NBA... - Strona 15

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
×

Po mistrzostwo w sezonie 2018/2019 sięgną:

Milwaukee Bucks
2
10%
Toronto Raptors
3
14%
Boston Celtics
4
19%
Philadelphia 76ers
0
Brak głosów
Golden Stdate Warriors
5
24%
Denver Nuggets
0
Brak głosów
Houston Rockets
1
5%
Oklahoma City Thunder
2
10%
Portland Trail Blazers
0
Brak głosów
ktoś inny
4
19%
Premo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 698
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kłodzko

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Premo » 23 sty 2006, 9:31

Mecz Lakers 122:104 Raptors i 81 pkt. Bryanta
:wow: :wow: :wow:

Przeszdł samego siebie, nie wiem jak można tyle rzucić. Większość piłek szła do niego i się sępił. Takiego samoluba w NBA, to ja nie widziałem. Wiedziałem, że on taki jest, ale, że aż tak :shock:
Mimo, to :brawo:

Awatar użytkownika
majo
Skład B
Skład B
Posty: 108
Rejestracja: 25 sie 2005, 23:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: dorzucisz kamieniem

Post Wyświetl pojedynczy post autor: majo » 23 sty 2006, 11:41

Moim zdaniuem jego wyczyn jest godny podziwu, gdyby nie on to Lakersi by nie istnieli w ty sezonie. Ale te 100 punktów Chamberleina to nie jest aż taki dobry wynik zobaczmy na jakim poziomie wtedy stało NBA.

A widzieliście ten wynik??
Phoenix Suns - Seattle SuperSonics 149:152 (po 2 dogr.)

Normalnie duże brawa ale martwi mnie troche ta porażka słońc

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 23 sty 2006, 11:59

No panowie, to była ciekawa noc.Ciekawe, że Ponaddźwiękowcy zdobyli aż 152 punkty, a najlepszy strzelec , niezawodny Allen zdobył 'tylko' 42 punkty.Mecz na szczycie odbył się w San Antonio, gdzie miejscowi przegrali 4 punktami, ale trzeba przyznać, że mecz był zacięty.Detroit się pomęczyli z outsiderem tych rozgrywek Housten.Znowu świetny mecz Tima M., który zdobył 43 punkty.Oprócz niego i może trochę Yao nie ma kto grać.Oni muszą opuścić Rockets, bo się tylko tam marnują.

moszeusz
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 21
Rejestracja: 19 sie 2004, 13:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zabrze

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moszeusz » 23 sty 2006, 12:10

Premo pisze:
Przeszdł samego siebie, nie wiem jak można tyle rzucić. Większość piłek szła do niego i się sępił. Takiego samoluba w NBA, to ja nie widziałem. Wiedziałem, że on taki jest, ale, że aż tak :shock:
Czy ja wiem czy taki samolub. W 1 polowie tyle nie rzucal i lakersi przegrywali 14 punktami. Jak taki Odom ma skutecznosc 1 na 7 to co ma do niego podawac na sile?? :? Wzial sprawy w swoje rece i wlasciwie w pojedynke wygral mecz (55 pkt w 2 polowie, skuteczosc tez b dobra)
Zreszta bez Bryanta lakersi byliby tragiczni a dzieki niemu prawdopodbnie beda grac w playoff co biorac pod uwage ich sklad jest swietnym wynikiem

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 23 sty 2006, 13:11

Premo pisze:Mecz Lakers 122:104 Raptors i 81 pkt. Bryanta
O kurcze, tego nigdy bym sie nie spodziewal po Kobem.
Poprzedni jego rekord strzelecki wynosił 62 pkt. A teraz ma az 81. :!: Rekord Michaela Jordana to 69 pkt. Tam wiec witamy Brayanta w galeri gwiazd w historii NBA. Moze jeszcze uda mu sie zdobyc ponad 90, bo rekord swiata jest 100 i wydaje sie nie do pobicia w dzisiajszych czasach. :)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 23 sty 2006, 13:17

