Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 60

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 09 lut 2006, 0:28

Napinać się nie będę z kilku powodów, ale ze dwa słowa napisać mogę. Po pierwsze ten mecz pokazał dlaczego nie ma mowy o żadnej stabilizacji o czym kłociłem się (tak delikatnie :wink: ) ze Smithem. Po drugie Zaragoza idzie po CdR a z taką grą to może nawet w lidze jeszcze podskoczyć. Imponująca postawa. No i na koniec trzeba z przykrością stwierdzić, że Real pozostanie bez jakiegokolwiek pucharu kolejny sezon. Copa Del Rey to była ostatnia szansa.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 09 lut 2006, 0:34

Jestem w szoku :shock: Nie wiem czy kibice śmiali się z porażki Barcy z Saragossą, ale jeśli tak to nie powinni się teraz wypowiadać bo to co zrobił dzisiaj Real przechodzi najśmielsze oczekiwania :roll: tak wygląda najbardziej utytuowana drużyna w Europie? dziwne... 6:1 to jest już duży pogrom chociaż każdy był w szoku, że Barca dostała 4:2. W przyszłym sezonie Nilito będzie u 'Królewskich' pewnie :lol: :wink:

Jednej rzeczy tylko nie kumam:
yazid^ pisze:Cicinho gra statycznie, choć to on jest najaktywniejszy na boisku, często wrzuca piłki w pole karne, ale robi to zbyt niedokładnie
Po czym za chwilę:
Smithu pisze:Widac przeogromny brak Cicinho


W większości postów widziałem, że Cicinho nie grał, ale mniejsza z tym bo na początku się pogubiłem więc jak to jest? :roll:

Jeszcze chciałem powiedzieć o dziwnych tłumaczeniach kibiców Galacticos, którzy pisali, że widać brak Cicinho :shock: Przeciez on gra praktycznie od stycznia :lol: bez niego też potrafiliście wygrać, a teraz takie głupie tlumaczenie jest. Poprostu Real był słabszy i nie grał w typowo rezerwowym składzie. Wiadomo, że dobra passa kiedyś się kończy, ale w taki sposób? :shock:

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 09 lut 2006, 0:44

Jednej rzeczy tylko nie kumam:
yazid^ napisał:
Cicinho gra statycznie, choć to on jest najaktywniejszy na boisku, często wrzuca piłki w pole karne, ale robi to zbyt niedokładnie
Tak mi go brakowało podczas spotkania, że aż się pomyliłem :P

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 09 lut 2006, 0:46

Tomusmc pisze:W przyszłym sezonie Nilito będzie u 'Królewskich' pewnie
Milito :wink:

Koleś jest niezły. Nawet lepszy niż niezły. To nie pierwszy świetny mecz w jego wykonaniu, ale dzisiaj zagrał wprost ... galaktycznie :lol: Piękne bramki ogólnie padały. Ostatnia Ewerthona chyba najładniejsza, ale Diego też pięknie strzelał.
Miny piłkarzy Realu po traconych bramkach - bezcenne.

Niggaz to była zwykła literówka :roll: :wink:
Ostatnio zmieniony 09 lut 2006, 0:52 przez Mentor, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 09 lut 2006, 0:49

Dla mnie majstersztykiem była bramka numer 2, gdyż Milito zachował się znakomicie i zaimponował mi w tej akcji spokojem :]

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 09 lut 2006, 0:55

Wlasnie przyszedlem do domu i zastala mnie fajna wiadomosc na gg od dobrego zioma z rm.com :lol: Jak ja teraz zaluje ze nie poszeldem ogladac tego meczu.....
Dodam tylko ze ten wynik nie jest jakims przypadkiem albo wypadkiem przy pracy to jest rzeczywistosc

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 09 lut 2006, 0:56

Bramka numer 2 rzeczywiście świetna, ale pomijając kunszt Diego zaimponował mi podczas tej akcji Sergio Ramos, których chyba starał się reklamować spalonego po rzucie z autu :rotfl4:
Przy pierwszej bramce Ewerthona Iker mógł się lepiej postarać.

Awatar użytkownika
HB
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 200
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HB » 09 lut 2006, 1:00

Niggaz pisze:zaimponował mi podczas tej akcji Sergio Ramos, których chyba starał się reklamować spalonego po rzucie z autu :rotfl4:
:rotfl4: ... nie pisz takich rzeczy wiecej, bo sie polamie... z krzesla spadlem

hala

a co do zaragozy, to ostatnimi czasy dwa razy wygrywali te rozgrywki. chyba sie na nie specjalnie mobilizuja.

Awatar użytkownika
stan_mic
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 322
Rejestracja: 17 lip 2005, 20:03
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stan_mic » 09 lut 2006, 1:13

Wow! 1-6...no cóż widać, że gracze Saragossy mają jaja, a Real (Madryt)...hmm każdy kiedyś musi upaść na deski i teraz tylko od graczy i włodarzy tego klubu zależy, czy zdołają się podnieść, czy skończy się nokautem.
Szkoda Lopeza Caro, właśnie zaczynałem wierzyć w to, że wcześniej się myliłem co do niego i jest to właściwy człowiek na tej funkcji, a tu taka...(nawet niewiem jak to opisać)
Ten mecz przejdzie do historii, ale tylko od przyszłości zależy jak będzie odbierany. Jeśli drużyna się podniesie będzie on odbierany jako pożyteczny "kopniak w d***", jeśli nie to nawet niechcę wiedzieć...

