym Declan Gallagher, ale interweniujący Laxalt uniemożliwił mu oddanie celnego strzału. W 72 min. Gallagher zdobył już kontaktowego gola, uderzeniem głową wykorzystując wrzutkę Liama Polwortha z rzutu wolnego. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo, bo już w 76 min. Elyounoussi skompletował hat-tricka, tym razem uderzeniem głową po dośrodkowaniu z prawego skrzydła. Czwartego gola zdobył wprowadzony na boisko chwilę wcześniej Olivier Ntcham. Martwi fakt, iż w kolejnym meczu z rzędu z ławki rezerwowych nie podnosi się Patryk Klimala, pomimo niezłego początku sezonu.

Rangers również wygrali, gromiąc zamykający tabelę Hamilton Academical 8:0. Następną kolejka będzie trudna dla obu pretendentów do tytułu - Rangers podejmą Aberdeen, a Celtic zagra w Edynburgu z Hibernianem.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 10 lis 2020, 23:05

Lowland League, 8. kolejka

Berwick Rangers - University of Stirling 3:2 (J. Purves 36' Wright 87' Ferguson 90+3' - Brown 59' Baird 76')
Niesamowite emocje na Shielfield Park, mimo dominacji rywala w drugiej połowie udało nam się wyrwać zwycięstwo fantastyczną końcówką! Pierwsze kilkanaście minut było bardzo słabe z obu stron - kopanina, mnóstwo strat i niecelnych podań. Berwick zagroziło bramce studentów ze Stirling dopiero w 16 min., kiedy to Callum Smith dograł piłkę z prawego skrzydła, ale żaden z dwóch naszych piłkarzy w polu karnym nie zdołał zamknąć akcji. Stopniowo lekką optyczną przewagę zaczęli uzyskiwać goście, ale ostatni kwadrans pierwszej połowy należał do Berwick. W 32 min. testowany obrońca Ferguson świetnie wyprowadził piłkę z obrony dograł na prawe skrzydło do Calluma Smitha, ten w polu karnym odegrał znów do Fergusona, który zdołał obrócić się z piłką i uderzyć, ale zbyt blisko środka bramki by pokonać Bena Fraya. W 36 min. Berwick objęło już prowadzenie - Callum Smith zgrał piłkę głową do Jo Purvesa, a ten precyzyjnym uderzeniem przy słupku zdobył gola. Chwilę później mógł paść kolejny gol dla czarno-złotych, ale Ferguson po rzucie rożnym główkował w poprzeczkę. Niestety, po przerwie obraz gry zmienił się, studenci ze Stirling od początku przycisnęli i zepchnęli Berwick do głębokiej defensywy. Ich ataki przyniosły bramkowy efekt w 59 min. - z rzutu rożnego dośrodkował Craig Brown, w zamieszaniu piłka prześlizgnęła się między piłkarzami w polu karnym i wylądowała w siatce. Komentator twierdził, że nikt nie dotknął piłki (czyli autorem gola był Brown), ale na streamie z jednej kamery i bez powtórek ciężko to było stwierdzić - wydawało mi się, że ktoś tam jednak trącił piłkę. Studenci kontynuowali ataki, dominując zdecydowanie, i w 76 min. objęli prowadzenie - po kolejnym rzucie rożnym nasz bramkarz Dougie Horne odbił piłkę, ale dopadł do niej Euan Baird i z bliska zdobył gola. Dopiero w ostatnich 10 minutach Berwick ocknęło się z letargu i zaatakowało - w 87 min. obrońca Craig Reid dośrodkował, Callum Smith grał piłkę, a Jack Wright wywalczył sobie pozycję i uderzeniem przy dalszym słupku zdobył gola. Nie było to jednak koniec - w doliczonym czasie gry po dalekim wrzucie z autu Callum Smith przedłużył zagranie głową (trzecia asysta!), piłka trafiła do Fergusona, który z najbliższej odległości nie dał szans Fry'owi. W pozostałych dwóch minutach doliczonego czasu gry studencki atakowali, ale udało nam się dowieźć prowadzenie do końcowego gwizdka. Takie wygrane smakują szczególnie :).