snake pisze:bo rekord swiata jest 100 i wydaje sie nie do pobicia w dzisiajszych czasach.
W sumie roznie moze byc. Oczywiscie dzisiaj jest twardsza obrona niz za czasow Wilta, ale z drugiej strony on zdobyl te swoje 100pkt zanim jeszcze wprowadzono rzuty za 3 punkty. Wiec jakas tam szansa istnieje, chociaz raczej malo prawdobodobna. No ale hipotetycznie mozna zalozyc, ze gdyby tak wczoraj pograli pare dogrywek to i Bryant moglby setke ustrzelic ;) Wiec wszystko mozliwe. Tym bardziej, ze podobno Chuck ma zaczac grac w kosza. Kosze juz sie boja ;)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 23 sty 2006, 13:53

Jak pier. .. :shock: Koby w takim gazie. Ostatnio cos ok. 60 teraz 81 - Co za koleś :] A oni pokazujeś defensywne Spurs w akcji :( i NBA wobec filozofi Grega Popovića jak niej mnie stracić a wygrasz ...

Nic tylko czapki z głów. 81 pkt. w dzisiejszej NBA to coś czego nik nie dokona szynko. Lebron James ostatnio rzucił chyba 51 i stał sie najmłodszym graczem który przekroczył liczbe 5000 - pkt. A zabrał rekord .. Kobiemu :] widać Jeziorowiec wziął sie za inne rekordy.

Byli tacy którzy w konflikcie Koby - Shaq skreślili tego pierwszego. Że po transferze Shaq' a to Heat już nie bedzie magi La Lakers a Koby sam jako nr. 1 nie podoła. Tu prosze widać potrzebuja jednego Boga :wink:

A Shaq teraz tworzy duet z Wade i jest podobna sytuacja. A czeste samolubne popisy Wade przypominają ostatni sezon Shaq w Lakersach :roll: Ale tam były pierścienie a w barwach Heat jeszcze nie ...
Ostatnio zmieniony 23 sty 2006, 15:40 przez Zaza, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
xaver
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 167
Rejestracja: 22 lip 2005, 18:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stolica Śląska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: xaver » 23 sty 2006, 14:58

snake pisze:bo rekord swiata jest 100 i wydaje sie nie do pobicia w dzisiajszych czasach.
Wydaje mi się że to ejst tylko rekort NBA a nei świata
Krzysztof Jarzyna pisze:z drugiej strony on zdobyl te swoje 100pkt zanim jeszcze wprowadzono rzuty za 3 punkty.
I tak by nie rzucałł za 3 :)

Detroit gra naprawde imponująca, solidną koszykówke i wydaje sie że nie bee mieli problemów z wygraniem zasadniczego i play off'ów też.

Awatar użytkownika
Baqu
Warrior of Light
Warrior of Light
Posty: 1197
Rejestracja: 28 maja 2004, 15:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Festung Breslau

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Baqu » 23 sty 2006, 16:06

troszkę historii:

NAJWIĘCEJ PKT W 1 MECZU
1. Wilt Chamberlain (Philadelphia Warriors) - 100 punktów przeciwko New York Knicks (2 marca 1962)

2. Kobe Bryant (Los Angeles Lakers) - 81 punktów przeciwko Toronto Raptors (22 stycznia 2006)

3. Chamberlain - 78 punktów przeciwko Los Angles Lakers (8 grudnia 1961)

4. Chamberlain - 73 przeciwko Chicago Bulls (13 stycznia 1962)

5. Chamberlain (San Francisco Warriors) - 73 punkty przeciwko New York Knicks (16 listopada 1962)


KoBe Wan KenoBe wielki szacunek : >

teraz dziwna zaduma... zabrakło mu "tylko" czy "aż" 20 puntów... hmmm...

