Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 45

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 22 sty 2006, 10:17

krzychu212 pisze:Jeśli chodzi o ostatni mecz, to gdyby nie fatalny błąd muru przy strzale Carlosa to mysle że Cadiz nie dałby sobie strzelić bramki, a nie ważne by wtedy było posiadanie piłki (chyba 70% - 30% dla Realu) tylko wynik. Co tu dużo mówić - chłopaki szczęście mają, a ono chyba sprzyja lepszym, lecz gdyby teraz trafili na lepszego przeciwnika to sądzę że tego szczęścia mogłoby nie wystarczyć.

Nie no jasna dwie pozostale bramki to dzielo przypadku :roll:

Awatar użytkownika
unojedrzej
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 363
Rejestracja: 09 mar 2005, 19:25
Reputacja: 0
Lokalizacja: Olsztyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: unojedrzej » 22 sty 2006, 10:29

krzychu212 pisze:Jeśli chodzi o ostatni mecz, to gdyby nie fatalny błąd muru przy strzale Carlosa to mysle że Cadiz nie dałby sobie strzelić bramki, a nie ważne by wtedy było posiadanie piłki (chyba 70% - 30% dla Realu) tylko wynik.
Zastanow sie czasem o czym ty właściwie piszesz?? Szczęście ,szczęscie, szczęście... Rzut wolny to także cześć tej najpiekniejszej zespołowe gry na świecie i prawidłowe jego wykonanie to także jest ogromna sztuka . Napewno jest to trudniejsze niż dobitka z 3 metrów.. Mówisz gdyby nie fatalny błąd muru.. jako że jesteś fanem barcy przytocze tutaj przykład np Ronaldinho.. gdyby Ronalinho był pokryty i piłka została by mu odebrana nie strzelił by 2 goli Realowi.. no pomyśl przecież takie stwierdzenie jest bezsensowne .
krzychu212 pisze:Co tu dużo mówić - chłopaki szczęście mają, a ono chyba sprzyja lepszym,
Wg Ciebie Barca w każdym meczu ma szczęście?
krzychu212 pisze:lecz gdyby teraz trafili na lepszego przeciwnika to sądzę że tego szczęścia mogłoby nie wystarczyć.

Jeśli masz na myśli Juve , Barce czy tez Chelsea to pewnie byłoby pozamiatane , choć to nie jest do końca powiedziane bo gdy gra sie z lepszym przeciwnikiem wtedy panuje ogromna motywacja i chęć wygrania , a Real jest potężną drużyną ze świetnymi indywidualnościami , która jest w chwili obecnej nieobliczalna.. W piłce wszystko sie może zdarzyć , niespodzianki to w tym sporcie norma.. Pozdro

Premo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 698
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kłodzko

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Premo » 22 sty 2006, 10:30

Z tym szczęściem to bez przesady. 4 z rzędu wygrane mecze. Może uda się pobić rekord Barcelony (kiepski żart :lol: )

Gracz meczu, bez dwóch zdań Robinho (jeśli ktoś powie, że się nie zaaklimatyzował jest chyba nienormalny). Pięknie przelobował bramkarza. Chyba najlepszy jego mecz w barwach Realu. Pod koniec pierwszej połowy był faulowany w polu karnym, ale sędzia chyba słusznie nie podyktował karniaka. Ramos pewnie w defensywie, chociaż w pierwszej połowie popełnił kilka błędów. Dobrze, że mamy w drużynie takiego gracza, jak Carlos. Jak myślę, że kiedyś odejdzie z Realu chce mi się płakać. Będzie mi brakowało tego atomowego uderzenia...
Cassano żółta kartka i chyba niczym specjalnym się nie wyróżnił,, ale na pewno zagrał lepiej niż Julio.
Baptista znowu słaby mecz, on się chyba nigdy nie przełamie, ale Caro wiecznie mu daje szansę. Mam nadzieję, że Soldado w następnym meczu wyjdzie w pierwszym składzie, a Antonio niech gubi kilogramy (Gordo! Gordo!).
Najgorsze jest chyba to, że Guti doznał kontuzji. W radiu słyszałem, że już w pierwszej połowie coś go bolało. Mam nadzieję, że to nic poważnego i zobaczymy go w meczu z Betisem. Brava należą się także Ikerowi :brawo:

Dzisiaj Woodgate obchodzi urodziny. Oby w końcu omineły go kontuzje i mógł się skupić wyłącznie na grze. Feliz cumpleaños, Jonathan!

herdek
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1078
Rejestracja: 13 cze 2004, 18:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lublin

Post Wyświetl pojedynczy post autor: herdek » 22 sty 2006, 10:36

Gratulację ;)!

