Książki - recenzje - Strona 10

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
romantyk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: romantyk » 04 lis 2005, 18:54

Kroniki portowe - Annie Proulx
Quoyle, trzeciorzedny dziennikarz, traci w wypadku samochodowym zdradzajaco go zone. Brutalnie wyrwany z kolein codziennosci, przenosi sie z corkami na wybrzeze Nowej Fundlandii - skad pochodzi - by doprowadzic do ladu swe rozchwiane zycie. Zanim jednak nauczy sie zyc bez bolu po utraconej milosci, bedzie sie musial zmierzyc z dreczacymi go demonami.
moim zdaniem bardzo ciekawa ksiazka, opowiadajaca historie ktora moze sie wydarzyc. ksiazka jest moim zdaniem godna polecenia. ciekawy jezyk, znakomite opisy przezyc wewnetrznych i dobre dialogi - to glowne atuty tej ksiazki:)

teraz czas na Paulo Coelho "Demon i Panna Prym"

Awatar użytkownika
Anka
One I Love
Posty: 1895
Rejestracja: 06 sty 2005, 11:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anka » 05 lis 2005, 16:38

romantyk pisze:Kroniki portowe - Annie Proulx
Czy to aby przypadkiem nie jest książka, na której podstawie został nakręcony film 'Kroniki Portowe' z Julliane Moore i Kevinem S.? Jeżeli tak, to powiem szczerze, że pierwszy raz film jest na równi z książką: bardzo dobra powieść, to samo tyczy się ekranizacji... ;)

romantyk pisze:teraz czas na Paulo Coelho "Demon i Panna Prym"
Muszę Cię zasmucić: Coelho tutaj jest strasznie archaiczny, schematy podobne do ksiązek innych - Alchemik, Weronika postanawia umrzeć...


Pozdrawiam.

romantyk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: romantyk » 05 lis 2005, 18:28

Ania pisze:Czy to aby przypadkiem nie jest książka, na której podstawie został nakręcony film 'Kroniki Portowe' z Julliane Moore i Kevinem S.? Jeżeli tak, to powiem szczerze, że pierwszy raz film jest na równi z książką: bardzo dobra powieść, to samo tyczy się ekranizacji... Wink
tak, to jest wlasnie ta powiesc :)

wiesz, jesli chodzi o Coelho to nie wybacze sobie jezeli nie przeczytam, ktorejs z jego ksiazek :)

kostek
szara strefa pilka.pl
Posty: 2510
Rejestracja: 01 maja 2004, 16:43
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kostek » 05 lis 2005, 18:35

Krzysztof Jarzyna pisze: Co do Grishama to polecam jego wszystkie ksiazki, bo facet naprawde wie z czego zyje, ale szczegolnie "Krola afer" i "Ominac swieta". ta druga jest napisana w zupelnie niegrishamowskim stylu i o zupelnie niegrishamowskiej (czyli prawniczo-sensacyjnej) tematyce. Gdybym nie wiedzial kto to napisal, nigdy jnie posadzilbym o to Grishama.

Również polecam 'Ominąć święta' - świętna komedia, akurat na zimowe, przedświąteczne wieczory... Książka, jak napisał Jarzyna zupełnie nie w klimacie Grishama, podobnie jak dwie inne, które również mogę wszystkim zarekomendować - Malowany Dom oraz Czuwanie.

Ja już niedługo zabieram się ze 'The Last Juror', czyli 'Ostatni sędzia', naturalnie autorstwa Grishama.

Awatar użytkownika
Anka
One I Love
Posty: 1895
Rejestracja: 06 sty 2005, 11:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anka » 05 lis 2005, 22:14

romantyk pisze:wiesz, jesli chodzi o Coelho to nie wybacze sobie jezeli nie przeczytam, ktorejs z jego ksiazek Smile
Heeh, to się niestety chyba zawiedziesz.... ;) Ale nie będę Cię zniechęcała, sam ocenisz. Choć dla mnie styl Brazylijczyka jest już trochę nudny, ciągle mówi o tym samym, nie można w kółko mówić o poszukiwaniu prawdy w środku człowieka, bo to po pierwsze jest nieco męczące, a po drugie doprowadza czasem do lekkiego dołka. ;)


Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 05 lis 2005, 22:21

Polecam "Podręcznik wojownika światła". Kwintesencja banałów sprzedawanych przez Coelho. Właściwie czytanie należy zakończyć na Alchemiku, bo powtarza się niemiłosiernie. Nic nowego nie jest w stanie napisać, tłucze te książki, jakby mu na chleb brakowało,

Awatar użytkownika
Anka
One I Love
Posty: 1895
Rejestracja: 06 sty 2005, 11:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anka » 05 lis 2005, 23:13

piwus pisze:Polecam "Podręcznik wojownika światła"
Noo... książka z bodaj 2001 roku (mogę się mylić), więc w sumie w samym środku wielkiej kariery Coelho. Ja powiem szczerze, że na książce się zawiodłam - ani dobra, ani zła. Coelho w całej krasie, i tyle. Tylko to już się staje nudne, o czym wspominałam kilka postów powyżej.

piwus pisze:Nic nowego nie jest w stanie napisać, tłucze te książki, jakby mu na chleb brakowało,
On to lubi. ;) Po prostu jest bardzo mało ludzi, którzy piszą o tym, o czym pisze on, więc to wykorzystuje...


Pozdrawiam.

romantyk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: romantyk » 10 lis 2005, 19:14

kolejna ksiazka Paulo Coelho przeczytana. tym razem jestem madrzejszy o "Demona i panne Prym" :wink:

macie racje, co do tego, ze Coelho pisze wg schematow, ale mi te schematy sie podobaja. przynajmniej na razie - moze po jakims czasie jego ksiazki mi sie znudza. o wiele bardziej widoczne schematy dostrzegam w ksiazkach np. Browna.

co do samej ksiazki to byla calkiem niezla :) szybko wchodzila i nie bylo momentu w ktorym bym sie nudzil. w skali 10 stopniowej oceniam ja na 6.

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 10 lis 2005, 19:23

"Demona i panne Prym"
Autor pisze wg schematów, które notabene niepszeszkadzaja w czytaniu jego książek :D

Co do samej propozycji to napisze tak: 'nic nadzwyczajnego" aczkolwiek "nie przeszkadza" idealna ksiązka na nudne wykłady 8)

Awatar użytkownika
Anka
One I Love
Posty: 1895
Rejestracja: 06 sty 2005, 11:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anka » 10 lis 2005, 19:49

romantyk pisze: macie racje, co do tego, ze Coelho pisze wg schematow, ale mi te schematy sie podobaja. przynajmniej na razie - moze po jakims czasie jego ksiazki mi sie znudza. o wiele bardziej widoczne schematy dostrzegam w ksiazkach np. Browna.

Zauważ jednak także, że jest pewna (ba! kolosalna!) różnica między tym, co pisze Coelho, a co Brown - ten pierwszy pisze raczej dla ludzi, a ten drugi - dla sensacji. ;) Poza tym to, co robi Brown nie wzbudza już takich emocji, aniżeli to, co robi Coelho. ;)


Tomachos pisze:Co do samej propozycji to napisze tak: 'nic nadzwyczajnego" aczkolwiek "nie przeszkadza" idealna ksiązka na nudne wykłady
Otóż to. ;)


Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 10 lis 2005, 23:12

A ja ostanio "lyknalem" "Plage" Mastertona... Szczresze mowiac, po wczesniejszych lekturach tego pana, niczego specjalnego sie nie spodziewalem... no ale ze znalazlem gdzies w domu, to mysle, co mi zalezy... i wiecie co? popelnilem blad :? kiszka na maxa. generalnie chodzi o to, ze USA trawi zaraza dżumy i to odmiany, ktora nie da sie wyleczyc... zaczyna sie od Miami a na koncu ksiazki obejmuje juz cale wschodnie wybrzeze... dokladnie jak sie konczy nie bede wam pisal (ze wzgledu na ewentualnych wielbicieli watpliwego talentu Mastertona, ktorzy chcieliby to "cos" przeczytac) ale powiem jedno - nie warto... :roll:

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 02 gru 2005, 2:11

"Czarodziejska gora" Tomasz Mann.