Przed tym meczem byliśmy z University of Stirling sąsiadami w tabeli, zajmując odpowiednio 9. i 8., miejsce z 10 punktami. Dzięki wygranej przesunęliśmy się na 8. pozycję i niezależnie od wyników jutrzejszych meczów będziemy na niej po 8. kolejce.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 16 lis 2020, 22:29

Lowland League, 9. kolejka

Berwick Rangers - East Stirlingshire 1:3 (Allan 90+2' - Dishington 1' Peggie 65' 82')
W pojedynku zespołów, które jeszcze niedawno grały w League 2 nie byliśmy faworytem, niespodzianki nie udało się sprawić - East Stirlingshire pewnie wygrało, przesuwając się tym samym na drugie miejsce w tabeli. Wynik otwarł już w 1 min. Dishington wykorzystując serię fatalnych błędów w defensywie Berwick. Dougie Horne miał piłkę na rękach, ale w sytuacji sam na sam nie zdołał obronić. Już kilka minut później mogliśmy wyrównać, Jack Wright huknął z dystansu w poprzeczkę. Przez resztę 1. połowy działo się niewiele ciekawego, choć utrzymywała się lekka przewaga gości, choć w końcówce The Wee Gers uaktywnili się. Po przerwie East Stirlingshire było bliskie objęcia prowadzenia, po rzucie rożnym sytuację uratował Jo Purves wybijając sprzed linii bramkowe zmierzającą do bramki piłkę. Niestety, w 65 min. padł kolejny gol dla gości - po dośrodkowaniu w pole karne i zbyt krótkim wybiciu piłki głową dopadł do niej Reis Peggie i oddał niesygnalizowany, precyzyjny strzał przy słupku, po którym Dougie Horne tylko odprowadził piłkę wzrokiem. Z obrazu gry widać było, że o podobny powrót jak przeciwko University of Stirling będzie niesłychanie ciężko., The Wee Gers nie zagrozili w realny sposób bramce gości. W 82 min. Peggie zdobył swojego drugiego gola w tym meczu - po dośrodkowaniu, które wydawało się zbyt głębokie, żaden z obrońców nie zdołał przeciąć piłki, w efekcie trafiła ona do zawodnika East Stirlingshire, który z bliska pokonał Horne'a. Przez ostatnie minuty Berwick grało w przewadze po drugiej żółtej kartce którą obejrzał Eddie Malone, i udało się to wykorzystać do zdobycia honorowego gola - po kiksie jednego z obrońców gości w polu karnym pierwszy strzał Lewisa Allana obronił jeszcze Connelly, ale dobitka była skuteczna.

W meczu na szczycie lider East Kilbride zremisował u siebie 1:1 z trzecim w tabeli beniaminkiem Bo'ness United, w skutek czego przewaga East Kilbride nad East Stirlingshire wynosi zaledwie punkt. Ścisk w czołówce jest ogromny, szóste Bonnyrigg Rose ma zaledwie trzy punkty straty do lidera, a siódme Kelty Hearts z pięcioma punktami straty ma dwa zaległe mecze, po ich rozegraniu może zostać liderem.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 22 lis 2020, 16:28

