FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 30

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Szerszen
Skład C
Skład C
Posty: 62
Rejestracja: 31 mar 2005, 20:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona :)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Szerszen » 15 sty 2006, 21:53

Chelsea... jest uznawana za glownego faworyta LM
przepraszam ale wg. kogo bo napewno nie przez bukmacherwo u ktorych to Juve i Barca sa faworytami.
w ogole wyrywa gdzie sie da i co sie da
szczegol, ze juz odpadla z jakiegos pucharu.
A co do meczu trudny i jeszcze raz trudny szczegolnie, ze trzeba bylo gonic. Fajnie, ze sa 3ptk tylko ta kartka dla Deco :( Moze byc maly problem ze zestawieniem pomocy na nastepny mecz z Dep. Alaves ktore dzis z kwitkiem odprawilo Deportivo La Coruna.

Awatar użytkownika
Baqu
Warrior of Light
Warrior of Light
Posty: 1197
Rejestracja: 28 maja 2004, 15:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Festung Breslau

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Baqu » 15 sty 2006, 22:15

Rotnok pisze:Oj źle się dzieje, ale będzie dobrze! Barcelona ma wyraźną przewagę po 45min, Bilbao - obrona Częstochowy. Poważne błędy defensywy Blaugrany. Tradycyjnie już przespane pierwsze 20min, pierwszy strzał Barca oddała w 19min. Ładna bramka Basków, słuszny karny dla Barcy i pewna jedynastka wykorzystana przez Ronaldinho. Chociaż formą Blaugrana nie imponuje, jestem pełen nadziej przed drugą połową. Narazie 1:1.

Pozdro
z jednym się tylko nie zgodzę, moim zdaniem karnego kompletnie nie było, a sędzia dał nam prezęt.
Jones pisze:no i po pierwszej połowie jest 1-1. Moim zdaniem przygniatająca przewaga Barcy, ale Athletic desperacko się broni, czasami nawet 7 zawodnikami ;). Sądze, że to jest świetne przygotowanie do meczu z Chelsea, które może wyglądać podobnie.
dziwnie piszesz, a jak Barca grała z Realem i Real atakował, Barca się broniła "czasem nawet 7 zawodnikami" to to była desperacka obrona ? Ja nie wiem gdzie Ty żyjesz, ale każda druzyna się broni jezeli ktoś ją atakuje pozycyjnie przynajmniej 7 zawodnikami, a czasem nawet 10, i to wcale nie jest desperacka obrona, tylko normalne ustawienie.
Rotnok pisze:Oj ostra awantura pod koniec meczu, Eto'o opluł któregoś z graczy Bilbao, czerwień Deco, posypią się kary... Głupie zachowanie tego drugiego, który osłabia swój zespół w bezsensowny sposób...
Deco widać to walczak, a nie prosty chrześcijanin, koles go zaczepił to mu oddał tym samym, tylko sędzia oczywiscie był niewidomy na poczatu, bo nie zauwazyl to czego dopuscil sie gracz Athletic i ukarał tylko naszego zawodnika. Sam nie dziwie się naszemu rozgrywającemu, postąpiłbym podobnie zwłaszcza, że akcje wczesniej był koszony przez tego samego piłkarza.
HB pisze: jak zagramy tak z chelsea to chelsea te okazje wykozysta... ciezko teraz dyskutowac o szansach w 1/8 LM, bo jeszcze torche czasu zostalo i forma obu druzyn moze sie znaczaco zmienic...
zgadzam się
to jak dzisiaj gralismy w obronie woła o pomstę do nieba, na szczęście jakoś fartownie udało się nie stracić drugiej bramki, jednak piłkarze Chelsea sa o wiele lepsi od pilkarzy naszego dzisiejszego przeciwnika, dlatego po cichu licze, ze bedziemy grac lepiej. Wygrane w La Liga oczywiscie cieszą , jednak sa lekko wymęczone. Ja rozumiem, że nie zawsze można wygrywać po 3-0, ale chodzi mi o to żebyśmy przynajmniej dominowali na boisku nie pod wzgledem posiadania piłki ( okolo 70 minuty bylo to 72 % ), ale pod wzgledem kontrolowania gry - np. w pierwsza polowa bardzo wyrownana, gdyby nam wtedy strzelili jeszcze jednego gola nie wiem czy bysmy się podniesli.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 15 sty 2006, 22:38

Barcelona - Athletic 2:1

Widzę, że część fanatyków relacji pisanych dochodzi do różnych ciekawych wniosków, ale mniejsza o to. Póki jeszcze coś pamiętam to napiszę.

