Tour De France - Strona 42

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26836
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6701

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 06 lip 2023, 9:44

Z tym co wczoraj pokazał Duńczyk to by nawet Armstrong miał problem. Ogólnie zaczyna to przypominać rywalizację Amerykanina z Ullrichem - z dużej chmury mały deszcz, plaskacz z lewej, zaraz plaskacz z prawej i tyle na ten rok.

Ale oczywiście to dopiero pierwszy poważny etap, wyścig trwa trzy tygodnie więc jeszcze wiele może się wydarzyć.

Awatar użytkownika
Albion
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 863
Rejestracja: 30 kwie 2023, 11:18
Reputacja: 167
Kibicuję: England

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Albion » 06 lip 2023, 10:13

Boromir pisze:
06 lip 2023, 9:44
Ogólnie zaczyna to przypominać rywalizację Amerykanina z Ullrichem - z dużej chmury mały deszcz, plaskacz z lewej, zaraz plaskacz z prawej i tyle na ten rok.
Może tak się skończyć, zważywszy (i tu kolejne podobieństwo do Lance'a) że Duńczyk koncentruje się wyłącznie na tym jednym wyścigu, a Pogacar kosi mazaki gdzie się da, więc bateria może być niedoładowana.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26836
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6701

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 06 lip 2023, 11:49

Przede wszystkim Pogaczar miał zaburzone przygotowania przez nadgarstek, niby pierdoła ale tego tygodnia, dwóch do optymalnej formy może braknąć. Co i tak mu nic nie da bo te parametry które kręci Jonas to i tak za wysoko nawet dla takiego talentu jak Słoweniec.

Piszesz że kosi mazaki gdzie się da, tu pełna zgoda że mógłby się raz a dobrze przygotować na lipiec a nie próbować w marcu na San - Remo. Mam jednak wrażenie że te zachcianki przy klasykach to była najlepsza rzecz jaką w życiu wybrał bo może się okazać że Duńczyk zabetonuje Tour na lata więc Tadej koniec końców tak czy siak musiałby się przestawić.

Inna sprawa że on wcześnie zaczął i równie szybko może się skończyć bo eksploatuje organizm ogromnie. Pogaczar ma 24 lata i to jego trzeci sezon w top formie. Vingegaard ma dwa lata więcej i tak naprawdę dopiero w zeszłym sezonie wyskoczył jako mutant.

Awatar użytkownika
yedraz
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5750
Rejestracja: 05 cze 2018, 16:36
Reputacja: 1132
Kibicuję: Jagiellonia Białystok
Lokalizacja: powiat siemiatycki

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yedraz » 06 lip 2023, 12:08

Ciekawe to ostatnie określenie... :whistle:

Awatar użytkownika
Albion
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 863
Rejestracja: 30 kwie 2023, 11:18
Reputacja: 167
Kibicuję: England

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Albion » 06 lip 2023, 12:26

yedraz pisze:
06 lip 2023, 12:08
Ciekawe to ostatnie określenie... :whistle:
Znajdziesz nawet mocniejsze w internetach. W stosunku zresztą do całej dzisiejszej czołówki, żeby było jasne. Przez tyle lat śledzenia kolarstwa już tak przywykłem, że po prostu nie zwracam uwagi.

Awatar użytkownika
yedraz
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5750
Rejestracja: 05 cze 2018, 16:36
Reputacja: 1132
Kibicuję: Jagiellonia Białystok
Lokalizacja: powiat siemiatycki

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yedraz » 06 lip 2023, 12:32

No właśnie, cała ta zabawa w kotka i myszkę, czyli udawanie że się walczy z dopingiem, psu na budę. :suicide:
I tylko Lance Armstrong został tego ofiarą, a wszyscy niemalże (w czołówce) coś tam biorą?