Rangers - Aberdeen 4:0 (Kent 15' Roofe 29' Arfield 49' Tavernier 53'-karny)
Wicemistrzowie Szkoci pokonali osłabione brakiem kluczowych graczy (zagrać nie mogli dziś m.in. Ferguson, McCrorie i Hayes) Aberdeen. Goście nie mieli zbyt wielu argumentów w ataku, i choć ich obrona wyglądała początkowo dość solidnie, to w 15 min. The Gers objęli prowadzenie - Ryan Kent kapitalnie uderzył z dystansu, piłka po lekkim rykoszecie odbiła się od słupka i wylądowała w siatce. Po utracie gola Aberdeen zagrało nieco lepiej, stwarzając sobie parę sytuacji - w 22 min. prostopadłe podanie w pole karne dostał Cosgrove, ale uderzał ze zbyt ostrego kąta, McGregor nie miał problemów, a kilka minut później szkocki bramkarz The Gers odbił piłkę po mocnym uderzeniu Hedgesa. Kiedy wydawało się, że Aberdeen nawiąże walkę, padł drugi gol - Roofe dzięki rykoszetowi pokonał Lewisa. Rangers kontrolowali przebieg meczu i nie pozwalali na wiele Aberdeen, wygrywając rywalizację w środku pola i z łatwością kasując większość prób ataków podopiecznych McInnesa. Po przerwie padły dwa kolejne gole - najpierw Arfield trafił do siatki po kolejnym rykoszecie, tym razem od doświadczonego obrońcy Logana, a później Tavernier pewnie wykorzystał rzut karny. Rozbite i mocno osłabione kadrowo Aberdeen nie zagroziło już w tym meczu bramce McGregora za to Rangers mieli kilka okazji do podwyższenia wyniku. Po jednym z rzutów rożnych Considine o mało nie skierował piłki do własnej bramki (Lewis zdążył odbić piłkę na słupek), a w doliczonym czasie gry wprowadzony na boisko w 2. połowie Cedric Itten główkował obok bramki.

Dzięki zwycięstwu i kolejnemu potknięciu The Bhoys (remis 2:2 z Hibernianem) Rangers mają już 11 punktów przewagi, jakkolwiek Celtic rozegrał dwa mecze mniej. Aberdeen pozostaje trzecie w tabeli. Kolejna porażka Hamiltin - Accies przegrali 1:2 w Dundee i mają już 4 punkty straty do St. Mirren.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 06 gru 2020, 15:02

Weekend spędziłem ze szkocką piłką - wysokie zwycięstwa faworytów, Berwick niestety poniosło czwartą ligową porażkę z rzędu :(.


Ross County - Rangers 0:4 (Roofe 28' Tavernier 56' Morris 72'-sam., Defoe 90')
Po sensacyjnym wyeliminowaniu Celtiku z Pucharu Ligi Ross County nie sprostało na własnym boisku Rangers. Co było łatwe do przewidzenia, od początku dominowali podopieczni Stevena Gerrarda, choć przez długi czas defensywa gospodarzy była skoncentrowana i nie dopuszczała do sytuacji bramkowych. Ba, pierwszą sytuację mieli piłkarze z Dingwall, w 26 min. po kontrataku Harry Paton groźnym uderzeniem zatrudnił McGregora. Gospodarze próbowali pójść za ciosem i zaatakować większą liczbą graczy, ale niemal natychmiast zostali skarceni - w 28 min. Tavernier dograł wzdłuż bramki, a Kemar Roofe z najbliższej odległości uprzedził wielkoluda Laidlawa i wpakował piłkę do bramki. Już dwie minuty później Roofe mógł trafić po raz kolejny, ale po podaniu Morelosa uderzył minimalnie nad bramką. Po przerwie obrona Ross County posypała się - główkę Roofe'a obronił jeszcze Laidlaw, ale w 56 min. po dograniu Kenta i bilardzie w polu karnym Tavernier nieco szczęśliwie zdobył gola. Gospodarze mieli swoje momenty w ataku - w 67 min. po dośrodkowaniu la dalszy słupek obrońcy Rangers zaspali, a Randall z kilku metrów przestrzelił w stuprocentowej sytuacji. Trzeci gol padł po dograniu Taverniera i interwencji Morrisa, który sprzątnął piłkę sprzed nosa Morelosowi, ale posłał ją do własnej bramki. Choć w końcówce Rangersi nie forsowali już tempa, w ostatniej minucie odstawowego czasu gry trafili po raz czwarty - Itten ograł na lewej flance Donaldsona i dograł do Defoe, który poradził sobie z Iacovittim i między nogami Laidlowa trafił do siatki.


