Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 61

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
5
33%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
40%
Zatrudnienie Mourinho
2
13%
Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adekk » 09 lut 2006, 12:14

No to sobie pograli panowie Królewscy...pewne jest to, że już nikt nie wierzy w awans, bo trudno będzie odebrać tak dobrze dysponowanej Zaragozie, tego awansu...grają na przeogromynym gazie..ja bym się pokusił o sprawdzenie czy to przypadkiem nie ma związku z tymi nowo-wprowadzonymi paliwami z domieszką roślinek... ;) a Real z Madrytu...no kurcze..no jakoś chyba na nisko-oktanowych jechali całe spotkanie i to chyba na rezerwie...
yazid^ pisze:wczoraj po prostu Real pokazał swoje prawdziwe oblicze
No ba!...tylko dla większości to oblicze było cały czas widoczne...tylko niektórzy po tej ładnej przyznam serii, śnili na jawie o przełamaniu kryzysu bo o takowym może być tu mowa...wynik 6:1 całkowicie odzwierciedla wydarzenia na boisku.....ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło....na pewno jest to jeden z ostatnich dzwonków dla włodarzy Realu M. żeby w końcu poczynić jakieś wymierne zmiany w zespole...koniec czekania na cud...trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i jeżeli ktoś na SB myśli jeszcze o wyjściu z twarzą z tego sezonu to nie wiem czy odpowiednią formą jest gra na czas...ale jest też taka sytuacja możliwa, że po tej porażce, Real M. jakby nigdy nic, znów zacznie swoją passę zwycięstw w lidze...ale...czy ktoś w to jeszcze wierzy?? :lol: bardzo pozytywnie zaprezentowali się szczególnie strzelcy bramek...to co zrobił Diego Milito, można nazwać szczytem profesjonalizmu i wyczucia...bo jak inaczej można opisać tak genialne pokazanie się (4 gole) i to z tak...no właśnie...renomowanym zespołem ;) można by rzec, że znalazł się w odpowiednim czasie, na odpowiednim miejscu, chociaż teraz nie wiem jak długo uda mu się jeszcze usiedzieć w słonecznej i absosmerfnie szczęśliwej od wczoraj Zaragozie :lol: ...może zgłosić się po niego przecie kolekcjoner rodaków - niejaki Rafa B. zameldowany na stałe w mieście Liverpool.... ;) a co do Ewerthona..dla mnie tym, jak i wcześniejszymi spotkaniami, podkreślił on tylko swój wysoki potencjał...prawdą jest, że Real Z. był wczoraj dużo, dużo lepszy i powoli staje się 'pogromcą wielkich'...można zaryzykować stwierdzeniem, że mogą już odkurzać miejsce w gablocie na kolejny puchar...to się nazywa zdążyć z formą...albo oddać dwa ładne skoki ( z Barcą) i jak na razie jeden genialny w pojedynku z Realem M....teraz z przeogromnym zniecierpliwieniem można oczekiwać kolejnego spotkania...tylko czy ono nie będzie takim ' na wyjście z twarzą'?? na zmniejszenie ogromu porażki?? czy może Towarzysz Lopez "mistrz taktyki" Caro z pomocą Boga i Partii jeszcze jakoś zmobilizuje swoich graczy...ale nie wiem czy znajdzie się jeszcze jakakolwiek wpływowa osoba w Madrycie, która mogłaby odbudować morale graczy Królewskich...może ktoś z branży hipnotyzerów?? :lol: ale na wszelki wypadek nie przekreślałbym szans żadnej z drużyn...tak dla zostawienia dobrego smaku ;) ...przecież ile w piłce było takich spotkań, po których ze zmożonością, która może się równać tylko tej jaką prezentuje polski rząd, zastanawialiśmy się i głowimy nad wydawałoby się prostym i niezbyt ambitnym pytaniem : jak to się stało?...to jest całe piękno...this is football!
Pozdrawiam..
BTW:
yazid^ pisze: co by nie mówić o ASie to pomijając artykuły Roncero i jego galaktyczne chaty, jest to gazeta dość wiarygodna.
Nie mam więcej pytań...rozrysować to???