Real zaczyna dochodzić chyba do siebie po słabym początku sezonu. Oglądałem pierwszą połowę meczu i to "Królewscy" przeważali, jednak Cadiz też miał swoje akcje, które mogły zakończyć się golem. Przeważnie gdy Real tracił pierwszy bramkę nie mógł się pozbierać i zawsze przegrywał lub remisował. Jak już powiedział Baqu Robinho gra co raz lepiej co jestr wielkim plusem dla "Blancos". Beckham zagrał słaby mecz, jednak co najważniejsze gola strzelił. Carlos w pierwszej połowie bardzo słabo w drugiej trochę lepiej i notę zapewne podniesie mu ładna bramka z wolnego. "Sisinho" pokazał, że już zaklimatyzował się w klubie i kolejny mecz rozegrał na świetnym poziomie. Jeden z lepszych jak nie najlepszy zakup Realu od 2004 roku ( bez obrazy oczywiście). Gravensen zagrał dobrze, jednak początek gry w Realu zwiastował na lepsze. Cassano zagrał średnio i słabiej niż w pucharze. Co ciekawe świetny mecz Sergio Ramosa, który to w pierwszych meczach w Realu nie grał zbytnio dobrze.

Dzisiaj 'Duma Katalonii' zagra z Alaves, ciężkio rywal który zapewne zamuruje dostęp do własnij kontry i bedzie czychał na kontry czego Barcelona nie lubi najbardziej. Pokazał to drugi mecz z Chelsea - trzy kontry - trzy bramki. Nie będzie Eto'o, jednak poradzimy sobie.

Stawiam:

Barcelona 2-0 Deportivo Alaves

Larsson, Maxi Lopez

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 22 sty 2006, 11:07

Premo pisze:4 z rzędu wygrane mecze.

To dopiero zarcik, bo wygrana juz byla 5 :D

Premo pisze: Chyba najlepszy jego mecz w barwach Realu.

Co mecz ma najlepszy mecz... :D
Premo pisze:Najgorsze jest chyba to, że Guti doznał kontuzji.

Oby do cholery nic powaznego !

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 22 sty 2006, 12:02

herdek pisze:Przeważnie gdy Real tracił pierwszy bramkę nie mógł się pozbierać i zawsze przegrywał lub remisował

Rzadko gramy na "0" z tyłu, ale gdy tracimy pierwsi bramke to przewaznei wygrywamy, praktycznie zawsze jest nam dane odrabiac straty...

herdek pisze:Co ciekawe świetny mecz Sergio Ramosa
herdek pisze:który to w pierwszych meczach w Realu nie grał zbytnio dobrze.
Heh...zagrał w pierwszych 5 meczach słabo reszta zagral dobrze i bardzo dobrze, podpora defensywy a ma 19 lat.l..

herdek pisze: Jeden z lepszych jak nie najlepszy zakup Realu od 2004 roku

Mamy rok 2006 a Cicinho właśnie w tym roku zawital nie wiem czy slyszaleś o nim dwa lata wstecz...

krzychu212 pisze:chłopaki szczęście mają,
Ahhh te farty, w sumie to nie wiem czy to szczescie, fart czy moze sedzia rozbił mur lub ustawil za daleko ba nawet gwizdnoł przewinienie...sedziowie nasi federacja nasza... :mike: :smile2:
krzychu212 pisze:to gdyby nie fatalny błąd muru przy strzale Carlosa to mysle że Cadiz nie dałby sobie strzelić bramki
:stop: :nein: :smile2:

Awatar użytkownika
Jones
Skład B
Skład B
Posty: 88
Rejestracja: 26 sie 2004, 10:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jones » 22 sty 2006, 12:22

Gratulacje ;) Real rozegrał bardzo dobry mecz, świetna gra Robinho, ładnie ciągnoł Cicinho i o dziwo Beckham nawet się starał ;) Słabszy mecz Zidana, dużo strat. Co do bramek to przy pierwszej ewidentnie zawalił mur, choć takie strzały Carlosa to przeważnie do bramki wpadają. Ten koles ma wręcz torpede w nodze. Druga bramka to już tylko i wyłącznie umiejętności Beckhama, coś z czego słynie, bramkarz nie miał szans. A 3 gol pozostawie bez komentarza, jak dla mnie - majstersztyk( no moze troche przesadziłem :P). Mimo tak niekorzystnego wyniku to pochwały można składać zawonikom z Kadyxu. Grali bardzo dobrze, mądrze w obronie, i co najważniejsze bardzo walczyli. No może w końcu Real powoli sie budzi, i dobrze, bo lepiej zeby dostali baty od Barcy jak są w formie, niż bez ;)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 22 sty 2006, 12:30