Lowland League, 12. kolejka

Berwick Rangers - Kelty Hearts 0:4 (Austin 24' 54' Easton 31' Ferguson 58'-sam.)
Wiadomo było, że w spotkaniu z ubiegłorocznym mistrzem Lowland League, mającym w swoim składzie piłkarzy z przeszłością w SPL (m.in. Kallum Higginbotham) trudno będzie ugrać cokolwiek, ale w tym meczu wszystko poszło szczególnie źle. Nie minęła minuta od rozpoczęcia meczu, a Ryan Finney został wyrzucony z boiska za faul na wychodzącym na czystą pozycję piłkarzu gości. Mając przed sobą pełne 90 minut gry w osłabieniu defensywa The Borderers nie spisywała się najgorzej, długo skutecznie zapobiegając sytuacjom bramkowym. W 13 min. groźną główkę Andersona obronił Dougie Horne, końcami palców przenosząc piłkę nad poprzeczką. Dopiero w 24 min. ekipa z Kelty objęła prowadzenie - Jo Purves źle interweniował w polu karnym, Horne chyba nieco zbyt późno wyszedł z bramki, a Austin uderzeniem przy dalszym słupku zdobył gola. Kolejny gol padł po znakomitym uderzeniu Eastona z dystansu, Horne wyciągnął się, ale był bez szans. Co gorsza, jeszcze przed przerwą drugą żółtą kartkę obejrzał Jack Wright, co oznaczało całą 2. połowę gry 9 na 11. Mimo to w 44 min. czarno-złoci zdołali przeprowadzić niezłą akcję ofensywną, którą uderzeniem z półobrotu zakończył Calum Smith - niestety, strzał był zbyt lekki i w środek bramki. W tym momencie miałem już tylko na dzieję, że nie skończy się jakimś 0:6 czy 0:7. Na szczęście po przerwie padły już tylko dwa gole. W 51 min. Horne obronił groźny strzał z dystansu, kilka minut później musiał wyjmować piłkę z siatki po fatalnym błędzie Kierana Sommerville'a i strzale z ostrego kąta, a w 58 min. David Ferguson przeciął dogranie wzdłuż bramki, kierując piłkę do własnej bramki. Przez resztę meczu wciąż dominowali goście, ale spotkanie przypominało już bardziej sparing.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 19 gru 2020, 22:20

Lowland League, 14. kolejka

Cumbernauld Colts - Berwick Rangers 0:2 (Nelson 10' Allan 24')
Po czterech ligowych porażkach z rzędu The Borderers w końcu wygrali, rozgrywając na Broadwood Stadium świetną pierwszą połowę, w drugiej skupiając się na defensywie. Pierwsze 45 minut to nasza całkowita dominacja, mogliśmy objąć prowadzenie już w 2 min. - Sinclair (znakomity występ tego zawodnika) wstrzelił piłkę w pole karne, a strzał Sommerville'a z kilku metrów został zablokowany. W 10 min. The Wee Gers objęli prowadzenie - Sinclair zagrał kapitalne krzyżowe podanie na wolne pole do Granta Nelsona, który w sytuacji sam na sam skutecznie uderzył między nogami wychodzącego z bramki golkipera Colts. Na 2:0 podwyższył Lewis Allan, dostał podanie w tempo z lewego skrzydła od Johna Warda i uderzeniem bez przyjęcia umieścił piłkę w siatce. The Borderers kontynuowali ataki, dwóch znakomitych sytuacji nie wykorzystał Callum Smith - w obu przypadkach jego uderzenia z pola karnego bronił bramkarz gospodarzy. Colts nie zagrozili w 1. połowie bramce Horne'a, ale po przerwie obraz gry zmienił się. Gospodarze przycisnęli (już kilkadziesiąt sekund po wznowieniu gry zmarnowali sytuację bramkową) i zepchnęli Berwick do obrony, jednak defensywa The Borderers spisywała się bardzo dobrze. Dopiero w 76 min. po wrzutce w pole karne doszło do ogromnego zamieszania, ale piłkę udało się wybić kilkadziesiąt centymetrów przed linią bramkową. Najaktywniejszy w drużynie gospodarzy był Fraser, który efektownie próbował lobować Horne'a. Świetne pierwsze 45 minut w wykonaniu Berwick, drugie słabsze, ale solidne w obronie.