Awatar użytkownika
danon
Skład B
Skład B
Posty: 87
Rejestracja: 03 lut 2006, 16:31
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: danon » 09 lut 2006, 12:19

Może kolejna roszada na ławce trenerskiej Realu po tej naprawdę żenującej porażce? :wink:

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 09 lut 2006, 12:26

yazid^ napisał:
co by nie mówić o ASie to pomijając artykuły Roncero i jego galaktyczne chaty, jest to gazeta dość wiarygodna.
Nie mam więcej pytań...rozrysować to???
Tylko zauważ, że większość idiotycznych artykułów w stylu Ibrahimovic, Adriano i Ronaldinho w Realu jest autorstwa tego właśnie pana :roll:
nie wiem jak długo uda mu się jeszcze usiedzieć w słonecznej i absosmerfnie szczęśliwej od wczoraj Zaragozie ...może zgłosić się po niego przecie kolekcjoner rodaków - niejaki Rafa B. zameldowany na stałe w mieście Liverpool....
Tylko, że Milito to Argentyńczyk, więc raczej rodakiem Beniteza nie jest :>

Awatar użytkownika
HB
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 200
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HB » 09 lut 2006, 12:28

może zgłosić się po niego przecie kolekcjoner rodaków - niejaki Rafa B. zameldowany na stałe w mieście Liverpool....
ale plama... ale plama... wstyd!!!

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 09 lut 2006, 12:30

yazid^ pisze:Tylko zauważ, że większość idiotycznych artykułów w stylu Ibrahimovic, Adriano i Ronaldinho w Realu jest autorstwa tego właśnie pana
Odnośnie Roncero to polecam jego najnowszy tekst :rotfl4:
http://www.as.com/articulo.html?d_date= ... =dasftbG00
Utrzymuje swój dobry poziom :lol2:

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 09 lut 2006, 12:42

Po prostu ten facet żyje w innym, lepszym świecie :] Dla nieznających hiszpańskiego małe streszczenie - Tomas Roncero nazwał wczorajszy Real drużyną B, a najgorszym piłkarzem obwołał Gravesena, który może i był słaby, ale to nic w porównaniu z tym co wyczyniał Beckham. Tego jednak pan Roncero nie raczył zauważyć. Dopatrzył się za to dwóch (:lol2:) rzutów karnych, których rzekomo nie podyktował arbiter wczorajszego meczu, czym doprowadził podobno Florentino Pereza do wściekłości. Jak zauważył naczelny "ASa" był to siódmy rzut karny niepodyktowany za faul na Robinho w tym sezonie. Nie omieszkał nie dodać, że to wina Villara, który nie pozwoli Realowi wygrywać :lol2:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 lut 2006, 12:47

yazid^ pisze:23. Beckham 0 13
No co - asyste zaliczył. Pewnie jest z siebie dumny :lol:

Ilu piłkarzy w historii strzeliło w jednym emczu 4 gole Realowi ? wie ktoś ? Co robili ci piłkarze na boisku ? ROnaldo, Roberto Carlos, Beckham ? Casillas ? co oni tam robili ? grali w piłkę, czy tylko z niedowierzaniem głowami kręcili ?
To co obrona robiła to ogólnie jest jakiś mecz do księgi Guinessa, Pavon pieknie podał bodajże do Milito przy 5 bramce :lol:
Gol Ewerthona na 6:1 - to jakby powiedział Maciej Kozłowski - stadiony swiata, czyli w tamim żargonie piłkarskim "piękna bramka"

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adekk » 09 lut 2006, 12:48

A czy przez całkowity przypadek, przez zwykłe zrządzenie losu tenże Milito nie uzyskał ostatnio hiszp. obywatelstwa?? :> jezeli nie to bije się w pierś i mogę to wytłumaczyc tylko swoją wczorajszą eskapadą pt. "Napoje świata" :oops: ale jeżeli ma, to w takim razie, nie wiem jak dla Was, ale dla mnie jest to równoznaczne z bycia ~ "rodakiem"..i rozumiem, że jest to tak duża przenośnia, że po prostu nie wszytkich będzie stać na to, żeby ją odpowienio zrozumieć, ale...to już jest od tej chwili problem tej części ogółu...bo dla mnie to jest EOT..jeżeli ktoś by chciał o tym ze mną podyskutować, to zapraszam na gg albo na priva...dziękuje za uwagę..
yazid^ pisze:Tylko zauważ, że większość idiotycznych artykułów w stylu Ibrahimovic, Adriano i Ronaldinho w Realu jest autorstwa tego właśnie pana
I mam rozumieć, że przez tą większość zaczniemy teraz wszytko generalizować??...będziemy podawać tylko głównego bohatera tej opowiastki, a tych 'twórczość' tych anonimowych podciągać pod Towarzysza R.?? też tak można...podobnie jak u góry...chcesz pogadać, to zapraszam na gg albo na privy... bo spychamy w tym momencie sprawy ważniejsze (porażka Realu) na drugi plan....a po co?? :lol:
Pozdrawiam...

