Odwiezienie kogoś z wesela to jest zdecydowanie za dużo dla mnie. No sorry, nie potrafię sobie wyobrazić, żebym prosił kumpla o taką pomoc. Dla mnie jest to wysługiwanie się.
A w ekipie sobie pomagamy wzajemnie często, mamy super zgraną 10-osobową paczkę. Dziennie wymieniamy ze sobą kilkadziesiąt wiadomości.
Sickstick, taxi są wygodniejsze, nie muszę karty podpinać.