Teraz The Borderers czeka mecz I rundy pucharu Szkocji przeciwko Stirling Albion. Zagramy u siebie, ale grający ligę wyżej goście będą oczywiście faworytami.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 26 gru 2020, 19:44

Świąteczna sobota z piłką szkocką 8)


Rangers - Hibernian 1:0 (Hagi 33')
Nieźle spisujący się w tym sezonie Hibernian postawił dziś Rangersom trudne warunki, pokazując dobrą organizację w obronie. W 1 min. goście mieli okazje do zdobycia gola, gospodarze pozostawili bez opieki Martina Doyle’a, który jednak po dośrodkowaniu z lewego skrzydła uderzając w trudnej pozycji chybił. The Gers przeważali, ale przez długi czas nie przekładało się to na sytuacje bramkowe, Hibs skutecznie podwajali krycie i nie zostawiali wiele miejsca wicemistrzom Szkocji, w ataku ograniczając się głównie do długich piłek w kierunku Nisbeta. Dopiero w 18 min. pozostawiony w polu karnym bez opieki Balogun miał okazję do zdobycia gola, ale McGinn ofiarną interwencją zablokował strzał. W 25 min. po rzucie rożnym z bliska główkował Goldson, ale zastępujący dziś kontuzjowanego Marciano Dillon Barnes instynktownie obronił. W 33 min. Rangers w końcu złamali agresywną obronę Hibs - Kemar Roofe dograł w pole karne, a Ianis Hagi skutecznie uderzył bez przyjęcia. W końcówce 1. połowy i po przerwie Hibernian zagrał bardziej otwartą piłkę, nie ograniczając się już tylko do długich podań, ale coraz częściej budując ataki pozycyjne. Rangers nie byli już tak groźni, choć w 65 min. mieli świetną okazję do wyrównania po rzucie rożnym - w wielkim zamieszaniu w polu karnym z bliska strzał oddał Balogun, ale Barnes po raz kolejny popisał się refleksem. Goście byli najbliżej wyrównania w 84 min., kiedy to uderzał Szwed Melker Hallberg, McGregor sparował jednak piłkę do boku. W doliczonym czasie gry po kontrze sytuacji sam na sam nie wykorzystał Morelos, ale i tak The Gers zgarnęli trzy punkty i utrzymują przewagę nad rywalem za miedzy.


Puchar Szkocji, 1. runda

Berwick Rangers - Stirling Albion 0:3 (Roberts 17' Byrne 21' Ryan 50')
Scottish Cup to bez wątpienia nie są nasze priorytetowe rozgrywki w tym sezonie, ale po wyeliminowaniu Dunipace (3:1) w 2. rundzie wstępnej miałem nadzieję na przyzwoity występ The Wee Gers przeciwko grającemu ligę wyżej Stirling Albion. Niestety, spotkanie zostało rozstrzygnięte dość szybko. Goście ze Stirling od początku mieli przewagę, już w 7 min. będąc blisko zdobycia gola - Andy Ryan uderzył efektownym szczupakiem, ale piłka minęła prawy słupek bramki Horne'a. W 17 min. goście objęli prowadzenie - po wycofaniu piłki przed pole karne Roberts oddał efektowny strzał z dystansu, trafiając prawie w okienko. Cztery minuty później było już 0:2, Byrne wykorzystał złe ustawienie obrońców Berwick i w sytuacji sam na sam pokonał Horne'a. Już parę minut później mieliśmy okazję na bramkę kontaktową - Grant Nelson dostał prostopadłe podanie, zwodem na zamach ograł obrońcę, ale nieczysto trafił w piłkę. Stirling kontrolowało przebieg meczu, a po przerwie drużyna z League 2 zdobyła trzeciego gola - Andy Ryan złamał akcję do środka i uderzeniem pod poprzeczkę pokonał Horne'a. Trzeba przyznać, że w 2. połowie Berwick zagrało lepiej aniżeli w pierwszych 45 minutach, znacznie bardziej aktywnie w ofensywie , atakując większą liczbą zawodników. Aktywni byli Calum Smith i Lewis Allan, ten drugi w końcówce ładnie uderzył w półobrotu, ale były bramkarz Clyde Blair Currie był dobrze ustawiony.