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 09 lut 2006, 12:52

To ty generalizujesz twierdząc, że "AS" jest szmatławcem (może nie dosłownie, ale o to Ci przecież chodzi) patrząc przez pryzmat właśnie artykułów Roncero. I to co napisałeś:
mam rozumieć, że przez tą większość zaczniemy teraz wszytko generalizować??...będziemy podawać tylko głównego bohatera tej opowiastki, a tych 'twórczość' tych anonimowych podciągać pod Towarzysza R.??
kłóci się z tym, co mówiłeś wcześniej :roll:

Dobra, koniec offtopu :] Mam jeszcze tylko jedną dobrą wiadomość - we wczorajszym meczu kontuzji doznał Helguera i jest szansa, że nie wystąpi z Bilbao :P

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 09 lut 2006, 15:01

Dobra mialem powody do napinki teraz pora na racjonalna dyskusje.

HB pisze:czyje to slowa?
Moje prawdopodobnie, i nie mam zamiaru odwolywac ich, przegralismy. Ale mentalnosc zwyciezcow miec musimy. Bez tego dalej bedziemy przegrywac.
HB pisze:ah ten wspanialy drybling robinho vel 'nowy pele'

Widziales wczoraj w ogole mecz
HB pisze:ten sergio 'lepszy od oleguera' ramos
Widziales jak grali ci dwaj :/

Nie badz smieszny i nie oceniaj jezeli nie widziales ich na oczy.
HB pisze:ten najwiekszy ze wszystkich napastnikow ronaldo.

Zaprzeczysz? :> Jego wielkosc to juz przeszlosc ale troche nie badz zalosny.
HB pisze:ale watpie by z kazdym trenerem tylu fuksa przychodzilo.

Jednak jestes zalosny :/ Uwazasz ze styl gry ktory prezentujemy teraz jest na poziomie tego, co bylo widoczne na poczatku kadencji De Luxe :/ Jezeli tak to nie mam wiecej pytan :/
kurczakov pisze:Ramos cos sie stara ale z ta forma obrony za duzo nie zrobi

Z tym ze on jako jedyny obok Cicinho jest "obronca" Realu obecnie. Mimo tak fatalnej postawy zespolu wczoraj, on zagral solidnie i poprawnie.
kurczakov pisze:Gravesen
kurczakov pisze:Becks
Obydwaj to zenada, Becks bez wsparcia Cicinho jest zerem. Jego rzuty wolne i niepelnosprawne wrzutki z prawej strony tez nie sa niczym dobrym i co gorsza pozytecznym :/
kurczakov pisze:Robinho
kurczakov pisze:Guti
Coz oni obok Ramosa byli najlepszymi zawodnikami na boisku ze strony Realu, widac u nich dobra forme, jednak co mozna zrobic we 2 czy 3 przeciwko calej druzynie.
kurczakov pisze:Baptista
Powiedzialbym twardo ale bede bardziej delikatny. Ten zawodnik od kilkunastu spotkan i u 2 roznych trenerow nie odnalazl w Realu swojego miejsca na boisku. Co z tego do cholery ze wczoraj strzelil jak przez niego poszly 2 kontry czy 3 po ktorych stracilismy bramke :/ Blakal sie, wiercil jak bąk w majtkach. Bestia? Jaka bestia, on jest po prostu zenujacy :/
kurczakov pisze:Ronaldo
Tyle co on mial strat nie powinien miec na pewno a ze mial i nie oddal strzalu na bramke rywali pokazuje jak w slabej jest formie. Szczerze i bez ceregieli napisze ze jego czas rowniez sie skonczyl, Realu obecnie nie potrzeba napastnika ze szpicy, potrzeba jakiegos ktory bedzie sie wracal i gral pilko jak ...
kurczakov pisze:D. Milito
ktory pokazal jak zlym czynem by pominiecie jego zakupu :/ Teraz trzeba albo wytresowac porzadnie Soldado i Cassano albo szukac kolejnego napastnika tego pokroju.
kurczakov pisze:Real dobrze nie zagral. Zaragoza w kazdym elemencie gry od Realu byla lepsza.

Ehh, najsmieszniejsze jest to ze Real byl caly czas w posiadaniu pilki, probowal tworzyc cos z czego bylby gol, a wszystko bramki padaly po kontrach i bledach obroncow. Wrocilo to co bylo za Luxemburgo w tym meczu.
Krzysztof Jarzyna pisze:I w ogole po co zmienal sklad.