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 23 sty 2006, 17:15

Baqu pisze: (...)
Jeszcze dodam, że osobisty rekord wilekiego Jordana to 'tylko' 69 pkt.
BTW, ten Chamberlain to niezły był. Do dzisiaj wszystkie trzy miejsca były jego. :lol:
Gdyby Lakersi mieli jeszcze kogoś, kto dorównuje Kobiemu (Shaq), to byliby naprawdę groźni jak kilka sezonów temu.
Przynajmniej derby LA są ciekawsze :roll:

Awatar użytkownika
Void
Don Corleone
Posty: 1160
Rejestracja: 22 sie 2005, 14:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ja się właściwie wziąłem?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Void » 23 sty 2006, 18:04

Tutaj macie koszykarski monolog Kobe'go http://rapidshare.de/files/11626984/Kob ... 1.asf.html
Wyraźnie widać jak cała drużyna, zarówno Raptors, jak i pozostała czwórka Lakersow, bezradnie stoją pod koszem... Wyczyn co prawda budzący respekt, ale gdyby np. Iverson czy kiedyś Michael Jordan oddawali tyle rzutów to też biliby rekordy, chociaż to 100 pkt. wydaje się być poza zasięgiem :wink: Wielkich zawodników poznaje się po tym, że potrafia doprowadzić DRUŻYNĘ do sukcesów, a nie tylko popisują się indywidualnymi osiągnięciami... Dlatego MVP tego sezonu jest jak dla mnie ktoś z dwójki: Hamilton-Billups z fenomenalnych Pistons.

Awatar użytkownika
Baqu
Warrior of Light
Warrior of Light
Posty: 1197
Rejestracja: 28 maja 2004, 15:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Festung Breslau

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Baqu » 23 sty 2006, 18:29

Void to czemu nie oddaje ( w przypadku Iversona ) lub nie oddawał ( w przypadku Mike'a ) tylu rzutów ? przecież lepiej żeby on rzucił a nie jakaś lama z ławki... poza tym Jordan nie musial ich tyle oddawać gdyż miał wsparcie w swoim teamie Kerr punktował trójkami Pippen miał momenty ze rzucal wiecej od "23" w jego drużynie znajdował się również całkiem niezły Kukoc, a Kobe kogo ma ? jedynie Lamara Odoma, który sporadycznie wykorczy powyżej 20 pkt od swięta, a korzykarze z pierwszej piątki LAL w lepszej ekipie zasiedliby zapewne na ławce rezerwowych. Poza tym chcialem zauwazyć, że KoBe w tym sezonie bardzo dobrze prezentuje się pod względem skuteczności 0,452% , nie dziwi mnie to ile rzuca gdyż pozostali gracze oprocz Odoma maja skutecznosc bardzo mizerną iwec bierze sprawy w swoje ręce i dzieki temu LAL cos wygrywają.

Moim zdaniem MVP powinien dostać LeBron James który w tym sezonie ma średnią 32.8 pts, 8.4 reb, 7.8 ast na mecz ! Billups ma np. odpowiednio 18.8 3.1 8.6

dzieki za link

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 23 sty 2006, 21:13

xaver pisze:
snake pisze:bo rekord swiata jest 100 i wydaje sie nie do pobicia w dzisiajszych czasach.
Wydaje mi się że to ejst tylko rekort NBA a nei świata
W temacie chodzi o NBA, mialem na mysli rekord swiata w NBA, czyli poprostu rekord w historii NBA.
Corinthians pisze:Jeszcze dodam, że osobisty rekord wilekiego Jordana to 'tylko' 69 pkt.
Ja juz to dodalem :wink: , ale dobrze ze Ty tez to napisales bo ja chcialem napisac to jeszcze raz, zeby pokazac tym co zawsze sie smiali z Brayanta, ze on umie grac w kosza. Niech juz mi nikt wiecej nie pisze o tym ze on trafia do kosza bo ma szczecie. Nie wim czy ktos to pisal na tym forum, czy na innym, ale nie raz slyszalem cos takiego. :)
Juz niedluga pewnie powstanie nowa moda na Kobeyego Brayanta, taka sama jak na Chucka Norisa. :D
"Jest tylko jeden czlowiek, ktory moze powalic Chucka Norisa z polobrotu i nie jest to Chuck Noris, jest to Kobe Bryant" :P :wink:

Awatar użytkownika
Void
Don Corleone
Posty: 1160
Rejestracja: 22 sie 2005, 14:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ja się właściwie wziąłem?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Void » 23 sty 2006, 21:23