Cóż, po raz kolejny nie udaje się nam zajść daleko w Pucharze Szkocji, ale nie to jest najważniejsze – już 1 stycznia czeka nas wyjazdowy mecz ligowy z Gala Fairydean Rovers, a później trzy domowe mecze pod rząd.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 02 sty 2021, 18:57

Rangers - Celtic 1:0 (McGregor 70'-sam.)
Podopieczni Stevena Gerrarda są coraz bliżej tytułu, dzisiaj zrobili ogromny krok w tym kierunku. Obie drużyny przystąpiły do meczu osłabione - Rangers bez Jacka i Arfielda, Celtic bez kontuzjowanego w poprzednim meczu stopera Christophera Julliena. Niestety, Patryk Klimala (który przecieżw poprzednich Old Firm Derby wyszedł w podstawowym składzie) nie znalazł się nawet na ławce rezerwowych. Celtic potrzebował wygrać ten mecz, i zaczął zdecydowanie lepiej. Pierwszą sytuację miał Odsonne Edouard, jednak zarówno jego pierwsze uderzenie, jak i dobitkę obronił Allan McGregor. W 6 min. groźnie uderzył Griffiths, jednak mimo lekkiego rykoszetu McGregor ponownie skutecznie interweniował. Griffiths był w 1. połowie najbardziej aktywnym piłkarzem Celtów, był bliski zdobycia gola, kiedy po jego uderzeniu z dystansu McGregor końcami palców skierował piłkę na słupek. Rangers próbowali przejąć inicjatywę, ale oprócz zablokowanego uderzenia Morelosa brakowało konkretów. Po przerwie trwał impas. Kluczowe dla losów meczu wydarzenie miało miejsce w 62 min., Nir Bitton przewrócił wychodzącego na prawie czystą pozycję (można się spierać, czy nadbiegający środkiem obrońcy zdążyliby wrócić) Morelosa i obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę. Rangers zwietrzyli swoją szansę i przycisnęli, co przyniosło efekt bramkowy. W 70 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego główkował Joe Aribo, po czym piłka tak nieszczęśliwie odbiła się od Calluma McGregora, że wylądowała w siatce. W 74 min. groźnie uderzył Elyounoussi, posyłając piłkę niewiele ponad poprzeczką. Poza tą sytuacją grający w osłabieniu Celtic nie zagroził jednak w poważniejszy sposób bramce Allana McGregora.

Piłkarze Stevena Gerrarda mają w tej chwili 19 punktów przewagi nad Celtami. Nawet biorąc pod uwagę, że podopieczni Lennona mają do rozegrania trzy zaległe mecze, wydaje się, że przy tej formie Rangers (20 zwycięstw i 2 remisy w 22 meczach) dystans jest już zbyt duży, by Celtic mógł to odrobić.

WKB
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6451
Rejestracja: 27 cze 2017, 11:06
Reputacja: 1597

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: WKB » 02 sty 2021, 19:04

Do tego tylko 5 straconych goli, kosmos.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 11 sty 2021, 0:50