Dokladnie, niby mial dac odpaczac kilku zawodnikom, ale po co? Skoro CdelR bylo jedynym trofeum ktore moglo byc z zasiegu reki :/ Nie potrzebnie gral Salgado, Becks, Bestia, Ivan :/ Brakowalo Cicinho, szkoda ze Diogo oraz Soldado nie dostali swojej szansy :/
welcome pisze:Czyżby?
Mówiłem, pisałem, ale niektorzy fani sa zaslepieni i juz wierzyli w wielkie odrodzenie i seriw 40 zwyciestw z rzedu... Tylko kto jmiał sie odrodzić? Beckham? Real, owszem, strzela bramki, ale słabym lub przecietnym (poziom hiszpanski) druzynom, jak trafili na cos lepszego , np. Celte czy nawet Betis na wyjeżdzie to w zasadzie nie istnieli na boisku. Dzis juz nie mieli tyle szczęscia i pomocy od sedziów i dostali zasłuzone baty. Dlaczego? Bo są przecietni. Robinho jest taki jaki jest, każdy widzi, macha nogi ale tylko przy obrońcach Cadizu i to tylko na SB, kazdy porzadniejszy obronca daje mu lekcje futbolu. Jak to jest z ta aklimatyzacją w końcu?
Pa, spotkamy sie w finale.
Robinho akurat wczoraj w krecal w glebe samego milito. 40 zwyciestw z rzedu :/ Zalosne. A tak poza tym zapomniales chyba troche ze sklad Realu sie troche odmienia.
HB pisze:dobrze, ze wam ktos przypomnial miejsce w szeregu, bo po tych seriach fuksow za bardzo sie wychylaliscie. wracac do nory!

Napinaj, ale zachowaj troche godnosci i kultury :/
Niggaz pisze:Copa Del Rey to była ostatnia szansa.

Nie wszystko stracone.
Niggaz pisze:nie ma mowy o żadnej stabilizacji

Tylko takie male ale, nie gralismy skladem ktory wygral 8 spotkan z rzedu :/
Tomusmc pisze:W większości postów widziałem, że Cicinho nie grał, ale mniejsza z tym bo na początku się pogubiłem więc jak to jest?

Jeszcze chciałem powiedzieć o dziwnych tłumaczeniach kibiców Galacticos, którzy pisali, że widać brak Cicinho Przeciez on gra praktycznie od stycznia bez niego też potrafiliście wygrać, a teraz takie głupie tlumaczenie jest. Poprostu Real był słabszy i nie grał w typowo rezerwowym składzie. Wiadomo, że dobra passa kiedyś się kończy, ale w taki sposób?

Powiem ci jakie ja mam zdanie na ten temat. Cicinho gra od stycznia, Salgado od grudnia leczyl kontuzje, to byl jego pierwszy mecz po niej, widzisz piersza roznice? Cicinho i Becks to znacznie lepsza para niz Salgado i Anglik, widzisz druga? Cicinho wrzuca w pole karne, drybluje, odbiera pilki, Salgado stoi i sie patrzy, badz biegnie za strzelcem bramki ostatnimi czasu, widzisz kolejna roznice? Jak tak to chyba starczy :D
j1mmy pisze:przyjada zabunkruja sie i sie skonczy 1:0 dla realu i po copa del ray

Niech sie bunkruje, ale ze ja jestem znany ze swojego hura madryckiego optymizmu, wierze w cud.


hala madrid


ps. zaraz dalsza czesc posta ...
yazid^ pisze:którym nie chce się ani biegać

Nie generalizuj, patrzac na przebieg meczu, Guti, Ramos, Robinho i lol Baptista duzo biegali i walczyli, z tymze ten ostatni sie blakal. Trzej pierwsi jako jedyni grali w pilke. Pozniej gdy wszedl Zizou i Antonio tez pokazali wiecej przez kilkanascie minut niz niektorzy przez caly mecz :evil:
adekk pisze:pewne jest to, że już nikt nie wierzy w awans,

Pewne tak ze pewne :lol: 8) :wink:
adekk pisze: Lopez "mistrz taktyki" Caro z pomocą Boga i Partii jeszcze jakoś zmobilizuje swoich graczy
A kto nazywal go niby mistrzem taktyki i trenerem wybitnym? Nie potrzebna to i nieuzasadniona zlosliwosc z twojej strony. Caro, jest trenerem dobrym, trenerem z Realowska dusza i moze on w Madrycie jeszcze wiele zrobic dobrego.
fieldy pisze:ROnaldo, Roberto Carlos, Beckham ?