Krzysztof Jarzyna pisze:Wydaje sie ze spacerek, ale mam wrazenie, ze bedzie zupelnie inaczej. Cadiz pewnie zamuruje bramke, wiec ciezko bedzie cos strzelic. Dodajac do tego, ze zapewne Real nie zagra z tylu na 0, moze byc nerwowe spotkanie.
Nostradamus XXI w :lol: Padnijcie na twarz, niewierni :P ;)
krzychu212 pisze:eśli chodzi o ostatni mecz, to gdyby nie fatalny błąd muru przy strzale Carlosa to mysle że Cadiz nie dałby sobie strzelić bramki, a nie ważne by wtedy było posiadanie piłki (chyba 70% - 30% dla Realu) tylko wynik. Co tu dużo mówić - chłopaki szczęście mają, a ono chyba sprzyja lepszym, lecz gdyby teraz trafili na lepszego przeciwnika to sądzę że tego szczęścia mogłoby nie wystarczyć.
Co Ty czlowieku piszesz?:> :lol: Dziewiata rano, wiec moze jajecznica przyslania Ci caly swiat, ale troche obiektywizmu. Naprawde. Ciekawe doznanie - popatrzec na cos obietkywnie, a nie tylko przez pryzmat zawiedzionego kibica druzyny przeciwnej :roll:

Co do meczu to bylo tak jak sie spodziwalem... Kadyks madrze stanal z tylu a przy tym wychodzil z groznymi kontrami. Widac, ze chlopaki maja pojecie o pilce, bo chwilami grali nadzwyczaj spokojnie, co moglo imponowac. Real przewage mial, ale za wiele z tego nie wynikalo. Brakowalo ostatniego podania albo skutecznosci. Do tego dochodzi watpliwy spalony odgwizdany przez naszego sedziego wyznaczonego przez nasza federacje :lol:
W drugiej polowie konsternacja... Bramka Mediny i szlag mnie zaczyna trafiac :? Tak jak mowilem, na zero z tylu sie nie da zagrac, no ale nie sadzilem ze bedziemy przegrywac. Dzieki Bogu chlopaki w murze sie troszke wystaraszyli Carlosa :P Swoja droga, akurat trafil w luke, ktora zrobil mu Mirosavljević (?)... Jakby sie umowili, ze sie odsunie :P Piekny gol Becksa (powinien wchodzic tylko na wolne :?) no i naszego Robsona ;) Co ciekawe, za wiele bramek w Hiszpanii nie strzelil, ale co jedna to ladniejsza :P Ciesze sie, ze cos sie zaczyna dziac dobrego z tym chlopakiem, bo powinno mu to tylko pomoc. Koljne dobre spotkanie Ramosa. Oczywiscie przy bramce mogl sie zachowac troche inaczej (ale mimo wszystko IMHO duza wina byla tam Carlosa, bo wszystko zaczelo sie od jego przegranego pojedynku glowkowego i Meji bo po cholere on sie tam pchal do glowki skoro Carlos skakal :?), ale mecz mozna zapisac mu na plus.
Generalnie dobry mecz z niewygodnym przeciwnikiem. W srode Betis, a za tydzien Celta, czyli kolejny mecz z cyklu "koniecznie trzeba wygrac" ;)

Awatar użytkownika
AtletiFAN
Grafomański impertynent
Posty: 294
Rejestracja: 04 lip 2005, 19:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: AtletiFAN » 22 sty 2006, 12:49

No i super, chociaż myślałem o 5-0. Cadiz pokazał, że nie będzie tak łatwo, ale geniusz piłkarzy Realu pomógł odnieść zwycięstwo na Santiago Bernabeu.

Wyrównał Roberto Carlos, który silnym strzałem z rzutu wolnego pokonał bramkarza gości. Trzy minuty później również strzałem z wolnego w okienko strzela bramkę numer "2". Kto wie gdyby nie te wolne czy inaczej nie potoczył by się ten mecz.