Aberdeen - Rangers 1:2 (Kennedy 67' - Morelos 33' 50')
Kolejny krok podopiecznych Stevena Gerrarda do tytułu, dziś wygrali na trudnym terenie, jakim jest Pittodrie Stadium. Początek spotkania był wyrównany, i pomimo strzału Hagiego z 7 min. Rangers nie mieli wyraźnej przewagi, a Owce starały się być aktywne w ataku. Z czasem przewaga The Gers rosła, a pod bramką Lewisa robiło się coraz groźniej. W 23 min. Ryan Kent nawinął w polu karnym obrońcę, jego strzał zdołał zablokować Jonathan Hayes, a dobitkę Taverniera obronił Lewis. W 27 min. Hedges faulował wychodzącego na czystą pozycję Morelosa i obejrzał czerwoną kartkę, jednak Tavernier zmarnował rzut karny uderzając obok prawego słupka. W 33 min. Rangers w końcu objęli prowadzenie - Morelos obrócił się z piłką w polu karnym i pokonał Lewisa. Grające w osłabieniu Owce do przerwy nie zagroziły już bramce McGregora. Pięć minut po przerwie Morelos podwyższył wynik, zdobywając podobnego gola co w 1. połowie - precyzyjne uderzenie przy prawym słupku. Chwilę później Lewisa przetestował groźnym uderzeniem z dystansu Kent. Aberdeen skupiało się oczywiście na obronie, ale mimo gry w osłabieniu było w stanie wyprowadzić kilka groźnych kontrataków. Po jednym z nich padł gol kontaktowy - w 67 min. Hayes wyłożył piłkę Matthew Kennedy’emu (zawodnicy ci byli jedynymi graczami Aberdeen którzy podeszli pod bramkę, The Gers chyba trochę ich zlekceważyli), który nie zmarnował sytuacji sam na sam. Rangers, pomimo przewagi, mieli problemy ze stwarzaniem sytuacji bramkowych, a Aberdeen w końcówce nie zdołało przejąć inicjatywy.

Jutro Celtic gra z Hibernianem. Niestety, kolejny mecz Berwick Rangers w Lowland League (tym razem przeciwko BSC Glasgow) został przełożony z powodu niekorzystnej pogody.

Awatar użytkownika
BadBoy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7526
Rejestracja: 01 cze 2006, 19:47
Reputacja: 855

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BadBoy » 11 sty 2021, 19:28

Liga Szkocka faktycznie zawieszona? Bo Celtic widniał w ofercie fortuny i go zagrałem, a tu nagle czytam ze liga zawieszona...

Awatar użytkownika
Nebula RN
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6858
Rejestracja: 29 sty 2005, 15:09
Reputacja: 943

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Nebula RN » 27 sty 2021, 22:16

Zerknąłem właśnie na tabelę ligi szkockiej i szok: ależ Rangersi zdominowali rozgrywki, 72 punkty na 78 możliwych i 7 bramek straconych w 26 meczach...
Co tam się dzieje?
Rangersi tacy mocni, czy liga ta słaba?

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12534
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2493
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 27 sty 2021, 22:27

Gerrard w końcu wygra mistrzostwo xD

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 03 lut 2021, 23:04

Kilmarnock - Celtic 0:4 (Brown 29' Edouard 53'-karny, 62' Ajeti 86')
Po kompromitujących ligowych występach w styczniu The Bhoys w końcu wygrali wysoko, choć w 1. połowie grali bardzo słabo, a strata do Rangers jest już raczej nie do odrobienia. Od początku meczu przewagę mieli mistrzowie Szkocji, ale długo nic z niej nie wynikało, a Colin Doyle nie był poddawany poważniejszym testom - kolejne ataki pozycyjne Celticu rozbijały się o obronę gospodarzy. Wypady ofensywne gospodarzy był nieliczne i najczęściej główną rolę odgrywał w nich doświadczony Chris Burke. W 29 min. goście w końcu objęli prowadzenie - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola zdobył głową Scott Brown, ale Celtic w tej połowie wiele już nie pokazał. Po przerwie wynik podwyższył z rzutu karnego Odsonne Edouard - Doyle niepotrzebnie faulował Ajetiego w polu karnym. Trzeciego gola zdobył Edouard po świetnym podaniu z głębi pola, lekko posyłając piłkę obok wychodzącego z bramki Doyle'a. Kilmarnock zagrało w 2. połowie nieco odważniej i stworzyło sobie parę sytuacji - raz piłkę wybronił nogą z linii bramkowej Baines, a w końcówce strzał głową Rossiego był zbyt lekki. Wynik ustalił w końcówce Ajeti. Neil Lennon dał szansę Patrykowi Klimali, który wszedł na boisko na końcowe 20 minut. Polak nieźle zaczął, dobrą akcją prawym skrzydłem zakończoną niezłym dośrodkowaniem, ale później był niewidoczny.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”