Becks, motal sie, podawal do nieswoich, napieprzal po trybunach.
Ronaldo, stal i patrzal jak sie pilka koluje po murawie.
Carlos, sie smial jak nam bramke strzelili, chyba go ktos przekupil albo sie zacpal.
yazid^ pisze:Helguera i jest szansa, że nie wystąpi z Bilbao

Choc jakis pozytyw. Kontuzja wyjasnia dlaczego go zdjal, szkoda tylko ze przez kontuzje go zdjal :/



Prosze jesze o polaczenie postow, bo cos sie ryplo i nie moge tego zrobic.

Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 09 lut 2006, 15:28

Smithu pisze:Tylko takie male ale, nie gralismy skladem ktory wygral 8 spotkan z rzedu
a ile było zmian?? 2 - 3?? sam mówiłes że 3 ludzi meczu nei wygra, tak samo 6, po prostu real był słabszy i tyle, dostali baty, zostali sprowadzeni na ziemie bo już mysleli co to nie oni, nawet najlepszym składem by tego nie wygrali, jestem tego pewien.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 09 lut 2006, 15:32

Smithu pisze:Tylko takie male ale, nie gralismy skladem ktory wygral 8 spotkan z rzedu
Casillas - Salgado, Helguera, Ramos, R.Carlos - Gravesen, Guti, Baptista, Beckham, Robinho - Ronaldo
Zły skład? Może tak jak Roncero napisz, że to rezerwy :wink: Zidane wszedł w drugiej połowie i nie zdołał niczego zmienić. Cicinho z kolei nie jest takim bogiem, aby miał kolosalny wpływ na grę całego zespołu.

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 09 lut 2006, 15:39

Salgado,

Wrocil po kontuyji, porownaj go do Cicinho tak jak ja porownalem dla Tomka :roll:

Helguera,

Po kontuzji, zawalil co nieco :roll:

Gravesen,

Pff, za niego powinien grac Garcia 8)

Baptista,

Zenada juz od dawna 8)

Beckham,

Bez wspolpracy z Cicinho mizernie sie prezentuje.

Ronaldo

Swiezo po kontuzji.

A poza tym ci ktorzy zagrali, nie grali w wiekszosci w 8 wygranych meczach.

Zly sklad :roll:

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 09 lut 2006, 16:17

Smithu,

Robinho - co z tego, że parę razy wkręcił w ziemię Milito? Jego dryblingi nie dawały żadnego pożytku drużynie, zresztą zbyt często upadał na murawę bez powodu, szukając faulu gracza drużyny przeciwnej.

Guti - walki nigdy mu nie można odmówić, ale to nie był turniej bokserski, a mecz, a samą walką spotkań się nie wygrywa. Hiszpan był wczoraj bezproduktywny i jakby z miejsca zatracił to wszystko, czym imponował wcześniej. W dodatku opaska kapitańska do czegoś mobilizuje, ale on nie był w stanie pociągnąć drużyny w trudnych momentach. Pod nieobecność Zizou to on był liderem, ale tylko na papierze :(

Ramos - jak on zagrał poprawnie, to aż boję się pomyśleć co będzie, jak trafi mu się słabszy mecz. Był bardzo niepewny, odbierał mało piłek, a jego wślizgi były dosłownie głupie i nie przypominam sobie, aby w ten sposób zabrał piłkę rywalowi. Ponadto to on gra najlepiej głową w zespole, więc bramkę numer 3 i 4 pośrednio zapisałbym na jego konto, gdyż kto jak kto, ale to on był odpowiedzialny za pilnowanie Milito :roll:

Co do reszty to mniej więcej podzielam twoje zdanie, ale usprawiedliwianie porażki brakiem raptem dwóch piłkarzy jest niedorzeczne. Owszem, gdyby wystąpili od początku to może mecz potoczyłby się inaczej, co nie zmienia faktu, że cała drużyna zagrała fatalnie i nie widzę żadnych szans na awans. Chyba, że Saragossa się przed nami położy na Santiago Bernabeu, a nasi 'galaktyczni' wydobędą z siebie to co mają najlepsze, co i tak nie zapewnia nam z góry awansu :|
Ostatnio zmieniony 09 lut 2006, 16:25 przez yazid^, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Roodeck
Skład C
Skład C
Posty: 65
Rejestracja: 02 sie 2004, 10:25
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Roodeck » 09 lut 2006, 16:23

Taa Ramos zagrał dobrze. Szczególnie jak sygnalizował spalonego przy wrzucie z autu (drugi gol) :boruta:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”