Niestety nie oglądałem meczu, więc więcej już nie pisze.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 22 sty 2006, 12:52

Wczoraj zobaczylismy dwie twarze Realu. I piękne bramki :] Choć Nostradamus nie miał do końca racji :P Bo Cadiz zaskoczył pewnie nie jednego swa grą w pierwszej połowie. Real dostał sygnał od Cadiz że to nie będzie mecz do jednej bramki. Te wolnego i wrzuty były niebiezpieczne. Nawet dziwnie to brzmiało jak komentator mówił "dłuższy okres przewagi Cadiz na SB" :roll: Gravesen na dużo pozwolił temu łysemu Serbowi. Bo tak naprawde to on tworzył wszystko co dobre dla Kadyksu. Real w pierwszej połowie dwa razy oszukany :!: Ale odchodza od spalonego i karnego na Robinho wyszło co napisałem wcześniej. Druga lini ma wygrywać mecze. Bo przeciesz bramka Zizou prawidłowa. Szło niestety w tym meczu zauważyć słaba technike użytkową Gravesena - to sie rzucało w oczy (no trudne by nie przy jego wygladzie :wink:) Nie wiem czy zauważyliście momenty ala Barca czyli po stracie odrazu skracanie pola gry przeciwnikowi - nie żadko skutecznie - ale co z tego że Duńczyk odbierze jak podaje czesto do tyłu zamiast prostopadle do Besti (a ten grał jak :roll:) czyli przerzucić cieżar gry na flanke do Robinho. To były niby błachostki ale jak by posyłał taki piłki na wolne pola do Robinho to woda na młyn. Dobry mecz Cicinho, coraz bardzie trzeba go chwalić. Dobrze że nic mu się nie stalo bo uraz bez kontaktu z przeciwnikiem najdorszy :( Bramki piękne Beckham wolnego wykonał w kozacki sposób. Lob Robinho też miód. Od bramki Carlosa Real zaczą grać własnie tak agresywnie i szybko podejmujac decyzje. Nie było tego granie piłka długo. Bramki padały jedna po drugiej ale przeciesz ten mecz mógł wyglądać znacznie inaczej gdyby sedzie zagwizdał karnego lub nie zagwizdał spalonego... Może ta gra jeszcze nie jest taka jak by sobie kibice życzyli ba mowa na pewno nie choć wynik pozytywny. Ale jak sami zauwazyliscie Bestia tło - a teraz Real ma wygrywac mecze pomocą a co bedzie jak wróca napastnicy. Cassano ? No Antek jako tak się zmienił :p nie poznaje go ponoć ma kosmetyczke w kontrakcje zapsiana widać Real w 100% wypełnia warunki kontraktu. A co do gry to miałem wrażanie że zrobił przez ten czas wiecej szumu z przodu niż Bestia. Choć nie wiem czy słusznie w Real widza w nim snajpera. Może z przymusu grał na śpicy ale odrzył i to widać.

Pozdro

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 22 sty 2006, 13:12

Real wygral kolejny mecz, strzelajac trzy piekne bramki. To cieszy tym bardziej, ze powoli zbliza sie luty i mecze w LM z Arsenalem. Po tym jak Cadiz strzelil bramke, balem sie, ze skonczy sie tak jak z Santander - Real ruszy, zeby odrabiac straty i zostanie skarcony strata natepnej. Na szczescie nic takiego sie nie stalo i Krolewscy pokazujac charakter wygrali pewnie i zasluzenie. Robinho wreszcie zaczyna grac tak, jak potrafi, widac ze pozycja na lewej flance mu odpowiada. O Baptiscie wiele juz tutaj zostalo napisane i wlasciwie nie ma sensu tego powtarzac. Oby ta seria trwala dalej, a najblizsze mecze - z Betisem i Celta, daja nadzieje ze tak bedzie :D

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 22 sty 2006, 13:36

Dobry mecz w wykonaniu Realu, szczególnie jeżeli chodzi o odbiór piłki i utrzymywanie się przy niej. Gorzej było z precyzją zagrań i wykończeniem akcji, chociaż trzeba przyznać, że sędziowie mylili się kilkakrotnie na niekorzyść (choć nie tylko) królewskich. Najsłabsi w zespole z Madrytu IMHO - Gravesen i Baptista. Pierwszy oprócz tępych fauli i strat piłki nie wnosi niemal nic do gry drużyny, drugi nie wnosi póki co NIC do drużyny :? Świetny występ Ramosa - jak dla mnie najlepszy na boisku - przecinał groźne podania, asekurował kolegów, wybijał groźne wrzutki itd.
Co do karnego na Robinho - IMHO ewidentny, a brak gwizdka spowodowany był zbyt aktorskim upadkiem Brazylijczyka - mi też przed powtórką wydawało się że udaje, więc nie dziwię się sędziemu...