Baqu pisze:Void to czemu nie oddaje ( w przypadku Iversona )
On też oddaje sporo rzutów i też ma skuteczność chyba ok. 45% za 2, niecałe 40% za 3, ale ma też średnio bodajże 8 asyst/mecz... Kobe jeśli ma 4 to już musi być z nim coś nie tak...
Baqu pisze:poza tym Jordan nie musial ich tyle oddawać gdyż miał wsparcie w swoim teamie Kerr punktował trójkami Pippen miał momenty ze rzucal wiecej od "23" w jego drużynie znajdował się również całkiem niezły Kukoc
Zapomniałeś jeszcze o niesamowitym "Robaku" Rodmanie, człowieku od czarnej roboty 8) Ale to przecież Jordan potrafił jedną akcją poderwać drużynę do boju, zawsze dawał jakąś nadzieję zespołowi. A postaw się teraz w roli przeciętnego gracza Lakers... Wiesz, że jesteś na boisku tylko po to, żeby złapać piłkę i oddać ją do Bryanta. To chyba trochę deprymujące co :?:
Baqu pisze:a Kobe kogo ma ? jedynie Lamara Odoma, który sporadycznie wykorczy powyżej 20 pkt od swięta, a korzykarze z pierwszej piątki LAL w lepszej ekipie zasiedliby zapewne na ławce rezerwowych. Poza tym chcialem zauwazyć, że KoBe w tym sezonie bardzo dobrze prezentuje się pod względem skuteczności 0,452% , nie dziwi mnie to ile rzuca gdyż pozostali gracze oprocz Odoma maja skutecznosc bardzo mizerną iwec bierze sprawy w swoje ręce i dzieki temu LAL cos wygrywają.
A skąd możesz mieć pewność że pozostali gracze są tacy słabi, skoro nie mogą w pełni rozwinąć skrzydeł... Może np. Smash Parker (:lol:) czy jak mu tam ma ukryte zdolności strzeleckie :?: Z tego co pamiętam Kwame Brown też nieźle grał kiedyś. Nawet ich center (nie pamiętam nazwiska) potrafi zdobyć 20 pkt/mecz. A poza tym Lakersi sami są sobie winni. Przykład: wymiana Gary Payton+Rick Fox za Chucky Atkinsa i jeszcze dwóch zawodników. :roll: Może i coś wygrywają, ale dla nich nawet awans do Play-Off będzie sukcesem.
Baqu pisze:Moim zdaniem MVP powinien dostać LeBron James który w tym sezonie ma średnią 32.8 pts, 8.4 reb, 7.8 ast na mecz ! Billups ma np. odpowiednio 18.8 3.1 8.6
No tak, ale nie liczą się same statsy... MVP to zawodnik, który swoją charyzmą jest w stanie poprowadzić drużynę do sukcesów. James jest wielkim indywidualistą i nie sądzę, by w tak młodym wieku zdołał pokierować Cavs'ami. Tak samo jak w poprzednim sezonie Steve Nash z grupki przeciętniaków stworzył potęgę.
Baqu pisze:dzieki za link
Proszę bardzo :wink:

snake pisze:"Jest tylko jeden czlowiek, ktory moze powalic Chucka Norisa z polobrotu i nie jest to Chuck Noris, jest to Kobe Bryant"

:naughty: No no, niech no to tylko Niggaz przeczyta :rozga:

Awatar użytkownika
Baqu
Warrior of Light
Warrior of Light
Posty: 1197
Rejestracja: 28 maja 2004, 15:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Festung Breslau

