masacra pisze: ↑20 paź 2023, 21:44Nie no, trochę klikbajtowy tytuł
Optymalnym wariantem jest 150-tysięczna armia zawodowa: 30-40 tysięcy obrony terytorialnej, 20-30 tysięcy dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej i zbudowanie kilkusettysięcznej rezerwy - wskazał Siemoniak.
Imo Amerykanie im nie pozwolą na taki rozpierdol w wojsku jaki zrobili dekadę temu. Ale też niczego po za jakimś niezbędnym minimum się po nich nie spodziewam. No i kolejny raz przestawienie wajchy na europejski przemysł zbrojeniowy co niekoniecznie wyjdzie na plus.
Nie jest. Rus jeśli nas zaatakuje to w momencie, kiedy USA będą zajęte na Tajwanie. Komponent lądowy będziemy musieli wystawić my - prawdopodobnie 1 na 1 z rus. I na taki wariant trzeba się szykować. Jeśli nie - od razu wywieśmy białą flagę. Serio. Unikniemy losu Powstania Warszawskiego czy tego, co się dzieje obecnie na UA. Albo szykujemy się do wojny na poważnie, albo kładziemy uszy po sobie i jesteśmy przedmiotem a nie podmiotem. Tak to działa.