Awatar użytkownika
Albion
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 863
Rejestracja: 30 kwie 2023, 11:18
Reputacja: 167
Kibicuję: England

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Albion » 06 lip 2023, 12:45

Ta "walka" ma dodatkowo różne konteksty. Znajdź na Twitterze takiego gościa - Antoine Vayer. Żabojad, guru walki z dopingiem, bo (i to oczywiście sukces) to własnie on wyciagnął na światło dzienne słynną aferę dopingową w Festinie w końcu lat 90. Ale jak go poczytasz, to gość ma od długiego już czasu misję walki z kolarzami brytyjskimi i amerykańskimi, a grzechów swoich jakoś nie dostrzega. Gdy mu kiedyś uprzejmie zwróciłem uwagę na Twitterze, odpisał mi tylko, że jestem fucking English. A obecność w Tourze, jako gościa honorowego, skompromitowanego udowodnionym dopingiem Virenque'a kompletnie mu nie przeszkadzała. Tak więc często punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26836
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6701

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 06 lip 2023, 12:58

Żadnych złudzeń Panowie :wink:

Na miejscu Jumbo bym dzisiaj poprawił i ugotował Tadeja na amen bo, mimo wszystko, może się tak zdarzyć że Słoweniec będzie miał lepszą końcówkę Touru niż Jonas. Nie startował w czerwcu a Duńczyk już na Dauphine był mocny.

Ale znając życie to pojadą asekuracyjnie bo przecież trzeba się oszczędzać na 20 etap.

Awatar użytkownika
Sinik1988
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1645
Rejestracja: 21 maja 2011, 15:13
Reputacja: 99

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sinik1988 » 06 lip 2023, 17:00

Zostało nie całe 10 km z dzisiejszego etapu

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26836
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6701

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 06 lip 2023, 17:12

I Kwiato w głównej grupce.

Awatar użytkownika
yedraz
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5750
Rejestracja: 05 cze 2018, 16:36
Reputacja: 1132
Kibicuję: Jagiellonia Białystok
Lokalizacja: powiat siemiatycki

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yedraz » 06 lip 2023, 17:38

O widzę, że szybko "spuchł" Jonas, a miał w tym wyścigu rozdawać karty. :ozob:
I bardzo ładnie pojechał nasz Kwiatkoś, tak długo być w ucieczce, a tuż przed metą jechać razem z Jonasem i Tadejem, to wręcz był zaszczyt. Oczywiście gdy tylko Duńczyk nacisnął mocniej na pedały, Michał który wszak nie jest żadnym specjalistą od jazdy po górach, został momentalnie w tyle. :whistle:
Słoweniec za to zaimponował mi swoją poprawką, momentalnie odjechał od Jonasa i choć ten właśnie po tym etapie został liderem TdF, to wcale nie jest powiedziane, że go wygra i tym razem. A po obecnej formie Tadeja nie widzę żadnego zmęczenia czy słabego przygotowania do wyścigu.

Awatar użytkownika
Albion
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 863
Rejestracja: 30 kwie 2023, 11:18
Reputacja: 167
Kibicuję: England

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Albion » 06 lip 2023, 17:55

Pogacar strikes back. No odpukać, ale taki początek Touru to rarytas i zapowiada się wielki wyścig. Potrzebujemy więcej popcornu.

Mam nadzieję, że w następnym tygodniu Hindley podniesie się po dzisiejszej porażce. Dużej straty przecież nie ma.

Awatar użytkownika
Sinik1988
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1645
Rejestracja: 21 maja 2011, 15:13
Reputacja: 99

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sinik1988 » 06 lip 2023, 22:24

Pogacar dzisiaj pokazał moc,ciekawe jak jutro będzie no i Kwiatkowski próbował ,szkoda że się nie udało

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26836
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6701

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 06 lip 2023, 23:55

No cóż, wg cyferek Pogaczar pojechał dzisiaj najlepszy podjazd w swojej karierze. To wiele tłumaczy. Taktyka Jumbo była dobra, Vingegaard słusznie chciał Słoweńca ugotować tylko nikt nie przewidział, że Tadej z dnia na dzień tak urośnie.

Dobrze się zapowiada ten Tour, mam nadzieję że Jonas trochę się podpali (a wygląda na takiego) i będzie chciał iść z rywalem na wymianę ciosów. A w takich gierkach na krawędzi szaleństwa Pogaczar jest bardzo dobry.

krzysiu
Kapitan
Kapitan
Posty: 2543
Rejestracja: 27 paź 2005, 20:25
Reputacja: 151
Lokalizacja: Turek

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzysiu » 07 lip 2023, 9:58

Chyba dawno albo nigdy od czasow dopingowiczów nie było takich ciekawych etapów na początku bo raczej zawsze były płaskie etapy ;)
bedzie się działo mocno i fajnie ;) Tylko czy Pogaczar da radę sam bo Jumbo ma więcej i lepszych pomocników?
Pogaczar jest raczej lepszy ze zrywu więc tak zawsze przegra Dunczyk

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”