Pierwsze minuty jak zwykle (ostatnimi czasy) przespane i denerwuje mnie to bardzo. Pierwsze 15-20 minut Barca nie grała nic. Goście starali się coś zaatakować i byli dość groźni, ale raczej bez rezultatów. Dopiero bramka po rzucie rożnym (krótko rozegrali) Llorente obudziła Katalończyków. Edmil trochę słabo pilnował przy tym golu, ale zdarza się. Taki zimny prysznic to dobra sprawa czasem. Później grała już raczej tylko Barca. Ronaldinho - Eto'o - Messi bez przerwy coś kombinowali i to całkiem ładnie. Nie wiem o czym mówisz Baqu jeśli chodzi o rzut karny :shock: :shock: :o :o Ręka tak ewidentna, że chyba bardziej ewidentnej się nie dało. Było kilka powtórek i na każdej była dobrze widoczna. Zresztą boczny arbiter to potwierdził. Ronaldinho pewnie wykonał rzuta karny i mogłem się uspokoić. Po przerwie chłopaki wyszli na boisko nieźle umotywowani bo zaczęli tak cisnąć, że bramka była nieunikniona. Po kilku ładnych akcjach nie zakończonych jednak bramką udało się przebić mur Bilbao. Ronaldinho zagrał ładnie w pole karne, obrońca wybił, ale wprost pod nogi van Bommela. Ten uderzył, bramkarz zdołał obronić, ale Messi był na miejscu i 2:1 8) Bramka absolutnie zasłożona. Była jeszcze poprzeczka van Bommela. Ogólnie Holender zagrał nieźle. Dobry mecz Messiego i Ronaldinho. Brazylijczyk wreszcie pokazał kilka niepowtarzalnych zagrań. Bardzo dobrze zagrał Eto'o mimo, że gola nie strzelił. Każdy jego kontakt z piłką stwarzał automatycznie olbrzymie zagrożenie. Brał udział w kilku bardzo ładnych akcjach, oddał kilka strzałów i miał ładne dryblingi. Dobry mecz naprawdę. Słabo Gio, który grał bez przekonania. Trochę złych podań i ogólnie słaba gra. Oleguer tak sobie. Słabo Deco głównie z racji prób symulowania fauli i debilnego zachowania pod koniec za co został słusznie ukarany czerwoną kartką. Ciekawa awantura była. Myślałem już, że Eto'o komuś wypłaci 8)

Ogólnie wynik sprawiedliwy bo Barca była na pewno drużną lepszą. Athletic zagrał niesamowicie defensywnie licząc na korzystny wynik, ale się przeliczył.

Awatar użytkownika
Baqu
Warrior of Light
Warrior of Light
Posty: 1197
Rejestracja: 28 maja 2004, 15:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Festung Breslau

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Baqu » 15 sty 2006, 23:13

Niggaz pisze:Nie wiem o czym mówisz Baqu jeśli chodzi o rzut karny :shock: :shock: :o :o Ręka tak ewidentna, że chyba bardziej ewidentnej się nie dało.
ręka w przepisach jako "wykroczenie" nastepuje wtedy jezeli:
a) pilkarz, który "zrobił" rękę, machał nią, nie trzymał jej przy ciele.
b) jeżeli piłka po uderzeniu w rękę zmienia/zaburza akcję.
c) jezeli pilkarz zagral reką na kozysc wlasnej druzyny

i moja odpowiedz :
a) pilkarz trzymał rękę przy ciele, jeszcze specjalnie ją chował do tyłu, żeby nie było niejasności.
b) pilka jakby nie uderzyła w rękę to by uderzyla zapewne w bok piłkarza, a wiec poleciałaby nastepnie prawie tak samo jak po uderzeniu w rękę.
c) za tym pilkarzem stal juz bramkarz, ktory by bezproblemowo wyłapał to dosrodkowanie.

