18-nastki,to zdarza sie raz w zyciu

Awatar użytkownika
Scyzoryk
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 938
Rejestracja: 23 lis 2004, 13:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kielce miasto w Koronie

Post autor: Scyzoryk » 07 sty 2006, 21:53

Heh ja już jedną osiemnastkę mam za sobą kolega zrobił połączoną z sylwestrem , wszystko zaczeło się o 20 a o 21 pare osób ze tak powiem nie było wstanie chodzić o własnych siłach , większość z nich obudziła się okolo 2 w nocy także nie pamiętają nawet 24 . Ogólnie było fajnie :) . Ale patrząc na ten cały chlew rano doszedłem do wniosku ze osiemnastka w domu raczej odpada :) nie lubie sprzątać żygów i tym podobnych rzeczy :)

Wróć do „Hyde Park”