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 22 sty 2006, 14:29

Smithu pisze:Nie no jasna dwie pozostale bramki to dzielo przypadku
Gdzie to napisałem? Pokaż, no proszę.
unojedrzej pisze:Mówisz gdyby nie fatalny błąd muru.. jako że jesteś fanem barcy przytocze tutaj przykład np Ronaldinho.. gdyby Ronalinho był pokryty i piłka została by mu odebrana nie strzelił by 2 goli Realowi.. no pomyśl przecież takie stwierdzenie jest bezsensowne .
Piłka to gra błędów, ale ten był wyjątkowo brzemienny w skutkach, a tak poza tym to czy Real zagrał wczoraj tak żeby na loozie wygrać to spotkanie? Grali bez pomysłu, Becks ciągle wrzucał niewiadomo do kogo, Zizou grał cały czas w poprzek boiska i nic mu prawie nie wychodziło. Czy tak grający zespół wygrywa normalnie po 3:1? Gdyby nie fatalny błąd to nic by nie wyszło już im prawdopodobnie do końca meczu. TA bramka pociągnęła za sobą kolejne dwie, piękne bez dwóch zdań. A tak powracając do twojej wypowiedzi to zaprzeczysz że popełnili okrutny błąd?
unojedrzej pisze:Wg Ciebie Barca w każdym meczu ma szczęście?
Czasami sie przydaje.
Toudinho pisze:krzychu212 napisał:
chłopaki szczęście mają,

Ahhh te farty, w sumie to nie wiem czy to szczescie, fart czy moze sedzia rozbił mur lub ustawil za daleko ba nawet gwizdnoł przewinienie...sedziowie nasi federacja nasza...
No a jak nazwiesz fatalny błąd przeciwników? Nie szczęściem. Nie mówię że reszta bramek to farty, bo były to piękne trafienia.
Toudinho pisze:krzychu212 napisał:
to gdyby nie fatalny błąd muru przy strzale Carlosa to mysle że Cadiz nie dałby sobie strzelić bramki

Powiedz mi co wychodziło z tej przewagi Realu w posiadaniu piłki? Nic grali jak równy z równym i szczerze wątpię że wygraliby ten mecz, gdyby nie (już sie powtarzam) fatalny błąd. A poza tym napisałem, żę szczęście sprzyja lepszym.
Krzysztof Jarzyna pisze:krzychu212 napisał:
eśli chodzi o ostatni mecz, to gdyby nie fatalny błąd muru przy strzale Carlosa to mysle że Cadiz nie dałby sobie strzelić bramki, a nie ważne by wtedy było posiadanie piłki (chyba 70% - 30% dla Realu) tylko wynik. Co tu dużo mówić - chłopaki szczęście mają, a ono chyba sprzyja lepszym, lecz gdyby teraz trafili na lepszego przeciwnika to sądzę że tego szczęścia mogłoby nie wystarczyć.

Co Ty czlowieku piszesz? Dziewiata rano, wiec moze jajecznica przyslania Ci caly swiat, ale troche obiektywizmu. Naprawde. Ciekawe doznanie - popatrzec na cos obietkywnie, a nie tylko przez pryzmat zawiedzionego kibica druzyny przeciwnej

Niestety tylko na zupkę mleczną mnie stać :cry: A tak obiektywnie patrząc to co ma do rzeczy posiadanie piłki jeśli nie robi się z nią użytku? Napierali, napierali aż przytrafiła im się szansa którą szczęśliwie wykorzystali. Potem już się worek rozsypał i pozamiatane.

Awatar użytkownika
Youth Mesiash
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 291
Rejestracja: 10 sty 2006, 16:04
Reputacja: 0
Lokalizacja: gdzie oczy nie widzą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Youth Mesiash » 22 sty 2006, 16:06

krzychu212 nie licytuj się :lol: Real wygrał w pełni zasłóżenie a te gole Beckhama i Carlosa to było coś :zgon: No fakt, nie wiem co się z nimi działo do momentu straty gola ale ostatecznie wygrali bo byli lepsi..
A to co ty teraz piszesz to tak samo jak po meczu z Atletico fani Realu pisaliby że Barca wygrała "fuksiarsko" ehh...
krzychu212 wiesz niedługo gra Barca. Idź popisać w tym temacie :won: :P

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 22 sty 2006, 16:31

Powiedz mi co wychodziło z tej przewagi Realu w posiadaniu piłki?

3 bramki

krzychu212 pisze: wątpię że wygraliby ten mecz, gdyby nie (już sie powtarzam) fatalny błąd
No ta, nie ma co, grali jak cioty, pewno by nic w ogole nie strzelili ... :/

ZameR pisze: Idź popisać w tym temacie
No wlasnie, SPadaj !

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”