imho ręki jako przewinienia nie było

Awatar użytkownika
HB
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 200
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HB » 15 sty 2006, 23:22

a) tak przy ciele to ta reka nie byla. poza tym naskoczyl na nia, mogl schowac lape. jego wina
b) w bok pilkarza raczej by nie uderzyla, ewentualnie moglaby go minac
c) za pilkarzem stal bramkarz, ktory PRAWDOPODOBNIE wylapalby ta pilke, ale niekoniecznie, a leciala w strone bramki...

karny nie taki znowu z kapelusza... powiedzialbym nawet ze sluszny... 80% sedziow by to odgwizdalo

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 15 sty 2006, 23:32

Baqu pisze:ręka w przepisach jako "wykroczenie" nastepuje wtedy jezeli:
ble ble ble ale niech będzie
Baqu pisze:a) pilkarz, który "zrobił" rękę, machał nią, nie trzymał jej przy ciele.
Piłkarz rzeczywiście nie machał ręką w polu karnym, ale też jej nie chował specjalnie. Po prostu nie zdążył jej schować.
Baqu pisze:b) jeżeli piłka po uderzeniu w rękę zmienia/zaburza akcję.
Piłka gdyby nie uderzyła w rękę (okolice łokcia to były) to może (ale nie jestem przekonany) otarłaby się o bok piłkarza i poleciała dalej, a tak wbiegał już van Bommel bodajże. Tak czy inaczej piłka po uderzeniu w rękę zmieniła/zaburzyła akcję pomijając to co by z owej akcji mogło wyniknąć (sędzia nie może sobie w jednym momencie kalkulować co mogło nastąpić). To chyba oczywiste.
Baqu pisze:c) jezeli pilkarz zagral reką na kozysc wlasnej druzyny
:roll:
Trudno żeby zagrał na korzyść Barcy.

Ogólnie takie zasady są śmieszne podczas wielu sytuacji boiskowych. Pewne jest, że obrońca zatrzymał piłkę we własnym polu karnym za pomocą ręki i to nie ulega wątpliwości. Hipotezy co by było gdyby nie mają sensu w takich przypadkach kiedy decyzja musi zostać podjęta błyskawicznie. Ręka była ewidentna i to nie ulega wątpliwości.
Ostatnio zmieniony 15 sty 2006, 23:33 przez Mentor, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Baqu
Warrior of Light
Warrior of Light
Posty: 1197
Rejestracja: 28 maja 2004, 15:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Festung Breslau

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Baqu » 15 sty 2006, 23:32

HB pisze:
karny nie taki znowu z kapelusza... powiedzialbym nawet ze sluszny... 80% sedziow by to odgwizdalo
nie mówię, że z kapelusza, tylko moim zdaniem naciągany

może się nie znam, może niedowidze, może mam racje... w każdym razie sędzia gwizdnął :) a ja się z tym nie zgadzam, każdy może mieć swoją opinię dotyczącą tego zdarzenia.
Niggaz pisze:Ogólnie takie zasady są śmieszne podczas wielu sytuacji boiskowych.
zgadzam się, że są one dyskusyjne, bo jedni sędziowe gwiżdzą inni nie, a przeciez przepisy sie nie zmieniają co tydzień ;)

Awatar użytkownika
Nurni Flowenol
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 27 lis 2004, 19:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Torun/Warsaw