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Baqu » 24 sty 2006, 0:53

Void pisze:
Baqu pisze:Void to czemu nie oddaje ( w przypadku Iversona )
On też oddaje sporo rzutów i też ma skuteczność chyba ok. 45% za 2, niecałe 40% za 3, ale ma też średnio bodajże 8 asyst/mecz... Kobe jeśli ma 4 to już musi być z nim coś nie tak...
no no KoBe ma średnią 4,3 asysty na mecz więc już mu tak nie zaniżaj :rozga:
Void pisze:
Baqu pisze:poza tym Jordan nie musial ich tyle oddawać gdyż miał wsparcie w swoim teamie Kerr punktował trójkami Pippen miał momenty ze rzucal wiecej od "23" w jego drużynie znajdował się również całkiem niezły Kukoc
Zapomniałeś jeszcze o niesamowitym "Robaku" Rodmanie, człowieku od czarnej roboty 8) Ale to przecież Jordan potrafił jedną akcją poderwać drużynę do boju, zawsze dawał jakąś nadzieję zespołowi. A postaw się teraz w roli przeciętnego gracza Lakers... Wiesz, że jesteś na boisku tylko po to, żeby złapać piłkę i oddać ją do Bryanta. To chyba trochę deprymujące co :?:
Nie zapomniałem, po prostu pisałem o zdobyczach punktowych więc dlatego go nie wymieniłem, gdyż wiemy jak rzucał : D A postaw się w roli Kobiego, który czasem ze łzami w oczach patrzy jak jego biedni partnerzy nie potrafią trafić do kosza, nie potrafią zapisać na swoim koncie nawet 10 pkt. ( byl taki mecz że oprocz Kobiego, zdobyl chyba 51 pkt, nikt z jego druzyny nie rzucil wiecej niż 10 "oczek" ). To bierze sprawy w swoje ręce i dzieki temu team wygrywa.
Void pisze:
Baqu pisze:a Kobe kogo ma ? jedynie Lamara Odoma, który sporadycznie wykorczy powyżej 20 pkt od swięta, a korzykarze z pierwszej piątki LAL w lepszej ekipie zasiedliby zapewne na ławce rezerwowych. Poza tym chcialem zauwazyć, że KoBe w tym sezonie bardzo dobrze prezentuje się pod względem skuteczności 0,452% , nie dziwi mnie to ile rzuca gdyż pozostali gracze oprocz Odoma maja skutecznosc bardzo mizerną iwec bierze sprawy w swoje ręce i dzieki temu LAL cos wygrywają.
A skąd możesz mieć pewność że pozostali gracze są tacy słabi, skoro nie mogą w pełni rozwinąć skrzydeł... Może np. Smash Parker (:lol:) czy jak mu tam ma ukryte zdolności strzeleckie :?: Z tego co pamiętam Kwame Brown też nieźle grał kiedyś. Nawet ich center (nie pamiętam nazwiska) potrafi zdobyć 20 pkt/mecz. A poza tym Lakersi sami są sobie winni. Przykład: wymiana Gary Payton+Rick Fox za Chucky Atkinsa i jeszcze dwóch zawodników. :roll: Może i coś wygrywają, ale dla nich nawet awans do Play-Off będzie sukcesem.
Smush - : ))) wszyscy komentatorzy sie z niego polewają, jeden nawet glowny w którymś z programow powiedzial, że jak ma sie w druzynie takiego gracza jak on to nie da sie wygrac spotkania : D
Kwarme ? poogladaj troche meczy LAL bieeeeda bieeeeda ! a ta wymiana to z przed roku chyba, wiec o czym Ty do mnie piszesz ; > Gary gra w Miami a Chucky w Waszyngtonie.
Void pisze:
Baqu pisze:Moim zdaniem MVP powinien dostać LeBron James który w tym sezonie ma średnią 32.8 pts, 8.4 reb, 7.8 ast na mecz ! Billups ma np. odpowiednio 18.8 3.1 8.6
No tak, ale nie liczą się same statsy... MVP to zawodnik, który swoją charyzmą jest w stanie poprowadzić drużynę do sukcesów. James jest wielkim indywidualistą i nie sądzę, by w tak młodym wieku zdołał pokierować Cavs'ami. Tak samo jak w poprzednim sezonie Steve Nash z grupki przeciętniaków stworzył potęgę.
MVP - jak sama nazwa wskazuje najbardziej wartosciowy gracz ligi, jego wyznacznikiem sa srednie z najwazniejszych "dziedzin" a w tych LeBron "króluje" i nie pisz mi że jest wielkim indywidualistą jeżeli ma prawie 8 asysty na mecz, przecież to by bylo kompletne zaprzeczenie.

polecam tą tabelkę z niej najłatwiej zobaczyć komu najlbiżej do MVP
http://www.nba.com/statistics/player/Efficiency.jsp

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”