Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post autor: yazid^ » 19 lut 2006, 13:54

zgaduję że od niedawnego zwyciestwa 4-0 nad Zaragozą
Słabo Ci idzie to zgadywanie...
ale wiedz, że na jesieni tez Realowi nawet niezle szło... Własnie do meczu z Mallorką... Bo potem zaczeły sie schody. I tez slyszalem napinke, że jestescie już mistrzami a Barca spadnie z ligi.
Tak, ale wtedy drużyna nie grała zbyt przekonywująco, przykład wspomniany przez Ciebie mecz z Mallorcą, gdzie z czterech bramek tylko jedna została strzelona z gry, a reszta po stałych fragmentach. I teraz na pewno mamy ciut więcej przesłanek do tego, aby wierzyć w zwycięstwo, niż mialo to miejsce jesienią.
Radze to przemyslec a nie pisac juz o najlepszej druzynie tysiaclecia , swietnym Caro, genialnym Robinho i odrodzeniu sie boskiego Zizu.
Pomijając już drużynę tysiąclecia i genialność Caro, ale dla kibiców Barcelony Robinho zawsze będzie konusem z Brazylii, który macha nogami i się przewraca, a 8 bramek zdobytych w tym roku wzięło się z powietrza i w ogóle one się nie liczą, bo większość na pustą albo w sytuacji sam-na-sam :roll: A co do tego, że Zizou się odradza powoli, to chyba każdy widzi, bo jeszcze z trzy miesiące temu Francuz umierał na boisku po godzinie gry i grał po prostu fatalnie...

Wróć do „Hiszpania”