No cóż...najwięksi też przegrywają i to jest w football'u najpiękniejsze, a że dziś trafiło na Real...trudno trzeba to przyjąć z godnością


HALA MADRID

Awatar użytkownika
MARTINIO_VCF
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 5
Rejestracja: 06 lut 2006, 18:05
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MARTINIO_VCF » 09 lut 2006, 6:13

Bravo Real!...ale ten z Saragossy!/heeee\!....Milito z Ewerthonem pokazali gdzie jest miejsce Realu Madryt,sprowadzili królewskich do parteru,dali ostrego kopniaka,a prezesowi i szkoleniowcowi duzo do myslenia!...Spodziewałem sie zwyciestwa,ale nie az takiego duzego...Padła tu Barcelona,padł Real M.,padnie jeszcze nie jeden potentat! AMUNT LOS CHES

Premo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 698
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kłodzko

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Premo » 09 lut 2006, 7:24

Rotnok pisze:Ej dobra stary nie napinaj, potrzebne mi to. Wie ktoś?
Z Valencią w 1999 roku.

Ciekaw jestem, jaki skład Caro wystawi na next mecz. Salgado po tym meczu długo nie zobaczymy. Co CdR, wygramy na SB 5:0 i awansujemy, damy radę :P

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5755
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 777

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 09 lut 2006, 8:52

5:0 jasne barca ledwo u siebnie w domu 2:1 dala radę :D
przyjada zabunkruja sie i sie skonczy 1:0 dla realu i po copa del ray :))

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 09 lut 2006, 9:16

Nic chyba nie mogło mi bardziej poprawić humoru od przegranej Realu z Madrytu w Zaragozie i to w tym stosunku. No niestety Real nie zdobędzie w tym sezonie żadnego trofeum, a już myślałem że chociaż Copa del rey jest w ich zasięgu. Wkońcu musiał przyjść kryzys tak jak u Barcy (jak dla mnie to włąśnie teraz go przeżywa) ale żeby 6:1 dostać to troche przesada. Jak dla mnie to najładniejszą bramę strzelił Ewerthon, a mianowicie jego drugie trafienie było bezbłędne. Nic tylko się cieszyć :D :D

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 09 lut 2006, 9:56

Mi się wydaje, że o kryzysie nie może być mowy, gdyż wczoraj po prostu Real pokazał swoje prawdziwe oblicze tj. gwiazdki, którym nie chce się ani biegać, ani walczyć, ani robić cokolwiek :roll: Bo nikt mi nie wmówi, że to kwestia braku umiejętności czy formy, bo ta, choć nie była najlepsza, to jednak te osiem zwycięstw z rzędu przypadkiem nie było.

A co do szans awansu? Jakich szans? Ja tam żadnych nie widzę, choć chciałbym zobaczyć Real wygrywający na Santiago Bernabeu 5:0. Moim zdaniem teraz to głównie od piłkarzy Saragossy zależy jaki wynik padnie w rewanżu. Bo jeśli będą uśpieni tak wysokim zwycięstwem w pierwszym meczu to wszystko się może zdarzyć, ale nie sądzę, aby nas zlekceważyli :?

Jeszcze dla zainteresowanych ciekawa statystyka odbiorów i strat:

ODBIORY STRATY
2. Michel Salgado 5 4
4. Sergio Ramos 4 6
3. Roberto Carlos 9 5
6. Iván Helguera 5 2
23. Beckham 0 13 :shock:
14. Guti 10 10
16. Gravesen 2 8
10. Robinho 3 7
9. Ronaldo 0 5
8. Baptista 1 5
22. Pavón 5 1
19. Cassano 1 6
5. Zidane 0 4

Ogólnie w meczu Saragossa zanotowała aż 69 odzyskanych piłek (Real 52), straconych natomiast 72 (Real 79).

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 09 lut 2006, 11:32

yazid^ pisze:Mi się wydaje, że o kryzysie nie może być mowy, gdyż wczoraj po prostu Real pokazał swoje prawdziwe oblicze tj. gwiazdki, którym nie chce się ani biegać, ani walczyć, ani robić cokolwiek
Nie wiem czym bylo spowodowane, ale jak widzialem tych wszystkich pilkarzy Realu jak wysiadali na lotnisku przed meczem w Zaragosie to poprostu chcialo mi sie smiac. Guti, Beckham i inni czuli sie jak jacys krolowie, ktorzy mysla ze nikt nie ma z nimi zadnych szans. Real wygral 7 meczy z rzedu i juz wszyscy mysleli ze sa niezwyciezeni. Weszli na boisko z mysla ze cokolwiek by sie stalo zwycieztwo bedzie ich.
Real Zaragoza panowal od samego poczatku do samego konca. Ostatni gol na 6:1, byl przepiekny i Casillas nie mial zadnych szans, ale przy innych golach nie popisal sie zabardzo. Tuz pod konic meczu moglo byc 7:1, ale pilka uderzyla w slupek, wyskoczyla z rak Ikera, ale ten ja zlapal w ostatniej chwili i uratowal jeszcze wiekszy wstyd.
Diego Milito nigdy nie zapomi tego meczu. W 35 minut strzelil 3 gole wielkiej druzynie i potem dobil jeszcze jednego w drogiej polowie. Ewerthon ze swoimi dwoma golami tez zasluguje na brawa.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”