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Nurni Flowenol » 15 sty 2006, 23:38

dla mnie karny zbyt oczywisty, zeby nad nim dyskutowac

obronca Bilbao na pewno nie trzymal reki przy ciele, odchylal ja wyraznie w prawa strone (byc moze nie zdazyl jej schowac, byc moze nieswiadomie), tak czy siak jest to niedozwolone. pilka do tego leciala bardzo niebezpiecznie blisko bramki, gdzie byl Van Bommel. to, ze karny byl sluszny przyznal nawet Leszek Ohlowski, ktory nie wytrzyma nawet jednego meczu bez debilnego zdania. tym razem dal do zrozumienia, ze FCB gra z meczu na mecz coraz gorzej :lol2: kryzys [']

nie zagralismy slabo, z Baskami zawsze nam sie gralo trudno. szczegolnie, ze sie zamurowali. wkurzal mnie jedynie Edmil, bardzo dobrze gral Dinho

a tak w ogole to kryzys. wygralismy siedemnasty mecz z rzedu i gramy wielka pilke. ale i tak fuera Ryjek, VV, Ula i reszta : )
Ostatnio zmieniony 15 sty 2006, 23:40 przez Nurni Flowenol, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
HB
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 200
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HB » 15 sty 2006, 23:39

Niggaz pisze:a tak wbiegał już van Bommel bodajże.
vB nie mial szans do niej dojsc... zadnych
Tymon pisze:dla mnie karny zbyt oczywisty, zeby nad nim dyskutowac
ale dyskutujesz :lol:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 15 sty 2006, 23:42

HB pisze:vB nie mial szans do niej dojsc... zadnych
Patrząc na powtórkę widzę, że masz rację, ale sędzia nie mógł o tym wiedzieć i nie mógł brać tego pod uwagę podejmując decyzję.

Piłka leciała w pole karne zakręcając w kierunku bramki. W pole karne w kierunku piłki wbiegał także Mark van Bommel. Zawodnik Athletic Bilbao zatrzymał piłkę ręką. Karny ewidentny.

Awatar użytkownika
Nurni Flowenol
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 27 lis 2004, 19:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Torun/Warsaw

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Nurni Flowenol » 15 sty 2006, 23:44

ale dyskutujesz :lol:
ja juz tak mam :rotfl:

-------------------------------------------------------------------------------

a teraz cos do posmiania sie. cytat z rm.com

"Kolejne zwycięstwo Barcy i kolejny niesmak. Sędzia znów bohaterem meczu. Podyktował bardzo problematyczny rzut karny, dający Barcelonie remis"

OMG :lol2:

frustracja - psychol. zablokowanie dążeń jednostki spowodowane pojawieniem się przeszkody (zewn. lub wewn.) uniemożliwiającej, chwilowo lub na stałe, osiągnięcie celu; stan przykregao napięcia emocjonalnego towarzyszący tej sytuacji.

^^

PS. sorry za posta pod postem, ale nie moglem wytrzymac a potem jeszcze bym o tym zapomnial : )

Można się było tego spodziewać :lol2: Ale posty muszę jednak połączyć. // Niggaz

herdek
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1078
Rejestracja: 13 cze 2004, 18:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lublin

Post Wyświetl pojedynczy post autor: herdek » 16 sty 2006, 7:29

Teraz ja się wypowiem na temat wczorajszego meczu.

Pierwsze 20 minut byliśmy jacyś dziwni mimo iż mieliśmy przewagę...Obrona, która 80 minut grała wczoraj dobrze popełniła w 16 minucie błąd, który potem musieliśmy naprawiać. Valdes w końcu zagrał mecz na poziomie, a za bramkę nie można go winić. Nasza maszyna trzeba powiedzieć jakby zaczynała tracić paliwo w przeciwieństwie do Realu, który zaczyna tankować bak...Jeśli tak dalej będzie to...nie krakam...

Awatar użytkownika
Nurni Flowenol
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 27 lis 2004, 19:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Torun/Warsaw

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Nurni Flowenol » 16 sty 2006, 8:22

