Jako podsumowanie roku mogę jedynie napisać, że urodził mi się syn i tak naprawdę wszystko się kręci wokół niego. W przyszłym być może będzie łatwiej
Poza tym w końcu byłem na meczu Juve w Turynie, spełniłem marzenie więc rok zaliczę do jak najbardziej udanych pod względem osobistym