Udalo mi sie w koncu przebrnac przez ta liczaca prawie 1100 stron ksiazke.Jest to ksiazka z gatunku - gdyby byla lektura w szkole to bym ja znienawidzil.
Akcja ksiazki dzieje sie przed wojna w odizolowanym od swiata sanatorium gdzie ludzie chorzy przyjezdzaja na krotsza badz dluzsza kuracje.Glowny bohater Hans Castrop przyjezdza w 3 tygodniowe odwiedziny do kuzyna ale zostaje na 7 lat poniewaz zostaje wykryta u niego choroba pluc.
Jesli ktos szuka ksiazki w ktorej sie duzo dzieje to niech od razu zapomni o tej powiesci.Przykladowo w pierwszym tomie (sa dwa) najbardziej dramatycznym zwrotem akcji jest zachorowanie Castropa na katar (co dala poczatek jego przedluzonej wizycie w sanatorium).Poza opisami przyrody i glebokimi pelnymi alegorii i ciekawych przemyslen dialogami miedzy bohaterami nie dzieje sie prawie nic.
Ksiazka przynajmniej dla mnie byla bardzo trudna.Czesto w ogole nie nadazalem za sposobem rozumowania jej bohaterow.Niektore fragmenty tak mnie oslabialy ze musialem odkladac ksiazke i wracac do niej pozniej zeby cokolwiek zrozumiec.Szczegolnie rozmowy Wlocha Settembriniego z jezuita Napht-em sa miazdzace.Nie ogarnelem tej ksiazki a zeby to zrobic musialbym ja jeszcze ze 3 razy przeczytac a to bedzie duze wyzwanie (do tego nie jestem Kaczynskim ktory deklaruje ze "Czarodziejska gora" to jego ulubiona ksiazka).Chyba druga rownie meczaca dla mnie pozycja byl "Ulisses" Joyce.

I tutaj pojawia sie pytanie czy moge polecic ta ksiazke innym uzytkownikom forum.Nie sadze zeby byl to dobry pomysl bo przegladajac ten temat zauwazylem ze rzadza tutaj raczej ksiazki nastawione na akcje.Jesli kogos bawia 30 stronicowe dialogi rozwazania nad czasem zyciem i strukturami panstwa albo ma ochote czytac niektore fragmenty po 4 razy zeby je chociaz troche pojac to prosze bardzo.

Za rekomendacje moze posluzyc natomiast fakt ze w opinii tak zwanych krytykow Mann jest najwybitniejszym niemieckim pisarzem obok Goethego i laureatem nagrody Nobla (akurat za "Buddenbrookowie" ale wiekszosc sadzi ze bardziej nalezala sie za "Czarodziejska gore").

Przyznam sie ze ta ksiazke przeczytalem nie dlatego ze jakos bardzo mnie do niej ciagnelo.Uznalem po prostu ze jesli jej nie przeczytam to moja przygoda z "powazna" literatura bedzie mocno niepelna.Tak teraz czuje sie zdecydowanie lepiej ze swiadomoscia ze przeczytalem ta powiesc.Nie mine sie z prawda mowiac ze uroslem w moich wlasnych oczach.

Na koniec jeszcze zlota mysl Settembriniego ktora mnie rozwalila (niestety nie oddam jej wiernie):
"Wynalezienie druku przyczynilo sie do demokratycznego szerzenia idei albo szerzenia demokratycznych idei"

Lakier
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2355
Rejestracja: 09 sie 2004, 9:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lakier » 05 gru 2005, 13:12

Witam.

Czy uwazacie ze jakas z tych ksiazke, jest warta kupienia?

http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/299763

http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/337593

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 05 gru 2005, 14:21

nie znam sie na tych - ale jeśli to miał być prezent do koleżanki - to kup Coś Harlana Cobena :wink: na bank prezent się spodoba 8)

Lakier
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2355
Rejestracja: 09 sie 2004, 9:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lakier » 05 gru 2005, 14:35

fieldy pisze:
nie znam sie na tych - ale jeśli to miał być prezent do koleżanki - to kup Coś Harlana Cobena :wink: na bank prezent się spodoba 8)
Dla kolezanki o upodobaniach korno podobnych tez? :lol: Wiesz o co chodzi, to taka metalowa bardziej :>

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”