Valdes w końcu zagrał mecz na poziomie, a za bramkę nie można go winić.
a w ktorym to meczu VV zagral slabo w tym sezonie? jaki popelnil blad w tym sezonie poza fatalnym wykopem z Valencia? jak dla mnie gra nie slabiej jak w poprzednim sezonie i kilka juz razy w tym sezonie dzieki zajebistemu refleksowi uratowal nas od straty gola. za duzo sie nasluchales Ohlowskiego (jesli w ogole widziales ten mecz)
Nasza maszyna trzeba powiedzieć jakby zaczynała tracić paliwo w przeciwieństwie do Realu, który zaczyna tankować bak...Jeśli tak dalej będzie to...nie krakam...
ja sobie pokrakam. Real nas dogoni, bo zagral dobry mecz z oslabiona Sevilla. tracimy blask i mistrzostwo jest zagrozone. nie ma co, jak napisac kryzys ['] :lol2:

wygralismy siedemnasty mecz z rzedu. z rywalem, z ktorym zawsze nam sie gralo bardzo trudno. z rywalem, ktory gra chwilami bardzo brutalnie i sie zamurowal. gdyby nie nieskutecznosc, wygralibysmy wyzej. zagralismy i tak na poziomie, do ktorego Real do meczu z Sevilla nawet sie nie zblizyl. gramy efektownie, efektywnie i wygrywamy mecz za meczem

ale to nic. z meczu na mecz gramy coraz gorzej. wlasnie dlatego wygralismy siedemnasty mecz z rzedu :lol2:

widze, ze niektorzy juz zapomnieli jak gralismy kilka lat temu. jaki kosmos gramy teraz w porownaniu do tamtych meczow. ale niektorzy wtedy kibicowali jeszcze Realowi ^^

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 16 sty 2006, 9:12

Dziwi mnie, że pomimo tak ogromnej przewagi w posiadaniu piłki nie przekładało się to (szczególnie w pierwszej połowie) na dogodne sytuacje bramkowe.
IMHO mieliśmy dużo szczęścia, że Baskowie nie strzelili drugiego gola (a Llorente miał świetną okazję po rzucie rożnym z lewej strony), bo wtedy mogło być nieciekawie. Ja rozumiem, że Athletic strzelił najwięcej goli w lidze po stałych fragmentach gry i głową, ale nie może być tak, że obrona panicznie reaguje na każdą wrzutkę w pole karne, bo taki zespół jak Chelsea może lepiej wykorzystywać takie okazje :?
Gio jest IMHO najsłabszym zawodnikiem pierwszej jedenastki i o ile jeszcze w ataku radzi sobie jako tako (chociaż jego dośrodkowania mogłyby być silniejsze i bite bardziej płasko, bo takie lobiki to na nic się nie zdają), to w obronie gra totalny piach :roll:
Roni i Messi czasami przesadzają z przetrzymywaniem piłki w momencie kiedy aż prosi się o podanie do wbiegającego partnera, który traci siły na 40-metrowy rajd a potem bez żadnego efektu musi wracać szybko do brony :x
Deco zachowuje się jak Cristiano Ronaldo i kiedy tylko poczuje kontakt z obrońcą wywraca się z gracją słonia co wygląda tak żałośnie, że dziwię się, że sędzia nie karze go za takie nieudolne próby symulowania kartką.

Tak ogólnie po tym meczu cieszą mnie jedynie trzy punkty, bo gra Barcelony (oprócz może 20 minut w całym meczu) nie wyglądała za dobrze. To prawda, że Bilbao murowało dostep do bramki przez cały mecz, ale czy to coś nowego w postawie drużyn przyjeżdżających na Camp Nou? Trzeba po prostu strzelić gola i kończy się siłą rzeczy obrona Częstochowy i rywal musi się choć trochę odsłonić...

Oprócz tego - karny zasłużony w 100%, czerwo Deco niepotrzebne, Eto'o splunął z pogardą na ziemię a nie na rywala, seria zwycięstw podtrzymana, mecz z Alaves i mam nadzieję srogi rewanż za 0-0 już za tydzień 8)

Pozdrawiam..

welcome
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 225
Rejestracja: 11 wrz 2005, 0:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: welcome » 16 sty 2006, 10:14

Panowie dla kibicow Realu nalezy zmienic przepuisy w grze. Juz kiedys widzialem jak Ramos zlapal pilke reka w polu karnym i mieli zal ze sedzia podyktoweal karnego. Zabawni goscie. Reka w polu karnym dla kibica Realu to normalna sprawa i nie mozna dyktowac karnego.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”