Exactly. Ja nie mam nic przeciwko socjalowi w kontrolowanych ilościach, ale nie WINCYJ i WINCYJ i dla WSZYSTKICH.
Oczywiście, że większość tych którzy głosowali na daną partię, będą beneficjentami obietnic. Inaczej kupowanie głosów by nie miało sensu. Chodziło mi o ogół obywateli. Jesteś wykształconym człowiekiem i wiesz, że obietnice są realizowane bezpośrednio (m.in. podatki) lub pośrednio (m.in. inflacja) z kieszeni obywateli. Ten mechanizm powoduje, że nie cieszę się z realizacji wszystkich obietnic wyborczych.
Ależ ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że Tusk jest kłamcą i manipulantem



